Kategorie
Dziecko Naturalne rodzicielstwo/ Slow Parenting

10 mitów na temat złości, w które nadal wierzymy

Zweryfikujmy wspólnie powszechnie panujące mity na temat złości, które nie służą ani nam, ani naszym dzieciom, i pożegnajmy je na zawsze.

Mit nr 1 – złość jest zła i krzywdząca

Nie jest! Złość po prostu istnieje i będzie istnieć. Krzywdzące może być to, co z nią zrobimy. Zarówno dla nas samych – kiedy np. upychamy ją wewnątrz, bo nie pozwalamy sobie jej wyrazić, jak i dla innych – kiedy choćby zrzucamy na nich odpowiedzialność za to, że się złościmy.

Mit nr 2 – złość niszczy relacje z innymi

Wprost przeciwnie – dzięki dawaniu przestrzeni swojej i czyjejś złości możemy nauczyć się rozpoznawać własne granice, a także respektować granice innych ludzi. A to bardzo służy zdrowym relacjom.

Seria Rodzicielska

Uwaga! Złość

 Poznaj sposoby życia ze złością, która nie rani ani nie krzywdzi, za to prowadzi do lepszego zrozumienia naszych dzieci i nas samych. 

Mit nr 3 – nie wolno (nie powinno) się złościć

Jak najbardziej wolno! Nasze dzieci nie uczą się kompetencji społecznych poprzez mówienie im, co powinny, a czego nie powinny, i opowiadanie, jak mają to robić. One uczą się głównie przez obserwację oraz kontakt z nami. Jeśli pozwolimy sobie na złoszczenie się, one także będą mogły się złościć. A to jest po prostu bezcenne dla ich rozwoju, dla zdobywania autonomii i budowania zdrowego poczucia własnej wartości.

Mit nr 4 – dobrzy rodzice się nie złoszczą

Nieprawda: złoszczą się wszyscy. Pojawienie się złości to proces fizjologiczny i niezależny od woli. Niekiedy odnosimy wrażenie, że się nie złościmy, ale nasze dzieci mają na ten temat odmienne zdanie. „Pewne duńskie badanie przeprowadzone w czterech przedszkolach pokazało, że większość dzieci czuje się krytykowana i ganiona przez 80% czasu, który spędzają z dorosłymi, podczas gdy dorośli oceniali ten czas na 20%. Ta różnica bierze się stąd, że dorośli uważają swoje zachowanie za agresywne tylko wtedy, gdy idzie w parze z podnoszeniem głosu lub agresywną gestykulacją i postawa”. Złościmy się wszyscy, nie zawsze świadomie.

Mit nr 5 – grzeczne dzieci się nie złoszczą

Wszystkie dzieci się złoszczą. Nie wszystkie jednak mają to szczęście, że mogą swoją złość wyrazić i przy wsparciu rodziców nauczyć się zarządzać sobą, gdy się pojawi. Nauka zdrowego i konstruktywnego złoszczenia to proces, który trwa całe dzieciństwo i wiek nastoletni. Z każdym etapem rozwoju dziecko nabiera nowych kompetencji, ale ten proces po prostu trwa długo.

Mit nr 6 – złoszczenie się to krzyczenie

Nie tylko. W zależności od tego, co było nam wolno w dzieciństwie, złoszczenie się może przybierać najróżniejsze formy – od sączenia jadu miłym tonem, po gubienie kluczyków od samochodu i spóźnianie się na spotkania.

Mit nr 7 – złoszczące się dziecko musi znać granice

Złoszczące się dziecko uczy się granic – własnych i cudzych. A to proces, który wymaga czasu, cierpliwości i serca.

Mit nr 8 – każda agresja jest zła i należy ją tępić

Gryzienie, kopanie, bicie, dokuczanie, czyli zachowania powszechnie uważane za agresywne, są dziecięcymi sposobami na uzyskanie czegoś ważnego – być może akceptacji, być może szacunku, być może uwagi. Zanim zaczniemy je tępić, warto sprawdzić, co się pod nimi kryje i czy możemy jakoś wesprzeć agresora. Warto również pamiętać, że kiedy zdarzają się po raz pierwszy, dziecko nie jest świadome, co zrobiło i że to np. drugą osobę boli. Agresywne zachowania dzieci są normą, a naszym zadaniem, jako rodziców, jest wspieranie młodych ludzi w uczeniu się skutków takich zachowań i odkrywaniu czym tę agresję można zastąpić.

Mit nr 9 – wyrażanie złości jest raniące

Jeśli jesteśmy świadomi własnych intencji przy wyrażaniu złości (bo przecież co innego nakrzyczeć na kogoś, by rozładować wewnętrzne napięcie, a co innego zrobić to w celu bycia usłyszanym) i poznamy zasady empatycznej komunikacji, mamy duże szanse, że nikogo nie zranimy, a także pomoże nam to tworzyć relacje, które biorą pod uwagę i kogoś, i nas.

Jak zrozumieć się w rodzinie
Być razem

Złość w związku

Mit nr 10 – inni ludzie są winni temu, że się złościmy

To chyba najpowszechniejszy mit na temat złości, jaki znam. A jednak prawda jest zgoła odmienna – autorami naszej złości jesteśmy my sami. Oczywiście życie i inni ludzie dostarczają niemało powodów, bodźców i okazji, aby pojawiła się w nas złość.

Ta jednak rodzi się dlatego, że własny dobrostan jest naruszony.

I to my wybieramy, co z naszą złością zrobimy.

Zdrowe złoszczenie się to kompetencja, którą można praktykować – w każdym wieku i bez ograniczeń. Jak to robić:

Dzięki świadomości – przez uświadamianie sobie, że złość się pojawiła lub mogła pojawić („Zezłościło mnie to!”).

Dzięki czuciu – przez pozostawanie w fizycznym kontakcie ze złością („Czuję ściśnięte gardło i zwarte pośladki, jest mi gorąco, zaciskam pięści…”).

Dzięki wyrażaniu własnych myśli, które ma zdolność osła- biania ładunku złości – przez nazywanie tego, co nas zezłościło (czyli bodźca, najczęściej związanego z jakąś trudną sytuacją, czyimś zachowaniem, myślami zapalnikami) oraz odnajdywanie i nazywanie naszych naruszonych wartości czy potrzeb, które domagają się uszanowania, spełnienia.

Życzę wam wiele radości i satysfakcji z odkrywania zdrowej złości dla was i waszej rodziny – wierzę, że dzięki niej relacje staną się bardziej autentyczne, szczere, żywsze, a co za tym idzie – bliższe!

Tekst jest fragmentem książki Uwaga! Złość Ewy Tyralik, wydawnictwo Natuli

Autor/ka: NATULI dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne


Bestsellery księgarni Natuli.pl

Pierwszy osadzony w polskich realiach przewodnik dla rodziców małych dzieci.

Ta prosta, rytmiczna książeczka to wspaniałe zaproszenie do zabawy i czułego, bliskiego kontaktu.

Jak się kochać?
Komunikacja, bliskość, intymność

Tematy, którymi się zajmujemy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *