Bestseller "Rozwój seksualny dzieci" - dziś 30% RATATU
| Bliskość jest ważnym elementem kształtującym osobowość dziecka

Bliskość jest ważnym elementem kształtującym osobowość dziecka

Warunek “wystarczająco dobrej rodziny” nie wydaje się zbyt wygórowany. A jednak w naszym społeczeństwie nie brakuje ludzi, którzy w dzieciństwie doświadczyli jakiegoś rodzaju deprywacji podstawowych potrzeb, przez co całe ich życie jest obarczone piętnem deficytu lub też (mniej lub bardziej udanych) prób jego wyrównania.

Deficyty – co to takiego?

Deficyty, czyli braki, jakich doświadczyliśmy w dzieciństwie. Deficyt, o dziwo, nie posiada jednorodnej definicji we współczesnej psychologii i psychiatrii. Proponuję zatem posłużyć się rozumieniem Freda Pine’a (1): “aby rozwój dziecka przebiegał prawidłowo, jego najbliższe otoczenie musi być wystarczająco wspierające”.

Wystarczająco wspierająca rodzina to taka, w której rodzice:

  • odpowiadają na bieżąco na potrzeby dziecka (są responsywni),
  • potrafią kontrolować własne wzorce zachowań (nie są reaktywni),
  • dają poczucie bezpieczeństwa (stanowią główną figurę przywiązania dziecka),
  • nie koncentrują się na dziecku (szanują granice dziecka),
  • od samego początku wprowadzają dziecko do grupy (zapewniają mu potrzebne doświadczenia),
  • pamiętają o własnych potrzebach i granicach (dbają o zasoby psychiczne rodziny).

W takich warunkach rozwój dziecka przebiega harmonijnie, a jego predyspozycje mają szansę się rozwinąć.

Deficyty w zaburzonym kontinuum

Jean Liedloff, autorka przełomowej książki W głębi kontinuum (2), zdaje się upatrywać przyczyn wszelkich nałogów, zbrodni, wojen i konfliktów w jednym tylko deficycie niemowlęcym: deprywacji potrzeby doświadczeń zaznawanych w ramionach matki. W zaniechaniu noszenia widzi zerwanie kontinuum, oderwanie niemowlęcia od nurtu codziennego życia, któremu powinno towarzyszyć w ramionach opiekuna od samego początku.

Ponieważ każda jednostka dąży do pełni swego rozwoju, człowiek, który w niemowlęctwie nie zaznał przebywania w bliskiej relacji z opiekunem, będzie starał się tę brakującą część doświadczenia uzupełnić, co wpłynie na jego osobowość i sposób życia.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
W głębi kontinuum

"W głębi kontinuum" to książka, dzięki której zaczniesz podążać za instynktem i uświadomisz sobie, że bliskość jest fundamentalną potrzebą każdego dziecka. Jean Liedloff udowadnia nam, że sposób, w jaki traktujemy najmłodszych, ma niebagatelny wpływ nie tylko na ich dalsze życie, ale także na funkcjonowanie całych społeczeństw.

Zobacz więcej

Liedloff wyróżnia następujące typy osobowości, które uległy deprywacji:

  • Casanova – ciągle poszukuje przygód miłosnych, szukając ukojenia w ramionach kobiet (lub mężczyzn) innych niż matka;
  • Niechluj – swoim zachowaniem ciągle przyzywa opiekuna, chce, aby się nim zająć tak jak niemowlęciem;
  • Męczennik – odwołuje się do własnych wyrzutów sumienia;
  • Aktor – próbuje ciągle udowadniać, że, podobnie jak dziecko, jest ciągle ośrodkiem uwagi;
  • Kompulsywny akademik – poprzez zaliczanie kolejnych kursów i zdobywanie certyfikatów próbuje udowodnić światu swoją wartość;
  • Poszukiwacz przygód – żyje złudzeniem, że nowe miejsce będzie tą poszukiwaną Arkadią;
  • Przestępcy – przejawiają brak gotowości do odgrywania roli dorosłego;
  • Choroby fizyczne – stanowią próbę przywrócenia równowagi organizmu poprzez np. uzyskanie opieki (domowej lub medycznej).
  • Uzależnienia – najbardziej powszechny i zarazem najbardziej bezpośredni rodzaj deprywacji. Wyraża wprost potrzebę znalezienia się znów w ramionach matki.

Wszystkie te cechy osobowości mają swoje źródło w deficycie. Stanowią objaw jakiegoś braku.

Noszenie jest ważnym elementem formującym osobowość dziecka

Liedloff za szczególnie formacyjną uważa sytuację, w której w niemowlęctwie coś nam groziło, ale my przebywaliśmy bezpiecznie w ramionach opiekuna. Takim “groźnym” wydarzeniem mogło być na przykład szczekanie psa albo niespodziewane otwarcie drzwi. Jeśli zaznaliśmy wówczas kojącej obecności, jeśli towarzyszyła nam ona przez większość dzieciństwa, nie doświadczymy deprywacji w życiu dorosłym. W przeciwnym razie będziemy poszukiwać zaspokojenia, a to z kolei może wpływać na to, kim jesteśmy lub jak wygląda nasze życie. Należy jednak pamiętać, że Jean Liedloff nie posiadała narzędzi, pozwalającej jej na ocenę całości społeczeństwa.

Dziś już wiemy, w dużej mierze dzięki psychologii SELF Heinza Kohuta, że na przeżywanie deficytów w dorosłości ma wpływ szereg niemowlęcych doświadczeń. Według Kohuta jest to przede wszystkim niezaspokojenie dwóch podstawowych potrzeb niemowlęcia: pełnego akceptacji reagowania (responsywnego rodzica) i silnego, dającego poczucie bezpieczeństwa i tożsamości opiekuna (przewodnika stada). Zbiega się to z myślą Liedloff oraz psychologią więzi, w której podkreśla się istotność  wytworzenia przywiązania pomiędzy rodzicem a dzieckiem (kluczowe jest tutaj ok. 20 pierwszych miesięcy życia).

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
“Noszenie dzieci”

“Noszone dzieci płaczą mniej”.Książka o tym, że noszenie dzieci naprawdę rozwiązuje codzienne problemy rodzicielskie.  

Zobacz więcej

Bliska więź z dzieckiem nie tylko zapewnia mu poczucie bezpieczeństwa i bycia “zaopiekowanym”, ale również ułatwia rodzicielstwo. Reagując adekwatnie na potrzeby dziecka (poprzez ich zaspokajanie), otrzymujemy od dziecka pozytywny feedback, co z kolei sprawia, że czujemy się kompetentni, a więc jeszcze lepiej reagujemy na sygnalizowane potrzeby dziecka.

Zaś samo noszenie bynajmniej nie jest jedynym sposobem na nawiązanie bliskości z dzieckiem, choć – ze względu na powszechną dostępność – wydaje się najłatwiejsze. Mało tego, dziecko może doświadczać dotyku podczas noszenia w chuście, ale wcale nie czerpać z jego zasobów. Tak się dzieje, gdy np. noszenie zastępuje jakąkolwiek inną pielęgnację, gdy rodzic nie jest do noszenia przekonany, robi to niechętnie, usztywnia się, narzeka na ciężar lub niewygodę.

Przejawianie się deficytów u niemowląt

O ile psychoterapeuta jest w stanie rozpoznać deficytowe przejawy zachowania dorosłych, o tyle dostrzeżenie deficytów u niemowląt jest już bardzo trudne. A dostrzeżone właśnie w okresie niemowlęctwa, są zazwyczaj łatwe do zaspokojenia!

Najbardziej rozpowszechnionym rodzajem deficytu jest niezaspokojenie potrzeby bliskości i dotyku, które stanowią jedną z podstawowych potrzeb niemowlęcia. Dzieci potrzebują dotyku bardziej niż nam się wydaje! One się dotykiem karmią (całkiem dosłownie, gdyż u kangurowanych noworodków zaobserwowano większe przyrosty wagi niż u tych, które leżały samotnie w łóżeczku).

Dziecko po raz pierwszy wykorzystuje zmysł dotyku podczas przechodzenia przez kanał rodny. Robi to na “pełnej pompie”, w pełni swojej aktywności, wykonując w kanale ruch obrotowy, który dociska stawy, zapewniając dziecku wspaniałe czucie głębokie. Z całego ciała i głowy płyną do mózgu rodzącego się dziecka sensacyjne wiadomości: oto przychodzisz na świat! Poczuj to! 

Dzieci urodzone poprzez cesarskie cięcie i te po porodach indukowanych zazwyczaj były swoim porodem zaskoczone, często w trakcie bezpiecznego snu w łonie. Nie miały okazji w pełni świadomie, używszy wszystkich swoich sensorycznych i biochemicznych mechanizmów, przeciskać się przez przygotowane do tego procesu łono matki. Jeśli im tego nie zrekompensujemy, będą to odczuwały jako deficyt – aż do późnej starości. Ów deficyt może się przejawiać w ssaniu kciuka – dzieci stymulują wówczas przysadkę mózgową (refleks przysadki znajdujący się w opuszkach palców jest znany  osteopatom). Podczas paroksyzmów płaczu zdarza się, że uderzają główką np. o poduszkę – próbują wprawiać w ruch płyn mózgowy. Wyginają się w łuk i prężą. To wszystko są niemowlęce metody autoterapii – dziecko w ten sposób reaguje na potrzeby swojego ciała.

Czy noszenie może być terapią?

Dotyk to pierwsza i najważniejsza terapia, którą może niemowlęciu zapewnić rodzic. Ów dotyk powinien być odpowiednio mocny, pewny, powodujący nacisk. To między innymi dlatego noszenie w chuście pomaga na wiele rozwojowych problemów.

W chuście dochodzi do tak potrzebnej dziecku kompresji:

  • dociskane są stawy. (Nie bójmy się dociągać chusty!),
  • dzięki dynamice noszenia poprawia się ukrwienie,
  • stabilizuje się ciało niemowlęcia,
  • ruchy kompensacyjne, czyli mikroporuszenia, jakie dziecko wykonuje podczas noszenia, wpływają na rozbudowę masy mięśniowej,
  • dzięki pionowej pozycji oraz ułożeniu na ciele opiekuna, nieustannie jest pobudzane czucie głębokie – dziecko nadrabia zaległości,
  • odczucia z ciała “organizują się” w procesie integracji sensorycznej.

Terapia dorosłych

“Poznać swoje deficyty, to wkroczyć na ścieżkę samorozwoju” – twierdzi Wojciech Eichelberger. Warto zająć się własnymi deficytami, gdyż jako rodzice przekazujemy naszym dzieciom wzorce zachowań. Robimy to nieświadomie i zupełnie mimowolnie. Wzorzec zawsze jest pewnym działaniem na skróty, bez zaangażowania racjonalnego myślenia. Korzystnie dla dziecka, jeśli wzorzec jest pozytywny.

Rodzicielstwo często konfrontuje nas z doświadczeniami z naszego własnego dzieciństwa. I choć większość z nas, dorosłych doskonale opanowała umiejętność racjonalizowania trudnych doświadczeń z przeszłości, nasze ciało pamięta i domaga się pomocy. Warto zatroszczyć się o siebie; właściwie od tego warto rozpocząć rodzicielstwo. Bo rodzic, który potrafi troszczyć się o siebie, daje dzieciom nieoceniony prezent: będą mogły czerpać z odnawialnych zasobów jego energii życiowej.

Istnieje kilka dróg “uleczenia” braków z dzieciństwa – czasem niezbędna jest psychoterapia, w innym przypadku wystarczy wspierająca obecność dojrzałej emocjonalnie, bliskiej osoby. Albo mądre przewodnictwo na ścieżce samorozwoju, który dostarczy nam narzędzi niezbędnych, by przemodelować nasze dorosłe już życie.

Bibliografia:
(1) Fred Pine, Diversity and directions in psychoanalytic technique, Yale 2003;

(2) Jean Liedloff , W głębi kontinuum, Warszawa 2010

 


Marta Szperlich-Kosmala

(aka Boska Nioska). Doradczyni noszenia, autorka książki „Noszenie dzieci” w Wydawnictwie Natuli. Propaguje noszenie jako sposób pielęgnacji niemowląt. Pasjonuje ją antropologia i intuicyjne rodzicielstwo w duchu kontinuum. Prowadzi Pracownię Mokosz, wspierającą rodziców na drodze samorozwoju. Mieszka w Górach Świętokrzyskich.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.facebook.com/boskanioska/


Czytaj na dziecisawazne.pl

zdrowie
13 najczęstszych błędów w żywieniu dzieci (i jak ich unikać)

wychowanie
Dlaczego dzieci potrzebują edukacji seksualnej? (według WHO)

wychowanie
Zajęcia dodatkowe – realne potrzeby a wyścig szczurów? Cz. 2

POLECAMY
Camp Mazury! – wakacje bez tabletu w najbardziej zielonym rejonie Polski

wychowanie
Zajęcia dodatkowe – realne potrzeby a wyścig szczurów? Cz. 1

edukacja alternatywna
Jak skutecznie nauczyć się języka obcego? Jedynie we współpracy ze swoim mózgiem!

wychowanie
Dlaczego dzieci dotykają miejsc intymnych i pokazują je innym?

wychowanie
Co to znaczy akceptować dziecko?

POLECAMY
Dlaczego warto chodzić z dzieckiem na basen?

rodzina
Matko! Bądź dla siebie dobra