Amerykański Departament Zdrowia i Opieki Społecznej donosi, że liczba porodów przez cesarskie cięcie wzrosła aż o 53 procent od 1996 roku. Według Światowej Organizacji Zdrowia, wskaźnik cesarek nie powinien przekraczać 15 proc. wszystkich porodów. Cesarskie cięcie może być potrzebne w sytuacjach, w których pojawiają się różnego rodzaju komplikacje. Jednak problemem jest to, że procedury te są często niewłaściwie stosowane i wykonywane u zdrowych kobiet z niewielkimi powikłaniami, które mogłyby urodzić siłami natury.
Jedne z najczęstszych powikłań wywołanych u matki przez cesarkę to:
- infekcje,
- duża utrata krwi,
- problemy z łożyskiem,
- możliwe powikłania w kolejnych ciążach,
- ból miednicy,
- pęknięcie macicy,
- blokada jelit.
Najczęstsze powikłania wywołane u dzieci przez cesarkę to:
- problemy z oddychaniem,
- trudności z karmieniem piersią,
- cukrzyca,
- astma.
Mimo wielu niekorzystnych konsekwencji, coraz więcej matek świadomie wybiera cesarkę. Dlaczego? Być może boją się bólu, mają złe doświadczenia z poprzedniego, naturalnego porodu – przyczyn może być wiele. Jedną z nich jest także fakt, że ludzie w ogóle są coraz bardziej tolerancyjni wobec wszelkich procedur medycznych. Wiele interwencji, np. znieczulenie podczas porodu, może wywoływać niepożądane skutki, które uniemożliwiają matce rodzenie w komforcie. Jeśli organizm kobiety pod wpływem interwencji medycznych reaguje zbyt wolno, może dojść do niedotlenienia płodu, a co za tym idzie – wzrasta prawdopodobieństwo cesarskiego cięcia. Zamiast stosować taką ingerencję na żądanie pacjentki, lekarze powinni informować kobiety m.in. o powikłaniach, długofalowych problemach, które mogą wystąpić.
Przez lata spadło także zaufanie kobiet do swojego organizmu, jego siły i zdolności. Wciąż mało jest instytucji, osób, które zajmują się edukowaniem kobiet, informowaniem ich i wspieraniem. Wiele przyszłych mam nie ma także dostępu do szkoły rodzenia, ponieważ nie ma takiej w ich miejscowości. Należy wspierać środowiska, które pomogą uczynić poród naturalny jak najbardziej komfortowym, zdrowszym, tańszym.
Jaka jest alternatywa? Zamiast pokładać zaufanie wyłącznie w ingerujących rozwiązaniach współczesnej medycyny, warto wsłuchać się w potrzeby swojego organizmu, skoncentrować się na ciąży, na zdrowej diecie, kondycji fizycznej. Zadbać o to, by czas ciąży poświęcić na budowanie świadomości swojego ciała, umysłu, i zwiększanie wiary matki w naturalne zdolności swojego ciała. Może w tym pomóc na przykład praktyka jogi, wykonywana pod okiem doświadczonego nauczyciela oraz ćwiczenia oddechowe. Te techniki mogą zmniejszyć szanse cesarki i ułatwić udany, intymny, naturalny poród.
Źródło: naturalnews.com
Foto