NOWOŚĆ: Rozwój seksualny dzieci
| Karmienie piersią, cz. 2 – piersi w pierwszych dniach po porodzie. Rozmowa z dr Preeti Agrawal

Karmienie piersią, cz. 2 – piersi w pierwszych dniach po porodzie. Rozmowa z dr Preeti Agrawal

Rozmowa z dr Preeti Agrawal, która pochodzi z Indii – kolebki medycyny naturalnej. Od ponad 20 lat prowadzi praktykę lekarską w Polsce. Jest doktorem nauk medycznych, specjalistą II stopnia ginekologii i położnictwa. Założycielka pierwszego w Polsce ośrodka leczenia integracyjnego Integrative Medical Center we Wrocławiu,oraz prezes fundacji Kobieta i Natura. Od wielu lat leczy i propaguje holistyczne podejście do zdrowia i choroby. Leczy w oparciu o medycynę integracyjną, czyli połączenie medycyny akademickiej z szeroko pojętą medycyną naturalną (ziołolecznictwo, medycyna chińska i ayurvedyjska, suplementacja, odpowiednie zalecenia dietetyczne oraz terapie uzupełniające) oraz psychosomatyką.

karmienie-piersia-agrawal

Iza Czarko-Wasiutycz: Pani doktor, dzisiejszy temat jest chyba najważniejszy po ogólnej opowieści, czym jest karmienie piersią (Karmienie piersią – wielki start). To, jak mama jest przygotowana do karmienia, jaką ma wiedzę na ten temat i jakie dostanie wsparcie w pierwszych godzinach i dniach po porodzie, warunkuje dwie rzeczy. Karmienie piersią z sukcesem i radością oraz głębokość więzi, która zostanie zbudowana między mamą a dzieckiem przez pierwsze miesiące jego życia.

Dr Preeti Agrawal: To prawda. Niezwykle ważna jest jakość pierwszego kontaktu matki z dzieckiem tuż po narodzinach. Ważne są kontakt skóra do skóry i dbanie za wszelką cenę o to, aby nie doszło do rozdzielenia mamy i maluszka. Najlepiej, i już o tym mówiłyśmy, jeśli dziecko zostanie przystawione do piersi w pierwszych 30 minutach po narodzinach. Noworodek przez pierwsze dwie godziny po narodzinach nie śpi i bardzo intensywnie chłonie wszelkie bodźce – to jest najlepszy czas na zbudowanie pierwszej bliskości między nim a mamą. I tak jak już też mówiłam, bardzo ważne jest pierwsze przystawienie do piersi – powinno być prawidłowe, aby dziecko mogło się dobrze przyssać i aby dalsze karmienie było bezbolesne.

I. Cz.-W.: No dobrze, ale wiele kobiet mimo całej wiedzy może nie mieć świadomości, rodząc pierwszy raz, co się z nimi dzieje i dlaczego ich ciało reaguje bolesnością. Można zrobić wszystko wręcz podręcznikowo, a jednak w pierwszych dobach po porodzie występuje dyskomfort, ból i niewiele pokarmu.

Dr P.A.: Jeżeli pojawia się ból w piersiach, to jest to zazwyczaj sygnał zbliżających się problemów. Pierwszym z ich jest nawał pokarmu. Nie chodzi mi o odczuwanie zmian w piersiach w postaci uczucia pełności, powodującego, że piersi są bardziej wrażliwe na dotyk, zwłaszcza między drugim a czwartym dniem po porodzie. Piersi czerwone, gorące, spuchnięte i nadmiernie obrzmiałe nie są w normalnym stanie. Oznacza to zazwyczaj, że dziecko nie było prawidłowo przystawione, lub że nie pozwolono mu ssać wystarczająco często. Bardzo ważne jest reagowanie na takie sytuacje.

I. Cz.-W.: Jakie reakcje? O co dokładnie chodzi?

Dr P.A.: Najważniejsza jest postawa osób pomagających i samej kobiety. Musi ona wiedzieć, że trudna sytuacja potrwa tylko kilka dni i powinna zachować możliwie największy spokój. Warto również pamiętać, że spuchnięty biust nie oznacza od razu zapalenia piersi, które może dawać podobne objawy. Zapalenie rzadko pojawia się w obu piersiach naraz i rzadko w trzeciej lub czwartej dobie po porodzie. Leczenie nawału pokarmu antybiotykami jest nieprawidłowe i może spowodować rozwój stanów grzybiczych brodawek sutkowych, a nawet doprowadzić do zaniku pokarmu.

I. Cz.-W.: Jak więc sobie radzić z nawałem pokarmu?

Dr P.A.: Opisuję to szczegółowo w jednej z moich książek „Odkrywam macierzyństwo”, ale jest kilka najważniejszych zasad. Należy karmić często, zarówno w dzień, jak i w nocy. Ważne jest uciskanie piersi, aby poprawić spływanie mleka. Dzięki temu napięcie piersi nieco się zmniejszy, może nawet doprowadzić do zdecydowanej poprawy. Można przed karmieniem stosować ciepłe okłady, które udrażniają kanaliki mleczne, a po karmieniu zimne kompresy, które powodują zmniejszenie obrzęku. W tym celu bardzo wartościowe są okłady z ugniecionych, zimnych liści zielonej kapusty, które puściły soki. Należy je nakładać po każdym karmieniu i utrzymywać na piersiach aż do zwiędnięcia liści. Można wspomóc się lekami przeciwbólowymi, ale warto wybierać takie z ibuprofenem, który oprócz przeciwbólowego ma także działanie przeciwzapalne. Przyjmowany krótko nie wywrze działań niepożądanych. Jeżeli przy nawale pokarmu kobieta ma problem ze spłaszczonymi brodawkami i stwardniałą otoczką obrzękniętego sutka, powinna przed karmieniem rozmiękczyć brodawkę i otoczkę, wyciskając nieco zgromadzonego mleka. Jeżeli dziecko nadal będzie odmawiało przyssania się, należy odciągnąć pokarm i nakarmić je inną metodą, np. podając pokarm z kieliszka na palcu, zakraplaczem lub małą łyżeczką. Wszystkie te sposoby są dobre.

I. Cz.-W.: A co z bolesnością brodawek sutkowych? Związana jest tylko z nieprawidłowym podawaniem dziecku piersi? Jest przecież zjawiskiem nagminnym. Większość moich znajomych mam na początku karmienia czuła ból.

Dr P.A.: Najważniejsze przyczyny tej bolesności to przedwczesne używanie smoczka, opóźniony początek karmienia, obrzęk piersi i nieprawidłowe przystawienie.

I. Cz.-W.: Czy już nawet jedno podanie butelki w szpitalu, kiedy kobieta nie ma jeszcze wystarczającej ilości pokarmu, może być przyczyną takiego efektu?

Dr P.A.: Noworodek w każdej sekundzie po urodzeniu uczy się tego, co dla niego najwłaściwsze. Każdy smoczek podany mu nawet na chwilę ssie z prawie zamkniętą buzią i tak potem chce też ssać pierś.

I. Cz.-W.: A prawidłowe przyssanie do piersi wymaga otwarcia buzi na tyle, żeby maluszek ogarnął ustami i sutek, i otoczkę. A jakie jeszcze problemy mogą się pojawić w czasie karmienia – nie w pierwszych godzinach, ale trochę później?

Dr P.A.: Może pojawić się wyprysk wokół brodawek, ale to rzeczywiście zazwyczaj później. Wyprysk może być bolesny, ale można go łatwo wyleczyć, nakładając na brodawki po każdym karmieniu niewielkie ilości maści z antybiotykiem przez dzień lub dwa. Kiedy stan zapalny zostanie opanowany, można używać maści lanolinowej. Najlepiej jednak stosować profilaktykę: mówię o jak najrzadszym myciu sutków woda z mydłem i namaczaniu ich.

I. Cz.-W.: A pęcherze na sutkach? Pojawiają się często na końcach brodawek – co wtedy robić?

Dr P.A.: Mogą one pojawić się tuż po rozpoczęciu karmienia, ale też nawet po kilku miesiącach. Najskuteczniejszym sposobem na poradzenie sobie z nimi jest otwarcie ich przez lekarza. Powstają na skutek nieprawidłowego przystawiania dziecka do piersi albo zbyt rzadkiego przystawiania. Po szybkim zareagowaniu problem powinien szybko zostać zażegnany. Generalnie leczenie bólu brodawek z jakiegokolwiek powodu powinno być wspomagane częstym ich wietrzeniem, a w ostateczności lekarz może przepisać maść z antybiotykiem lub środek przeciwbólowy.

I. Cz.-W.: Zapalenie piersi. Już pani powiedziała, że jest czym innym niż nawał pokarmu, ale może dawać podobne objawy.

Dr P.A.: Uściślijmy: zapalenie piersi oznacza bakteryjną infekcję całej piersi lub tylko jej części. Zawsze wiąże się z wystąpieniem bolesnego, twardego, spuchniętego miejsca i często towarzyszy mu gorączka. Zwykle przechodzi w ciągu 24–48 godzin. Jeżeli objawy utrzymują się dłużej niż dwie doby, wskazane jest leczenie antybiotykami. Jeżeli objawy zaczną ustępować w ciągu 48 godzin, kuracja antybiotykami jest zbędna. Najważniejsze jest pozwolenie organizmowi na reakcję samoczynną. Koniecznie należy pamiętać o tym, że twardość piersi ustąpi w ciągu kilku dni, ale zaczerwienienie może się utrzymywać po ustąpieniu temperatury i obrzęku nieco dłużej i jest to naturalny objaw. Bardzo ważne jest to, że infekcja bakteryjna nie przeszkadza w kontynuowaniu karmienia piersią. Wręcz przeciwnie. Infekcja minie znacznie szybciej, jeśli kobieta będzie w trakcie leczenia karmić. Dla dziecka też ma to swoje plusy, ponieważ dzieląc z mamą florę bakteryjną, zdobywa ono dodatkową odporność.

I. Cz.-W.: Co jeszcze może niepokoić karmiącą mamę?

Dr P.A.: Zatkane kanaliki mlekowe mogą dawać podobne objawy jak zapalenie piersi. Mogą być spowodowane za słabym opróżnieniem piersi przez maluszka, dlatego najważniejszą jednocześnie profilaktyką i leczeniem jest dokładne opróżnianie piersi i noszenie odpowiedniej, nieblokującej przepływu mleka bielizny. Należy też pamiętać, że zatkane kanaliki nie oznaczają stanu zapalnego piersi i nie wymagają antybiotykoterapii.

Warto powiedzieć też o ropniu piersi. Jest to wyczuwalne przez skórę zgrubienie wypełnione ropą. Mama z ropniem będzie wyczuwała guzek, który jest wrażliwy na najmniejszy nawet dotyk. Ropień jest zazwyczaj skutkiem nieprawidłowego lub zbyt późnego leczenia stanu zapalnego piersi. Najwłaściwszym sposobem leczenia ropnia jest otwarcie go przez lekarza i jego drenaż, ponieważ same antybiotyki go nie wyleczą. Mama powinna kontynuować karmienie zdrową piersią, a po wyleczeniu chorej kontynuować karmienie właśnie nią.

I. Cz.-W.: Mówiła pani już też o tym, że dla zdrowych piersi, prawidłowego dochodzenia do siebie w połogu i regeneracji organizmu duże znaczenie mają dieta i psychika.

Dr P.A.: Tworzenie zdrowych, szczerych, pełnych odwzajemnionej miłości związków, które nas zaspokajają emocjonalnie, dokonywanie świadomych wyborów w czasie poświęconym rodzinie i jednoczesna troska o siebie samą, w co wliczyć można prawidłową dietę, może bardzo pomóc w utrzymaniu zdrowych piersi. Ograniczenie lub całkowita eliminacja cukru, białej mąki, nadmiaru mięsa, przetworzonego mleka krowiego i eliminacja tłuszczów trans, zawartych np. w margarynie, ma bardzo silny wpływ na stan organizmu i jego powrót do naturalnej homeostazy. Odpowiednia ilość błonnika w diecie oraz wyeliminowanie używek w postaci papierosów i kofeiny także ma zbawienny wpływ na naszą siłę i wychodzenie z każdego kryzysu zdrowotnego. Dlatego w Integrative Medical Center we Wrocławiu, które działa od maja tego roku, każdy pacjent i pacjentka są traktowani całościowo, jako człowiek, a nie organ do wyleczenia.

I. Cz.-W.: Bardzo dziękuję za kolejną rozmowę i zapraszam już dzisiaj na następną, o wyższości mleka mamy nad pokarmem modyfikowanym.

Foto


Iza Czarko-Wasiutycz

Żona, mama piątki dzieci. Dyplomowany terapeuta Ustawień Hellingerowskich i coach rozwoju osobistego. Od 4 lat mieszka pod Wrocławiem. Uczyła się od wielu terapeutów i coachów z Polski i zagranicy. Pasjonatka coachingu holistycznego. Od ponad 10 lat pisze opowiadania dla dzieci i artykuły dla kobiet o naturalnych metodach leczenia i rozwoju. Kocha pracę z ludźmi, towarzyszenie im w stawaniu w pełni swoich sił i możliwości, taniec, żagle na pełnych ciepłych morzach, świetną jakość i pracę z najlepszymi. Na stałe związana z Integrative Medical Center założonym przez dr Preety Agrawal we Wrocławiu.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Dziecko, które wstydzi się swojego ciała

Juul na poniedziałek, cz. 101 – Czy małe dzieci mogą same decydować o tym, kiedy położą się spać?

Empatyczne przedszkole – czy takie istnieje?

Przejdz do: