Kategorie
produkty rzeczy dla dzieci

Kultowe, polskie nosidła Tula noszą w całym świecie

Pierwsze nosidło uszyła im babcia, dla ich własnych dzieci. Zrodzone z uporu, krawieckiego talentu i upodobania do nietuzinkowych barw, szybko stało się obiektem pożądania i inspiracją do tego, by projektowaniem nosideł zająć się bardziej profesjonalnie. Dziś Tula to prężnie działające przedsiębiorstwo, zatrudniające setki osób na całym świecie. Poznajcie Tulę – projekt Uli, której nosidła przytulają dziś dzieci z całego świata.

Pełną ofertę tuli możecie odnaleźć w sklepie natuli.pl: Chusty i nosidełka Tula

Najpierw była pasja do podróżowania i… obserwacji. To z podróży młode małżeństwo przywiozło refleksję na temat tego, że odmienność jest pojęciem względnym, bo w różnych częściach świata może ona oznaczać coś zupełnie innego. Tak było z noszeniem dzieci. Kobiety w Azji i Ameryce Południowej w oczach Uli i jej męża były przeciążone fizyczną pracą, ale jednocześnie – szczęśliwe, bo w każdej czynności towarzyszyło im ich dziecko – zamotane w chuście na plecach.

tula_nosidla_ergonomiczne

W podróży zrodził się pomysł, by ideę noszenia dzieci przywieźć ze sobą do Polski. I choć na rynku już wtedy dostępne były liczne chusty i nosidła, Ula wiedziała, że do ideału wciąż im daleko. Wrodzona wybredność zmusiła ją do tego, by stworzyć coś na własną rękę. To, co miało służyć wyłącznie jej rodzinie, okazało się jednak potrzebą dużo szerszej grupy osób. Z tej potrzeby zrodził się pomysł na Tulę.

tula_toddler_nosidlo

–  Inne nosidła posiadały ogrom zalet, ale też niedociągnięć. My chcieliśmy stworzyć produkt, który połączy wszystkie nasze dobre doświadczenia w noszeniu dzieci i tak pojawił się pomysł, by zaprojektować nosidło, które następnie uszyła nam babcia. Energię, która pojawiła się wokół tego produktu dostrzegliśmy, gdy ludzie o nasze nosidło pytali nas na ulicach. Postanowiliśmy ją wykorzystać i w ciągu kilku miesięcy założyliśmy własną firmę. Taką, która spaja wszystkie nasze ideały w całość – pomaga żyć prosto, w szacunku do innych i do środowiska – wyjaśnia Ula.

tula_chusta_elastyczna

Prawie 200 tysięcy fanów na Faceboku i niecałe 50 tysięcy – na Instagramie to tylko ułamek tego, co po kilku latach działalności udało się osiągnąć tej polskiej firmie. W rzeczywistości Tula jest dziś rozpoznawalną marką na całym świecie, cenioną nie tylko za funkcjonalność ale też… fantastyczny design. W Polsce folkową kolekcję nosideł Tula zrealizowała z udziałem Reni Jusis. W Stanach wprowadzono natomiast wzory „Dynasty”, zaprojektowane przez młodą mamę – graficzkę Michelle z bloga Dancey Pants Disco. Ula ma prosty przepis na sukces, którego podstawą jest dla niej szczerość i pasja. – Lubię to co robię i robię to najlepiej, jak umiem. Mam bardzo dużo szczęścia, bo ludzie też to lubią. Chyba dlatego mi ufają. Gdybym udawała, pewnie nie wychodziłoby mi najlepiej i ludzie by to czuli – przyznaje szczerze.

tula_chusta_kolkowa

Nosidła Tula projektowane są dziś przy współpracy z lekarzami, fizjoterapeutami, rodzicami i doradcami. To, co wyróżnia je od całej rzeszy nosideł dostępnych na rynku to wyjątkowa wrażliwość na potrzeby maluchów i ich rodziców. To nie tylko ergonomiczność, która pozwala maluchowi zachować naturalną pozycję fizjologicznej żabki podczas pobytu w nosidle, ale też wyjątkowa wygoda użytkowania i odciążenie kręgosłupa rodzica nawet podczas noszenia pięciolatka.. Ale Tula to również wspomniany wcześniej fantastyczny, pomysłowy, ciepły design, z którym Ula zawsze jest na bierząco i w którego projektowaniu czuje się jak ryba w wodzie. Wszystko to powoduje, że nosidła Tula są wciąż doskonalsze, wciąż bardziej zaskakujące i wciąż wyjątkowo modne. W czasie podróży, ale też przy wykonywaniu codziennych, domowych czynności – Tula okazuje się rozwiązaniem idealnym. Pozwala na bliskość tam, gdzie zwyczajnie nie byłoby na nią miejsca.

Autor/ka: Justyna Urbaniak

Piszę zawodowo, prywatnie jestem matką i kurą domową. Z wykształcenia - nauczycielką polonistką, z przekonania - antypedagogiem. Aktualnie, oprócz pisania, dokształcam się w zakresie edukacji alternatywnej, Porozumienia Bez Przemocy, gotowania. Ostatnio również bloguję: http://justynaurbaniak.natemat.pl/.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *