Kategorie
Dziecko Niemowlę Noszenie i chustonoszenie Rozwój dziecka

Moje dziecko jest “inne”, co robić?

Łatwo ulega przestymulowaniu, płacze “bez powodu”, nie chce zasnąć, trzyma się mamy, nie lubi niespodzianek… Dlaczego moje dziecko jest “trudne w obsłudze”?

Statystycznie 15–20% dzieci rodzi się z wysoką wrażliwością. Oznacza to, że mają wyjątkowo wrażliwy układ nerwowy, reagujący na najmniejsze zmiany w otoczeniu. Przypominają zwiadowców, których uwadze nie ujdzie żaden szelest.

I tak naprawdę są właśnie urodzonymi zwiadowcami. Biologia tłumaczy fenomen wysokiej wrażliwości ewolucyjną koniecznością. Ci, którzy w dzieciństwie byli WWD, wykształcili w sobie umiejętność obserwowania otoczenia w takim stopniu, że później, jako dorośli, stanowili dla plemienia system wczesnego ostrzegania przed niebezpieczeństwem.

Termin „wysoko wrażliwe dziecko” (oraz „wysoko wrażliwy dorosły”) – The highly sensitive child – jako pierwsza wprowadziła dr Elaine Aron. W książce Wysoko wrażliwe dziecko42 podkreśla ona, że jest to cecha dziedziczna, co oznacza, że przynajmniej jeden z rodziców również jest wysoko wrażliwą osobą.

Rolą rodziców jest pomóc dzieciom obdarzonym tą niezwykłą cechą odnaleźć się w świecie. Warto podkreślić jeszcze raz, że wysoka wrażliwość nie jest zaburzeniem, ale mieszczącą się w normie wrodzoną cechą temperamentu. Można powiedzieć, że mózg dziecka wysoko wrażliwego widzi więcej, słyszy więcej i więcej zauważa oraz przetwarza bodźce i informacje na dużo głębszym poziomie, cały czas będąc sprawnym i zdrowym organem. Wysokiej wrażliwości nie należy także utożsamiać z zaburzeniami przetwarzania bodźców sensorycznych czy z zaburzeniami integracji sensorycznej – to zupełnie odrębne zagadnienia, choć opis reakcji dziecka na niektóre bodźce zewnętrzne (np. hałas, światło) będzie bardzo podobny.

Jak rozpoznać wysoką wrażliwość? WWD:

  • Łatwo ulegają przestymulowaniu, co przejawia się nadmiernym pobudzeniem. Podczas zakupów w sklepie mogą się wiercić lub płakać „bez powodu” (niemowlęta), wyrywać się z rąk lub wózka i biegać jak szalone (dzieci chodzące); po dniu pełnym wrażeń mimo zmęczenia trudno im zasnąć lub przeciwnie – stają się nieobecne i zasypiają w trakcie zabawy.
  • Zauważają każdą zmianę i reagują płaczem, stają się nerwowe lub przestraszone. Trudno im zasnąć w nieznanym miejscu, „boją się” nowych dzieci na placu zabaw, nie chcą jeść podczas wizyty dziadków (lub u dziadków), poza domem trzymają się kurczowo rodzica, nie lubią niespodzianek.
  • Mogą sprawiać wrażenie lękliwych lub nieśmiałych. Nawet jeśli w bezpiecznym otoczeniu (najczęściej w domu i przy rodzicach) ich zachowanie na to nie wskazuje.
  • Są wyjątkowo wrażliwe na ból, mają wyczulone zmysły (mogą je drażnić zapachy, szorstkie ubrania, za mocne światło), wyczuwają napięcie i niepokój u innych osób, łatwo je przestraszyć, nie lubią głośnych i zatłoczonych miejsc.
  • Niekiedy się mówi, że szczególnym rodzajem WWD jest High Need Baby (HNB), czyli dziecko o wyjątkowych potrzebach w niemowlęc- twie. Psycholożka Anita Janeczek-Romanowska informuje jednak:

„To tak naprawdę dwa odrębne terminy. Może być tak, że High Need Baby wyrośnie na wysoko wrażliwe dziecko, ale nie musi. I może być też odwrotnie, że dziecko nigdy nie było High Needem, ale będzie wysoko wrażliwe”

HNB zazwyczaj dużo płaczą, potrzebują obecności i wsparcia rodzi- ców o wiele bardziej niż inne dzieci, ale może to być też związane ze stanem zdrowia lub dyskomfortem fizycznym (np. kolkami), niekoniecznie z wysoką wrażliwością. Różnica może także polegać na tym, że u HNB częsty płacz i rozdrażnienie są sposobem na zakomunikowanie rodzicowi swoich potrzeb, a w przypadku WWD takie samo zachowanie wynika z intensywnej pracy ich wrażliwego ukł du nerwowego.

Wysoko Wrażliwe Dziecko
Twoje wymagające dziecko. High-need baby od narodzin do piątego roku życia

Dziecko orchidea czy mlecz. Jak wspierać wrażliwe dzieci

WWD potrzebują wyjątkowego wsparcia ze strony rodziców w:

Budowaniu wspierającej relacji

O ile bezpieczna więź stanowi podstawę harmonijnego rozwoju każdego dziecka, o tyle w przypadku WWD intensywne dążenie do bliskości i kojącej interakcji z opiekunem jest szczególnie widoczne. Bardzo pomaga tutaj noszenie w chuście, które spełnia dwojaką rolę. Po pierwsze, pomaga w budowaniu więzi pomiędzy rodzicem a dzieckiem, a po drugie, umożliwia dorosłemu choć częściową realizację własnych potrzeb.

Dostrojeniu emocjonalnym

Polega ono na wejściu w buty dziecka, czyli zobaczeniu, uznaniu i odzwierciedleniu jego emocji. Można to zrobić w taki sposób: „Usiądźcie w wygodnym fotelu i trzymajcie dziecko na ręku, i patrzcie mu w oczy. Jeśli się od was odgina, starajcie się je uspokoić przez łagodny dotyk. […] odetchnijcie kilka razy, starajcie się sami rozluźnić i myślcie o swojej miłości do dziecka […]. Płaczcie razem z nim, jeśli odczuwacie taką potrzebę”. Doświadczenie bycia widzianym i słyszanym przez rodzica daje dziecku poczucie bezpieczeństwa. Dzięki naszej zgodzie na jego emocje ono samo uczy się akceptacji siebie.

Regulacji emocji

Czyli umiejętności powrotu do równowagi po przebytym stresie. Ważne, aby wspomnieć, że uczymy się regulować swoje emocje poprzez bliskość z dorosłymi. „WWD […] wspiera to, że jako dorośli możemy poprzez ciało rozładować różnego rodzaju napięcia. Bo choć mówimy o układzie nerwowym, to tak naprawdę dużo się dzieje na poziomie ciała. Małe dzieci są w tym szalenie kompetentne, proszą, żeby je nosić, przytulać, bujać, kołysać. Właśnie tego potrzebują” Chusta (nosidło) stanowi świetną odpowiedź na tę potrzebę.

Chusta znacznie ułatwia, a niekiedy wręcz umożliwia adekwatną pielęgnację WWD – zwłaszcza jeśli rodzic sam jest WWD i na co dzień boryka się z trudnościami wysokiej wrażliwości.

Trudności w noszeniu WWD

Wszystko byłoby wspaniale, gdyby nie to, że WWD są zwykle wyjąt- kowo trudnymi pasażerami chust.

Bywa, że podczas motania:

  • płaczą,
  • wiercą się,
  • wyginają się,
  • są „odchylaczami” i „prostowaczami” nóg.

Cierpliwości! Maluchowi będącemu WWD i tak w niemowlęctwie nie jest łatwo. Nie lubi, gdy narzuca się mu swoją wolę. Czasem więc lepiej zaczekać na odpowiedni moment i nie zniechęcać się, jeśli coś nie wychodzi od razu.

Jak nosić WWD?

  • Wybrać spokojny, leniwy moment. Chusta przynosi dziecku rozluźnienie – i tak powinna się kojarzyć.
  • Zadbać o swoje (rodzica) rozluźnienie i spokój. Nie warto wiązać dziecka, gdy czujemy się z tym niekomfortowo lub gdy jesteśmy zdenerwowani – natychmiast to wyczuje i przejmie nasze emocje.
  • Także otoczenie powinno być przygotowane na wiązanie WWD: warto wyłączyć telewizor i muzykę, by było w miarę spokojnie.
  • Wspomóc się przedmiotami, które zazwyczaj wprowadzają niemowlę w dobry nastrój: łagodną pozytywką, nuceniem ulubionej melodii, miłym dla dziecka zapachem.
  • Pamiętać, że niemowlę, zwłaszcza WWD, szybko nudzi się ota- czającymi je zasobami. Zatem to, co działało wczoraj, dziś może już nie działać i najczęściej nie mamy na to wpływu.

Warto od samego początku rozważyć noszenie dziecka w nosidle zamiast w chuście. Wyregulowanie nosidła dla wielu rodziców jest łatwiejsze niż wiązanie chusty, dzięki czemu trwa krócej i nie narażamy przy tym na szwank wrażliwej cierpliwości. Ponadto nosidło nie przylega tak ciasno jak chusta, więc nie przeciążamy dziecka pod względem sensoryki, która również bywa bardzo delikatna u WWD.

seria rodzicielska

Noszenie dzieci

Książka o tym, że noszenie dzieci naprawdę rozwiązuje codzienne problemy rodzicielskie.

Jak zawiązać w chustę WWD:

Gdy dziecko jest niespokojne podczas wiązania chusty, można spróbować wiązać je w ruchu: dreptać w miejscu, kręcić piruety, przechadzać się. Wszystko na spokojnie i wesoło.

Dobrze, aby ktoś w trakcie wiązania trzymał dziecko – tak żeby odłożone, nie zaniepokoiło się i nie zaczęło płakać. Jeśli nie mamy takiej możliwości, ważne, by pozostać w kontakcie wzro- kowym z dzieckiem, mówić do niego, podtrzymywać kontakt.

Na początek sprawdzą się wiązania, które łatwo opanować, w dodatku można je przygotować przed wzięciem dziecka na ręce, np. kieszonka. Kangur, choć jest łatwiejszy, najczęściej wymaga wykonania całości wiązania z dzieckiem na rękach.

Wiążąc, zawsze asekurujemy pupę dziecka. Jeśli jednak niemowlę się odchyla (model leaner), warto zaprząc do pomocy grawitację i odchylić się w przeciwną stronę (też do tyłu, ale naszego), koniecznie na ugiętych kolanach. Głowa dziecka powinna wówczas naturalnie przylgnąć do klatki piersiowej rodzica.

Najpierw zawiążmy chustę szybko, tak by dziecko było stabilne i bezpieczne. Następnie zacznijmy chodzić, aby mogło zasnąć. Niech działa magia noszenia i bliskości! Kiedy dziecko zapadnie już w głęboki sen, można poprawić wiązanie, dociągnąć chustę tak, by nie pozostały żadne luzy.

Warto eksperymentować z różnymi wiązaniami chust i nosidłami, aby dobrać takie, w których będzie wygodnie zarówno dziecku, jak i rodzicowi.

O czym warto pamiętać?

Podstawą sprawowania opieki nad WWD jest przeformułowanie założeń w pierwszych miesiącach lub latach rodzicielstwa. Jeśli np. dziecko jest „nieodkładalne”, to… zapomnijmy o tym. Nośmy, zamiast wozić w wózku. Oferujmy spokojne drzemki w chuście i nocny odpoczynek blisko rodzica nawet za cenę własnego dyskomfortu. Jeśli jednak zmierzymy się z wyborem: psychiczne obciążenie w postaci płaczu i dyskomfortu dziecka odkładanego do łóżeczka albo uczymy zasypiać samodzielnie kontra fizyczne obciążenie w postaci dziecka w chuście stale przy rodzicu, to perspektywa się zmienia i dużo łatwiej podjąć decyzję. Szczególnie gdy do dyspozycjimamy np. wygodne dla dziecka i rodzica wiązanie na plecach, ułatwiające codzienne funkcjonowanie z dzieckiem tuż przy ciele.

Tekst pochodzi z książki NOSZENIE DZIECI

Autor/ka: Marta Szperlich-Kosmala

Filozofka, pedagożka, terapeutka. Autorka książki Noszenie dzieci (Wydawnictwo Natuli).
Od 2016 uskrzydla rodzicielskie wyzwania, tworząc przestrzeń wsparcia dla rodziców Boska Nioska.
Realizuje projekt zmiany społecznej Tata Przewija pod patronatem Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Nagrywa podcast nie tylko dla rodziców Podwójne espresso.
Niegdyś obywatelka świata: mieszkała od Sztokholmu po Tel Awiw. Teraz mieszka z rodziną w stuletnim domu w Górach Świętokrzyskich.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *