Duże zmiany! Dlaczego Dzieci są ważne zmienia nazwę?
| Duże zmiany! Dlaczego Dzieci są ważne zmienia nazwę?

Duże zmiany! Dlaczego Dzieci są ważne zmienia nazwę?

Dla tych z Was, którzy świadomie śledzą losy Dzieci są ważne, lubią nas, czytają regularnie i kupują nasze książki, ten rok może okazać się zaskakujący. Już dziś informujemy Was o naszych planach. Szykujcie popcorn i włączcie dźwięk – będzie się działo!

Zacznijmy od początku…

Dzieci są ważne stworzyliśmy 10 lat temu. Pamiętam ten dzień, kiedy siedzieliśmy z Alicją przy kuchennym stole i zastanawialiśmy się, jak nazwać nasze “nowe dziecko”:

  • Może pomyślmy, dlaczego w ogóle chcemy to robić?
  • No, jak dlaczego? Bo dzieci są ważne!

Ta odpowiedź była tak jasna, prawdziwa i oczywista, że stała się szyldem naszych działań i została z nami przez te wszystkie lata. Zaczynaliśmy jako blog z niewielką grupą wiernych czytelników, a dziś dziecisawazne.pl czyta ponad milion osób w miesiącu (co stawia nas niemalże na równi z TVN24 i Radiem Maryja :). 

Zobaczcie, ile czasu upłynęło od momentu powstania Dzieci są ważne. Podobno po dzieciach widać to najlepiej. Zdjęcie sprzed 10 lat i teraz.

Przez minione 10 lat zaprosiliśmy do współpracy kilkaset kobiet – matek, wśród których były psycholożki, terapeutki, pedagożki, nauczycielki, lekarki, trenerki oraz kilkudziesięciu mężczyzn – ojców, o takich samych profesjach, ale innych końcówkach. Pisaliśmy o sprawach, o których wtedy prawie nikt nie pisał, edukowaliśmy polskich rodziców i z czasem staliśmy się medium, które wpłynęło na kształt rodzicielstwa w Polsce.

Dzieci są ważne idą w świat

Prywatnie od 6 lat mieszkamy za granicą. Spotykamy na swojej drodze i rozmawiamy z rodzicami z Wielkiej Brytanii, Izraela, Hiszpanii, Indii, Meksyku, Stanów Zjednoczonych, Iranu czy Ugandy. Wniosek jaki płynie z tych kontaktów jest jeden – wszyscy mierzymy się z tymi samymi rodzicielskimi wyzwaniami. My, polscy rodzice nie mamy pod tym względem ani lepiej, ani gorzej. A kiedy opowiadamy naszym zagranicznym przyjaciołom czym się zajmujemy, o czym piszemy, jakie książki wydajemy, często pytają: “Dlaczego nie mogę przeczytać waszych tekstów po angielsku? Bardzo ich potrzebuję!”. Stało się to dla nas wielką inspiracją. Postanowiliśmy w końcu zrobić kolejny krok – dla nich i wielu, wielu innych rodziców, którzy szukają innych, poszukujących rodziców. Zdecydowaliśmy się wyjść poza granice Polski. 

Wyjść poza granice, czyli robić to, co i tak robimy, ale na szerszą skalę – wspierać i towarzyszyć rodzicom z całego świata. Już wkrótce nasze książki ukażą się w języku angielskim (a następnie rumuńskim, niemieckim, hebrajskim), nasze artykuły będziemy publikować w dwóch wersjach językowych (polskiej i angielskiej), przetłumaczymy też kilkaset już opublikowanych tekstów.

Dzieci są ważne zmienia się w Natuli

Utrzymujemy naszą firmę dzięki sprzedaży książek – tych, które sami wydajemy oraz książek innych wydawców, starannie wyselekcjonowanych spośród tysięcy książek dla dzieci i rodziców dostępnych na rynku. Nazwa Natuli jest dla nas bardzo ważna – wybraliśmy ją nie tylko dlatego, że ładnie brzmi, kojarzy się z naturą i bliskością. Wybraliśmy ją również dlatego, że jest uniwersalna, międzynarodowa i w większości języków czyta się ją tak samo. Zupełnie przeciwnie niż “dzieci są ważne”.

Jako dowód, obejrzyjcie krótki film, w którym poprosiliśmy naszych zagranicznych znajomych o przeczytanie obu nazw:

Zdecydowaliśmy się zatem na radykalny ruch – po 10 latach działalności, zmieniamy nazwę, po to, by wymówić ją potrafił każdy rodzic, w każdym zakątku świata. Od dziś nasza firma i wszystkie nasze działalności (magazyn online dziecisawazne.pl, wydawnictwo i księgarnia) mają jedną wspólną nazwę – NATULI dzieci są ważne (w wersji zagranicznej po prostu NATULI).

Oto my

Chcemy również komunikować się z Wami nieco inaczej. Do tej pory byliśmy “redakcją DSW”, “zespołem DSW” czy “Księgarnią Natuli”, a w najlepszym razie byliśmy “nami”. Czas najwyższy wyjść z ukrycia! Zależy nam, byście nas poznali – kim jesteśmy, jak wyglądamy, jak żyjemy i co myślimy. Chcemy mówić do Was bezpośrednio, naszymi indywidualnymi głosami –  “ja, Michał”, “ja, Aga”, “ja, Alicja”. W związku z tym planujemy więcej lajwów, wywiadów, dyskusji, relacji z miejsc naszego pobytu – Indii, USA, Hawajów, Francji, Wielkiej Brytanii, Izraela. Po prostu więcej życia!

Część zespołu – (od góry) Aga, Alicja, Michał, Roman, Karina i Kasia

Social media

W social mediach mogliście nas obserwować na trzech różnych kanałach – komunikowaliśmy się przez fanpage dziecisawazne, fanpage Księgarni Natuli i fanpage Wydawnictwa Natuli. Tu również nastąpi zmiana. Nie chcemy tego trójpodziału, chcemy żeby było prosto, interesująco, wartościowo, inteligentnie, ale też na luzie i zabawnie. Dlatego wszystkie kanały łączymy w jeden – fanpage NATULI dzieci są ważne na Facebooku i Instagramie.

Newsletter

Jeśli jesteś czytelnikiem dziecisawazne.pl, a jeszcze nie jesteś klientem naszej księgarni, możliwe że nie wiesz, że prowadzimy regularny newsletter. Jego formuła również się zmieni. Co kilka dni na twoją skrzynkę pocztową przyjdzie osobisty, autorski “list do kawy”, w którym Aga, Alicja i współpracujące z nami autorki/redaktorki (a czasem również ja) będziemy pisać o tym, co robimy, jakim rodzicielskim tematem się zajmujemy, co polecamy do czytania itd. Jeśli jesteś zainteresowana/zainteresowany otrzymywaniem tych listów, dołącz do naszych subskrybentów.

Po co nam te zmiany?

O tym, dlaczego przekraczamy granice już mówiłem – uważamy, że rodzice na całym świecie potrzebują tego, co robimy – naszych książek i naszych artykułów. Mówiąc rodzice, mam jednak na myśli ich dzieci, bo w gruncie rzeczy to o ich dobro tu chodzi.

Z drugiej strony, żeby utrzymać merytoryczny poziom i rozwijać się jako organizacja, a także utrzymać zespół, który codziennie wykonuje ogromną pracę, nie mamy innego wyjścia, niż otworzyć się na nowe rynki i nowych czytelników

Zdajemy sobie sprawę, że to o czym piszemy nie jest proste i często wymaga ze strony dorosłych (nie tylko rodziców!) zmiany przekonań, refleksji i pracy nad sobą. Że w świecie łatwych rozwiązań i szybkich efektów, wartości i wiedza, którą propagujemy, tematy, które poruszamy, książki, które wydajemy są jak słonie w składzie porcelany. Że nie wszystkim się to podoba i nie wszyscy nas lubią. Ale wiemy również, że czytają nas rodzice poszukujący, świadomi i otwarci. 

Nadal zależy nam, byśmy ufali sobie nawzajem, nadal potrzebujemy Waszej pomocy i wsparcia – polecajcie nas innym, kupujcie nasze książki! Nie tylko ze względu na samą treść, ale także po to, by świadomie wesprzeć nasze działania. Bądźcie z nami – piszcie do nas, komentujcie, dyskutujcie. Bez Was nasza praca nie ma sensu.


Michał Dyrda

Ojciec trójki dzieci i mąż jednej żony. Były piłkarz, niedoszły filozof. Z wyżywienia wegetarianin. Współzałożyciel i CEO "NATULI dzieci są ważne".
Odwiedź stronę autorki/autora:


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

zdrowie
Naturalne etapy w rozwoju seksualnym dziecka

wychowanie
Miłość sprawia, że ​​mózg dziecka rośnie

rodzina
Kupowanie, pieniądze, rzeczy…, czyli jak się nie dać konsumpcjonizmowi w wychowaniu

olini
11 niesamowitych właściwości oleju z czarnuszki

wychowanie
Zachowanie nastolatków a zmiany w ich mózgu

wychowanie
Poranki – co zrobić, żeby nie były przepełnione stresem i nerwami?