Kategorie
wychowanie

“Mówię do córki wyłącznie po angielsku”

W dzisiejszych czasach globalizacja nie jest już niczym wyjątkowym, a wręcz przeciwnie – czymś zupełnie powszechnym. Wyjazdy zagraniczne, które kiedyś były luksusem i jeździły na nie tylko dzieci najbogatszych rodziców w klasie, dziś nie są już niczym wyjątkowym.

Świetne książki dla rodziców i dzieci... zobacz naszą KSIĘGARNIĘ NATULI

Dziś, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, znajomość dodatkowego języka, który pozwoli nam się porozumieć z mieszkańcami innego kraju, jest jedną z najważniejszych pozycji w repertuarze naszych umiejętności i wiedzy. Jest to wystarczający powód do tego, aby o edukację obcojęzyczną zadbać u dziecka już od najmłodszych lat.

Czy małe dziecko warto uczyć drugiego języka?

Znajomość dodatkowego języka jest ważna i przydatna, więc co stoi na przeszkodzie, aby wyposażyć nasze dzieci w drugi język? Oprócz chęci, czasu i systematyczności – nic.

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

seria rodzicielska

Jak zrozumieć małe dziecko

35 PLN

Książka, dzięki której poznasz zagadnienia związane z jedzeniem, snem, zabawą, odpieluchowaniem, bezpieczną relacją oraz adaptacją w przedszkolu małego dziecka.

Kompleksowy poradnik, który musisz przeczytać!

  1. Małe dzieci uczą się bardzo szybko. Ich umysł jest chłonny jak gąbka i należy to wykorzystać.
  2. Najmłodsze dzieciaki uczą się języków obcych w inny sposób niż starsze dzieci czy dorośli. Każdy język przyswojony w ciągu pierwszych 5-6 lat życia staje się językiem ojczystym, to znaczy, że później można w tym języku myśleć i mówić bez zastanowienia, a nie tłumaczyć to, co chcemy powiedzieć, z innego języka.
  3. Dziecko otrzyma od nas bardzo cenną umiejętność, która da mu dobry start w dorosłe życie i ułatwi kontakty z ludźmi z całego świata.
  4. Jedyne czego potrzebujemy, to przekonanie, że to ma sens i konsekwencji w działaniu.

Nasza rodzinna historia

Mówię do naszej córki wyłącznie po angielsku od momentu, gdy się urodziła. Obecnie ma 4 lata i nic się nie zmieniło, wciąż się doskonale dogadujemy. Hania zaczęła mówić pierwsze wyrazy dość wcześnie. Na początku faktycznie miksowała słowa, używając tych, które w danym języku były łatwiejsze, ale to minęło. Dziś mówi pięknie, płynnie i wyraźnie po polsku i rozumie wszystko, co mówię do niej po angielsku. Rok temu podczas wyjazdu na trzy tygodnie do Szwecji spróbowaliśmy przestawić ją całkowicie na angielski i udało nam się to zrobić. To był swego rodzaju test, sprawdzający naszą trzyletnią pracę, i nie mógłbym być bardziej zadowolony z jego wyniku. Oczywiście po powrocie do kraju Hania znów zaczęła używać głównie polskiego, ale to normalne. W końcu tutaj niewiele osób zrozumiałoby jej angielski, a wszyscy rozumieją polski. Dzieci nie są głupie.

Czytasz artykuł … i bardzo dobrze

Piszemy i wydajemy książki, tworzymy magazyn dla rodziców, prowadzimy super księgarnię. Jeśli nas nie znasz… kliknij i

W internecie jest mnóstwo darmowych materiałów, którymi można się wspomagać, dzięki czemu nawet osoby nie znające dobrze angielskiego mogą oswajać swoje dziecko z językiem. Trzeba tylko pamiętać o kilku podstawowych zasadach:

  1. Dziecko powinno ćwiczyć z obcym językiem minimum 30 minut dziennie (bajki, słuchowiska, piosenki, przedstawienia).
  2. Trzeba być konsekwentnym i pilnować, aby dziecko ćwiczyło, słuchało lub oglądało coś w obcym języku codziennie. Jeżeli tu i ówdzie zdarzy się dzień przerwy, to tragedii nie będzie, ale kilka dni bez nauczanego języka, szczególnie na początku nauki, będzie skutkowało krokiem wstecz.
  3. Im wcześniej się zacznie, tym lepiej. Już niemowlakom można puszczać materiały w języku angielskim. Nawet jeżeli niewiele z tego będą rozumieć, to osłuchują się z językiem, akcentem, wymową. Z czasem rozumienie będzie im przychodzić coraz łatwiej.
  4. Jeżeli rodzice nie mówią po angielsku, to należy zadbać o to, aby raz na jakiś czas (np. co kwartał) sprawdzić, czy dziecko czyni jakieś postępy. Można tutaj skorzystać z pomocy znajomych znających nauczany język albo z profesjonalnych nauczycieli. Celem jest sprawdzenie, czy dziecko zaczyna reagować na proste słowa, używane w materiałach, z których się uczy. Jeżeli nauka prowadzona jest prawidłowo i systematycznie, to efekty będą widoczne już po miesiącu, dwóch.

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

Co tak świszczy? Czapu Czipu
21,91 PLN
Co tak skrobie? Czapu Czipu
21,91 PLN
Co tak kapie? Czapu Czipu
21,91 PLN

Skuteczne nauczenie dziecka obcego języka jest dużo trudniejsze niż zapisanie go na lekcje raz czy dwa razy w tygodniu, ale jest też dużo tańsze i bardziej efektywne, niż nauka w szkole podstawowej, gimnazjum czy prywatnie.

Foto: flikr.com/inneri

Autor/ka: Tomek Pabich

Pasjonat zdrowego stylu życia i biegów na orientację. Przez 10 lat kierownik projektów w międzynarodowych korporacjach, obecnie właściciel firmy promującej zdrowy i aktywny tryb życia, pomagającej osobom pracującym na pełny etat w znalezieniu czasu i motywacji do tego, by być aktywnym i szczęśliwym. Mąż cudownej żony i tata czteroletniej Hani, trener Kadry Narodowej Juniorów w Biegu na Orientację.

4 odpowiedzi na ““Mówię do córki wyłącznie po angielsku””

Taka nauka ma tylko i wyłącznie sens w momencie kiedy rodzic mówi biegle w obcym języku. Inaczej krzywdzimy dziecko mówiąc do niego nie gramatycznie, i utrwalając błędy przez nas popełniane często nie świadomie. Jako native nie raz spotkałam się z takimi przypadkami że aż uszy mnie bolały jak rodzic mówił do dziecka łamaną angielszczyzną… a dziecko taką też opowiadało. Niestety z takimi przypadkami często tez spotykam się w przedszkolach “anglojęzycznych”… Ale bajki, słuchowiska, piosenki itp jak najbardziej!

Zgadzam się z Kejsą. Poza tym, moim zdaniem, duże znaczenie ma dobra wymowa. A często ludzie nie potrafią dobrze wymawiać języka obcego. Zastanówmy się więc, czego wówczas uczymy nasze dziecko? Może “łan, tu, sri”… Poprawność gramatyczna nie jest w tym kontekście tak bardzo ważna. W końcu nawet tak zwani “native speakers” w życiu codziennym często mówią niepoprawnie. Jednak melodia zdania, akcent, prawidłowe wymawianie zgłosek to jest ogromnie istotne zwłaszcza w przypadku dzieci. Więc bajki i słuchowiska są bardzo fajne pod tym kątem. Tylko sprawdzajmy też, kto jest autorem danego słuchowiska. Ostatnio puszczałam mojemu “toddlerowi” piosenki rymowanki po angielsku i coś w wymowie mi podpadło… Poszperałam i okazało się, że ten kanał angielski tworzą ludzie z Indii… Rozwaga i umiarkowanie we wszystkim :-)

Mój syn ma 5 lat, od kiedy skończył rok codziennie mówiłam do niego po angielsku, bajki czytaliśmy tylko po angielsku. Z wykształcenia jestem anglistką, mieszkałam długo w Kanadzie. Obecnie syn rozumie po angielsku wszystko gdy do niego mówię. Ze swoim kuzynem ze Stanów dogadywał się bez problemu w trakcie wakacji, ale muszę przyznać, że mówił lepiej, gdy miał 2-3 lata. Teraz dużo czasu spędza w zerówce, a coraz mniej ze mną. Niemniej jednak nauczenie dziecka języka to ciężka praca, wymaga determinacji i konsekwencji. Mam nadzieję, że wystarczy mi ich również dla drugiego dziecka :)

Niestety, jako językoznawca wiem, że dzieci w wieku do 5 lat uczą się języka wyłącznie w interakcji z innymi, tzn. słuchowiska i piosenki pomogą tylko wtedy, gdy dziecko ma również żywy kontakt z językiem.

Uszy wiedna (zwykle) slyszac rodziców kaleczacych angielski dzieciom i dzieci kaleczáce tenze jezyk w wyniku takiej “nauki” . Tylko jesli jedno z rodziców mówiloby caly czas (NONSTOP) w jednym jézyku – ma to sens. Wtedy dziecko doskonale wie, do którego rodzica mówic w którym jezyku i jest to NATURALNE i niewymuszone.
Mieszkamy w UK trzy lata, nasza mala ma 4 Oboje jestesmy Polakami i mówimy po angielsku bardzo plynnie – ale po angielsku do dziecka nie mówilimy uwazajác, ze to nie fair – ze do siebie mówimy po polsku a do niej mielibysmy po angielsku. Czytamy angielskie bajki – jesli ona sobie je wybierze. Ogládamy angielskie bajki – jesli ona ma na to ochote. I coraz czesciej ma. Sama wylapuje slowka i zwroty a jesli potrzebuje – bo sama nie wylapie tego z kontekstu – pyta o znaczenie. Chodzi do przedszkola juz prawie dwa lata. Jasne – na kilka godzin i nie codziennie, ale regularnie! Mówi zadziwiajáco. Mielismy obawy. Bez sensu. Okazalo sie, ze dziecko jesli wyczuje, ze do kogos trzeba zwracac sie “tym drugim” jezykiem – gada bez pudla.
Mamy znajomych – Wlocha i Hiszpanke, dziecko tez w przedszkolu. Marco do mamy mówi po hiszpansku, do taty po wlosku, w przedszkolu po angielsku. Bez spiny i kaleczenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *