"Mówię do córki wyłącznie po angielsku"
| “Mówię do córki wyłącznie po angielsku”

“Mówię do córki wyłącznie po angielsku”

W dzisiejszych czasach globalizacja nie jest już niczym wyjątkowym, a wręcz przeciwnie - czymś zupełnie powszechnym. Wyjazdy zagraniczne, które kiedyś były luksusem i jeździły na nie tylko dzieci najbogatszych rodziców w klasie, dziś nie są już niczym wyjątkowym.

Dziś, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej, znajomość dodatkowego języka, który pozwoli nam się porozumieć z mieszkańcami innego kraju, jest jedną z najważniejszych pozycji w repertuarze naszych umiejętności i wiedzy. Jest to wystarczający powód do tego, aby o edukację obcojęzyczną zadbać u dziecka już od najmłodszych lat.

Czy małe dziecko warto uczyć drugiego języka?

Znajomość dodatkowego języka jest ważna i przydatna, więc co stoi na przeszkodzie, aby wyposażyć nasze dzieci w drugi język? Oprócz chęci, czasu i systematyczności – nic.

  1. Małe dzieci uczą się bardzo szybko. Ich umysł jest chłonny jak gąbka i należy to wykorzystać.
  2. Najmłodsze dzieciaki uczą się języków obcych w inny sposób niż starsze dzieci czy dorośli. Każdy język przyswojony w ciągu pierwszych 5-6 lat życia staje się językiem ojczystym, to znaczy, że później można w tym języku myśleć i mówić bez zastanowienia, a nie tłumaczyć to, co chcemy powiedzieć, z innego języka.
  3. Dziecko otrzyma od nas bardzo cenną umiejętność, która da mu dobry start w dorosłe życie i ułatwi kontakty z ludźmi z całego świata.
  4. Jedyne czego potrzebujemy, to przekonanie, że to ma sens i konsekwencji w działaniu.

Nasza rodzinna historia

Mówię do naszej córki wyłącznie po angielsku od momentu, gdy się urodziła. Obecnie ma 4 lata i nic się nie zmieniło, wciąż się doskonale dogadujemy. Hania zaczęła mówić pierwsze wyrazy dość wcześnie. Na początku faktycznie miksowała słowa, używając tych, które w danym języku były łatwiejsze, ale to minęło. Dziś mówi pięknie, płynnie i wyraźnie po polsku i rozumie wszystko, co mówię do niej po angielsku. Rok temu podczas wyjazdu na trzy tygodnie do Szwecji spróbowaliśmy przestawić ją całkowicie na angielski i udało nam się to zrobić. To był swego rodzaju test, sprawdzający naszą trzyletnią pracę, i nie mógłbym być bardziej zadowolony z jego wyniku. Oczywiście po powrocie do kraju Hania znów zaczęła używać głównie polskiego, ale to normalne. W końcu tutaj niewiele osób zrozumiałoby jej angielski, a wszyscy rozumieją polski. Dzieci nie są głupie.

W internecie jest mnóstwo darmowych materiałów, którymi można się wspomagać, dzięki czemu nawet osoby nie znające dobrze angielskiego mogą oswajać swoje dziecko z językiem. Trzeba tylko pamiętać o kilku podstawowych zasadach:

  1. Dziecko powinno ćwiczyć z obcym językiem minimum 30 minut dziennie (bajki, słuchowiska, piosenki, przedstawienia).
  2. Trzeba być konsekwentnym i pilnować, aby dziecko ćwiczyło, słuchało lub oglądało coś w obcym języku codziennie. Jeżeli tu i ówdzie zdarzy się dzień przerwy, to tragedii nie będzie, ale kilka dni bez nauczanego języka, szczególnie na początku nauki, będzie skutkowało krokiem wstecz.
  3. Im wcześniej się zacznie, tym lepiej. Już niemowlakom można puszczać materiały w języku angielskim. Nawet jeżeli niewiele z tego będą rozumieć, to osłuchują się z językiem, akcentem, wymową. Z czasem rozumienie będzie im przychodzić coraz łatwiej.
  4. Jeżeli rodzice nie mówią po angielsku, to należy zadbać o to, aby raz na jakiś czas (np. co kwartał) sprawdzić, czy dziecko czyni jakieś postępy. Można tutaj skorzystać z pomocy znajomych znających nauczany język albo z profesjonalnych nauczycieli. Celem jest sprawdzenie, czy dziecko zaczyna reagować na proste słowa, używane w materiałach, z których się uczy. Jeżeli nauka prowadzona jest prawidłowo i systematycznie, to efekty będą widoczne już po miesiącu, dwóch.

Skuteczne nauczenie dziecka obcego języka jest dużo trudniejsze niż zapisanie go na lekcje raz czy dwa razy w tygodniu, ale jest też dużo tańsze i bardziej efektywne, niż nauka w szkole podstawowej, gimnazjum czy prywatnie.

Foto: flikr.com/inneri


Tomek Pabich

Pasjonat zdrowego stylu życia i biegów na orientację. Przez 10 lat kierownik projektów w międzynarodowych korporacjach, obecnie właściciel firmy promującej zdrowy i aktywny tryb życia, pomagającej osobom pracującym na pełny etat w znalezieniu czasu i motywacji do tego, by być aktywnym i szczęśliwym. Mąż cudownej żony i tata czteroletniej Hani, trener Kadry Narodowej Juniorów w Biegu na Orientację.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.jakzdrowozyc.pl/


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

POLECAMY
6 (udowodnionych naukowo) leczniczych właściwości octu jabłkowego

naturopatia
“Coś na odporność, poproszę!”, czyli jak ustrzec przedszkolaka przed częstym chorowaniem?

André Stern
Stern na piątek, cz. 2 – Jak dziecko, które nie chodzi do szkoły może się rozwijać społecznie?

edukacja alternatywna
Jak szkoła wpływa na życie rodziny, czyli co jest dla nas ważne?

naturopatia
7 naturalnych sposobów na wzmocnienie odporności dziecka

edukacja alternatywna
Bycie uczniem to tylko jedna z ról w życiu

rodzina
Dziecięcy pokój w stylu Montessori

wychowanie
Hejt, bullying i cyberprzemoc – ten problem dotyczy nas wszystkich!

ciąża i poród
Poronienie to strata, która zasługuje na żałobę

olini
Oleje z pestek dyni i czarnuszki chronią przed pasożytami