Kategorie
Rodzicielstwo Rozwój emocjonalny Rozwój ruchowy

Tańcz i zaakceptuj ciało! Taniec intuicyjny dla rodzica i dla dziecka

Taniec – choć powszechnie nam znany – częściej kojarzony jest z wyuczonymi krokami niż z intuicją. Tymczasem to właśnie ruch autentyczny może pomóc nam nawiązać dobrą i zdrową relację z własnym ciałem opartą na szacunku
oraz uważności na samego siebie.

Zalety tańca

Gdyby zapytać grupę przypadkowych osób o pierwsze skojarzenia z tańcem, zapewne padłoby wiele odpowiedzi. Dobra zabawa, swoboda, wygibasy, a może wystudiowane pozy? Albo jeszcze inaczej – napięcie w ciele i kombinowanie, by jak najszybciej uciec z parkietu? To, co myślimy, jest wynikiem wielu naszych doświadczeń związanych nie tylko z ruchem, ale i z naszym ciałem. 

Niezależnie od zamiłowania bądź znienawidzenia tańca – sam w sobie daje on bardzo dużo korzyści. Poprawia kondycję, elastyczność i gibkość ciała, zwiększa koordynację ruchową, pomaga zmniejszyć napięcie związane ze stresem, relaksuje, albo pobudza do działania. Co więcej – nauka nowych kroków tworzy połączenia neuronalne w mózgu, co hamuje procesy starzenia się.  

Taniec pogłębia świadomość ciała, równocześnie pomagając nawiązać relację z samym sobą. Co to daje? Uczy myślenia o ciele w perspektywie komunikacji ze sobą. Przykładowo ból głowy lub brzucha może być objawem nieustannego stresu. Ciało domaga się w niekomfortowy dla nas sposób troski i relaksu. 

Rodzicielstwo

Cud rodzicielstwa

Nie jest typowym poradnikiem – nie ma w nim rad. Są tu raczej słowa, w które warto się wsłuchać (to trudniejsze niż zrobienie czegoś według instrukcji), by uświadomić sobie, co jest ważne w byciu człowiekiem i rodzicem.

Ruch intuicyjny zamiast dopracowanych choreografii

Taniec jako środek do nawiązania głębszej relacji z samym sobą? Zaraz, zaraz… Popatrzmy na balet, jak trzeba hartować ciało,  albo na taniec towarzyski, jak trzeba ustawiać pozy. Przyzwyczajeni jesteśmy do tańca wyuczonego – określone kroki, perfekcyjnie dopracowane choreografie. 

W przestrzeni publicznej namnożyły się programy, w których można oglądać taniec niemalże idealny – harmonia, precyzja ruchów, wdzięk.  Z jednej strony to cudownie, bo dzięki nim zaczęliśmy więcej tańczyć. Z drugiej strony pojawia się pokusa, by myśleć o tańcu – prawdziwym tańcu – tylko jak o sztuce gotowej do wystawienia na scenie. 

Tymczasem ruch może wypływać z ciała, z emocji, z naszych przeżyć. Może być po prostu nasz – wolny, swobodny, nieskrępowany określonymi krokami i oczekiwaniami.  Nasze ciało nie jest na pokaz, ale po to, abyśmy mogli żyć, doświadczać i mieć kontakt z samym sobą.

Taka perspektywa wywodzi się z ruchu autentycznego, którego pionierką była Mary Whitehouse. Taniec to nie występ, a własna ekspresja, środek do poznania i zrozumienia siebie samego. 

Ruch intuicyjny uwalnia nasze ciało i emocje

W ruchu autentycznym nie liczy się ocena świata, precyzja ruchów, doskonała choreografia. Liczymy się my sami, nasze odczucia, nasze emocje, historia, myśli.  Ciało staje się środkiem wyrazu tego, co nosimy w sobie, a także miejscem uleczenia. Skumulowana, niewyrażona złość? Warto ją wytańczyć i sprawdzić, jak zmienia się nasze samopoczucie.   

Taniec intuicyjny pomaga przyjąć własne ciało takim, jakie ono jest. Nie napinamy go do granic, nie myślimy o tym, czy dobrze wygląda – po prostu ruszamy się tak, jak czujemy. Uwolnienie ciała, które początkowo może być krępujące, uwalnia także naszą psychikę. W tym procesie ciało zaczyna pełnić różne funkcje: ciało – przyjaciel, ciało – towarzysz, ciało – nauczyciel. 

W ruchu intuicyjnym jesteśmy blisko swojego ciała i przeżyć, pytając: czego potrzebuje? Jeśli tłumimy w sobie smutek – wytańczmy go. To samo zróbmy ze skumulowaną, niewyrażoną złością czy z radością. Warto wytańczyć emocje i sprawdzić, jak zmienia się nasze samopoczucie. Odtąd ruch uczy uważności na swoje ciało i na to, co przeżywamy, czego doświadczamy. Taki taniec jest dla wszystkich – nie tylko dla zawodowców. 

Niegrzeczne Książeczki

Pakiet Niegrzeczne Książeczki

Emocje i granice

Seria Niegrzeczne Książeczki to opowieści dla małych i dużych, które rozprawiają się z mitami dotyczącymi dzieciństwa. Czy dziecko zawsze powinno być posłuszne, zjadać wszystko z talerza i dzielić się swoimi rzeczami? 

Taniec intuicyjny – ciało, które wie

Taniec wypływający z intuicji bardzo mocno współgra z ciałopozytywnością (ang. bodypositivity). Sam ruch bodypositivity powstał niedawno, bo w 1996 roku. Jego inicjatorkami były: Connie Sobczak, producentka i pisarka, oraz Elizabeth Scott, psychoterapeutka. Connie cierpiała na zaburzenia odżywiania. Założeniem bodypositivity jest akceptacja ciała. Ono nie istnieje po to, by je komentować i oceniać. Nie jego wygląd decyduje, czy kobieta może założyć szorty, czy nie. Na przekór billboardom reklamowym, które serwują wyretuszowane i idealne ciała, ruch bodypositivity promuje naturalność jako stan oczywisty. Nieidealne ciało nie musi być pretekstem do zmiany wyglądu, operacji plastycznych czy zawstydzania kogokolwiek. Wręcz przeciwnie – jest szansą na akceptację siebie samego.

Jeszcze raz podkreślę, że ciało nie jest dla czyjejś estetyki, nie musi się nikomu podobać. My sami mamy czuć się w nim dobrze, dbać o jego zdrowie, słuchać go i respektować. Ruch autentyczny, który nie ocenia precyzji ruchów i wyglądu podczas tańca, jest wspaniałym środkiem do nauki słuchania i wyczuwania swojego ciała, a w konsekwencji również siebie samego. Daje też świetną lekcję akceptacji. 

Taniec, który akceptuje ciało

Jeśli myślisz, że znów warto zapisać dziecko na kolejne zajęcia dodatkowe, możesz odetchnąć z ulgą – niekoniecznie. Oczywiście jeśli ktoś chce iść w stronę tańca zawodowego, jak najbardziej warto z takich zajęć korzystać. Nim jednak rozpocznie się regularna nauka kroków i skomplikowanych figur – warto pamiętać, że ruch to przede wszystkim wyraz samego siebie i swoich uczuć. Taki sposób myślenia o ciele i tańcu może może pomóc nam postawić sobie granice i nie eksploatować ciała nadmiernie, a także zrozumieć siebie samego. 

Zacznijmy najpierw od domu – to może być jak zabawa. Wytańczmy swoją złość, radość, strach. A może tańcem opowiedzmy jak minął nam dzień? Dzieci nie trzeba będzie do tego namawiać. Mają (oby jak najdłużej) naturalną – i nie zakłóconą zdolność do swobodnego ruchu. Bo jeszcze nie wiedzą, że ciało może być oceniane i komentowane. Dzięki tej niewiedzy czują przepływ. Przepływ życia. Tańczmy więc – samodzielnie bądź z rodziną. Tutaj nie ma złych i dobrych ruchów, a jedynie ciekawość przeżyć i uważność na ciało, które je wyraża. 

Ruch intuicyjny razem z dziećmi – jak do tego podejść?

  • zamiast uczyć z góry określonych kroków, uczmy improwizacji. Możemy zatańczyć jak liść na wietrze, jak lekko kołyszące się drzewo, wytańczyć swój dzień, wytańczyć swój smutek, złość, radość. Może to być świetna zabawa, kierująca uwagę na ruch i odczucia płynące z ciała. 
  • komentujmy to, co widzimy, a nie jak ruch wygląda, np. widzę, ile energii wkładasz w swój taniec, widzę, że się uśmiechasz, gdy tańczysz, albo masz zaciśnięte ręce podczas tańca – co to oznacza?
  • mówmy o ciele z szacunkiem – „jeśli coś cię boli, możesz przestać, możesz odpocząć, możesz położyć się, możesz ruszać się tak, jak czujesz”.
  • doceniajmy rozwój, nie perfekcję – to będzie przydatne zwłaszcza przy regularnej nauce tańca, w czasie której warto docenić to, co dziecko zrobiło, a nie ganić za to, że ruchy nie są perfekcyjne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *