Kategorie
rodzina

Weekend z dzieckiem za miastem. 12 propozycji z całej Polski

Wakacje trwają w najlepsze, pogoda nie wszędzie jest słoneczna, ale czas wolny daje szansę odetchnąć. Podczas urlopu czy wolnego weekendu, namawiamy do podróżowania z dziećmi i korzystania z błogiego, letniego lenistwa… za miastem. Gdzie pojechać z dziećmi, aby było ciekawie i zielono nie tylko dla najmłodzszych, ale i rodziców? Proponujemy kilka miejsc, gdzie mieszczuchy z różnych stron Polski mogą zażyć świeżego, weekendowo – podmiejskiego powietrza.

seria rodzicielska

Jak zrozumieć małe dziecko

34 PLN

#StopTrenowaniu – przeczytaj książkę, która wprowadzi i rozwinie Twoje świadome rodzicielstwo. Rodzicielstwo bez “instrukcji obsługi” i szkodliwych rad.

Kraków. Nie tak daleko od Smoka – Rabka

Powietrze krakowskie nie należy do czystych, warto więc “wywieźć” dzieci na weekend – na przykład do Rabki. To tu maluchy z całej Polski przyjeżdżają, by leczyć choroby układu oddechowego – powietrze jest nienaganne. Do tego woda zdrojowa, staromodna acz pachnąca (nowością i siarką) tężnia solankowa, wspaniale wyremontowany park miejski ze świetnym placem zabaw (drugi, przy fontannie, szykuje się już wkrótce), spacery nad Poniczanką, Rabą, i górskie wyprawy niezliczonymi szlakami. Dla ciekawskich ścieżka edukacyjna z informacjami dotyczącymi lasu, po którym spacerujemy. Na osłodę gofry, lody, pierogi i co tylko lato daje.

Kraków. Ojcowski Park Narodowy

Jeśli mamy ochotę popedałować i nie oddalać się dalej niż 30 km od miasta, Krakowianom i nie tylko proponujemy Ojców. Do najpiękniejszych miejsc (konkretnie do skalnej Bramy Krakowskiej) z parkingu jest spory kawałek drogi, dlatego opcja rowerowa jest najbardziej praktyczna. Chyba, że rezerwujemy pokój w jednym z pensjonatów – wówczas najpiękniejsze widoki mamy na wyciągnięcie ręki. A wśród nich lasy, wapienne skały, pagórki. Do tego sporo ciekawych historii – oprócz samego zamku w Ojcowie, także Grota Łokietka, gdzie miał ukrywać się król – z kamienną królewską sypialnią i kuchnią, kawałek dalej Pieskowa Skała – letnia rezydencja królów i Maczuga Herkulesa ze swą czarną legendą. Jaką? O to trzeba by zapytać Pana Twardowskiego.

Warszawa i Łódź. Ludowo – Łowicz

Dla dzieci – mieszczuchów, ludowe atrakcje są egzotyczne i ciekawe. Dlatego warszawskim i łódzkim rodzicom polecamy wybranie się do skansenu w Maurzycach, koło Łowicza. Łowicką ludowość nasze dzieci znają z bajek, książek kucharskich a nawet opakowania mleka. Latem, oprócz codziennych atrakcji w skansenie, takich jak podziwianie hafciarek czy toczenie glinianych garnków na kole, dzieci mogą wziąć udział w warsztatach i specjalnych letnich spotkaniach przy Muzeum w Łowiczu. Co weekend, do końca sierpnia, poznamy tam tajniki wycinkarstwa, bibułkarstwa, hafciarstwa, ceramiki czy rzeźby ludowej.
http://www.muzeumlowicz.pl/

Warszawa i Łódź. Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie

Stara stacja kolejki wąskotorowej w Sochaczewie witała przez 60 lat wagoniki z drewnem z Puszczy Kampinoskiej. Dziś wita tłumy dzieci chcącym samodzielnie „pokierować“ lokomotywą albo pobawić się w konduktora. Muzeum to jedna z największych ekspozycji taboru kolejowego w Europie. Wśród 130 pojazdów znajdziemy parowozy, wagony towarowe i stuletni skład pociągu osobowego. Do tego, mająca pół wieku muzealna kolejka, w letnie dni zabiera zwiedzających do Puszczy Kampinoskiej. Przy okazji warto i tam spędzić trochę czasu – powietrze o całą puszczę świeższe niż w stolicy.

mkw.e-sochaczew.pl

Lublin. Nałęczów i Arsenał w Muzeum Barwy i Oręża w Zamościu

To wprost idealny kierunek na weekendowy wypad z małym dzieckiem, także z brzdącem uczącym się chodzić. Park Zdrojowy przywita nas pięknymi alejkami z małymi mostkami, odchodzącymi od stawu i rzeczki. Karmienie ptaków szczególnie polecane! Wypożyczenie łódki także. Dla przyjemności ducha odwiedzamy także pobliską palmiarnię, a dla ciała – nowoczesny basen. Dla dzieci atrakcją będzie także przejażdżka Nałęczowską Koleją Dojazdową, która przewiezie całą rodzinę piękną Wyżyną Lubelską.

Zamość – renesansowa perła wśród Polskich miast na pewno spodoba się najmłodszym. Szczególnie chłopcom – będą mogli podziwiać armaty w piwnicach wystawy „Twierdza Zamość“ w Muzeum Barwy i Oręża. Latem do ich dyspozycji jest cały arsenał podniebno – lądowy: czołg, helikopter i samolot.

www.muzeum-zamojskie.pl

Poznań. Wersal w Wielkopolsce

Kto powiedział, że Wersal jest tylko w Paryżu? Zamkowe zakamarki i niesamowite historie, które dzieciom na pewno przypadną do gustu, znajdziemy w pałacach Wielkopolski. Zaledwie 30 km od Poznania są takie miejsca, że… dech zapiera w piersiach. Na przykład w pałacu w Rogalinie i przylegającym do niego parku. W tymże parku możemy, oplatając całą rodziną jeden z ogromnych, rosnących bardzo blisko siebie 3 dębów, opowiedzieć legendę o Lechu, Czechu i Rusie.

Warto wstąpić także do mniej znanego Racowa – tam, oprócz stadniny koni z tradycjami sięgającymi początków II RP, znajdziemy pałac zaprojektowany przez samego Dominika Merliniego – twórcy warszawskich Łazienek. I – nomen omen – łazienka robi tam największe wrażenie: ogromna wanna na podwyższeniu, otoczona lustrami i prysznicem. Być może starczy nam także czasu, żeby wybrać się do Gołuchowa – tu możemy poczuć się jak nad Loarą, a dzieci zobaczą, jak mieszkały prawdziwe księżniczki.

Poznań. Muzeum Pożarnictwa w Rakoniewicach

Który chłopiec nie ogląda się, gdy przejeżdża straż pożarna? Który nie dostaje wypieków, kiedy widzi strażaka w akcji? W Muzeum Pożarnictwa w Rakoniewicach, 60 km od Poznania można poznać historię czerwonego wozu strażackiego – od sikawek konnych po sprzęt ciężki dużego kalibru. Trzeba wybrać się przed południem – w weekendy muzeum jest czynne od 9 do 13.

http://www.wmp-muzeum.psp.wlkp.pl/

Katowice. Pszczyna – żubry pod zamkiem

Mieszkańcom Katowic i innych miast Górnego Śląska należy zazdrościć – wystarczy, że wyruszą 60 km za miasto na południe a już wjeżdżają w tereny Beskidu Śląskiego z niezwykłą przyrodą i dziecięcymi atrakcjami. Ba! Nawet 40 km za miastem znajdziemy tu niezwykłą perełkę – Pszczyna to bogactwo historii i ciekawostek. Zwiedzanie “Perły Górnego Śląska” należy zacząć od zamku książęcego – jednego z nielicznych w Europie, gdzie zachowało się tak wiele oryginalnego wyposażenia. Po zapoznaniu się z historią ostatniej księżnej mieszkającej w zamku – Daisy i jego miliatrną przeszłością z czasów I wojny światowej, warto udać się do Parku Zamkowego, z którego przejdziemy do Parku Dworcowego. A tam niezwykły skansen – Zagroda Wsi Pszczyńskiej. Warto sprawdzić, czy w niedalekiej przyszłości odbywa się tam tradycyjny jarmark, gdzie kupimy miody, chleby i etno-biżuterię. Pokazowo, na co dzień prezentują się tu żubry w swojej zagrodzie. Można je podziwiać z naprawdę niewielkiej odległości. Tuż za parkiem starówka z tradycjami sięgającymi średniowiecza.

Z Trójmiasta na zachód, z Kołobrzegu na wschód. Wybrzeże Środkowe

Kto tam mieszka, ten szczęściarz,  kto ma w miarę niedaleko (ok. 140 km z Gdańska i tyle samo z Kołobrzegu), temu też zazdrościmy. Bo środek naszego wybrzeża, mniej więcej od Darłowa po Łebę jest wyjątkowo piękny. Można tam znaleźć miejsce spokojne i ciche nawet w sezonie – Smołdzino. Miasteczko leży w Słowińskim Parku Narodowym, przez który przejdziemy spacerem do pięknej, białej plaży.

Jakby tego było mało, 8 km od Smołdzina możemy odwiedzić starą, rybacką osadę – Kluki, gdzie można podziwiać niezwykłe Muzeum Wsi Słowińskiej.

Wrocław – romantyczne szaleństwo księcia Hermanna. Park Mużakowski i łużyckie chaty w Buczynach

200 lat temu niemiecki książę Hermann von Puckler chciał stworzyć kopię raju. Stworzył park, który należy do najpiękniejszych w Europie i jest częścią Parku Krajobrazowego „Łuk Mużakowa“. Park Mużakowski najlepiej podziwiać na dwóch kółkach, przywiezionych lub wypożyczonych na miejscu. Objazd parku w tempie dorosłego to ok. 2 godziny. Ale warto poświęcić więcej, mając na względzie to, ile lat książę Puckler tworzył swój park – aż 30! I poświęcił mu cały swój majątek. Kamienne schody, ławki i romantyczne mostki zachwycą niejedną romantyczną duszę. Aby dotrzeć do Parku z Wrocławia, należy kierować się na Łęknicę. Większa część Parku znajduje się po polskiej stronie, po niemieckiej zaś stoi książęcy zamek, gdzie w Cafe Furst Puckler można skosztować lodów w trzech smakach wymyślonych osobiście przez twórcę parku.

Mała książka o miesiączce
21,91 PLN
Ciało – śmiało!
30,71 PLN
Maja dorasta
20,15 PLN

Foto 1,2,3

Autor/ka: Paulina Guzik

Wraz z synem Jasiem tworzy bloga Babyandthecity.pl - znajdziecie tam propozycje spacerów po Krakowie, restauracji i kawiarni wygodnych i godnych odwiedzenia z dziećmi w stolicy Małopolski, a także pomysły na weekend i wakacje – w mieście i poza nim. Paulina oprócz bycia mamą 8-miesięcznego Jasia jest żoną Bartka, z zawodu dziennikarką - reporterką telewizyjną, z zamiłowania pianistką, fanką Chopina i kuchni. Blog Babyandthecity.pl powstał z miłości do dzieci i wielkich miast.

5 odpowiedzi na “Weekend z dzieckiem za miastem. 12 propozycji z całej Polski”

Ja jestem z okolic Krakowa i w zeszły weekend wybrałam się z rodziną do Zatora, gdzie znajduje się park rozrywki z dinozaurami. Mieliśmy świetny ubaw, zjedliśmy pyszne zapiekanki w tamtejszej gastronomii, a także odwiedziliśmy jeszcze (tam na miejscu) park mitologi, bajek i owadów. Bardzo polecam, bo niesamowita zabawa gwarantowana! :)

Ja polecam park linowy w Podstolicach. Świetna zabawa połączona ze sprawnością fizyczną. Od Krakowa jakieś 30 minut drogi. Idealne miejsce na jednodniowy wypad za miasto ze znajomymi lub z dzieciakami :)

Myśmy z kolei pojechali tydzień temu do Inwałdu do DINOLANDII, jakieś 50km od Krakowa. Było wiele dinozaurów, które dzieci tak kochają, no i jeszcze masa kolorowych atrakcji. Wszytko w bardzo przystępnych cenach. Zjedliśmy pyszny obiad w restauracji, a dzieci zamówiły dinopaki. Mini golf rzadko spotyka się w Polsce parki rozrywki w których można skorzystać z tej gry i to jeszcze w cenie biletu, który swoją drogą jest tani.

Swietna lista, niechybnie skorzystam z porad już w te wakacje:)Tymczasem
mogę polecić wszystkim rodzicom, którzy do Lublina mają zamiar pojechać
kawiarnię Family Cafe. Dzieci zajmą się zabawą (np w sali z kulkami), a
my w tym czasie możemy wypić pyszną kawę, albo po prostu posiedzieć i
porozkoszować się ciszą.

Jeśli macie w domu młodych miłośników historii, to ja polecam Hotel Zamek Ryn na Mazurach, nie dość, ze piękna sceneria, to jeszcze mnóstwo historycznych atrakcji tam organizują (turnieje, zawody, biesiady itp.) ponadto na zamku można nocować bo jest tam hotel :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *