Czas na inną rozmowę z wewnętrznym krytykiem Recenzja książki Richarda C. Schwartza „System Wewnętrznej Rodziny”
KIDS FASHION - 100 najciekawszych propozycji. Zobacz...
| Czas na inną rozmowę z wewnętrznym krytykiem Recenzja książki Richarda C. Schwartza „System Wewnętrznej Rodziny”

Czas na inną rozmowę z wewnętrznym krytykiem Recenzja książki Richarda C. Schwartza „System Wewnętrznej Rodziny”

„System Wewnętrznej Rodziny” przedstawia nie tylko interesującą – choć mogącą budzić kontrowersje – metodę terapeutyczną, ale też inne podejście do ludzkiej osobowości niż to, do jakiego przywykliśmy. Dlatego lektura książki Richarda C. Schwartza jest odświeżającym, pobudzającym do refleksji doświadczeniem. Tym ciekawszym, że autor doskonale zdaje sobie sprawę ze sceptycyzmu, jaki może budzić w czytelniku model Systemu Wewnętrznej Rodziny.

Wielu z nas, jeśli nie wszyscy, musi sobie radzić z wewnętrznymi krytykami, obawami, które nie pozwalają nam rozwinąć skrzydeł, własną zaborczością, potrzebą kontroli, poczuciem bezradności czy zaniedbywaniem własnych potrzeb. Już borykanie się z jednym z tych problemów może znacząco zaważyć na jakości życia, a kiedy jest ich kilka, sytuacja staje się naprawdę trudna. Bo jeśli relacja z samym sobą nie należy do udanych, wcześniej czy później rzuci się cieniem na relacje z rodziną i najbliższym otoczeniem. W psychoterapii, która pomaga ludziom uporządkować własne wnętrze, istnieje wiele podejść. To, które opracował i propaguje Richard C. Schwartz, psychiatra oraz terapeuta rodzin i par, jest ukierunkowane na uaktywnienie pozytywnych, twórczych zasobów tkwiących w każdym człowieku. Dlatego warto ją poznać. Książka „System Wewnętrznej Rodziny” przedstawia ją przystępnie, obrazowo i wyczerpująco. Po jej lekturze każdy będzie w stanie stwierdzić, czy ten rodzaj pracy terapeutycznej do niego przemawia, a nawet sprawdzić na własnej skórze, czy działa.

Naszym problemem są nasze „części”

Nazwa metody dobrze oddaje jej założenia. Według Schwartza, który ma kilkudziesięcioletnie doświadczenie w pracy terapeutycznej, każdego z nas zamieszkują „części”. Na pewnym poziomie to doświadczenie jest znane pewnie każdemu z nas, bo chyba nie ma osoby, której nie zdarzyło się powiedzieć: „część mnie chciałaby…” lub poczuć, że coś w nas dąży do jakiegoś celu, nawet wbrew naszej woli. Różnica polega na tym, że Schwartz definiuje owe elementy jako w pełni rozwinięte osobowości, składające się na wewnętrzną rodzinę. W jej gronie możemy znaleźć zarówno krytyka, jak i opiekuna czy perfekcjonistę. To właśnie sposób, w jaki je postrzegamy – czy jako autonomiczne byty, czy „tylko” jako elementy naszej psychiki, determinuje sposób, w jaki na nie reagujemy.

Nawiązując z nimi kontakt opierający się na ciekawości i współczuciu, doprowadzimy do pozytywnych rezultatów psychoterapeutycznych. To według podejścia opartego na modelu stworzonym przez Schwartza droga umożliwiająca uzdrowienie naszej wewnętrznej rodziny. Zazwyczaj stosujemy jednak zupełnie inną strategię wobec tych „części”, które nam przeszkadzają – zwalczamy je.

Zostań terapeutą swojej wewnętrznej rodziny

Problem z wewnętrzną rodziną jest taki sam, jak z każdą rodziną – że funkcjonuje ona jako system. Dlatego wiele z naszych części nie jest w stanie się zmienić, dopóki przemiany nie przejdą te podosobowości, które znajdują się pod ich kontrolą, lub te z nimi skonfliktowane. Możemy wśród nich rozróżnić głęboko zepchnięte przez nas uczucia, których nie chcemy doświadczać (np. poczucie porażki, pustki), a także części starające się je chronić (to rola np. krytyka czy perfekcjonisty), jak również części, które zaczynają działać, gdy z jakiegoś powodu zawiodą strategie ochronne tych drugich.

Zrozumienie zarówno roli i talentów każdej z wewnętrznych osobowości, jak i wysiłku wkładanego przez nie w to, byśmy nie musieli konfrontować się z tkwiącym w nas bólem, prowadzi do uwolnienia się od szkodliwych dla nas mechanizmów obronnych, w które od dzieciństwa zdążyliśmy obrosnąć. Uleczenie przychodzi więc poprzez wysłuchanie podosobowości i wyrażanie wobec nich współczucia. W modelu SWR każdy zostaje terapeutą swojej wewnętrznej rodziny. Czyli tworzy zupełnie nową, zdrową relację na przykład z wewnętrznym krytykiem.

Kluczową w teorii Richarda C. Schwartza jest jednak inna kwestia: Co zasłaniają części lub w czym przeszkadzają? Słowem – czy składamy się jedynie ze skomplikowanej wewnętrznej rodziny?

Co mamy poza „częściami”?

Wnioski, do jakich doszedł autor SWR w trakcie pracy terapeutycznej, mogą zaskakiwać i wzbudzać kontrowersje, bo zaprzeczają wiedzy o osobowości człowieka, wypracowanej przez psychologię. Według Schwartza prawda o ludzkiej naturze zakłada istnienie JA – stanu, który jest znany w mistycznych tradycjach religijnych. JA można przypisać takie cechy jak: spokój, jasność, ciekawość, poczucie łączności, pewność siebie, współczucie, ale również pomysłowość i kreatywność. Jest stanem, który pozwala nam uleczyć wewnętrzną rodzinę. Dlatego pierwszym krokiem w terapii jest nauczenie się uzyskiwania dostępu do naszej pierwotnej, nieskażonej natury. Z czasem, wraz z uzdrawianiem relacji panujących pomiędzy naszymi częściami, to JA stanie się dla nas dominującym doświadczeniem.

„System wewnętrznej rodziny” w Natuli.pl

Idea JA to interesujący wątek książki „System Wewnętrznej Rodziny”, pobudzający do refleksji nad tym, jak postrzegamy naturę człowieka i skąd się bierze jej negatywny obraz.

Richard C. Schwartz może zainspirować nas do zadania sobie ważnego i potrzebnego pytania. Pytania o destrukcyjne przekazy kulturowe, które skłaniają nas do szczelnego zasłonięcia naszego prawdziwego potencjału za pomocą różnych mechanizmów obronnych…

Co może nam dać lektura „Systemu Wewnętrznej Rodziny”?
Książka Richarda C. Schwartza zawiera wiele przykładów, słowniczek oraz podsumowujący zarys modelu SWR, które pomagają zrozumieć omawiane zagadnienia, w tym sam proces terapeutyczny. Co ważne, nie brakuje w niej osobistego tonu autora. Twórca SWR dzieli się nie tylko cudzymi, ale również swoimi doświadczeniami, przyznaje do słabości i problemów z własnymi podosobowościami. To podejście zapewniające równościowy kontakt z czytelnikiem. W dodatku Schwartz przedstawia również ćwiczenia, np. na poznanie wewnętrznych osobowości, które każdy może zrobić w domu, by sprawdzić, czy model SWR sprawdzi się w jego przypadku.

Bez względu jednak na to, czy przekonamy się do Systemu Wewnętrznej Rodziny, czy nie, każdy znajdzie w książce Richarda C. Schwartza coś dla siebie. Dla osób zainteresowanych możliwościami i rozmaitymi podejściami psychoterapeutycznymi będzie ona doskonałym przewodnikiem po zupełnie nowej metodzie. Dla osób ceniących ideę Porozumienia bez Przemocy – świetnym przykładem na jej zastosowanie w ramach wewnętrznego dialogu. Dla osób, które borykają się z trudnościami emocjonalnymi, będzie to książka dająca nadzieję i podsuwająca podpowiedzi, jak skutecznie uporać się z takimi problemami.

Wiele osób odnajdzie w „Systemie Wewnętrznej Rodziny” inspirację do innego spojrzenia na siebie. I zachętę do prowadzenia ze sobą samym trochę lub zupełnie innych rozmów niż do tej pory.

Anna Bednarska

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Dzieci są ważne

Dobry Duch serwisu Dziecisawazne.pl:)
Odwiedź stronę autorki/autora: http://dziecisawazne.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Jaki wpływ na dzieci (i dorosłych) ma czytanie?

Rodzicu zrób z siebie głupka, czyli kilka niezawodnych sposobów na rozładowanie napięcia w relacji z dzieckiem

Wróciliście z wakacji i… musisz odpocząć?

Przejdz do: