Dieta bezglutenowa. Jak zaplanować menu dla dziecka? (Dania Babci Zosi firmy SyS)

Śpiworek Grobag

Celem tego artykułu nie jest przekonanie rodziców do nieszczepienia dzieci, lecz wyłącznie zainspirowanie do dalszych poszukiwań, zgłębienia tematu, poznania argumentów zwolenników i przeciwników szczepień, sprawdzenia faktów. W tym celu, by decyzja, którą ostatecznie podejmą nie wynikała z automatycznego poddania się naciskowi lobby szczepionkowego, lecz była wyrazem świadomej woli, uwzględniającą indywidualną sytuację dziecka i rodziny.

Zanim zezwolisz na zaszczepienie swojego dziecka, zapoznaj się z bilan­sem zysków i strat. Sprawdź nazwę każ­dej konkretnej szczepionki, jej zawar­tość, poznaj skutecz­ność i poczytaj o moż­liwych powikłaniach. W świetle obowiązującego prawa nie musisz wyrazić zgody na szczepienie. Pamiętaj, że obowiązek szczepienia, to obowiązek jedynie obywatel­ski, a nie prawny.

Jeśli mimo zebranej wiedzy zdecydujesz się pod­dać dziecko szczepieniom, zastanów się czy nie warto ich odroczyć do czasu, gdy jego układ odpor­no­ści będzie bar­dziej doj­rzały i czy nie zrezygnować z tych, które przy wąt­pliwych korzy­ściach niosą wysokie ryzyko szkód.

Obec­nie zachęca się ludzi do wielu szczepień. Nie­które dzieci w wieku czterech miesięcy były już szczepione 19 razy:

  • 3 razy 5-cio czę­ściową szczepionką (błonica, choroba Heinego-Medina, tężec, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych wywoływane przez hemophilus, koklusz)
  • 3 szczepion­kami prze­ciw wirusowemu zapaleniu wątroby typu B
  • szczepionką prze­ciw gruź­licy (BCG)

Oznacza to, że wiele razy naruszono ich naturalną barierę ochronną jaką jest skóra wpusz­czając nie­mal wprost do krwi mieszaninę obcego białka i nie­bez­piecz­nych tok­syn. Rodzice powinni być świadomi, że szczepionka to nie czysty wirus albo bak­teria (jak to ma miej­sce przy zakażeniu natural­nym), ale szereg, w więk­szo­ści wysoce tok­sycz­nych substancji:

  • wspomagających (np. aluminium, emul­sje oleiste, produkty bak­teryjne, skwalen)
  • kon­ser­wujących (antybiotyki o wysokim stop­niu tok­sycz­no­ści: neo­mycyna, gen­tamycyna, strep­tomycyna, polimyk­syna B, metale np. rtęć, fenol, for­malina)
  • stabilizujących (np. sole magnezu, lak­toza, żelatyna, mleko, albuminy), a wszystko to zawieszone jest w
  • nośniku, którym może być białko jaja kurzego, żelatyna, hodowla tkan­kowa. Ponad to zawar­tość skład­ników ludz­kiego osocza (np. albuminy ludzkiej), a także tkanek zwierzęcych (np. kurzych, mał­pich) stwarza nie­zbadane ryzyko prze­niesienia od dawcy prionów, wirusów, obcego DNA itp.

Wszystko to otrzymuje jed­no­dniowy noworodek w zmasowanej, powtarzającej się dawce. Dlaczego w tej sytuacji miałaby nas dziwić plaga autyzmu, ADHD, chorób z braku lub nadak­tyw­no­ści odpor­no­ści- aler­gie, a potem nowotworów, chorób zwyrod­nieniowych i autoagresywnych?

Weźmy jako przy­kład rtęć:

W ramach kalen­darza nie­mowlę może otrzymać jed­norazowo 50 µg rtęci, czyli dawkę 125 razy więk­szą niż uznana za bez­pieczną dla dorosłych. Szczepione zgod­nie z kalen­darzem nie­mowlę może otrzymać do 7 miesiąca 175 µg rtęci (WZW 3×25 µg) + DTP  + Hib (3 x 25) + Influenza (25). Jak wiadomo rtęć kumuluje się w mózgu i może być przy­czyną autyzmy, ADHD, upo­śledzenia umysłowego, padaczki i wielu innych chorób – to bomba zegarowa o opóź­nionym zapłonie. (Przeczytaj: Szczepienia. List prof. Majewskiej.)

Czy wobec tego jesteśmy bez­radni wobec chorób? Nie! Mamy prze­cież naturalne szczepienia!

Natural­nym szczepieniem jest:

  • leczenie kon­stytucjonalne rodziców przed poczęciem, a ostatecz­nie matki pod­czas ciąży
  • w razie potrzeby kon­stytucjonalne leczenie dziecka
  • długie kar­mienie piersią
  • stabilna, spojona miłością rodzina
  • właściwa dieta
  • higiena życia (zwłaszcza codzienna dawka ruchu na świeżym powietrzu)
  • unikane nagłych zmian zwłasz­cza we wczesnym dzieciń­stwie (żłobek, przed­szkole, prze­prowadzki, zmiany szkoły, itp.)
  • hartowanie klimatyczne (wiosenny pobyt np. nad Bałtykiem)
  • przy osłabionej odporności można stosować tzw. „naturalne szczepionki”.

Dbasz o zdrowie dziecka?

Przeczytaj o Budowaniu naturalnej odporności dzieci

Idealistyczne! Ale o ten ideał warto wal­czyć. Rodzice powinni wiedzieć, że jeśli powyż­sze warunki nie są speł­nione, szczepienie też nie będzie pomocne. Dzieci o moc­nych kon­stytucjach same dadzą sobie radę i z mikrobami i ze stresem, natomiast dla dzieci osłabionych stresy lub mikroby są nie­bez­pieczne, podob­nie jak szczepienie. Nie ma dostatecz­nych dowodów na to, że kon­kretne dzieci zabite przez choroby zakaźne, prze­żyłyby gdyby je zaszczepiono.

Oczywi­ście rodzice zdecydowani na nie­szczepienie dzieci podej­mują trudną decyzję, która jest począt­kiem drogi. Decydują się na walkę z utar­tymi prze­konaniami, często samymi lekarzami oraz urzędami – szczepienia są obowiąz­kowe, a nie­szczepienie jest ścigane z urzędu. W takich przypadkach pomocy prawnej może udzielić Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach „STOP NOP”.

Pomocą służą inne rodziny. Przy­kładem może być forum rodziców nie­szczepiących„nie szczepimy”.

Jeśli po szczepieniu wystąpiły jakiekol­wiek nie­po­kojące objawy, nawet choćby nie­po­kój lub apatia, czy stan pod­gorącz­kowy, warto skon­sul­tować się z lekarzem homeopatą, w celu podania środka zapobiegającego roz­wojowi dal­szych kom­plikacji, które mogą mieć postać sub­kliniczną (bez­ob­jawową), a ujaw­nić się mogą nawet po latach np. przy obciążeniu organizmu więk­szym stresem.

Reasumując: Dane statystyczne dowodzą, żenie­szczepienie nie gwaran­tuje, że dziecko nie zachoruje i nie umrze, ale szczepienie też nie daje takiej gwaran­cji. Natomiast ryzyko powikłań po szczepieniu wydaje się znacz­nie więk­sze (a ich roz­miar trudny do prze­widzenia), niż ryzyko zapad­nięcia na dana chorobę w ogóle, a na postać powikłaną w szczególności.

Przeczytaj również: Popularne szczepionki.

Zobacz archiwum artykułów
Dziecisawazne.pl to ponad 5000 eksperckich artykułów

Co tydzień: podsumowanie tygodnia, zapowiedzi nowych artykułów, wydarzeń, inicjatyw.