W czym podawać płyny małym dzieciom (i jakie ma to konsekwencje związane z rozwojem mowy)
KIDS FASHION - 100 najciekawszych propozycji. Zobacz...
| W czym podawać płyny małym dzieciom (i jakie ma to konsekwencje związane z rozwojem mowy)

W czym podawać płyny małym dzieciom (i jakie ma to konsekwencje związane z rozwojem mowy)

Na rynku można znaleźć mnóstwo akcesoriów dla niemowląt i dzieci. Co rusz pojawiają się nowe oferty i rozwiązania. Sprawa jest jasna do momentu, w którym niemowlę jest karmione piersią. W drugim półroczu – w czasie rozszerzania diety – warto już zacząć proponować maluszkowi wodę do picia.

Jednym z dylematów, jaki pojawia się wtedy u rodziców, jest kwestia odpowiedniego naczynia. Wbrew pozorom temat ten jest istotny również z logopedycznego punktu widzenia.

Czy butelka w ogóle jest konieczna?

Butelka, jeśli w ogóle musi być używana, powinna być podawana sporadycznie. Doradcy laktacyjni sugerują, że dzieci, które wymagają dokarmiania (mlekiem mamy lub mlekiem modyfikowanym) powinny w pierwszej kolejności mieć podawany pokarm łyżeczka lub za pomocą systemu SNS (systemu wspomagającego karmienie, składającego się ze zbiorniczka i rurki, którą umieszcza się przy brodawce matki. W ten sposób dziecko pobiera dodatkowy pokarm przy okazji przystawienia do piersi). Te metody, w przeciwieństwie do butelki, nie zaburzają naturalnego odruchu ssania. Poza tym dzieci, które zbyt długo korzystają z butelki, wykazują mniejszą chęć do nauki mówienia, a w wyniku tego rzadziej interesują się otaczającym je światem.

Jeśli jedna z jakiś względów rodzice zdecydują się używać butelki, warto jak najbardziej skrócić ten czas. W wieku 3-4 miesięcy można śmiało próbować podawać mleko w innym naczyniu.

Jak wybrać butelkę i smoczek?

Niektóre mamy karmiące piersią ściągają pokarm, aby ktoś inny mógł nakarmić niemowlę pod ich nieobecność, dlatego nierzadko pierwszym etapem jest butelka. Nasuwa się więc pytanie: jaki smoczek wybrać? Należy kierować się tu kilkoma kryteriami: wiekiem dziecka, rodzajem tworzywa, z którego wykonany jest smoczek, jego kształtem i wielkością dziurki. Te zagadnienia na pewno są nie lada problemem dla początkujących rodziców.

1. Wiek dziecka

W tym przypadku rodzice powinni kierować się sugestiami producenta. Niewłaściwie dobrana wielkość smoczka może w późniejszym okresie okazać się przyczyną wielu problemów związanych z mówieniem czy jedzeniem. Może na przykład powodować trudności z nauką picia z kubka, gryzieniem stałych pokarmów, zwiększać prawdopodobieństwo wystąpienia problemów z zakresu pracy mięśni w okolicy warg, problemów ze ślinieniem lub nawet występowaniem wad wymowy.

2. Rodzaj tworzywa

Rodzice mają do wyboru dwa rodzaje smoczków: lateksowy (inaczej zwany kauczukowym) i silikonowy. Pierwsze są bardziej odporne na zużycie, twardsze i bez zapachu. Ich twardość ma duże znaczenie dla wielu kwestii anatomicznych. Takie smoczki korzystniej wpływają na mięśnie języka, żucie oraz mowę, kształtują prawidłowy odruch ssania, który wpływa m.in. na mięśnie odpowiedzialne za to, że dziecko najada się i nie męczy przy jedzeniu, a dzięki temu może prawidłowo oddychać i przybierać na wadze. Smoczki silikonowe, które są delikatniejsze, lepiej sprawdzają się u wcześniaków i niemowląt z obniżonym napięciem mięśniowym.

3. Kształt

Najlepszy okazuje się smoczek o tzw. anatomicznym kształcie, czyli najbardziej przypominający brodawkę piersi.

4. Wielkość dziurki

Może się wydawać, że jest to mało istotna kwestia, ale jak się okazuje – również może mieć swoje konsekwencje. W przypadku zbyt dużego otworu pokarm płynie za szybko, a dziecko krztusi się, kąsa smoczek i połyka powietrze. Mięśnie gardła i tyłu języka napinają się, co w przyszłości może objawiać się problemami z głoskami tylnojęzykowymi (k, g, h). Mleko zaczyna wypływać kącikami ust, a dziecko staje się niespokojne i niechętne do jedzenia. Z kolei kiedy dziurka jest zbyt mała, czas karmienia skraca się, ponieważ dziecko jest zmęczone nadmiernym wysiłkiem związanym ze ssaniem. Należy pamiętać, że maluch podczas jedzenia musi skoordynować kilka ruchów – ssanie, połykanie i oddychanie – i nie jest to wcale łatwa sztuka.

A może od razu kubek?

Doidy Cup (3m+)

Kubek ten ma nietypowy kształt oraz kolor. Warto go wybrać, ponieważ m.in.:

  • utrwala występujący podczas picia prawidłowy odruch ssania podobny jak przy karmieniu piersią,
  • aktywizuje mięśnie języka, szczęki i twarzy, co pozwala prawidłowo kształtować rozwój aparatu artykulacyjnego oraz umiejętność żucia czy gryzienia,
  • może zastąpić kubek niekapek lub pomóc całkowicie wyeliminować etap picia z butelki, co w późniejszym okresie może zaowocować brakiem wystąpienia próchnicy, problemów z odżywianiem lub mową.

Dodatkowo należy wspomnieć, że Doidy Cup – obok łyżeczki i SNS (systemu wspomagającego karmienie) – jest zalecanym sposobem dokarmiania niemowląt, aby nie zaburzać odruchu ssania.

Kubek niekapek (w zależności od modelu 4 m lub 6m+)

Kubek niekapek to właściwie przedłużenie odruchu ssania. Z logopedycznego punktu widzenia nie jest to najlepsze rozwiązanie. Prowadzi do utrwalenia odruchu ssania, a tym samym przedłuża okres przestawienia na kubek i opóźnia naukę wszystkich umiejętności, jakie w tym czasie powinno zdobyć dziecko. Jednym ze skutków może być utrwalenie infantylnego (niemowlęcego) sposobu połykania, który powinien zaniknąć do 3 roku życia. W przyszłości może się z tym wiązać szereg trudności, np. brak pionizacji języka, a co za tym idzie – problemy z głoską „r” czy głoskami szumiącymi (sz, ż, cz, dż).

Kubek 360° (9m+)

Podobny jest do szklanki, nie posiada żadnego ustnika, natomiast zastosowana w nim uszczelka powoduje, że płyn się nie rozlewa. Dziecko, aby się z niego napić, musi zassać płyn jak ze szklanki.

Bidon/kubek ze słomką (12m+)

Aby móc się z niego napić, należy trzymać go pionowo, tak by płyn dostał się do rurki. Dodatkowo dziecko musi szczelnie ułożyć usta w dziubek, dlatego jest to świetne ćwiczenie na mięśnie okrężne ust, które są odpowiedzialne za prawidłowy sposób pobierania pokarmów stałych, oddychanie czy niewystępowanie w przyszłości wad wymowy.

Bidon z ustnikiem (12m+)

Ta forma picia przeznaczona jest dla dzieci starszych. Bidon nie jest odporny na rozlewanie. Obecnie w większości sklepów można spotkać butelki z taką końcówką.

Dobór naczynia jest indywidualną decyzją rodzica, choć nie bez znaczenia są tu także preferencje dziecka. Z czysto praktycznego punktu widzenia bez wątpienia najlepszym rozwiązaniem jest doidy cup. Mogą z niego pić już małe niemowlęta, nie zaburza odruchu ssania ani nie opóźnia rozwoju mowy. Poza tym jest łatwy do utrzymania w czystości- wystarczy go umyć, jak każda inna szklankę. To ważne, bo bardzo często w zakamarkach kubków i bidonów gromadzi się pleśń – trudno wymyć je dokładnie. Wybierając tak banalną, ale często używana rzecz, jak kubek warto mieć na uwadze kwestie związane z mową i pamiętać, że nasz wybór może mieć swoje konsekwencje w przyszłości.

Foto: flikr.com/at_pix

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Anna Trojańska

Logopeda, pedagog, Certyfikowany Terapeuta Dysleksji oraz trener EEG-Biofeedback. Absolwentka Uniwersytetu Wrocławskiego i Uniwersytetu Opolskiego. Odbyła szereg praktyk, na których zdobywała doświadczenie w pracy z osobami z różnego rodzaju zaburzeniami. Pracowała jako nauczyciel-logopeda w szkole podstawowej, obecnie prowadzi prywatny gabinet – Kącik Logopedyczny.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://web.facebook.com/TrojanskaLogopeda/




Krótkowzroczność – jakie mamy możliwości radzenia sobie z tym problemem?

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Stern na piątek, cz. 8 – Nauczycielu, masz wielką moc!

Dzieci warto leczyć bezpiecznie – rozmowa z Michèle Boiron

Chcesz, żeby twoje dziecko się „lepiej uczyło”? Daj mu więcej wolnego czasu!

Przejdz do: