Dwa typy Dorosłego
| Dwa typy Dorosłego

Dwa typy Dorosłego

Od narodzin człowiek jako istota społeczna potrzebuje obecności drugiego człowieka. Obecność ta wpływa na nasz rozwój, zachowanie i funkcjonowanie w społeczeństwie. Wpływ jest tym silniejszy, im bliższa więź łączy nas ze “znaczącym bliskim”.

Więź jest relacją opartą na wzajemności i obopólnym zaangażowaniu. Tworzy niejako płaszczyznę porozumienia. W relacji wychowawczej to dorosły jest osobą odpowiedzialną za stworzenie przestrzeni do zbudowania tej więzi. To dzięki niemu dziecko może poznać własną wartość i poczuć się pewnie, co pozwoli na jego bezpieczny rozwój, a w trudnych chwilach na prośbę o wsparcie.

Od podejścia dorosłego do swojej roli jako rodzica zależy postrzeganie samego siebie przez dziecko. “Przesiąka” ono postawą dorosłego, zwłaszcza tego, który jest najbliżej – najczęściej rodzica. Warto mieć na uwadze to, że to dorosły jest pierwszą osobą, która buduje poczucie własnej wartości u dziecka.

Dwa typy dorosłego w skrócie:

Jest typ dorosłego, który posługuje się władzą wynikającą z tego, że jest rodzicem. Czuje się on bezpiecznie mając przewagę nad dzieckiem, bo musi mieć rację. Pokazując swoją przewagę nierzadko stosuje przymus i wywiera presję. U dziecka ceni posłuszeństwo i uległość – to jest dla niego wygodne. Zauważa braki i to co wymaga naprawy. Wydaje mu się, że musi oceniać, znajduje tylko to, co się dziecku nie udało. Stara się być wzorem – czyli takim, jaki “powinien” być dorosły. Stosunki z dziećmi opiera na dominacji, manipulacji i nierówności – chce zapanować nad dzieckiem. Nie akceptuje go, powoduje walkę i ucieczkę z relacji rodzic-dziecko. Z definicji uważa się za doskonałego, więc nie rozwija siebie, nie spogląda na siebie z zewnątrz. Ma małą samoświadomość swoich poczynań. Dziecko czuje się nieudolne, zależne, bezsilne i zawstydzane. Uczy się nieufności, bierności, wrogości, agresji. Rodzic ma władzę odwrotnie proporcjonalną do wpływu – im więcej przymusu, tym mniej wpływu.

Jest też typ dorosłego, który posługuje się autorytetem i czuje się bezpiecznie będąc sobą. Stara się być autentyczny w swoich poczynaniach. Stosunki z dzieckiem opiera na szacunku, trosce, szczerości, zaufaniu, gotowości wspierania. Zauważa starania dziecka, jest zorientowany na osiągnięcia, widzi i docenia to, co się udaje. Może nie akceptować niektórych zachowań dziecka, ale akceptuje w pełni dziecko jako osobę. W rozmowie z dzieckiem słucha, zachęca, dopytuje, pokazuje alternatywy, uświadamia konsekwencje. Uczy podejmowania decyzji, wyzwala w dziecku kreatywność i inwencję. Na siebie samego patrzy krytycznie, uważnie, chce się rozwijać. Ceni u dziecka szczerość i odwagę. Dziecko czuje się zrozumiane, szanowane w swojej odmienności, docenione, potrzebne. Uczy się tolerancji, współczucia, empatii, ufności, otwartości. Taki dorosły tworzy z dzieckiem więź, która daje wprost proporcjonalny do niej wpływ.

Pierwszy typ to dorosły uwięziony w swojej roli. Drugi to dorosły budujący więź z dzieckiem

Nie jest to jedyny podział, jakiego można dokonać obserwując Dorosłych, ale jest to podział dotyczący budowania więzi. Od tego, jaka ta więź będzie, zależy samoocena dziecka i jego relacje ze światem.

Gdy dziecko ma do czynienia z dorosłym pierwszego typu, patrzy na siebie przez pryzmat wad i niedociągnięć. Boi się mieć własne zdanie – uważa, że pewnie i tak się myli. Nie potrafi samo podjąć decyzji. Tłumi w sobie niską samoocenę, co hamuje go przed rozwojem. Trudno mu nawiązywać nowe relacje z innymi, bo nie wierzy w siebie.

Inaczej jest, gdy dziecko przebywa u boku dorosłego drugiego typu. Wtedy czuje się ono docenione, a przede wszystkim zauważone. Skupia się na tym, co mu wychodzi i dostrzega swoje zalety. To pozwala mu uwierzyć w swoje możliwości. Gdy tylko ma jakiś problem, wie, że może zwrócić się z nim do dorosłego i otrzyma wsparcie, a nie krytykę. Potrafi podjąć decyzję – od najprostszej w młodszym wieku do poważniejszej w starszym. Jest kreatywne i chętne do twórczego myślenia. Nie boi się szczerze mówić o swoich uczuciach. W kontaktach z innymi jest otwarte i pełne zrozumienia dla odmienności.

Spójrz na siebie i dziecko z boku. Którym dorosłym chcesz być?

Foto: flikr.com/pictoquotes

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Kasia Skóra

Socjolog i pedagog z wieloletnim doświadczeniem w pracy z dziećmi. Ukończyła Letnią Akademię Montessori i Szkołę dla Rodziców i Wychowawców. Doświadczenie zdobywała od najmłodszych lat zajmując się dziećmi w rodzinie, a następnie przez długi czas będąc nianią. Jest założycielką Klubu Malucha Tup-Tup w Krakowie zapewniającego opiekę dla dzieci do lat 3. To optymistka z uśmiechem patrząca przed siebie, która konsekwentnie dąży do celu i ciągle się rozwija. Prywatnie mama rocznej Ani.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://klubmaluchatuptup.pl/




Siedzenie w ławkach nie sprzyja uczeniu się, czyli mózg uczy się przez ruch

Zlikwidujmy pracę domową

Dlaczego warto zrezygnować z białej mąki?

Przejdz do: