Kategorie
Archiwum

7 rzeczy, które każda kobieta powinna wiedzieć o porodzie

Poznając historie pięknych porodów, kobiety powinny zacząć wierzyć, że narodziny to piękny czas, że ciało wie, co ma robić, i że można uniknąć interwencji medycznych, tak powszechnych w szpitalach. Poród siłami natury daje kobiecie moc, dodaje pewności siebie w wielu dziedzinach życia. Często jednak kobiety wybierają uznawane za pewne i bezpieczne cesarskie cięcie zamiast nieprzewidywalnego porodu naturalnego.

porod-pozytywnie

Istnieje kilka przekonań, które zwiększają szanse na poród siłami natury:

  1. Narodziny to podróż duchowa – poród dostarcza intensywnych doznań emocjonalnych i fizycznych. Traktowanie go jako duchowej podróży w głąb siebie pozwala kobiecie dotrzeć do rdzenia własnych zasobów, dzięki czemu może się dowiedzieć więcej o swojej  mocy i wrodzonej sile. Niech duchowa podróż w trakcie porodu nie kojarzy się wyłącznie z kadzidełkami i świecami rozłożonymi na sali. To podróż w poszukiwaniu pierwotnych instynktów, które pomagają ciału.
  2. Nie tylko na leżąco – rodzenie w pozycji horyzontalnej rodzącej utrudnia przyjście na świat dziecka, ponieważ jest wbrew grawitacji. Chodzenie, kołysanie biodrami i aktywność fizyczna podczas porodu ułatwia fizjologiczny proces narodzin dziecka.
  3. Skurcze są świadectwem tego, że dziecko za chwilę się urodzi – i znów warto odbyć podróż w głąb siebie, poczuć każdy mięsień, którego praca pomaga przyjść dziecku na świat. To skupienie odmienia sposób postrzegania bólu towarzyszącego narodzinom i termin „skurcze” zastępujemy „rozszerzaniem”. Ból nie będzie mniej intensywny, ale kobieta będzie miała wrażenie, że staje się jej sprzymierzeńcem, a nie wrogiem. Może czuć zadowolenie z każdej nadchodzącej fali rozszerzania i być pewna, że jest coraz bliżej momentu wzięcia dziecka w ramiona.
  4. Strach zatrzymuje pracę – zwierzęta mają instynkt, który powoduje, że jeśli w trakcie porodu wyczuje zbliżającego się drapieżnika, zatrzymuje akcję, a nie pozwala, by bezbronny noworodek spadł na ziemię. Ludzie również mają takie zdolności – oksytocyna stymuluje poród, lecz adrenalina, która wydziela się pod wpływem strachu, może zatrzymać wydzielanie oksytocyny. Należy przekształcić strach w moc. Jak to zrobić? Przede wszystkim kobieta musi czuć się bezpiecznie, mieć poczucie, że jest we właściwym miejscu, pod dobrą opieką i że ma wsparcie. Położne są osobami wykształconymi i empatycznymi, w razie jakichkolwiek obaw, lęków lub niewiedzy rodzącej powinny z nią porozmawiać.
  5. Zadawanie pytań – jeśli lekarz lub położna mówi, że coś jest wymagane (pozycja leżąca podczas porodu, nacięcie krocza, noszenie monitora zewnętrznego płodu, kroplówka itp.), nie oznacza to, że należy bezkrytycznie się na to zgodzić. Nie chodzi o to, by kwestionować decyzje personelu medycznego, ale by postępować w zgodzie ze sobą. I pytać, bo kobieta ma do tego prawo. Wiele procedur przeprowadzonych w szpitalach wykonywanych jest tylko dlatego, że są rutyną, ale często nie są konieczne.
  6. Ciało kobiety jest cudowne – wiara w siebie to silny lek! Kobiety jednak często wątpią w swoją moc, sądząc, że nie wszystko dzieje się prawidłowo. W rzeczywistości natura stworzyła niesamowity system, a wiara w siebie i zaprogramowanie na piękny poród to jedno z podstawowych narzędzi, których należy użyć.
  7. Poród może być ekstatyczny – intensywną energię, która przechodzi przez rodzącą, może ona uwolnić, m.in. krzycząc, stękając, sapiąc. Przed kobietą trudne zadanie, wykonuje je z determinacją, a nagrodą jest moment, w którym po raz kolejny doświadcza ekstazy, trzymając nowo narodzone dziecko w ramionach.

Foto

Autor/ka: NATULI dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne

4 odpowiedzi na “7 rzeczy, które każda kobieta powinna wiedzieć o porodzie”

Oczywiście, ja jednak zgodzę się z tym artykułem, ponieważ mój poród właśnie taki był. Przez cały czas, gdy mój synek przychodził na świat byłam świadoma jaką moc ma moje ciało i prawdę mówiąc to wydarzenie bardzo mnie umocniło jako człowieka, jako kobietę. Zgodzę się ze stwierdzeniem, że poród był dla mnie podróżą duchową. Miałam przy sobie partnera, zaufaną położną i dwóch świetnych lekarzy, którzy byli zdania, że nie ma co się spieszyć, że wszystko idzie swoim tempem. Niektóre kobiety powiedzą mi, że ot, jestem szczęściarą, że akurat mnie się udało , że one nie miały tyle szczęścia, ale ja szczerze na to odpowiem, że życzę wszystkim kobietom takiego porodu jak mój. Myślę, że wielką rolę odegrało u mnie pozytywne nastawienie, brak strachu, wiara we własne siły i skupienie. A moment, w którym maleńkie ciałko mojego synka dotknęło mojego brzucha i moich dłoni był naprawdę ekstatycznym przeżyciem :)

kto to pisze? Teorie o ekstazie i podróży duchowej oraz możliwości kontroli postępu porodu, szczególnie w ostatniej fazie, są tak bezsensowne, że mam wrażenie, że napisał to ktoś, kto nie rodził !

Geez autorem chyba jest mężczyzna, albo nieródka, albo jedna z tych mitycznych kobiet, które rodzą w pół godziny… Nie chcę się publicznie odnosić do szczegółów ale autorowi chyba się wydaje, że rodzić można na bardzo ZIELONEJ łące, albo pisał w jakiejś trawiastej atmosferze, albo po prostu już się skończyły tematy do pisania. Zamiast przygotować kobiety na to co naprawdę trudne przy porodzie – zaskakujące reakcje fizjologiczne, ryzyko związane ze znieczuleniem zewnątrzoponowym, rolę konkretnych niefarmakologicznych pomagaczy typu prysznic zamiast ogólników, to dostajemy jakieś frazesy, a potem na porodówce szok i zaskoczenie. a skurcze i rozszerzanie to nie do końca zamienniki – właśnie rozszerzanie się szyjki macicy jest milion razy bardziej nieprzyjemne niż skurcze parte w których jest konkretna praca do wykonania, z którą można sobie poradzić, która jest naturalna i (tu możnaby rzec) ekstatyczna. Zapraszam autora do siebie w lutym na drugi poród – przy odrobinie nieszczęścia będzie po tym bardziej życiowo pisał.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *