Kategorie
Edukacja Kryzys szkoły Naturalne procesy uczenia się

Dyscyplina w szkole – posłuszeństwo czy samokontrola

Szkoły demokratyczne różnią się zdecydowanie od szkół tradycyjnych. Pozbawione są bowiem jakiegokolwiek przymusu oraz autorytarnego podejścia do uczniów. Uczniowie są pełnoprawnymi twórcami zasad funkcjonujących w danej społeczności oraz swojego procesu edukacyjnego. Mają pełne prawo do samostanowienia (w obrębie szkoły), współdecydowania o sprawach istotnych dla szkoły, przepisach a nawet sankcjach oraz w szczególności – do decydowania o tym co, gdzie, jak i z kim robią oraz jak, kiedy i czego się uczą.

Świetne książki dla rodziców i dzieci... zobacz naszą KSIĘGARNIĘ NATULI

W wolnych i demokratycznych szkołach liczy się równy status wszystkich członków „społeczności” – dzieci oraz dorosłych, ich jednakowe prawo do wypowiadania się i waga głosu przy podejmowaniu decyzji, wynikający z szacunku i zaufania do dziecięcego poczucia sprawiedliwości. Jednocześnie, równe prawo decydowania oznacza pełną współodpowiedzialność za szkołę.

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

seria rodzicielska

Jak zrozumieć małe dziecko

35 PLN

Książka, dzięki której poznasz zagadnienia związane z jedzeniem, snem, zabawą, odpieluchowaniem, bezpieczną relacją oraz adaptacją w przedszkolu małego dziecka.

Kompleksowy poradnik, który musisz przeczytać!

Szkoła dla wolności

Twórcy wolnych czy demokratycznych szkół za cel obierają sobie „inspirowanie i wspieranie dziecka w jego rozwoju tak, by stało się ono świadomym, odpowiedzialnym, empatycznym i społecznym dorosłym z silnym poczuciem własnej wartości. Czynią to poprzez pozostawienie dziecku niemal całkowitej wolności. Piszę „niemal”, bo jest jeden czynnik tę wolność ograniczający – a jest nim wolność drugiego człowieka. Uczeń szkoły demokratycznej nie jest ograniczany ani 45 minutowym tokiem lekcji, ani zewnętrznym doborem przedmiotów i ich zakresu, ani koniecznością dopasowania swojego zachowania do cudzych poleceń. Wybiera dowolne treści z oferty edukacyjnej szkoły, decyduje jakimi zagadnieniami się zajmie, nie mając niczego narzuconego z góry.

Jak w takich szkołach wygląda dyscyplina?

Odpowiedź na to pytanie zależy od tego, jaką definicję dyscypliny przyjmiemy. Jeśli będą to „zasady regulujące sposób postępowania w określonym środowisku; porządek, posłuszeństwo, posłuch” to jest oczywiste, że miejsca na dyscyplinę w szkołach demokratycznych nie ma. Jeśli jednak przyjmiemy inną definicję, a mianowicie „stan uporządkowania czyjegoś sposobu postępowania, systemu wartości; samokontrola to oczywiste staje się tym razem to, że dyscyplina jest w szkołach demokratycznych istotnym elementem. Nie jest to jednak dyscyplina rozumiana jako narzucony z zewnątrz rygor, a dyscyplina wewnętrzna, którą każdy uczeń z czasem wypracowuje.

Czytasz artykuł … i bardzo dobrze

Piszemy i wydajemy książki, tworzymy magazyn dla rodziców, prowadzimy super księgarnię. Jeśli nas nie znasz… kliknij i

Wolna, a jednak z regułami

Jest też jedno podstawowe prawo, które, choć niepisane, funkcjonuje we wszystkich szkołach demokratycznych – wolno ci robić co chcesz, dopóki nie narusza to praw i wolności drugiej osoby, a więc nie wolno ci krzywdzić jej w żaden sposób. Ta reguła znajduje odzwierciedlenie w dziesiątkach zasad ustanawianych na spotkaniach społeczności szkolnych. Niejednokrotnie są to reguły znacznie ograniczające wolność uczniów, którzy sami je sobie narzucają, kierując się poczuciem sprawiedliwości czy będących skutkiem jakiegoś negatywnego zdarzenia. Kwestia druga – o ile uczeń nie ma obowiązku uczęszczać na żadne zajęcia, wie, że ma określony czas na zdobycie konkretnych umiejętności. W angielskich szkołach demokratycznych, uznawanych tam za pełnoprawne, tym określonym czasem jest moment ukończenia szkoły. W Polsce – coroczne egzaminy klasyfikacyjne odbywane w szkole systemowej, do której dziecko oficjalnie uczęszcza, ponieważ szkoły demokratyczne funkcjonują u nas w ramach ustawy o nauczaniu domowym, a więc pełnoprawnymi szkołami nie są. Tak więc, uczeń polskiej szkoły demokratycznej wie, że ma rok na zdobycie określonych kompetencji, w innym wypadku czeka go powtarzanie klasy w szkole systemowej – i zazwyczaj się z materiałem wyrabia. Tak samo funkcjonują pozostałe kwestie.

Niezbędna – wewnątrzsterowność

Analizując powyższe, trudno nie zastanawiać się, czy w ogóle ten twór ma szansę działać. Mimo licznych zastrzerzeń i wątpliwości ekspertów od edukacji – działa i ma się dobrze. Na całym świecie powstają kolejne szkoły demokratyczne, w których uczniowie uczą się tego, czego chcą i sami ustanawiają swoje prawa. Nie jest to oczywiście opcja odpowiednia dla każdego i tutaj główną rolę odgrywa rodzicielska znajomość własnego dziecka. Jednak warto zwrócić uwagę, że Alexander Sutherland Neill, twórca Summerhill – pierwszej tego typu szkoły na świecie, po latach doświadczeń przestał przyjmować do swojej szkoły dzieci poniżej normy intelektualnej – ponieważ niezwykle trudnym a często wręcz niemożliwym jest w ich przypadku wypracowanie takiego poziomu wewnątrzsterowności, który pozwoliłby na narzucenie samemu sobie rygoru wymaganego do samodzielnego uczenia się.

Podsumowując – o ile dyscyplina w szkołach demokratycznych znacznie odbiega od znanej nam „pruskiej” dyscypliny, nie jest tam wcale nieobecna. Przybiera co prawda inne formy, ale jak obserwujemy od niemal wieku – są to formy skuteczne i trwałe.

Foto: flikr.com/cleanslatephotography

Autor/ka: Aleksandra Skibińska

Magister pedagogiki wczesnoszkolnej oraz absolwentka pedagogiki specjalnej. Z dziećmi pracuje od 9 lat – najpierw jako przyboczna zuchowa, później, po dłuższej przerwie – jako wolontariuszka FRW Projektor, organizatorka i uczestniczka projektów edukacyjnych, trenerka efektywnej nauki. Aktualnie nauczycielka w Akademii Dobrej Edukacji w Legionowie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *