Kategorie
Dziecko Rozwój przez zabawę

Dziewczynki mogą lubić samochody. Zainteresowania dzieci nie mają płci!

Zniechęcanie dziewczynek do realizowania ich własnych pasji, z uwagi na ich „nieodpowiedniość” względem płci, nie tylko krzywdzi młode kobiety, ale również zubaża nasz świat. Rozwojowi ludzkości służy „aktywacja” potencjału każdego człowieka – niezależnie od jego płci.

W sklepach z zabawkami niekiedy trudno jest znaleźć produkty rzeczywiście dobrej jakości, albo takie, które odpowiadają potrzebom dziecka w konkretnym wieku. Jednak każda osoba, która przekroczy próg kolorowego królestwa, jakim jest sklep z produktami adresowanymi dla „pacholąt”, bez problemu odnajdzie alejki z zabawkami „dla dziewczynek” i tymi „dla chłopców”. Podział na różowe i niebieskie sektory utrwala w rodzicach nieprawdziwe przekonanie, że zainteresowania chłopców i dziewcząt muszą się diametralnie różnić. A przecież wcale różnić się nie muszą – chłopcy mogą lubić lalki i interesować się modą,  a dziewczynki – uwielbiać motoryzację. Podziały na „chłopięce” i „dziewczęce” zainteresowania przeszkadzają w rozwoju dziecięcej wyobraźni.

Niegrzeczne Książeczki

Błoto

35 PLN

Jadzia to nowa koleżanka Antka. Wspina się na drzewa i skacze w kałuże. Czy to znaczy, że jest niegrzeczna?

Zabawa zakłada swobodę i spontaniczność

Dla kogo samochody, a dla kogo lalki? Rozważania o tym, kto i dlaczego może się czymś bawić, warto zacząć od próby zdefiniowania dziecięcej zabawy. Otóż myślę  – i nie jestem w tym odosobniona, bowiem dla wielu autorytetów jest to oczywiste  – że zabawa to synonim spontaniczności i pozwalania wyobraźni na tworzenie nowych, niesamowitych światów. Poprzez zabawę dziecko zaspokaja potrzeby emocjonalne i społeczne (jeśli bawi się z innymi dziećmi) oraz rozwija się intelektualnie.

Dzieci sięgają po najróżniejsze zabawki z czystej ciekawości. Kieruje nimi chęć zbadania, czym właściwie jest dana rzecz i jak można ją wykorzystać na przeróżne sposoby. Kolorowy samochodzik czy oryginalna lalka są zatem dla dziecka przedmiotami, których jest ono ciekawe i które odkrywa.  Próby zakazywania dzieciom zabawy określonymi gadżetami stanowią zatem komunikat „tego fragmentu rzeczywistości masz nie odkrywać”.  O ile nie są uzasadnione próby ochrony dziecka przed kontaktem z niebezpiecznymi rzeczami, taki przekaz ogranicza ich spontaniczność i stawia tamę jego ciekawości świata.

Nie bawi się lalkami? Nie będzie chciała mieć dzieci!

Wielokrotnie byłam świadkiem sytuacji, gdy zabawa dziewczynki koparką przy jednoczesnym „odrzucaniu” lalek powodowała w rodzinie wręcz panikę. Pewna babcia, przerażona zabawą swojej wnuczki, stwierdziła zasmucona, że skoro dziewczynka nie chce się bawić lalkami, to z pewnością nie będzie chciała mieć dzieci albo nie będzie umiała się nimi zajmować. Przez wiele miesięcy w tej rodzinie toczyła się zabawkowa wojna. Babcie i cioci kupowały dziewczynce coraz to wymyślniejsze lalki, a ona – każdą z nich „okaleczała”, na przykład wyrywając jej włosy. I wracała do budowania niesamowitych konstrukcji z klocków.

Psychologowie zajmujący się rozwojem dziecka od dekad badają, co o dziecku mówi sposób, w jaki się bawi. Jednak nigdy nie można przewidzieć przyszłości dziecka wyłącznie na podstawie zabawek, jakimi się bawi. Nie możemy powiedzieć, że jeśli dziecko w określonym etapie rozwoju interesuje się na przykład samochodami, to z pewnością zostanie mechanikiem. Nie jest też przesądzone, że jeśli wybiera lalki – to będzie chciało być modelką. To, że dziś dziecko jest „rozkochane” w dinozaurach nie oznacza, że za jakiś czas nie będzie chciało bawić się w piosenkarza. 

Różne dzieci nadają często tym samym przedmiotom różne znaczenia. Na poszczególnych etapach rozwoju dzieci mogą wybierać zabawki różnego typu. Być może na przykład zobaczyły w bajce coś, co je interesuje, albo widziało bawiących się danym przedmiotem kolegów. Zarówno chłopcy, jak i dziewczynki, mogą więc interesować się lalkami, jak również samochodami. 

Natomiast to my, dorośli, w sposób bezpośredni lub pośredni, nadajemy dziecięcym zabawom znaczenie, którego owa zabawa zwykle nie posiada. To my boimy się, że nasze dziecko, wybierając zabawki „nieodpowiednie” do płci jest „zaburzone” lub „odstające od grupy”. 

Jesteś ważny, Pinku!
34,90 PLN
Selfi Regulation: Szkolne wyzwania
39,60 PLN

Mindfulness dla dzieci
26,31 PLN

Najfajniejsza koparka dla córki

Nasze wizje dotyczące tego, czym powinny i nie powinny się bawić dziewczynki (a czym chłopcy) mogą mieć dalekosiężne konsekwencje. Jeśli dziewczynka nie znajduje wsparcia w realizowaniu swoich pasji np. związanych z techniką, to traci szansę na rozwój swojego talentu. Otrzymuje komunikat, że ważniejsze od bycia sobą jest dopasowywanie się do absurdalnych wymagań ze strony części społeczeństwa. 

Wspierając „chłopięce” pasje córek, uczymy się asertywności i krytycznego myślenia na temat obowiązujących norm. Natomiast odmawiając córce zakupu koparki czy zestawu majsterkowicza – zabijamy w niej dziecięcą radość. Pozbawiamy możliwości odkrywania siebie i uczymy, że kobiecość jest w życiu przede wszystkim ograniczeniem. 

Dziewczynka, której wszyscy inni wybierają ubrania i zabawki, dowiaduje się, że to inni muszą zdecydować, jaki „model” kobiecości będzie rozwijała. A przecież każda z nas ma prawo realizować swoją kobiecość po swojemu! Co więcej, w skali makro jeśli nie wspieramy technicznych, matematycznych przy przyrodniczych zainteresowań dziewczynek, tracimy bezpowrotnie wiele talentów, które mogłyby zostać wykorzystane na rzecz rozwoju całego społeczeństwa.

Kto wie, gdzie byłaby ludzkość, gdyby przez wieki dziewczynkom nie zabraniano interesować się nauką i techniką? Nie dowiemy się, ile dokładnie dziewczęcych zdolności zaprzepaściliśmy w imię „odpowiedniego” wychowania dziewczynek. Jednak możemy sprawić, aby następne pokolenia młodych kobiet nie wahały się zmieniać świata na lepsze dzięki swoim pasjom. A zatem, gdy córka prosi o autko – kupmy jej tę najfajniejszą, najbardziej wypasioną koparkę.

Autor/ka: Angelika Szelągowska-Mironiuk

Psycholożka, psychoterapeutka, dziennikarka. Pracuje na uczelni jako asystentka oraz w gabinecie jako psychoterapeutka. Razem z mężem prowadzi blog i fanpage „Katolwica&Mąż”.


Bestsellery księgarni NATULI

Tematy, którymi się zajmujemy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *