Kategorie
Archiwum

Gry komputerowe dla dzieci. Kilka ciekawych propozycji

Strzelanki – niezbyt ładnie narysowany, umięśniony osobnik chodzi po nie do końca wyraźnej planszy i musi strzelać do wszystkiego, co tylko się poruszy. Średnio interesująca perspektywa dla naszych dzieci. Przecież one mają dopiero 6 czy 8 lat… i odrzucamy komputer i gry, nie wiedząc jak wiele dobrego (tak, dobrego!) możemy zafundować dziecku półgodzinną zabawą przy komputerze

Strzelanki – niezbyt ładnie narysowany, umięśniony osobnik chodzi po nie do końca wyraźnej planszy i musi strzelać do wszystkiego, co tylko się poruszy. Musi zabić, zanim zabiją jego. Inne skojarzenie – bardzo wypasione auto mknie ulicami, roztrząsając przechodniów, miażdżąc inne samochody i rozbijając pół miasta.
Średnio interesująca perspektywa dla naszych dzieci. Przecież one mają dopiero 6 czy 8 lat… i odrzucamy komputer i gry, nie wiedząc jak wiele dobrego (tak, dobrego!) możemy zafundować dziecku półgodzinną zabawą przy komputerze.

seria rodzicielska

Jak zrozumieć się w rodzinie

Książka o tym, jak zazwyczaj mówimy do siebie, dlaczego często jesteśmy nieskuteczni w komunikacji i co zrobić, by dogadać się w rodzinie.

Bawić się jak dziecko… z dzieckiem

Odkryłam przypadkiem stronę www.littlealchemy.com i dałam się wciągnąć na 3 godziny. Skończyłam o 2 w nocy, mając już oczy na zapałki. A o co chodzi? Jest to aplikacja, gra, pozwalająca na niezliczone eksperymenty – a któż z nas w dzieciństwie nie chciał być naukowcem? Siedzieć w laboratorium i kombinować, dolewać, przelewać, tworzyć kolorowe opary poprzez łączenie niedozwolonych i absurdalnych substancji?

Wracając do tematu – na początek otrzymujemy “zestaw podstawowy”: wodę, ogień, ziemię i powietrze. Uda nam się, nawet jeśli nie znamy angielskiego. Zaczynamy! Mieszamy jedno z drugim, drugie z trzecim. Czwarte z siódmym. Wydaje nam się, że coś powinno wyjść z czegoś i… cieszymy się jak dzieci, kiedy się uda. Po 5 minutach nasze dziecko śmiga, robi jedno za drugim, wynajduje rzecz,y o których my byśmy nawet nie pomyśleli (mam nawet Yodę!). Po 20 minutach nasze nieanglojęzyczne dziecko zna 50 nowych słów, z czego ponad połowę powtórzyło już sto razy, a my musieliśmy interweniować, żeby zapamiętało dobrą wymowę. Ale jaka to frajda patrzeć na młodego odkrywcę. Jakim się człowiek czuje geniuszem, tłumacząc ośmiolatkowi, co to jest gejzer, kiedy zrzucono bombę atomową, dlaczego smog jest związany z miastem i jak powstaje obsydian. Przy okazji okazuje się, jak mało pamiętamy z geografii czy historii, a jeszcze mniej o różnicy między morzem a oceanem…

Za to dzieci kwitną! “Mamo, a wiesz że jak zmieszam ziemię z ogniem to cośtam?”; “A wiesz, że woda z ogniem daje parę wodną?”; “Mamo, a co wyjdzie z morza i roślinki?’” i tak w nieskończoność. Po angielsku!
Dzięki takiej zabawie możemy wplatać w co drugim zdaniu informacje o tym, że morza są zanieczyszczone, rafy koralowe giną pod stertami śmieci, a gejzery są wizytówką Islandii. I Yellowstone. A yellow to żółty, a stone to kamień, jak sproszkujemy kamień, otrzymujemy pył. A w Yellowstone żył miś Yogi. A joga to takie ćwiczenia, trzeba się strasznie rozciągać, nie – nie  rośnie się od tego. Tak, Yoda jest z Gwiezdnych Wojen. I tak dalej… Odgadliśmy już 267spośród 360 możliwych zjawisk. Jeszcze parę ładnych godzin zabawy przed nami, już się cieszę.

A na zimowe wieczory pełne kataru zostawiamy sobie eksplorację kolejnych gier, np. www.ecokids.ca

Jeśli z kolei mamy problem jak opowiedzieć dziecku o religii bez lekcji religii – możemy zagrać w Doodle Devil. To gra bardzo podobna do littlealchemy, jednak z dodatkowymi efektami. Przy okazji stworzenia “grzechu” z udziałem jabłka spokojnie i rzeczowo możemy wyjaśnić, na czym polegało stworzenie świata według wiary chrześcijańskiej, wytworzyć siedem grzechów głównych, nauczyć się imion demonów. Niekoniecznie tylko dla nastolatków… Ośmiolatek chętnie uczy się się o dobru i złu. “Mamo, co to jest frjendship?”… “Friendship kochanie, przyjaźń. Wrzuciło Ci to do woreczka z “dobrem”.

Jednak jeśli wydaje nam się to zbyt poważnym tematem, pozostańmy przy Doodle God – jeszcze bardziej podobna do littlealchemy gra – również tworzymy nowe rzeczy, jednak w zupełnie innej, zdecydowanie nieminimalistycznej oprawie. Trochę denerwujący bywa okrzyk “Alleluja!” po każdym stworzeniu nowego elementu, lecz zawsze możemy po prostu ściszyć głos.

A co z cztero- czy pięciolatkami? Czy dla nich nie ma nic ciekawego w internecie? Nic, co mogłoby rozwijać w tę lepszą stronę zainteresowania dziecka? Jest! I to po polsku! Gra “łańcuchy pokarmowe” ma słodką grafikę, w sam raz dla maluchów. A przy okazji przez parę minut zajmie też starszaka, który dzięki niej pozna mechanizm działania łańcucha pokarmowego, dowie się, że mysz musi zjeść zboże, żeby orzeł mógł latać, oraz że lisy lubią ptaki i gryzonie. Do wyboru mamy też memory ze zwierzakami, segregowanie śmieci oraz cudo! Projektowanie ogrodu.

Dajcie się ponieść czteroletniej wyobraźni, zaszalejcie razem z pięciolatką, a na pewno nie pożałujecie, kiedy będą ćwierkać równie uroczo jak ptaszki na świeżo posadzonym drzewku. Bawcie się dobrze ze swoimi małymi informatykami!

Polecamy: Gry edukacyjne dla dzieci

Autor/ka: Marta Sobiło

Matka weganka niewegańskich dzieci. Kiedyś chusty, babyledweaning.pl, pieluchy wielorazowe i ekogadżety, teraz czas na dorośnięcie. Chwyta kadry na emigracji dla pocketsfullofmemories.co.uk. Robi Dopudełki dla facebook.com/dopudelka. Wiecznie rozdarta pomiędzy radością i smutkiem, bo “tak szybko rosną”, czasem coś napisze, chętnie coś przeczyta, instagramowa ekshibicjonistka.


Bestsellery księgarni Natuli.pl

Pierwszy osadzony w polskich realiach przewodnik dla rodziców małych dzieci.

Ta prosta, rytmiczna książeczka to wspaniałe zaproszenie do zabawy i czułego, bliskiego kontaktu.

Jak się kochać?
Komunikacja, bliskość, intymność

Tematy, którymi się zajmujemy:

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *