NOWOŚĆ: Rozwój seksualny dzieci
| Czy możliwa jest podróż z dzieckiem bez tabletu?

Czy możliwa jest podróż z dzieckiem bez tabletu?

Widok dzieci ze wzrokiem utkwionym w ekran tabletu czy smartfona jest czymś powszechnym. Już 6-miesięczne niemowlęta bywają zabawiane w ten sposób: to wg wielu rodziców bezproblemowe rozwiązanie, żeby zająć malca w kolejce do lekarza, w sklepie czy w restauracji. Tablet i smartfon to również podręczne urządzenia do zabawiania dzieci w czasie dłuższych i krótszych podróży. Dlaczego warto ograniczać ilość spędzanego ten sposób czasu i jakie alternatywy można zaproponować dzieciom?

Tablet, smartfon: nowe technologie traktujmy z rozwagą

W XXI wieku trudno wychować dziecko w izolacji od zdobyczy elektroniki i technologii. Nie jest to nawet wskazane, w końcu w dobie cyfryzacji, gdy wszystko jest dostępne przez Internet i większość zawodów opiera się na umiejętności sprawnego korzystania z komputera, takie działanie byłoby mocno upośledzające. Nie oznacza to jednak, że tablet i smartfon powinny być obecne w życiu dziecka przez cały czas. Wielu rodziców chętnie posiłkuje się tym rozwiązaniem w podróży: bajki, aplikacje, gry to doskonały sposób na zajęcie dziecka, “kupienie” sobie chwili ciszy i przetrwanie drogi we względnym spokoju. Wielogodzinne patrzenie w migający ekran nie odbywa się jednak bez szkody dla dziecka.

Bajki, gry, aplikacje: czy tablet może uzależniać?

Badania naukowe [1] pokazują, że używanie tabletów i smartfonów oddziałuje na korę mózgową w sposób podobny do kokainy: pobudza, zwiększa wydzielanie dopaminy, czyli hormonu, który istotnie wpływa na ośrodek odczuwania przyjemności i układ nagrody. Stąd prosta droga do uzależnienia: mózg małego dziecka z łatwością przyzwyczaja się do dużej ilości dopaminy, ponieważ ma o wiele niższy próg tolerancji niż ośrodkowy układ nerwowy osoby dorosłej. Nic więc dziwnego, że gdy zabieramy dziecku narzędzie stymulacji, możemy zaobserwować „syndrom odstawienny”: napady płaczu, złości, problemy z koncentracją i agresywne zachowanie. Bardzo długa ekspozycja i nieustanne przebywanie przed szklanym ekranem może prowadzić w dalszej kolejności do depresji, nerwicy i stanów lękowych.

Poza tym stosowanie smartfonów i tabletów jako strategii do zabawiania dziecka i zajmowania mu czasu wolnego, skutecznie zubaża jego rozwój intelektualny i społeczny. Żadna, nawet najbardziej edukacyjna aplikacja nie jest w stanie zastąpić żywego kontaktu z drugim człowiekiem! Wbrew obiegowej opinii oglądanie telewizji czy bajek nie stymuluje rozwoju mowy a wręcz go spowalnia, podobnie jest z umiejętnościami miękkimi takimi jak inteligencja emocjonalna, komunikacja czy inkorporowanie zasad i norm społecznych. W pierwszych latach życia, gdy połączenia między neuronami tworzą się szczególnie intensywnie i małe dzieci wręcz chłoną otaczający je świat, to, czego potrzebują najbardziej do optymalnego rozwoju, to różnorodne doświadczenia sensoryczne – chodzi przede wszystkim o eksplorowanie otoczenia wszystkimi zmysłami i bezpośredni kontakt z drugim, bliskim, zaangażowanym człowiekiem.

fot. K.Jankowska

Tablet w podróży? Lepiej zostaw go w domu!

Czas wyjazdów na rodzinne wakacje powinien być szczególnym wydarzeniem – okresem, w którym rodzice i dzieci się integrują, spajają więzi rodzinne i spędzają ze sobą czas. W końcu to wyjątkowe tygodnie w ciągu roku, gdy dzieci są wolne od przedszkola, szkoły czy zajęć dodatkowych a rodzice nie są pochłonięci pracą i domowymi obowiązkami. Warto przeznaczyć ten czas na podbudowanie rodzinnych relacji, rozmowy i zwyczajne bycie ze sobą tu i teraz. Oczywiście jest to również czas odpoczynku i trudno winić rodziców za chęć złapania oddechu – warto jednak przygotować jakieś alternatywy, które niekoniecznie będą się wiązały z używaniem narzędzi elektronicznych. Co zatem sprawdzi się w podróży?

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
TEGU Drewniane klocki magnetyczne TRAVEL PALS

TRAVEL PALS to mały zestaw klocków - sprawdzą się jako zabawka antystresowa, pozwolą przetrwać podróż. Zajmą ręce i umysł każdego, bez względu na wiek. Dziesiątki możliwości kreacji to długie godziny świetnej zabawy.

Zobacz więcej

10 zabaw i zabawek, które idealnie sprawdzą się w podróży

  • Znikopis – doskonałe, niebrudzące narzędzie, które pozwoli maluchowi wyżyć się kreatywnie i w przeciwieństwie do kredek czy mazaków nie narobi bałaganu i oszczędzi tapicerkę samochodu. Starszak może ćwiczyć pisanie liter lub cyfr, ewentualnie zgadywać, co już zostało napisane.
  • Książeczki i gazetki – oglądanie książeczek może być zajmującym zajęciem. W przypadku młodszych dzieci można na ich podstawie urządzać zabawę w zagadki, czytać na głos, oglądać obrazki. Gazetki (podobnie jak książeczki) mogą być bardzo pomocnym rozwiązaniem. Niektóre z nich mają gotowe zadania do rozwiązania, inne dołączoną zabawkę. Urok nowości powinien porwać dziecko na jakiś czas!
  • Klocki – niewielkie, podręczne zestawy mogą zająć małe paluszki na wiele kwadransów, a przy okazji wyciszą dziecko, umożliwiają koncentrację, pomogą ćwiczyć myślenie logiczne i wyobraźnię przestrzenną. Jedna uwaga – na podróż wybierajcie raczej większe elementy, żeby nie trzeba było szukać maleńkich części w zakamarkach samochodu. Firma Tegu, znana z produkcji megnetycznych klocków konstrukcyjnych, przygotowała dla małych podróżników specjalne podręczne zestawy, które mieszczą się w torebce. Seria Travel Pals to prosty i skuteczny sposób, na kreatywne zajęcie w czasie podróży samochodem lub samolotem. Na dodatek są bezpieczne i nietoksyczne. Mogą bawić się nimi maluchy już powyżej 12. miesiąca życia.
  • Naklejki – dzieci uwielbiają naklejki. Przy okazji to dobre ćwiczenie precyzji i małej motoryki (trzeba ją odkleić i przykleić we właściwym miejscu). Dla młodszych dzieci i tych niezdecydowanych świetnie sprawdzą się zestawy z naklejkami do wielorazowego przeklejania – długa zabawa gwarantowana. P.S. Aby uchronić szyby przed niechcianą dekoracją, warto uzgodnić z dzieckiem strategiczne miejsca, które można dowolnie oklejać.
  • Wspólne śpiewanie piosenek – świetna zabawa, która integruje całą rodzinę. Można fałszować, zmieniać słowa, wygłupiać się – dajcie się ponieść fantazji i po prostu dobrze się bawcie!
  • Fiszki/Zagadki – gotowe, niewielkie zestawy z zadaniami lub zagadkami dobrane adekwatnie do wieku dziecka mogą być bardzo angażującym zajęciem. Dodatkowo zajmują niewiele miejsca!
  • Audiobooki – nie wszystkie dzieci dobrze znoszą jazdę samochodem i lubią podróżować z pochyloną głową – a takiej pozycji wymaga samodzielne czytanie i rysowanie. Wtedy z pomocą mogą przyjść audiobooki. Nie ma tu tego ryzyka, które pojawia się przy oglądaniu bajek czy w grach komputerowych. Słuchanie książek ma walory edukacyjne podobne do czytania na głos: zwiększa zasób słów, rozwija wyobraźnię i poprawia koncentrację.
  • Muzyka – jak mówi porzekadło: muzyka łagodzi obyczaje. Klasyczna albo relaksacyjna mogą pomóc dziecku się wyciszyć. Poza tym, że można słuchać, można także śpiewać lub urządzać zabawy w „Jaka to melodia?” lub “Jaki to instrument?”.
  • Zabawa w skojarzenia/kolory – świetna zabawa, która angażuje dziecko i rodzica. Wersja prostsza to kolory: np. jakiego koloru jest jabłko? Albo: jaki owoc jest żółtego koloru? Nieco bardziej skomplikowana jest zabawa w skojarzenia: wystarczy podać słowo i druga osoba mówi, z czym jej się dany wyraz kojarzy (np. liść–drzewo). Kolejna osoba dokłada następne skojarzenie (drzewo–ptak) i tak aż do znudzenia….
  • Obserwowanie krajobrazów – patrzenie przez okno i obserwacja zmieniających się krajobrazów może być świetną zabawą. Z pomocą rodzica można wypatrzeć bociany za oknem, wiatraki, pasące się krowy, traktory, pociągi, tunele i całą masę innych ciekawych rzeczy.

fot. Aneta Domka

Sposobów by przetrwać podróż z dzieckiem jest wiele, wystarczy trochę kreatywności i zaangażowania rodzica oraz odpowiednie przygotowanie. W przypadku najmłodszych można rozważyć godziny drzemki dziecka do przemieszczania się – gdy maluch śpi, droga jest łatwiejsza i dziecko mniej godzin będzie się nudzić w samochodzie. Niektórzy cenią sobie także jazdę nocą – wtedy dzieci śpią w zasadzie całą drogę. Jeśli zaś chodzi o tablet czy smartfon, warto go zostawić na naprawdę czarną godzinę – gdy wszystko inne już zawiedzie. Poza tym dobrze jest kontrolować czas korzystania przez dzieci z tych urządzeń i treści, które oglądają. Bo wszystko jest dla ludzi, także najnowsze technologie. Byle z umiarem!

 

[1]https://metro.co.uk/2016/09/03/phones-and-tablets-are-digital-heroin-for-young-children-expert-says-6107282/



Ewa Krogulska

Psycholog, redaktorka, doula i certyfikowana przez CNOL Promotorka Karmienia Piersią. Współorganizatorka oddolnej inicjatywy Lepszy Poród walczącej o prawa kobiet w porodzie. Prywatnie mama dwóch chłopców.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.lepszyporod.pl/




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Czy gotowe produkty żywnościowe dla niemowląt to “samo zło”?

Czy spowijanie może zaburzyć rozwój ruchowy niemowlęcia?

Jak pomóc dziecku w czasie ząbkowania?

Przejdz do: