,,Kochać to nie znaczy martwić się, kochać to znaczy ufać” - krótki tekst o byciu matką
| ,,Kochać to nie znaczy martwić się, kochać to znaczy ufać” – krótki tekst o byciu matką

,,Kochać to nie znaczy martwić się, kochać to znaczy ufać” – krótki tekst o byciu matką

Od jakiegoś czasu w Internecie krąży video z mamą oposem niosącą swoje młode na plecach. Ledwo, ale idzie. Etos pokonywania trudności za wszelką cenę rezonuje w wielu matczynych sercach, nadaje sens, tłumaczy martyrologię losu kobiety. Gdy czytam ,,typowa matka”, ,,o, to ja z dziećmi, wracając ze sklepu”, ,,mam tak codziennie” – czuję duży smutek. Dlaczego przekazujemy kolejnym pokoleniom tak autodestrukcyjną wizję miłości?

“Zła matka”

Za nami lata wychowania do posłuszeństwa – nie płakać, być grzecznym, schludnym, uśmiechniętym. Wyblakłym i wyrównanym do średniej. Ogromny, wielopokoleniowy bagaż doświadczeń i przekonań. Paraliżujący lęk przed egoizmem nie pozwala nam zadbać o siebie: kąpiel w wannie – hedonizm, poranek z książką w łóżku – lenistwo, wizyta u kosmetyczki – próżność. Na ratunek przychodzi slow life, hygge czy trening uważności – ale takie rzeczy to  tylko dla “zwyczajnych” ludzi, przecież nie dla matek – matki nie mają na to czasu.

Wraz z urodzeniem dziecka, w życiu kobiety pojawiają się inne kategorie i większe wymagania: ,,Oddałaś dziecko do żłobka i poszłaś do pracy?!”, ,,Jak długo zamierzasz być z tymi dziećmi w domu? Inne kobiety jakoś łączą karierę i rodzicielstwo!”, ,,Za krótko karmisz”, ,,Za długo karmisz”, ,,W ogóle nie karmisz?!”. Głowa matki puchnie od ocen społeczeństwa. Przepisów na macierzyństwo jest wiele i wszyscy znają go najlepiej. Dodatkowo wokoło sami eksperci od dzieciństwa – w końcu przecież każdy był kiedyś dzieckiem. To wszystko razem wzięte zasiewa ziarno niepewności, lęku i poczucia niekompetencji: niewystarczająco dobra, niewystarczająco oddana, a może całkiem beznadziejna?…

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Być razem

Najnowsza książka Jespera Juula!

“Być razem” to poradnik dla małżeństw i par, które pragną świadomie budować swój związek i pracować nad relacjami w rodzinie. Jej autor, Jesper Juul, przekonuje, że najlepsze, co możemy robić dla swoich dzieci, to nieustannie dbać o więź z partnerem.

Zobacz więcej

Dużo w nas lęku i mało zaufania 

Tymczasem dzieci wcale nie potrzebują tyle czasu i uwagi, ile nam się wydaje. Jako dorośli jesteśmy odpowiedzialni za jakość relacji z dzieckiem, nie musimy natomiast być wszystkowiedzący i idealni. Pokazując naszą bezbronną i wrażliwą stronę, wzmacniamy społeczny system odpornościowy dziecka. Dajmy mu się ponudzić, wspólnie pomilczeć. Opowiedzmy coś o sobie, nie pytając o nic w zamian. Odpuśćmy na chwilę zabawy sensoryczne oraz czytanie książeczek rozwijających pamięć i spostrzegawczość. Bądźmy ludźmi, którzy czasem radzą sobie lepiej, czasem gorzej. Niekiedy są zmęczeni, innym razem pełni energii. Dzieci naprawdę pragną kontaktu z autentycznymi rodzicami.  

Dajmy przestrzeń ojcom

Jesper Juul napisał, że w rodzinach, w których ojciec jest obecny i zaangażowany nie ma samopoświęcenia. Ostatnio przyłapałam się na tym, że w momencie, gdy mój niespełna dwulatek nie chciał być przebrany przez tatę (czyli prawie zawsze), wciąż zgadzałam się, by stanąć na wysokości zadania: przebrać syna, wyręczyć tatę. W pewnym momencie pomyślałam, że jest jakaś część mnie z ograniczonym zaufaniem, że ktoś inny też może dobrze zadbać o moje dziecko. Kolejnym razem nie zgodziłam się: ,,Twój tata jest równie kompetentny w zakładaniu pieluchy jak ja, jestem pewna, że sobie poradzicie”. Raz przechodzi bez mrugnięcia okiem, czasem ulegam jeśli faktycznie mam przestrzeń i nie robi mi to różnicy, innym razem jest mi ciężko i wychodzę, żeby nie interweniować. Uczę się być w kontakcie z synem, z mężem, ale przede wszystkim ze sobą.

Nie chodzi o to, żeby nie być oposem i nie nosić dzieci. To w ogóle nie chodzi o to, czy nosić czy nie nosić, czy karmić czy nie karmić, czy spać z dzieckiem czy bez, czy iść do pracy czy nie. To chodzi o to, żeby zaufać! Bo “kochać to nie znaczy martwić się, kochać to znaczy ufać” – dziecku, że sobie poradzi; partnerowi, że jest wystarczająco kompetentnym ojcem; a przede wszystkim sobie, swojej intuicji i swoim wyborom.

 

 


Magdalena Trzewik

Psycholog, trenerka Familylab, doradca Noszenia Clauwi. Ukończyła intensywny trening NVC w Szkole Empatii i Dialogu. Założycielka bliskościowego przedszkola i żłobka NVC Zielona Wieża w Wilanowie. Współtworzy Fundację Edukacja Przygodowa. Mama dwójki dzieci. Wspiera rodziców i wychowawców w nawiązywaniu relacji z dziećmi poprzez warsztaty i konsultacje.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://www.edukacjaprzygodowa.pl


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

rodzina
15 wartości, które podnoszą jakość rodzinnego życia

naturopatia
6 fundamentalnych zasad w trosce o zdrowie dziecka

POLECAMY
4 kreatywne gadżety do pokoju przedszkolaka

rodzina
“Przyszłość zależy od tego, co robimy w teraźniejszości”. Bądź życzliwy i naucz życzliwości swoje dzieci

odżywianie naturalne
10 pomysłów na jesienne wegańskie obiady

POLECAMY
Smog i infekcje górnych dróg oddechowych u dzieci

POLECAMY
Odważne, mądre, kreatywne – 10 projektów edukacyjnych stworzonych przez polskich uczniów

POLECAMY
Kosmetyki pierwszej potrzeby, które warto wymienić na wersję eko

ciąża i poród
Ojciec w połogu

wychowanie
Czy to już bullying, czy tylko złośliwe zachowanie?