| “Mój syn nosi sukienki. To normalne”. Rozmowa z Kate, mamą Manu

“Mój syn nosi sukienki. To normalne”. Rozmowa z Kate, mamą Manu

Rozmawiamy z Kate Pritchard, mamą Manu. Kate i jej syn pochodzą z Australii. Obecnie mieszkają w Indiach. Kate jest ekolożką, a przez ostatnie 4,5 roku życia zajmuje się opieką nad synem i podróżowaniem w różne części świata.

Długie kręcone włosy, dziewczęcy T-shirt, lśniące buciki i… chłopięca twarz. Kiedy się poznaliśmy, zapytałam Cię, czy Twoje dziecko jest chłopcem czy dziewczynką. Jak się z tym czułaś?

Zobaczyłam twoją minę i zaśmiałam się, bo od razu wiedziałam, o czym pomyślałaś. Jasne,  w naszym społeczeństwie chłopiec noszący dziewczęce ubrania budzi zdziwienie. Nie robię z tego problemu, on po prostu lubi nosić ubrania powszechnie przeznaczone dla dziewczynek.

Robię wszystko, żeby uszanować jego wybory, a na pierwszym miejscu stawiam sposób, w jaki on chce poznawać świat, bez narzucania mu z góry swojego światopoglądu, reagując jedynie w sytuacjach zagrożenia.

No więc twój syn nosi dziewczęce ubrania. Właściwie dlaczego?

Po prostu bardzo lubi dziewczynki i chce się ubierać tak jak one. Wydaje mi się, że w taki sposób wyraża swoje uwielbienie dla rzeczy estetycznych, wliczając w to ubrania, które tradycyjnie nie są przeznaczone dla chłopców. Taki zachwyt pięknem bez względu na płeć – dla mnie to ma sens. Gust mojego syna wciąż się zmienia, raz jest fanem różowego, innym razem najbardziej podoba mu się turkusowy. Przecież świat jest pełen rozmaitych, przepięknych barw, dlaczego część z nich miałaby być zarezerwowana wyłącznie dla dziewczynek, a inna dla chłopców?

Jestem ciekawa, jak wyglądają wasze zakupy. Idziecie razem do sklepu i pierwsze co robi twój syn, to kieruje się do działu dziewczęcego? Nie interesują go odlotowe ubrania z superbohaterami?

W tej chwili najbardziej podobają mu się rzeczy z kolekcji dla dziewczynek, chociaż chce mieć w swojej szafie również ubrania z piratami, dinozaurami i super-bohaterami, nie mówię, że nie.

manu2

Zastanawia mnie, dlaczego mu na to pozwalasz, jaki to wszystko ma cel?

Po prostu daję mu przestrzeń na bycie sobą, bez względu na to, jaki on chce być. Robię wszystko, żeby zapewnić mu bezpieczeństwo, a potem niech się dzieje co chce. Od najmłodszych lat wybierał zróżnicowane zabawki, zaczynając od ciężarówek, przez figurki zwierząt i lalki, na zabawkowej kuchni kończąc, chociaż do jego ulubionych od zawsze należały samochody i dinozaury.

A nie boisz się, że twój syn będzie jakimś “lalusiem” albo “gejem”? ;)

Nie wydaję mi się, żeby ktoś mógł stać się gejem przez dobór ubrań w dzieciństwie. Myślę, że podobne obawy sprawiają, że niektórzy pozwalają chłopcom bawić się tylko w “męskie” zabawy, dla mnie jednak takie myślenie jest zupełnie bezpodstawne.

A jak na tę sytuację reaguje otoczenie? Bywa, że ludzie zaczepiają cię i pytają, o co chodzi? Próbujesz jakoś usprawiedliwiać ubiór swojego syna?

Zupełnie nie przejmuję się tym, co inni pomyślą o noszeniu przez mojego syna dziewczęcych ubrań. Czasem, kiedy gdzieś wychodzimy, on sam mówi, że jest ciekaw czy w ciągu dnia ktoś zauważy, że nie ma do czynienia z dziewczynką. Opinia innych serio mnie nie obchodzi. Zwracam jedynie uwagę na to, żeby inni nie robili mu problemów. Niektórzy komentują jego strój i pytają, czy sam dobiera sobie ubrania, odpowiadam wtedy, że tak. Do tej pory nikt nie wyraził przy nim krytycznej uwagi, chociaż niektórzy sugerują, że jego ubrania bardziej pasują do dziewczynek. Najczęściej słyszy to w szkole, od innych dzieci. Kiedyś powiedział, że chciałby być dziewczynką, żeby już przestali o tym mówić. Mimo to nie przestał nosić “niemęskich” ubrań. Mój syn kontestuje społeczne normy, które przecież niekoniecznie niosą pozytywne przesłanie. Odbieram to bardzo pozytywnie.

Wiesz, Polska to bardzo konserwatywny kraj. Taka swoboda dana dziecku byłaby niedopuszczalna. Jak to wygląda w Australii?

Mieszkam w liberalnej części Australii, gdzie naprawdę dużo “wolno”. Ale nawet w bardziej konserwatywnych kręgach zaczyna się zauważać, że chłopcy, szczególnie ci, którzy mają starsze siostry, chcą bawić się lalkami i nosić ubrania, które są po prostu ładne. Wydaje mi się, że ludzie zaczynają rozumieć, że nikomu nie stanie się od tego krzywda. Z drugiej strony – nadal istnieje społeczna presja, aby narzucać chłopcom jedyny słuszny wzorzec “prawdziwej męskości”.

A znasz kogoś w podobnej sytuacji, kogoś kto wychowuje swoje dziecko tak jak ty? Wiesz, czy takie dziecko nie doznało żadnego psychicznego uszczerbku?

Czasami mój siostrzeniec stroił się i lubił to aż do wczesnych lat nastoletnich, często też bawił się zabawkami swojej siostry. Teraz jest zupełnie przeciętnym nastolatkiem, nie wiem jeszcze, jaka jest jego orientacja seksualna. Słyszałam o sytuacjach, w których dzieciaki chciały zakładać dziewczęce ubrania, ale nie wiem, co z nich wyrosło.
Sposób bycia mojego syna to nie jest coś, do czego go zachęcam albo próbuję zniechęcić, po prostu pozwalam mu decydować i nie wyobrażam sobie, że mogłoby to w jakikolwiek sposób zaszkodzić. Mówimy tu o dziecku, które ciągle się zmienia, na przykład ostatnio postanowił oddać swoją suknię wróżki, bo – jak powiedział mi w sekrecie – “Przecież tak naprawdę nie jestem dziewczynką”.


Dzieci są ważne

Redakcja serwisu dziecisawazne.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://dziecisawazne.pl/


Czytaj na dziecisawazne.pl

edukacja alternatywna
“My name is Kazik. I’m 5 years old”, czyli angielski z Helen Doron

wychowanie
Czy warto dawać dziecku obowiązki domowe?

ciąża i poród
Standardy opieki okołoporodowej na rok 2019 w pigułce

rodzina
Foteliki RWF pięciokrotnie zmniejszają ryzyko poważnego urazu lub śmierci dziecka

olini
Olej dla mamy – jak dbać o dobre tłuszcze w okresie ciąży i karmienia piersią?

homeopatia
Jak ustrzec przedszkolaka przed częstym chorowaniem?

wychowanie
Lalka dla chłopca – czyli o wychowaniu empatycznych mężczyzn

Jesper Juul
Juul na poniedziałek, cz. 108 – Pomocy, nasz syn nie daje nam się wyspać!

edukacja alternatywna
O etykietowaniu i jego skutkach w przedszkolu i szkole

Jesper Juul
Złość jest dobra. Fragment książki “Być razem” Jespera Juula