fbpx
DZIEŃ DZIECKA - Zrób niespodziankę!
| Ojcowie również potrzebują wsparcia!

Ojcowie również potrzebują wsparcia!

Nikodem Sadłowski (znany jako Rock Daddy), propaguje idee zaangażowanego ojcostwa. Na co dzień wspiera ojców jako Dad's Worker w jednej ze szkockich organizacji pozarządowych.

Co znaczy być ojcem w dzisiejszym świecie?

Moim zdaniem, bycie tatą oznacza bycie pozytywnym wzorem dla swojego dziecka. Nie jest to jednak takie proste – nie przychodzi samoistnie w momencie pojawienia się dziecka na świecie. Być może każdy mężczyzna potrzebuje konkretnych narzędzi, by stać się szczęśliwym, odpowiedzialnym i dobrym tatą? Jeśli tak, to jakich?  

Gdy zostałem ojcem po raz pierwszy…

nie miałem pojęcia, jak powinienem się zachować. Nie wiedziałem, co powinienem robić, a czego powinienem unikać. Pamiętam pierwsze dni, tygodnie, gdy starałem się zakasać rękawy i we wszystkim pomagać, uczyć się swojej roli. W tym okresie moja żona miała szerokie wsparcie ze strony pielęgniarki środowiskowej, położnej wizytującej oraz psychologa. Poza profesjonalistami miała do dyspozycji grupy dla młodych mam, kawowe poranki i inne spotkania wspierających się nawzajem kobiet. Zdałem sobie wówczas sprawę, że mi jako ojcu nikt nigdy nie zaoferował wsparcia, nikt nie zapytał, jak się czuję w nowej, nieznanej roli, która spowodowała w moim życiu rewolucję.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Być mężem i ojcem

Jaki jest współczesny ojciec? Z pewnością nieco rozdarty pomiędzy tradycyjnym wychowaniem a chęcią budowania z dzieckiem autentycznej relacji. Podobnie jest z rolą męża. Dzisiejszy mąż to z jednej strony równorzędny partner, z drugiej zaś głowa rodziny, której zadaniem jest zarabianie pieniędzy. Jak się w tym nie pogubić i odnaleźć swój złoty środek? Z pomocą przychodzi Jesper Juul i jego książka “Być mężem i ojcem”.

Zobacz więcej

Te doświadczenia przekonały mnie do spróbowania swoich sił w pracy jako “Dad’s Worker” (wsparcie dla ojców). Chciałem bowiem wspierać ojców w tym kluczowym momencie, bo wierzę, że największym beneficjentem wspierania rodziców staje się przede wszystkim dziecko. Mimo, że pracuję głównie z ojcami, wsparcie dotyczy wszystkich osób włączonych w życie dziecka a celem jest poprawa jakości życia całej rodziny.

Ojcowie często napotykają na mur

W dzisiejszym świecie powinniśmy pracować nad zmianą stereotypowego myślenia i zrezygnować ze sztucznych, archaicznych podziałów na role. Ważne, by ojcowie nie tylko byli obecni ale również mieli pozytywny wpływ na życie dziecka. 

Każda rodzina jest inna, ma inną dynamikę, inne trudności i mocne strony – w całym tym rodzinnym systemie istotne jest, by zauważać potrzeby dziecka, jego indywidualność i dobrostan. Niestety, często zdarza się, że świeżo upieczeni rodzice sami nie mieli dobrych wzorców, wielu doświadczyło przemocy, braku bliskości, traumy czy zaniedbania. W takich przypadkach moim zadaniem jest nakierowanie ojców na właściwe toryBo rodzicem się jest bez względu na sytuację.

Pracuję z ojcami w małżeństwie, w związkach partnerskich, w separacji czy po rozwodzie. Zdarza się, że po rozstaniu rodziców, o tatę nikt nie pyta – nawet w sytuacji, gdy zabiera dzieci do siebie na kilka dni w tygodniu lub w każdy weekend. Jak sobie radzi z sytuacją, czy daje radę, czy potrzebuje pomocy?

Myślę, że zmiany w postrzeganiu ojców są potrzebne na każdym poziomie. Profesjonaliści, pracujący z rodzinami powinni zastanowić się nad tym, jak udzielając wsparcia rodzinie dostrzec realną, niestereotypową rolę ojca i wspomóc go w działaniach ojcowskich. Czego potrzebuje ojciec, by czuć się włączonym w wychowanie dziecka? Czy w świadomości społecznej jest traktowany jako pełnowartościowy rodzic? Jak zaangażować ojca po rozwodzie w kwestie wychowawcze? Przecież ojciec ma tak samo duży wpływ na życie dziecka, jak matka. Dla dziecka jest kimś ważnym, więc dlaczego reszta świata stara się pominąć jego obecność? Możliwe, że tak jest łatwiej…  

Tylko konsekwencja w myśleniu poza schematami i skupienie na szerokim wsparciu rodziny może przynieść realne zmiany w społecznym postrzeganiu ojców. A beneficjentem tych zmian i wsparcia zawsze będzie dziecko.

Zbudujmy pozytywny obraz ojcostwa

Budując pozytywny obraz taty i rodzicielstwa, jednocześnie łamiąc stereotypy, możemy sprawić, by kolejne pokolenia stały się bardziej zaangażowanymi rodzicami, bez utartego, szablonowego podziału na role, bez sztucznych presji społecznych. Uczmy się bycia rodzicami, nie bójmy się włączać w świadome budowanie relacji z dziećmi, a kiedy trzeba – sięgajmy po pomoc. 

Czy jako świeżo upieczony tata, chciałbyś mieć kogoś, z kim możesz porozmawiać o wyzwaniach bycia rodzicem? Czy chciałbyś, by także tobie ktoś zaoferował wsparcie merytoryczne i emocjonalne, podzielił się doświadczeniem i pomógł przejść przez pierwsze miesiące rodzicelstwa?

Głównym założeniem pracy z rodziną jest umiejętne dostarczenie narzędzi do przeprowadzenia zmian, które wpłyną pozytywnie na życie dziecka, i pozostawienie rodziny z umiejętnościami i wiedzą, które pozwolą na umocnienie kompetencji rodzicielskich, a – co za tym idzie – podniesienie jakości życia ich dziecka.

Z mojego doświadczenia wynika, że “dobre wsparcie” ojca wymaga około roku pracy. Pierwsze trzy miesiące to czas budowania relacji z całą rodziną, poznanie jej mocnych i słabych punktów, dynamiki wewnętrznych relacji. Po trzech miesiącach układamy plan działania, ustalamy, w jakich obszarach możemy coś poprawić – czy chodzi tu o relacje z dzieckiem, zrozumienie etapów rozwoju dziecka, budowanie codziennej rutyny czy nawet problemy natury osobistej (walka z uzależnieniami czy problemy finansowe). Po każdym trzymiesięcznym cyklu sprawdzamy razem, czy idziemy w dobrym kierunku. 

Moim marzeniem jest, by w Polsce powstawały podobne organizacje wspierające ojców i budujące obraz pozytywnego ojcostwa. Każdej rodzinie bowiem, bez względu na status społeczny czy doświadczenie życiowe, należy się wsparcie psychologiczne. Nikt z nas nie jest idealnym rodzicem, nikt nie staje się nim tylko dlatego, że na świecie pojawiło się nasze dziecko. Powtarzamy, że dzieci są naszą przyszłością – ucząc się dziś rodzicielstwa, dajemy fundament kolejnym pokoleniom. Myślę, że warto o to zadbać i szukać możliwości wprowadzenia zmian systemowych.

 


Nikodem Sadłowski

jest bloggerem i autorem książki biograficznej o autyzmie "Słowo na A". Zawodowo wspiera ojców (Dad’s Worker/Family Support Worker) w ramach pracy w organizacji pozarządowej w Edynburgu, w Szkocji. Jest tatą Maksa i Livii.
Odwiedź stronę autorki/autora: https://rockdaddy.uk/


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
Uważność – najlepsze książki dla dzieci i dorosłych

OKULARY
Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci

rodzina
,,Kochać to nie znaczy martwić się, kochać to znaczy ufać” – krótki tekst o byciu matką

zdrowie
Czy antybiotyki przyjmowane przed ciążą i w jej trakcie wpływają na zdrowie dziecka?

edukacja alternatywna
Czym jest “kultura błędu” i dlaczego nie warto wytykać błędów uczniom? Fragment książki “Nowa szkoła”

naturopatia
Jak leczyć wiosenne przeziębienie?

zdrowie
Bliskość sprawia, że dzieci są zdrowsze!

wywiady
“Weganizm jest prosty i można z nim żyć bez poczucia straty”. Rozmowa z Asją Michnicką

edukacja alternatywna
Nie dajmy się zadaniom domowym! Czego dzieci naprawdę potrzebują po wyjściu ze szkoły?

edukacja alternatywna
Dlaczego tak trudno zmienić polską szkołę? Fragment książki “Nowa szkoła”

edukacja alternatywna
“Nowa szkoła” to książka dla gotowych na zmianę polskiej szkoły

edukacja alternatywna
Jak uczy się mózg i jak szkoła może wspierać naturalne procesy uczenia się?