Kategorie
Niemowlę

Piękny początek

To będzie opowieść o czterech kobietach, które w ostatnim roku po raz pierwszy zostały mamami. Choć historia każdej z nich jest zupełnie inna, to łączy je jedno: piękny początek…

To będzie opowieść o czterech kobietach, które w ostatnim roku po raz pierwszy zostały mamami. Choć historia każdej z nich jest zupełnie inna, to łączy je jedno: piękny początek…

piekny-poczatek

Bawiąc się z córką na placu zabaw obserwowałam dwie mamy. Jedna kołysała w wózku kilkumiesięczne niemowlę, a druga trzymała się za wyraźnie zaokrąglony brzuszek. Ta bardziej doświadczona doradzała tej lekko wystraszonej i przejętej tym, co ją czeka w najbliższej przyszłości. W pewnym momencie usłyszałam zdanie, obok którego nie byłam w stanie przejść obojętnie: „Najważniejsze to przemęczyć się pierwsze dwa tygodnie z dzieckiem, a później to już jakoś będzie…”

Poród naturalny
34 PLN
Cesarskie cięcie
35 PLN

Zdrowie po ciąży
32,55 PLN

Jestem w pełni świadoma, jak dużą rolę w moim życiu i tym, jaką teraz jestem mamą, odegrały osoby, które spotkałam na swej drodze i słowa, które do mnie skierowały. Jaki ślad w sercu tej ciężarnej kobiety pozostawiła tamta rozmowa z koleżanką? Nie wiem. Jednak, ponieważ nie jestem w stanie przejść obok tego zdania obojętnie, dziś za pośrednictwem opowieści o bliskich mi mamach, to ja pragnę zostawić ślad w waszych sercach. Choć także w ich macierzyństwie są trudne chwile, to dziś będzie tylko o tym, co pozytywne i piękne.

Ela – To był ten moment…

Dla Eli, mamy dziewięciomiesięcznej Ani, najważniejsza jest równowaga. Odnajduje ją dzięki godzeniu pracy z wychowywaniem córeczki i spełnianiem się w roli żony. Powiedziała mi kiedyś: Ania urodziła się w najlepszym momencie naszego życia. Cokolwiek się działo – to był ten moment. Tego jestem pewna. Z podziwem słuchałam jej słów, znając trudności, jaki pojawiły się w ich życiu zaraz po narodzinach córki. Ona nawet o nich nie wspomina. Każdego dnia na nowo znajduje w sobie siłę, aby pozostać wierną swym wyborom i realizować się nie tylko w byciu mamą, ale także w innych dziedzinach życia. Jednak kiedy zapytałam ją, co jest dla niej najpiękniejsze w macierzyństwie, mówi: Po prostu to, że jestem mamą. Bez względu na to, czy pracuję, spotykam się ze znajomymi, robię zakupy jest we mnie nieustannie świadomość, że jestem przede wszystkim mamą i choć dzięki pracy mogę podróżować po świecie, to nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak wieczorne rozwieszanie całej sterty pieluch…

Kasia – Cieszę się z każdego małego sukcesu

Kasia sześć tygodni po urodzeniu Córeczek napisała do mnie: Nam jest razem pięknie. Nie zawsze łatwo i kolorowo, ale zawsze pięknie. Wspominając początki ciąży mówi, że wiele osób pytało ją, czy wiadomość, że nosi w sobie dwoje dzieci była dla niej szokiem. A ona sama odpowiada z uśmiechem na ustach, że gdy jechali na pierwsze badanie USG to właśnie widok dwóch bijących serc był ich największym marzeniem. Jak więc zareagowała na tę wiadomość? Łzami szczęścia oczywiście! Macierzyństwo oparła na bezwarunkowej miłości i dostrzeganiu każdego, choćby malutkiego sukcesu każdego członka swojej rodziny. Zapytana, co się zmieniło w jej życiu od kiedy jest mamą, odpowiada: Macierzyństwo pozwala mi być szczęśliwszym człowiekiem i cieszyć się z czynności, na które niegdyś nie zwracałam uwagi lub ich wręcz nie lubiłam. Nigdy wcześniej nie przypuszczałabym, że wieczorem będę się cieszyć np. z faktu, że udało mi się danego dnia wyprasować górę ubranek, ba, nawet podczas tego nieszczęsnego prasowania potrafię uśmiechać się do siebie! Każdy kolejny dzień z Dziewczynkami motywuje mnie do pracy nad sobą, nad naszym domem i rodzinnym szczęściem. Ostatecznie dobra mama to szczęśliwa mama, więc szukam tego szczęścia gdzie tylko się da!

Dorota – Zaczęło się jak w bajce

Na jednym ze wspólnych spacerów z Córeczkami Dorota zwierzyła mi się, że bardzo wielu rzeczy się boi. Często takich, o których ktoś inny nawet nie pomyślałby, że można się ich bać. Bardzo mnie to zdziwiło, bo nigdy tego nie zauważyłam w jej zachowaniu. Od kiedy na świecie pojawiła się Kasia wiele się zmieniło – powiedziała później. Każdego dnia pokonuję swój strach, ona daje mi ogromną siłę. Zaczęło się już w trakcie porodu, który był po prostu jak z bajki. Kasia urodziła się o trzeciej nad ranem, a kiedy położna położyła ją na mojej piersi, mąż zaczął głaskać nas obie i powiedział: Kochanie spójrz za okno… właśnie zaczął padać śnieg… Teraz Dorota przygotowuje się do egzaminu na prawo jazdy, choć sama mówi, że jeszcze w to nie wierzy. Skąd we mnie tyle odwagi? Nie odpowiada, tylko z uśmiechem spogląda w stronę łóżeczka, w którym śpi Kasia.

Ania – Każdego dnia na nowo staję się mamą

Kiedy pytałam Anię o początki macierzyństwa, przywołała pewien zimowy wieczór, kiedy zobaczyła dwie kreski na teście ciążowym: Siedziałam zaraz potem w milczeniu w kuchni, wpatrzona w przejeżdżające za oknem samochody, nieobecna. Bo w mojej głowie kołatała jedna myśl: „wszystko się właśnie zmieniło”. Wiele momentów ciąży było dla mnie milowymi krokami w dojrzewaniu do spotkania z Maleństwem: wzruszenia przy USG, kopnięcia i czkawki, przytulanie do policzka pierwszych zakupionych śpioszków…

książki dla rodziców

Ciało kobiety, mądrość kobiety 

NAJWAŻNIEJSZA KSIĄŻKA W ŻYCIU KOBIETY

Ekscytująca podróż przez kobiecość w wymiarze fizycznym i duchowym. Książka, która na zawsze zmieni twoje życie, sprawiając, że inaczej spojrzysz na swoje ciało i zrozumiesz zachodzące w nim procesy, a także poczujesz przepływającą przez ciebie energię oraz odmienisz swoje relacje z samą sobą i ze swoim otoczeniem.

Maleństwo jest po tej stronie brzucha dopiero kilka tygodni, a ja ponownie zapytałam Anię, jak się czuje jako mama: Kiedyś moja znajoma zapytana, jak to jest być matką powiedziała, że ona każdego dnia się nią staje. Zachwyciło mnie to stwierdzenie. Bo w określeniu „jestem matką” jest coś dokonanego i stabilnego. A tymczasem to nieustanny proces podejmowania codziennych wyzwań, których nie jestem w stanie zaplanować. Nie wiem, jak Maleństwo będzie spało tej nocy i w jakim humorze rozpocznie kolejny dzień. Z każdym doświadczeniem nabieram dopiero wprawy w rozpoznawaniu Jej komunikatów. Kiedyś był jeden płacz – dzisiaj już wiem, kiedy boli Ją brzuszek i za każdym razem eksperymentuję, co może Jej pomóc. Bo mało jest sprawdzonych sposobów i odpowiedzi. I piękno tego stawania się to z jednej strony wyzwania, które owocują nową wiedzą (także o sobie) i umiejętnościami. To także piękno kontaktu i przepływu między mną a Maleństwem. To najpiękniejsza ścieżka rozwoju, na jaką mogłam wejść. Bo Maleństwo jest w gruncie rzeczy Wielkim Nauczycielem (także duchowym), przy którym praktykuję uważność, dostaję zadania domowe z cierpliwości i odrabiam lekcje pokory.

Foto

Autor/ka: Emilia Góźdź

Szczęśliwa i nieustannie spełniająca się mama, autorka książki "Atrakcyjna mama. Sztuka poznawania siebie". Od 2013 roku współpracuje z innymi kobietami poprzez sesje indywidualne i korespondencje mailową, wspierając je w odkrywaniu swojej atrakcyjności.

1 odpowiedź na “Piękny początek”

Dziękuję za ten artykuł. Jestem właśnie na końcówce ciąży. W czasie jej trwania spotkałam się z wieloma opiniami na temat porodów i macierzyństwa. Najbardziej zaskakiwały te negatywne. Usłyszałam, że “teraz wszystko się skończy”, “korzystaj póki możesz”, “poród jest okropny, a macierzyństwo to mordęga” i oczywiście przepowiednie w stylu “sama zobaczysz”. Osobiście nie takie jest moje wyobrażenie o byciu matką. Ciężko mi zrozumieć intencje, którymi kierują się osoby wypowiadające takie opinie, jak te powyżej. W czym to ma pomóc przyszłej matce? Wydaje mi się, że opowiadanie tego typu historii i “przestrzeganie” przed porodem/macierzyństwem to forma wyładowania negatywnych emocji przez sfrustrowane kobiety. Przykre, ale zupełnie niepotrzebne przyszłej matce.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *