Kategorie
rzeczy dla dzieci

Pieluszki wielorazowe, czyli powrót do korzeni

W świecie ekorodziców temat pieluszek wielorazowych jest coraz częściej poruszany, jednak nie wszyscy wiedzą, o co chodzi, nie wszyscy mają czas się dowiedzieć, a niektórzy się go trochę obawiają. Przecież jednorazówki są tak łatwe do stosowania. Może i łatwe, ale czy korzystne dla wszystkich? Obawiamy się, że dla większości nie.

Na początek weźmy pod lupę pieluszki jednorazowe

Z – zdrowie. W naszym życiu bardzo często korzystamy z rozwiązań sprawdzonych przez innych. Na co dzień mamy tyle obowiązków, że nie jesteśmy w stanie być specami w każdej dziedzinie. Dlatego też korzystamy z rozwiązań tak ogólnodostępnych i oczywistych jak pieluszki jednorazowe. Okazuje się jednak, że problemy z nimi związane są zamiatane pod dywan. Pieluszki jednorazowe są stworzone z surowców przemysłu petrochemicznego. Możemy natknąć się w internecie na informacje o zawartych w nich metalach ciężkich, takich jak ołów, nikiel, kadm, chrom i arsen. 

Pieluszka jednorazowa nie jest przewiewna, przez co zwiększa temperaturę ciała dziecka. Jest to szczególnie niebezpieczne dla chłopców, ponieważ przegrzanie jąder może prowadzić do bezpłodności [1]. Pieluszki jednorazowe powodują podrażnienie skóry, a najczęstszymi pojawiającymi się problemami są pieluszkowe zapalenie skóry i odparzenia. Wielu z nas, kupując ubranka dla dzieci, zwraca uwagę, by były stworzone z organicznej bawełny lub choćby z bawełny. A pieluszka jednorazowa, która towarzyszy dziecku przez ponad dwa lata, nie zawiera bawełny. Właściwie o jej składzie wiemy niewiele. 

E – ekologia. Powinniśmy zacząć od tego, w jakim czasie rozkłada się pieluszka jednorazowa, nikt jednak tego nie wie, bo jest to stosunkowo nowy produkt i nie minęło jeszcze sto lat od stworzenia pierwszego egzemplarza. Szacuje się jednak, że trwa to od stu do nawet pięciuset lat [2]. Kolejna rzecz do oszacowania, to ile jedno dziecko zużywa pieluszek jednorazowych. 4000? 5000? 6000? Statystyki mówią o 4500 sztuk na jedno dziecko [3]. Pieluszki stanowią obecnie 4% odpadów komunalnych, tworząc na wysypiskach śmieci pożywkę dla nowych bakterii.

E – ekonomia. Pieluszki jednorazowe dostępne są obecnie w bardzo dużym przedziale cenowym, od 0,5 zł za sztukę do nawet ponad 2 zł w przypadku pieluszek ekologicznych. Biorąc jednak pod uwagę najtańsze pieluszki i szacunkową liczbę zużywanych pieluszek, wychodzi nam łączna kwota od 2250 zł do nawet 9000 zł. Do rachunku należy dodać liczne kremy na odparzenia.

E – estetyka. Kto z nas nie lubi kupować pięknych ubranek dla dzieci? W lecie tak naprawdę wystarczy koszulka plus oczywiście pieluszka. Pieluszki jednorazowe nie są rzeczą estetyczną. Wiedzą o tym również producenci majteczek, których zadaniem jest zasłonięcie pieluszek jednorazowych.

M – minimalizm. W dzisiejszych czasach jesteśmy narażeni na ponadprzeciętny konsumpcjonizm. Wiele produktów kusi nas ceną dostępną na każdą kieszeń, dlatego też czasem pozwalamy sobie na zakup niekoniecznie niezbędnych rzeczy. Wyprawka dziecka to mnogość produktów. Niektóre z nich mogą się nam przydać przy następnym dziecku lub możemy je sprzedać. Są jednak produkty, które w żaden sposób nie mogą być użyte po raz kolejny i dość szybko lądują na wysypisku śmieci. Mowa oczywiście o pieluszkach jednorazowych, których statystyczna liczba 4500 sztuk w ciągu ponad dwóch lat plus liczne kremy na odparzenia nie wpisuje się w nurt minimalizmu. Warto więc pomyśleć o planecie i zredukować te produkty, bez których można się obyć. 

Powrót do korzeni z Żółtą Nitką 

ZEEEM to wizja Żółtej Nitki, która tworzy pieluszki wielorazowe z wełny Merino. Dlaczego warto zastanowić się nad takim rozwiązaniem?

Z – zdrowie. Pieluszki wielorazowe Żółtej Nitki stworzone są z naturalnego materiału, czyli z wełny Merino (z owiec merynosów). W ostatnim czasie została ona doceniona przez wielu rodziców i osoby aktywne fizycznie. Do najważniejszych jej właściwości należy to, że jest cieniutka, nie gryzie, szybko schnie, jest antybakteryjna, dobrze absorbuje wilgoć, wypychając ją na zewnątrz, a przede wszystkim jest przewiewna. W lecie chłodzi, a w zimie ogrzewa. 

Żółta nitka

Poradnik pierwszych zakupów, czyli jak wybrać pieluszki wielorazowe

Żółta Nitka jako jedyna firma w Polsce posiada materiał z certyfikatem ZQ Natural Fibre, który gwarantuje poszanowanie dla zwierząt. Czy to ważne? Dla nas bardzo. Mamy pewność, że owce, z których pochodzi wełna, nie zostają poddawane bolesnej procedurze mulesingu (zabieg przeprowadzany bez znieczulenia, zapobiegający gromadzenia się owadów na ciele owcy), mają stały dostęp do wody, do schronienia i otrzymują do dyspozycji przestrzeń co najmniej 40 arów.

E – ekologia. Pieluszki wełniane od Żółtej Nitki są pieluszkami biodegradowalnymi, ponieważ składają się z aminokwasów, wystarczy je tylko zakopać w ziemi. Materiały tworzone z paliw kopalnych rozkładają się na mikrotworzywa i one już nie mają tak lekko w glebie, a właściwie to gleba nie ma z nimi już tak łatwo. Oczywiście produktów nie musimy się pozbywać po odpieluchowaniu jednego dziecka, ponieważ mogą posłużyć przy kolejnym. 

E – ekonomia. Część rodzin decyduje się na stosowanie pieluszek wielorazowych również ze względów ekonomicznych. Przy pieluszkach jednorazowych trzeba się liczyć z łączną kwotą od 2250 zł do nawet 9000 zł. Minimalny zestaw wielorazowy dla dziecka według naszych obliczeń to kwota około 1900 zł. Oczywiście nie trzeba ponosić całego tego kosztu od razu, ponieważ pieluszki wielorazowe mają trzy rozmiary dostosowane do noworodka, dziecka o wadze 5–13 kg i dziecka ważącego powyżej 10 kg. Taki zestaw posłuży nam również przy kolejnym dziecku, a jeśli będzie użytkowany z dbałością, możemy go później sprzedać. Pieluszki wielorazowe nie powinny być jednak porównywane do najtańszych pieluszek jednorazowych, lecz do tych z górnej półki pieluszek ekologicznych. 

E – estetyka. Pieluszki wielorazowe stworzone są z wełny. Żółta Nitka postarała się o to, by otulacze wełniane były estetyczne i cieszyły oko. W ciepłe dni możemy bez skrępowania zastosować zestaw koszulka plus otulacz wełniany. 

M – minimalizm szeroko rozumiany – jako minimalizm konsumpcyjny. W wersji minimalnej zestaw składa się z 10 pieluszek wełnianych, 6 formowanek i 30 pieluszek tetrowych (porównajmy to z 4500 sztuk pieluszek jednorazowych). Dodatkowo Żółta Nitka zastosowała minimalizm wzornictwa, dzięki czemu pieluszki będą pasowały do większości garderoby dziecka. 

seria rodzicielska

Pakiet: Jak zrozumieć małe dziecko + Rozwój seksualny dzieci

Pierwszy osadzony w polskich realiach przewodnik dla rodziców małych dzieci oraz całościowy poradnik o rozwoju seksualnym dzieci 0—18 lat.

Jak wygląda pełny zestaw do pieluchowania dziecka?

Składa się z dwóch warstw: części chłonnej, czyli tej, która ma bezpośredni kontakt z ciałem dziecka, i części zewnętrznej, która ma zapobiec wyciekowi. Część chłonna to np. pieluszka tetrowa wraz z wkładem chłonnym (sama pieluszka tetrowa ma za małą chłonność, by „pracować” w pojedynkę) lub pieluszka formowana, inaczej formowanka (produkt, który do złudzenia przypomina pieluszkę jednorazową, uszyty z materiału wykazującego zdecydowanie większą chłonność). Druga część to warstwa zewnętrzna, czyli tak zwany otulacz wełniany, któremu poświęciliśmy znaczną część artykułu.

Zarówno formowanki, jak i otulacze Żółtej Nitki posiadają napy (małe plastikowe guziczki) do regulacji pieluszek na ciele dziecka, dzięki czemu wystarczą trzy rozmiary otulaczy wełnianych i dwa rozmiary formowanek, aby dostosować je do aktualnego wzrostu dziecka. 

Żółta Nitka stara się ułatwić korzystanie z pieluszek wielorazowych osobom niewtajemniczonym w ten na pierwszy rzut oka bardziej zaawansowany sposób pieluchowania, dlatego więcej na ten temat możecie poczytać na stronie https://zolta-nitka.pl/blog/ i na fanpage’u https://www.facebook.com/Żółta-Nitka-wielorazowe-pieluszki-z-wełny-merino-109430748187026/ .

Żółta Nitka to firma, która powstała z miłości do pieluszek wielorazowych. Stoją za nią rodzice, którzy od prawie czterech lat piorą i suszą pieluszki, ale ich nie prasują (prasowanie pieluszek wielorazowych obniża ich chłonność). Przez ten okres przetestowali niejeden system „wielopieluchowania” i wybrali ten, który jest najbardziej eko i który pokochali. Ich misją jest szerzenie ekologicznego podejścia wśród rodziców nie tylko w zakresie stosowania pieluszek. 

[1] https://adc.bmj.com/content/83/4/364. 

[2] https://dziecisawazne.pl/krotka-historia-pieluchy-jednorazowej/. 

[3] Tamże.

Wierszyki paluszkowe

Ta prosta, rytmiczna książeczka to wspaniałe zaproszenie do zabawy i czułego, bliskiego kontaktu.

1 odpowiedź na “Pieluszki wielorazowe, czyli powrót do korzeni”

Początki bywają kłopotliwe ale warto i sama już nie wyobrażam sobie inaczej :) to co polecam startującym – bez spiny, nie trzeba się nastawiać na 100% wielo (każda jednorazówka mniej to wartość dodana!) i warto dobrze dobrać dawkę proszku (żeby pieluszki się nie zapychała proszkiem). Tu polecam zważyć sobie suche pieluszki przed użyciem i do takiej wagi później stosować ilość proszku :)
Jak używacie na starcie tylko kilku pieluszek to można dorzucać do ubranek (uprzednio przepłukać) i prac w 60st :)
Polecam bazarek na fb – używane pieluszki dostają nowe życie a i są dużo tańsze zazwyczaj. Jak jakieś rozwiązanie się sprawdzi to wtedy jak wolicie można kupić nowe od producenta :D

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *