Kategorie
Macierzyństwo i ojcostwo Rodzicielstwo

Pierwszy krok do udanego rodzicielstwa to samoświadomość

Samoświadomość to jedna z podstawowych ludzkich kompetencji. Będąc rodzicem, potrzebujemy jej, by nie powielać schematów z naszego dzieciństwa i by bezrefleksyjnie nie skrzywdzić dziecka. Samoświadomość to podstawa naszego dobrostanu. Nauczmy jej też nasze dzieci.

Samoświadomość czyli ogarnianie siebie

Mówi się, że rodzicielstwo to (bardziej niż wymyślne praktyki i metody wychowawcze) po prostu ogarnianie siebie. Brzmi łatwo, ale takie nie jest.  Jak to robić? Zacząć od budowania samoświadomości. To nasze wewnętrzne lustro. Pozwala odkrywać talenty, ale także rozpoznawać blokady i ograniczenia. Chroni nas zarówno przed samozachwytem i utonięciem w beznadziei.  Jest podstawą empatii i dobrych, karmiących relacji. 

Czemu nie lubię niektórych osób i reaguję nie tak, jak bym chciał(a)?

Zdarza się, że bez poważnej przyczyny nie lubimy pewnych osób, a w relacji z innymi stać nas na łagodność, a nawet pobłażliwość. Albo nie wiemy dlaczego niektóre zachowania naszych dzieci budzą naszą złość, lęk i wstyd. Brzmi znajomo?

Każdego dnia jesteśmy uczestnikami setek interakcji międzyludzkich. Każda z nich może uruchomić w nas schematy, mechanizmy obronne. Mamy je dzięki kulturze, wychowaniu, zranieniom, a także nagrodom i karom, które dostaliśmy w ciągu życia. To nieświadome nawyki, które przyjęte bezrefleksyjnie, mogą być dla nas i naszych relacji zwyczajnie szkodliwe.

Możemy bowiem całkiem nieświadomie robić i mówić rzeczy, mogące mieć całkiem poważne konsekwencje. Dla nas i naszych dzieci. Jednym z przykładów takiego nieuświadomionego nawyku uruchamiającego się w najmniej odpowiedniej chwili jest np. moment, kiedy do własnego dziecka używamy w emocjach dokładnie takich samych raniących słów, jakich używali wobec nas nasi rodzice. Bywa, że jak już je wypowiemy, sami się zastanawiamy, jak to się stało, przecież kiedyś obiecywaliśmy sobie, że my nigdy… Są też o wiele poważniejsze sprawy. Na przykład bezrefleksyjne powielanie szkodliwych interwencji wychowawczych, jak choćby wypłakiwanie czy time-out.

seria rodzicielska

Pakiet książek Pierwszego Wyboru dla rodziców 

227 PLN

Pakiet książek, którym rodzice mogą zaufać. Książek, które stanowią gwarancję, że przekazywana w nich wiedza jest aktualna, racjonalna i służy dobru dziecka.

Czym jest samoświadomość?

Samoświadomość. Lubię o niej myśleć jako o samopoznaniu, drodze do samej siebie. Nazywana kontaktem ze sobą, wglądem, świadomością. Prezentuje się ją czasem jako tajemniczy, duchowy lub nawet mistyczny stan dostępny jedynie wybranym. Nic bardziej mylnego!

Samoświadomość to jedna z podstawowych, ludzkich kompetencji mająca ogromny wpływ na zdrowie fizyczne i psychiczne. Jej rozwój może przebiegać w wielu fascynujących kierunkach, ale nie odbywa się w magiczny sposób. Wymaga naszego udziału. Rozwijanie samoświadomości wymaga zaangażowania i metodycznego podejścia. O wiele bliżej jej do wnikliwej obserwacji i krytycznego myślenia niż ezoterycznych praktyk.

Jeśli myślisz o przyszłości dziecka…

Jako rodzice mamy różne pomysły na to, co moglibyśmy dać dzieciom, aby zadbać o ich przyszłość. Wśród umiejętności, dzięki którym łatwiej będzie im odnaleźć się w dorosłym życiu, pojawiają się najczęściej samodzielność, zdolność oszczędzania, programowania, zaradność i przedsiębiorczość. Raporty i prognozy mówią o efektywności, kompetencjach cyfrowych i liderskich. To istotne sprawy, jednak skupiając się wyłącznie na takich prognozach, możemy zwyczajnie chybić, bo świat się zmienia.

Próbujemy bowiem przygotować dzieci do rzeczywistości, o której nie mamy pojęcia i, co dość bolesne, której być może już nie doświadczymy. Świat podlega zmianom w tak intensywnym tempie, że nie sposób przewidzieć, jakie umiejętności będą cenione za kilkadziesiąt czy nawet kilkanaście lat. 

… postaw na samoświadomość jako podstawę umiejętności miękkich

Z tego powodu zwykle zachęcam rodziców i nauczycieli, aby skupiali się na towarzyszeniu dzieciom w rozwijaniu empatii, samoregulacji, współpracy, kreatywności i innych kompetencji, których podstawą jest samoświadomość. Jednym słowem, wzmacniajmy uniwersalne, osobiste kompetencje naszych dzieci, oparte na samoświadomości, które pomogą im żyć w zgodzie ze sobą i budować dobre, wzmacniające relacje z innymi ludźmi. Nie tylko w dorosłym, ale także w aktualnym, równie ważnym, życiu. 

Samoświadomość służy naszej kondycji psychicznej 

Bez rozwijania wyżej wspomnianych osobistych kompetencji, trudno o poczucie dobrostanu i pełnię zdrowia psychicznego, które stają się palącym problemem w naszej rzeczywistości. Według WHO zaburzenia w tym obszarze są trzecią przyczyną przedwczesnych zgonów wśród młodzieży [1]. Mając na uwadze dramatyczny stan psychiatrii dziecięcej w naszym kraju, profilaktyka problemów zdrowia psychicznego poprzez psychoedukację, w tym budowanie samoświadomości, jest najważniejszym i najbardziej dostępnym sposobem działania.

Kondycja psychiczna dzieci zależy od kondycji i samoświadomości dorosłych

Jednym z kluczowych czynników chroniących dobrostan dzieci i młodzieży w obszarze profilaktyki problemów zdrowia psychicznego, jest poziom kompetencji znaczących dorosłych – a do tych można zaliczyć nie tylko rodziców czy członków bliższej rodziny, ale także nauczycieli [2]. Tymczasem zarówno nauczyciele, jak i rodzice niejednokrotnie potrzebują wsparcia w tym obszarze.

Nauczyciele są jedną z najbardziej zestresowanych grup zawodowych. Ponad 20% z nich ma objawy wypalenia zawodowego, a 30% – poważne problemy ze zdrowiem psychicznym. Aż 86% nauczycieli ma poczucie nadmiernego obciążenia. Jeśli zaś chodzi o rodziców, aż 71% z nich odczuwa znaczący wzrost odczuwanego stresu od początku pandemii COVID-19 [3]. Między 5% a 20% doświadcza wypalenia rodzicielskiego.

Wygląda na to, że także my dorośli mamy sporo do zrobienia dla siebie w obszarze kondycji psychicznej. Trudno jednak zadbać o własną kondycję psychiczną, kiedy nie mamy samoświadomości – ulegamy wtedy temu, co się z nami dzieje, nie wiedząc dokładnie co się z nami dzieje i co możemy dla siebie zrobić, by było lepiej. Samoświadomość może więc pomóc nam lepiej zadbać o nas samych, jak i o nasze dzieci.

O granicach
Jak zrozumieć się w rodzinie
Kiedy Twoja złość krzywdzi dziecko

Samoświadomość daje spójność, kreatywność i pewność siebie

Wielu badaczy podkreśla, że rozwój samoświadomości wspiera proces wewnętrznej integracji. Dzięki niej:

  • czujemy się bardziej spójni wewnętrznie, wiemy, kim jesteśmy,
  • sprawniej przetwarzamy informacje o sobie samych (np. otrzymaną informację zwrotną – pozytywną lub krytyczną), wyciągając z nich konstruktywne wnioski [4],
  • jesteśmy bardziej pewni siebie, budujemy głębsze relacje i lepiej się komunikujemy,
  • jesteśmy bardziej twórczy [5], 
  • łatwiej nam ocenić to, jak nasze emocje i reakcje wpływają na innych. Lepiej rozumiemy przeżycia innych [6]. Samoświadomość jest bowiem podstawą empatii

Osoby z wysokim poziomem świadomości są bardziej spełnione zawodowo i prywatnie. Są lepszymi liderami i osiągają wyższe dochody. Rzadziej kłamią i wykazują inne ryzykowne zachowania, jak oszustwa i kradzieże [7].

Samoświadomość a inteligencja emocjonalna

Samoświadomość jest podstawowym składnikiem inteligencji emocjonalnej, która ma – co może zaskoczyć – związek również z dobrostanem fizycznym. Osoby z wyższym poziomem tej kompetencji, częściej decydują się na zachowania profilaktyczne, takie jak regularna aktywność ruchowa czy zdrowa dieta. Rzadziej korzystają z substancji szkodliwych dla zdrowia (alkoholu, tytoniu, narkotyków) [8].

Jak budować samoświadomość? Czas i bycie przy sobie 

Jak zacząć budowanie samoświadomości? Zrobić pauzę. Naprawdę! Zdaję sobie sprawę, że niewiele jest miejsc, gdzie naukę zaczyna się od przerwy, w tym wypadku jest to jednak jak najbardziej zasadne. Ma to związek z uwagą, która jest bardzo ograniczonym dobrem. Bez niej jednak trudno o uważność, wnikliwą obserwację i wyciąganie wniosków, niezbędnych w procesie budowania samoświadomości. Psychologia poznawcza mówi, że pojemność uwagi wynosi 5 +/- 2 elementy. Niezbyt spektakularnie, prawda? A teraz przypomnijmy sobie, ile bodźców doświadczamy w codziennym zabieganiu. Albo ile spraw walczy(!) o naszą uwagę, nawet w chwili czytania tego artykułu. Jest tego naprawdę dużo. 

Tymczasem dobre, wzmacniające relacje wymagają czasu i obecności. Nie sposób przecież odbyć głębokiej poważnej rozmowy, robiąc równocześnie zakupy w supermarkecie albo wypełniając dokumenty. Podobnie rzecz ma się z samoświadomością. Złapanie kontaktu ze sobą w pośpiechu i zabieganiu jest naprawdę bardzo trudne. Potrzebujemy nauki zatrzymywania się. To pierwszy krok w tym fascynującym procesie. 

Jak zatem nauczyć się zwalniać? 

Po prostu próbować. Najlepiej od zaraz, bez czekania na szczególny moment.  Pauza to nie jest praktyka, która wymaga wyjazdu z miasta czy tygodniowych rekolekcji w odosobnieniu. Może, a nawet powinna być częścią naszej codzienności. Momentem, w którym robimy przerwę, może być chwila świadomego oddechu na spacerze z dzieckiem lub psem, w komunikacji miejskiej, podczas mycia rąk, picia wody. 

Zatrzymanie się to:

  • moment oddzielenia się od pędu codzienności, 
  • wzięcie oddechu  
  • i zadanie sobie pytań o to, jak się czujemy, o co nam chodzi 
  • dobry czas na sprawdzenie, co dzieje się w naszym ciele  – czy pojawia się w nim dyskomfort lub napięcie. 

Uczmy samoświadomości nasze dzieci

Możemy także dzieciom zaproponować praktykę zatrzymywania się. Mogą to być dwie minuty ciszy albo pięć świadomych oddechów i kontrola tego, jak się czujemy. Albo dosłowne zastyganie na krótki czas. Dobrą metodą na zrobienie pauzy jest praktyka skanowania ciała, w czasie której kierujemy uwagę na odczucia płynące z poszczególnych części naszego ciała. Zaczynając od palców stóp, poprzez nogi, miednicę, brzuch, klatkę piersiową, szyję, gardło, a kończąc na czubku głowy. 

Warto włączyć te proste metody do swojej codzienności, ale także szukać własnych sposobów. Chciałabym też podkreślić, że umiejętność zwalniania w pędzie codzienności nie jest efektem stosowania wyszukanych praktyk, a regularności ćwiczeń, które na początku, choćby z powodu natłoku myśli czy odczuwanego napięcia, mogą być po prostu bardzo trudne. Z czasem jednak zwalnianie staje się nawykiem, który może w nasze życie wnieść spokój i komfort. I co najważniejsze: pozwala tworzyć przestrzeń na spotkanie z samą/samym sobą. 

Przypisy:

[1] Adolescent mental health, https://www.who.int/news-room/fact-sheets/detail/adolescent-mental-health.

[2]  J. Szymańska, Ochrona zdrowia psychicznego dzieci i młodzieży w szkole, Ośrodek Rozwoju Edukacji, 2014, s. 9.

[3] E. L. Adams, D. Smith, L. J. Caccavale, M. K. Bean, Parents are stressed! Patterns of parent stress across COVID-19https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpsyt.2021.626456/abstract.

[4]  A. Pilarska, Samoświadomość – fenomen czy przekleństwo świadomości?, „PFK: Teksty Pokonferencyjne” 2007, nr 2, s. 117-126.

[5]  T. Eurich, What Self-Awareness Really Is (and How to Cultivate It), [w:] Self-awareness. HBR emotional intelligence series, Harvard Business Review Press, 2019, s. 11-37.

[6]  D. Goleman, The First Component of Emotional Intelligence, [w:] Ibidem, s. 1-10.

[7] T. Brach, Radical Compassion, Ebury Publishing, 2019.

[8] A. Espinosa, S. Kadić-Maglajlić, The Mediating Role of Health Consciousness in the Relation Between Emotional Intelligence and Health Behaviors, https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fpsyg.2018.02161/full.

Autor/ka: Joanna Gardynik

Mama córeczki. Psycholożka i tutorka. Pracuje indywidualnie z kobietami wracającymi po urodzeniu dziecka na rynek pracy. Wspiera ludzi w edukacji (uczniów, nauczycieli i rodziców) w budowaniu dobrej relacji z sobą samym i z innymi. Prowadzi bloga www.proszepani.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *