| Przytulanka to nie tylko zabawka. Sprawdź, dlaczego twoje dziecko jej potrzebuje

Przytulanka to nie tylko zabawka. Sprawdź, dlaczego twoje dziecko jej potrzebuje

„Nie noś, nie przytulaj, nie kołysz, bo się przyzwyczai” – takie rady słyszą często rodzice noworodków. Tymczasem założenie jest z gruntu fałszywe – dziecko nie może przyzwyczaić się do czegoś, co zna już od dawna. Przytulanie, potrzeba bliskości w pierwszych tygodniach życia są dla niego bardziej naturalne niż oddychanie.

Czwarty trymestr

Trzeba pamiętać, że dziecko uczy się oddychać płucami dopiero po przyjściu na świat. Tymczasem zmysł dotyku wykształca się już w życiu płodowym. Nie można więc mówić, że dziecko „przyzwyczai się” do przytulania i próbować pozbawić go zaspokojenia jednej z najbardziej naturalnych potrzeb. Pierwsze trzy miesiące życia dziecka nazywane są często czwartym trymestrem ciąży. Maluch głównie je i śpi, instynktownie szuka bliskości mamy i okazuje niepokój, gdy nie ma jej w pobliżu. Dopiero w czwartym miesiącu sytuacja zaczyna się zmieniać, a dziecko łatwiej akceptuje obecność i dotyk innych osób. Z myślą o najmłodszych dzieciach powstały przytulanki dla niemowląt generujące biały szum szumisie/szumiące misie oraz takie, które… pachną mamą!

Poczucie bezpieczeństwa jest najważniejsze

Taka myśl przyświeca twórcom przytulanek dla najmłodszych. Bo też i trzeba pamiętać, że małe dzieci nie mają dobrze wykształconego zmysłu wzroku, więc nie są w stanie docenić subtelnych szczegółów, jakie stosuje się w przytulankach dla starszych dzieci. Pachnąca mamą przytulanka dla najmłodszych to swego rodzaju rewolucja w postrzeganiu zabawek dla niemowląt. Jej idea zasadza się właśnie na zapewnieniu dziecku poczucia bezpieczeństwa. Stąd przytulankę przytula najpierw… mama! Chodzi o to, by dziecko, które zna już swoją mamę, mogło spać spokojnie, wyczuwając jej delikatny zapach. Prosty kształt przytulanki i brak szczegółów typu oczy, nosek czy usta nie są tu wadą ani brakiem staranności w wykonaniu. Dziecku takie szczegóły nie są potrzebne, a ich dotyk np. na twarzy w czasie snu, mógłby być nawet niepokojący.

Biały szum – szumiące misie

Nie bez powodu zachęca się przyszłe mamy, by rozmawiały ze swoimi nienarodzonymi dziećmi. Maluchy przyzwyczajają się w ten sposób do głosu mamy, uczą się go i potrafią rozpoznać po narodzeniu. Zmysł słuchu u dziecka rozwija się mniej więcej od połowy ciąży. Dziecko słyszy nie tylko dźwięki dobiegające z zewnątrz brzucha, ale także to, co dzieje się w jego wnętrzu, czyli po prostu… szum. To on jest stałym towarzyszem nienarodzonego dziecka. Nic więc dziwnego, że niemowlęta mogą czuć się nieswojo w kompletnie wyciszonym pomieszczeniu. One nie są do tego przyzwyczajone! Odnotowano wiele przypadków niemowląt, które spokojnie zasypiały przy dźwiękach cichego odkurzacza bądź suszarki do włosów, a nie umiały zasnąć w ciszy. Zarówno odkurzacz, jak i suszarka są dość prądożerne, dlatego w dobie rozwoju urządzeń elektronicznych zostały zastąpione nagraniami puszczanymi z odtwarzaczy mp3 lub mp4. Jednak to nadal nie było to, czego rodzice mogliby chcieć dla swoich dzieci. Stąd pomysł na szumiące misie. Estetyczne, przyjemne w dotyku, zrobione z bezpiecznych dla niemowląt materiałów, świetnie nadają się na przytulanki. Dodatkowo generują biały szum, który wprawia dziecko w błogostan. Są zasilane bateriami, a więc zupełnie bezpieczne. Szumisie w krótkim czasie stały się hitem wśród rodziców i dzieci, a szumiący miś jest dziś jednym z najczęściej przynoszonych noworodkom prezentów (Zobacz: https://allegro.pl/kategoria/dla-niemowlat-przytulanki-124323?string=szumisie).

Miś – termofor

Propozycja zarówno dla najmłodszych, jak i nieco starszych dzieci. Ideą tego typu przytulanki jest niesienie ulgi dzieciom w przypadku chorób lub dolegliwości bólowych. Na co dzień przytulanka jest po prostu przytulanką – dziecko bawi się nią jak każdą inną zabawką. Sytuacja zmienia się w przypadku np. bólu brzuszka czy kolki, które często przytrafiają się małym dzieciom. Do wszytej w zabawkę kieszonki wkłada się wówczas ciepły wkład i taką rozgrzaną przytulankę podaje dziecku. Dlaczego zabawka, a nie zwykły termofor? Chore, obolałe dziecko na ogół jest niespokojne i niechętne jakimkolwiek przedmiotom, których nie zna. Racjonalne argumenty nie działają, trzeba uciec się do sposobu. Stąd właśnie pomysł na przytulanki – termofory. Dziecko chętnie przytuli zabawkę, którą już zna, a wydobywające się z niej ciepło pomoże przetrwać trudne chwile.

Przytulanka na całe życie?

Wiele osób przechowuje swoje ulubione przytulanki, traktując je jako najważniejsze pamiątki z dzieciństwa. Nie powinno to nikogo dziwić, wszak trudno rozstać się z pluszowym przyjacielem, z którym spędziło się najwcześniejsze dzieciństwo. Etap najsilniejszej potrzeby posiadania przytulanki rozpoczyna się w szóstym miesiącu życia i kończy po ukończeniu szóstego roku życia. Oczywiście teoretycznie, w praktyce zdarzają się i nastolatki, które nie zasną bez ulubionego misia.

Nigdy nie wiemy, która przytulanka będzie tą ulubioną i najważniejszą. Dzieci posiadają własne kryteria oceniania zabawek, nie zawsze ta teoretycznie najładniejsza będzie wyróżniona. Czasem liczy się to, kto taką zabawkę podarował. Dlatego kupując pluszowe i welurowe zabawki dla dzieci, trzeba mieć na uwadze przede wszystkim ich staranne wykonanie i wysoką jakość (Zobacz: https://allegro.pl/kategoria/dla-niemowlat-przytulanki-124323).

Przedszkolaki i przytulanki

Dzieci w tym wieku często przypisują zabawkom cechy ludzkie. Stąd ukochany piesek musi iść do cioci, bo sam w domu będzie tęsknił. Innym powodem, dla którego dzieci zabierają zabawki w różne miejsca, jest potrzeba wsparcia w przezwyciężeniu lęku. W nowym, nierzadko wywołującym strach, otoczeniu, przyniesiona z domu zabawka jest czymś bliskim, znajomym, wprowadzającym element spokoju i harmonii. Dzieci oczywiście nie potrafią zwerbalizować swoich potrzeb. Zabierają ze sobą zabawkę instynktownie. Często pytają, czy mogą wziąć misia do przedszkola. Z jednej strony może to dziwić, wszak w przedszkolu jest dużo zabawek, z drugiej – jest jak najbardziej naturalne. Swoja zabawka to zupełnie co innego niż ta zdjęta z przedszkolnej półki. Dziecko nawiązuje swoistą jednostronną więź emocjonalną z zabawką (najczęściej jedną, choć rola ulubionej zabawki może być przechodnia) i nie przeszkadza mu naderwane ucho, wypadnięte oczko czy plama na brzuszku.

Przytulanki dla dzieci mogą też pełnić funkcję edukacyjną. Nagrane dźwięki ułatwiają naukę liczenia, dni tygodnia, alfabetu czy prostych piosenek.


Marlena Jakubik

Tekst pochodzi od redakcji dziecisawazne.pl lub od partnera
Odwiedź stronę autorki/autora:


Czytaj na dziecisawazne.pl

wychowanie
Czy warto dawać dziecku obowiązki domowe?

ciąża i poród
Standardy opieki okołoporodowej na rok 2019 w pigułce

rodzina
Foteliki RWF pięciokrotnie zmniejszają ryzyko poważnego urazu lub śmierci dziecka

olini
Olej dla mamy – jak dbać o dobre tłuszcze w okresie ciąży i karmienia piersią?

homeopatia
Jak ustrzec przedszkolaka przed częstym chorowaniem?

wychowanie
Lalka dla chłopca – czyli o wychowaniu empatycznych mężczyzn

Jesper Juul
Juul na poniedziałek, cz. 108 – Pomocy, nasz syn nie daje nam się wyspać!

edukacja alternatywna
O etykietowaniu i jego skutkach w przedszkolu i szkole

Jesper Juul
Złość jest dobra. Fragment książki “Być razem” Jespera Juula

rodzina
8 dobrych praktyk szczęśliwego związku