Kategorie
rodzina

Rowerem z maluchem. O alternatywach do fotelików rowerowych

Chcąc udać się na wyprawę rowerową z dzieckiem, które samo jeszcze nie potrafi jeździć na rowerze, nie musimy korzystać tylko z fotelików dla dzieci na rower – mamy do wyboru także inny sprzęt

Świetne książki dla rodziców i dzieci... zobacz naszą KSIĘGARNIĘ NATULI

Już wiosna, a wraz z nią – początek sezonu rowerowego. Chcąc udać się na wyprawę rowerową z dzieckiem, które samo jeszcze nie potrafi jeździć na rowerze, nie musimy korzystać tylko z fotelików dla dzieci na rower – mamy do wyboru także inny sprzęt. Przyjrzyjmy się kilku innym rozwiązaniom przed podjęciem decyzji o tym, co jest najodpowiedniejsze dla nas i naszych pociech.

Przyczepy rowerowe do przewożenia dzieci

Przyczepki rowerowe można kupić na jedno lub dwoje dzieci. Zwykle są dostępne w wersji 3 w 1, czyli oprócz funkcji przyczepki do roweru mogą również służyć jako wózek-spacerówka lub tzw. jogger, czyli wózek przystosowany do tego, by móc uprawiać jogging bez zostawiania dziecka w domu. Są też modele, których można dodatkowo używać do uprawiania takich sportów jak nordic walking, jazda na rolkach czy biegi narciarskie (przyczepka pełni w tym ostatnim przypadku rolę sanek). Inna cecha, która przemawia na korzyść przyczepek w porównaniu z fotelikami, to fakt, że materiał, z którego zrobione są renomowane przyczepki, zabezpiecza przed wiatrem, deszczem, promieniowaniem ultrafioletowym i insektami. Ci, którzy wolą “dmuchać na zimne”, przy mokrej pogodzie mogą założyć na przyczepkę dodatkowy pokrowiec przeciwdeszczowy, a przy słonecznej pogodzie – specjalną zasłonę, dzięki której dziecku nie będą doskwierać palące promienie słońca.

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

seria rodzicielska

Jak zrozumieć małe dziecko

35 PLN

Książka, dzięki której poznasz zagadnienia związane z jedzeniem, snem, zabawą, odpieluchowaniem, bezpieczną relacją oraz adaptacją w przedszkolu małego dziecka.

Kompleksowy poradnik, który musisz przeczytać!

Ponieważ w podstawowej wersji przyczepki dziecko przewożone jest w pozycji siedzącej, przyjmuje się, że minimalnym wiekiem, od którego można dziecko bezpiecznie wozić w przyczepce zamontowanej za rowerem jest 12 miesięcy (6 miesięcy, gdy mowa o prowadzeniu przyczepki czy bieganiu z nią). Jednakże niektórzy producenci oferują specjalne wkładki do montowania w przyczepce dla najmłodszych dzieci (najlepsze z nich działają na zasadzie hamaka, w związku z czym zapewniają niemowlęciu odpowiednią pozycję oraz dodatkową ochronę przed wstrząsami), co umożliwia przewożenie dziecka już od pierwszych dni po pojawieniu się na świecie. Niemniej jednak bez względu na zapewnienia producentów i tego, co podpowiada nam zdrowy rozsądek, należy zwrócić też uwagę na przepisy prawne, które różnią się od kraju do kraju – to, co jest dozwolone w jednym, nie musi być legalne w drugim.

Jeszcze do niedawna według polskich przepisów o ruchu drogowym obowiązywał nas zakaz przewożenia osób w przyczepach, co automatycznie dotyczyło też przyczepek rowerowych. Przepis ten powstał, kiedy nie było w Polsce specjalistycznych, atestowanych przyczepek.  Od maja 2011 roku przyczepki, w tym przyczepki rowerowe do przewozu dzieci, są dopuszczone do użytku.

Renomowane przyczepki rowerowe do przewożenia dzieci uważane są za najbezpieczniejszy rodzaj transportu rowerowego dla dzieci, co zostało potwierdzone wieloma testami. W przypadku gdy rower się przewróci, przyczepka z dzieckiem w związku z tym, że opiera się na dwóch kołach, nie przewraca się. W razie poważniejszego wypadku, w wyniku którego przyczepka się przewróci, dziecko dzięki fachowemu systemowi mocowań w przyczepce i jej metalowej konstrukcji, nadal jest chronione przed urazami.

Nie licząc kilku specjalistycznych modeli z dodatkową amortyzacją, optymalna powierzchnia do przejażdżek rowerowych to powierzchnia niewyboista i niekamienista. Najmłodsze dzieci są bardzo wrażliwe na wszelkie wyboje i nierówności na drodze, dlatego by zapewnić im komfort jazdy zaleca się zmniejszenie ciśnienia w oponach przyczepki (do ok. 1,5 bara) i zwolnienie tempa jazdy. Należy pamiętać, że największy wpływ na siłę wstrząsów ma właśnie tempo jazdy po nierównościach, a nie sama jazda po nich.

Jadąc z dzieckiem bądźmy wyjątkowo ostrożni i nie oczekujmy zbyt wiele od swego małego pasażera. Ci rodzice, którzy przyzwyczajeni są do szybkiej bądź długiej jazdy rowerem, z dzieckiem powinni bardziej skupić się na komforcie jazdy dziecka niż na biciu rekordów. Dopiero w wieku ok. półtora roku dziecko jest w stanie nam zakomunikować, jak woli być wożone: czy wolno i delikatnie, czy szybko, jak na wyścigu.

Dla bezpieczeństwa dzieci przewożone w przyczepkach, tak samo jak dzieci wożone na rowerach, powinny nosić kaski ochronne.
Minusem bądź pewną niedogodnością w porównaniu z rowerem z fotelikiem dziecięcym są gabaryty roweru z przyczepką. Jazda rowerem z przyczepką w pewnym sensie przypomina jazdę samochodem z przyczepą campingową. Nie wszędzie można się z przyczepą zmieścić i trzeba uważać przy manewrowaniu, zwłaszcza przy wymijaniu przeszkód na drodze.

Pomimo tego, że przyczepki mają tylne reflektory, podczas jazdy po zmroku radzi się zamontować z tyłu przyczepki światełka na baterie (w przypadku szerszych przyczepek na dwoje dzieci zaleca się też zamontowanie światełek z boku). Nowoczesne oświetlenie rowerowe na baterie zużywa mało energii, aby sprawnie funkcjonować, i na długo starcza.
Najbardziej znane i cenione marki przyczepek rowerowych dla dzieci to kanadyjski Chariot, niemiecki Croozer (dystrybutorem obydwu w Polsce jest wrocławska firma “Dwa plus dwa” czy amerykański Burley.

Rowery transportowe (z ang. cargo bikes)

Stosunkowo nową propozycją na rynku są rowery transportowe. Wsród nich można znaleźć duński Bullit, holenderską Gazelle (dystrybutor na Polskę to poznanski “One more bike”), czy holenderski Bakfiets, który ma w swojej ofercie również rowery trójkołowe, tzw. cargo trikes (póki co brak polskiego przedstawiciela, dlatego podaję namiary na główną stronę producenta, z informacjami dostępnymi po angielsku). Rowery te z reguły są dłuższe, ale nie szersze od normalnych rowerów, a do tego tylko kilka kilogramów cięższe. W przeciwieństwie do przyczepek rowerowych, dziecko znajduje się przed rodzicem (w “skrzyni” pomiędzy kierownicą a przednim kołem) i rowery te nadają się do tego, by montować w nich foteliki samochodowe typu Maxi Cosi. Niektóre z nich można kupić w zestawie z zadaszeniem przeciwdeszczowym “skrzyni”. Można też kupić wersję z napędem elektrycznym.

Czytasz artykuł … i bardzo dobrze

Piszemy i wydajemy książki, tworzymy magazyn dla rodziców, prowadzimy super księgarnię. Jeśli nas nie znasz… kliknij i

Wybranymi modelami rowerów transportowych można przewieźć więcej niż dwoje dzieci, co czyni je ciekawą opcją dla większych rodzin. Jeżeli mamy psa, który traktowany jest jak członek rodziny i z którym dziecko niechętnie się rozstaje nawet na czas wyprawy rowerowej, dla niego też znajdzie się miejsce na rowerze.

Istnieją też formy pośrednie łączące rower transportowy z przyczepką. Przykładem jest Zigo Leader. Jest to innowacyjne rozwiazanie, które składa się z roweru Zigo Cycle i przyczepki na jedno lub dwoje dzieci do montowania z przodu, zwanej Zigo ChildPod. Tę kombinację można rozdzielić w 30 sekund lub nawet mniej i używać osobno jako sam rower miejski oraz wózek do spacerowania czy biegania lub przyczepkę do montowania z tyłu jakiegokolwiek innego roweru. Plusem jest na pewno wielofunkcyjność tego produktu. Wielu rodziców czuje się też zdecydowanie pewniej, mając swoje dziecko w przyczepce przed sobą podczas jazdy na rowerze. Minusem jest to, że przyczepki ChildPod nie da się zamontować z przodu na żaden inny rower niż Zigo Cycle. Więcej informacji można znaleźć na www.myzigo.com.

Rowerek przyczepiany z tylu roweru rodzica (z ang. trailercycle)

Jest to opcja dla nieco większych dzieci, czyli takich, które potrafią same siedzieć na rowerku trzymając kierownicę, ale nie potrafią na rowerze jeszcze jeździć. “Trailercycle” to rowerek dla dziecka, który zamiast przedniego koła ma dosyć długą rurę, którą montuje się z tyłu roweru dorosłego. Przemieszczając się z rodzicem w ten sposób, dziecko może mieć uczucie, że aktywnie jedzie rowerem, bo ma możliwość pedałowania, a to, że jest to pedałowanie bez większej mocy sprawczej, jest już sprawą drugorzędną. Dzieci lubią naśladować rodziców i aktywnie spędzać z nimi czas, a “trailercycle” daje im ku temu doskonałą możliwość.
Doczepiane rowerki można znaleźć m.in. w ofercie firmy Burley.

Opisane alternatywy do fotelikow rowerowych nie należą może do tanich opcji, ale warto nadmienić, że wiele firm specjalizujących się w opisanym sprzęcie rowerowym szczyci się wysoką jakością swoich produktów, dbałością o środowisko naturalne czy etycznym traktowaniem swoich pracowników. Za przykład mogą służyć rowery Gazelle, które od lat produkowane są we lokalnej fabryce w Holandii. Do ich produkcji używa się lakierów na bazie wody, a materiały reklamowe i opakowania produkowane są z certyfikowanego papieru. Dbałość o produkcję musi przekładać się też na cenę produktów.

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

Jak zrozumieć się w rodzinie
34 PLN
Być razem
27,75 PLN

Świadome rodzicielstwo
32,97 PLN

O tym, że jazda na rowerze jest bardziej przyjazna dla naszej planety niż poruszanie się samochodem, i że świetnie może zastąpić trening na siłowni, nie trzeba nikogo przekonywać. Natomiast o tym, że przemieszczać się rowerem z dzieckiem warto i że może to sprawiać wiele radości i przyjemności zarówno dużym jak i małym, proponuję przekonać się na własnej skórze! Wykorzystajmy do tego celu odpowiedni sprzęt dostosowany do potrzeb własnych i potrzeb swoich pociech oraz zachowajmy należyte środki ostrożności.
Szerokiej drogi!

Zobacz inne rowery dla rodziców: Rowery rodzinne.

Autor/ka: Aleksandra Lazar

Filolożka/lingwistka specjalizująca się w nauczaniu języka angielskiego; mama małej "ludki" o imieniu Chloe. Uwielbia podróżować (przed pojawieniem sie córy, odbyła z mężem podróż z plecakiem dookoła świata) i jeździć na rowerze. Z wyboru nie posiada samochodu. Wierzy w rolę rodzica, jako pomoc dziecku w odkrywaniu świata bez okradania go z dzieciństwa. Mieszka w Niemczech.


Bestsellery księgarni NATULI

Warto przeczytać

Tematy, którymi się zajmujemy:

5 odpowiedzi na “Rowerem z maluchem. O alternatywach do fotelików rowerowych”

Doroto – może ja więc napiszę o nas, dlaczego takie alternatywy mają sens :) Mamy jedno dziecko a jeździmy zarówno z fotelikiem jak i z przyczepką rowerową.

Z fotelikiem -na zakupy, do znajomych mieszkających blisko, do babci , załatwić coś w mieście itd. Szybko sie montuje na rower, maluchowi zakładamy kask i gotowe, łatwiej jest też zapanować nad rowerem z fotelikiem (bo jazda właściwie niczym się nie różni od jazdy bez fotelika).

Na dłuzsze weekendowe wycieczki jeździmy zawsze z przyczepką. Bo wygoda dla malucha nieporównywalnie większa – moze wyciągnąć nóżki w dowolnej pozycji, może pozycje wielokrotnie zmieniać ( a nie jak w foteliku zawsze tak samo, na siedząco, z nóżkami przypiętymi), i co bardzo ważne może również spać wygodnie. Jeśli wieje zbyt silny wiatr lub dopadnie nas deszcz zasłaniamy przyczepkę folią. W przyczepce można zatem zacząć sezon wcześniej niż w foteliku – bo dziecku jest ciepło i jest chronione przed warunkami atmosferycznymi. Siateczka chroni przed ewentualnymi kdpryskami spod kół (wygląda jak moskitiera), więc nie są groźne ewentualne kamyki. A co do watpliwości, że dziecko ma się daleko od siebie i nie słychać jak mówi o potrzebach – nasz dwulatek cały czas się z nami komunikuje, opowiada co widzi, woła jeść lub pić i słyszy to zarówno mąż ciągnący przyczepkę jak i ja, jadąca tuż za nimi. A dodatkowo do przyczepki mozna spakowac całkiem pokaźny ładunek jedzeniowo-ubraniowy :)

Z przyczepką robimy całodniowe wypady, z których kilka godzin to jazda a reszta to piknikowanie, zwiedzanie, świata oglądanie, wszystko przeplata się zaleznie od humoru malucha. W międzyczasie ucina sobie drzemkę w komfortowych warunkach, więc wszystkie potrzeby malucha są zaspokojone. Zresztą, on tak uwielbia przyczepkę, że jak tylko proponujemy wycieczkę to wskakuje natychmiast, zanim zdążymy go ubrać. Główna wada to taka, że zestaw trzeba odpowiednio zmontować z rowerem, co zabiera czas, trudno się wytarabanić z domu z całym sprzętem i inaczej się jeździ z przyczepką za rowerem, szczególnie trzeba uważać na zakrętach.

Podsumowując – myślę, że byłoby trudno ciągnąć przyczepkę i dopiać ją do roweru przed każdym krótkim wypadem do miasta, cięzko byłoby pójść na plac targowy z przyczepką. Z drugiej strony komfort wycieczkek całodziennych w przyczepce jest nieporównywalnie większy niż w foteliku, ostatnio udało nam się zrobić 90km w pięknych terenach (9-cio godzinna wycieczka, z czego czystej jazdy 4,5 godzin, w tym ponad dwie godziny przespane przez malucha:) )

Ja jeżdżę ze starszym synem fotelikiem (do przedszkola) i a w weekendy z dwoma synami przyczepką na dłuższe wycieczki. Osobiście wolę ciągnąć dwóch w przyczepce nawet pod górkę niż jednego w foteliku. Jestem raczej niedużą kobietą i mam nieduży rower, fotelik wchodzi na “styk”, opada na koło. Do tego syn mi z tyłu co chwilą, że on nic nie widzi, że mu plecak przeszkadza, a jak się nudzi to zaczyna mnie łaskotać :-)

Także jak dla mnie przyczepka rządzi. Jakkolwiek wiadomo, że jazda z nią po mieście jest praktycznie niemożliwa, tym bardziej jeśli pokonuje się nią 2-3km do przedszkola i nie ma jej potem gdzie schować

ja jeżdżę z córeczką w foteliku montownym z przodu rowera (do ramy przy kierownicy) i to jest dopiero frajda! Dziecko wszystko widzi – pokazuje mi paluszkiem a ja jej wszystko tłumaczę, śpiewam piosenki i nikomu się nie nudzi :) A dodatkowo ciągle mam małą na oku. Myślałam, że nie będzie mi wygodnie z fotelikiem między nogami a okazało się rewelacyjnie! taki fotelik wogóle nie przeszkadza! Jestem raczej wysoką osobą (175) i mam długie nogi a nie kopię kolanami w fotelik. Dziecko z przodu nawet w kasku nie zasłania mi widoku, jedyna wada to to, że fotelik jest do 15 kg – ale jak córcia będzie tyle ważyć to raczej będzie już sama na swoim rowerku jeździć :) A jakby pojawiło się drugie dzieciątko, to montuję drugi fotelik na bagażnik i heja z dwójką :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *