Kategorie
Dieta naturalna

Syropy owocowe – czy warto je kupować?

Często słyszymy, że powinniśmy jeść więcej owoców, bo są zdrowe. Stąd chyba automatycznie to, co owocowe, podświadomie uważamy właśnie za zdrowe. Właśnie dlatego chciałbym poruszyć problem pułapki spożywczej na nieświadomych klientów – różnego rodzaju syropów owocowych, które można dodawać do herbaty czy rozcieńczać wodą

Często słyszymy, że powinniśmy jeść więcej owoców, bo są zdrowe. Stąd chyba automatycznie to, co owocowe, podświadomie uważamy właśnie za zdrowe. Właśnie dlatego chciałbym poruszyć  problem pułapki spożywczej na nieświadomych klientów – różnego rodzaju syropów owocowych, które można dodawać do herbaty czy rozcieńczać wodą.

syropy-owocowe

Jakość i cena

Na pierwszy rzut oka możemy ten produkt uznać za substytut soków owocowych robionych w domu. Ze względu na słabą możliwość zaopatrzenia się w prawdziwe soki domowe, nasze zainteresowanie kieruje się w stronę półek sklepowych z syropami owocowymi. Asortyment sklepów pod względem syropów jest całkiem spory, a niektóre z tych produktów są nawet reklamowane w telewizji. Rozbieżność cen syropów jest olbrzymia i według moich spostrzeżeń może to być głównym wyznacznikiem jakości produktu.

Najgorzej

Na początek skład produktu umownie nazwanego „najtańszym”: woda, kwas cytrynowy – regulator kwasowości, karboksymetyloceluloza – substancja zagęszczająca, cyklaminian sodu, sacharynian sodu, aspartam i acesulfam K – substancje słodzące, sacharoza, zagęszczony sok żurawinowy (0,1%), sorbinian potasu i benzoesan sodu – substancje konserwujące, azorubina i czerwień koszenilowa – barwniki.

Uwaga! Reklama do czytania

Poród naturalny

Świadome przygotowanie się do cudu narodzin.

Karmienie piersią

Twoje mleko to cudowny dar. Naucz się nim dzielić.

Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli

Wniosek może być jeden. Taki skład to woda z barwiącą i słodzącą trucizną. Pomijam użycie różnych zagęszczaczy i śladową ilość soku z żurawiny, ale napakowanie do produktu barwników z grupy azowych (azorubina i czerwień koszenilowa) oraz sztucznych słodzików (aspartam, cyklaminian sodu, sacharynian sodu, acesulfam K) to zamach na nasze zdrowie. Same barwniki są posądzane o nasilanie objawów astmy, powodowanie nadpobudliwości u dzieci, działanie rakotwórcze i również, co ważne dla przyszłych rodziców – mogą powodować skurcze macicy, a w efekcie poronienia. Sztuczne słodziki są natomiast posądzane o działania rakotwórcze, ponadto osoby chore na fenyloketonurię nie powinny w ogóle spożywać aspartamu. Dodatkowo w skład syropu wchodzi benzoesan sodu, który działa drażniąco na śluzówkę żołądka, a w połączeniu z witaminą C tworzy rakotwórczy benzen. Jak widać, spożywanie takiego syropu „owocowego” może bardzo negatywnie odbić się na naszym zdrowiu, a szczególnie na zdrowiu naszych dzieci. Cena około 4 zł/l.

Najpopularniejszy

Kolejny syrop, który przedstawię, będzie umownie nazwany „reklamowanym”. Oto jego skład: syrop glukozowo-frukozowy, cukier, woda, zagęszczony sok malinowy (0,22%), zagęszczony sok cytrynowy (0,13%), koncentraty (czarna porzeczka, marchew), regulator kwasowości: kwas cytrynowy, barwnik: karmel amoniakalno-siarczynowy, aromaty.

W tym produkcie może nie uświadczymy konserwantów i słodzików, a użyty barwnik nie jest aż taki szkodliwy, ale w dalszym ciągu jest to woda zabarwiona i osłodzona.

Nowa dyscyplina. Ciepłe, spokojne i pewne wychowanie od małego dziecka do nastolatka

Jak być przewodnikiem dziecka i odpowiedzialnie orientować je w tym chaotycznym świecie. 
Autor mówi: rodzice, nie warto wdawać się w negocjacje, ciągle prosić, stawiać tylu pytań. Mamy inne rozwiązania, znacznie skuteczniejsze i korzystniejsze dla naszych relacji z dziećmi. Stoi za nimi nowa dyscyplina. I wcale nie trzeba być przy tym surowym.

CHCESZ? KLIKNIJ!

Wiadomo, że nadużywanie cukru jest dla organizmu bardzo szkodliwe, ale również niewinnie brzmiący i bardzo popularny teraz syrop glukozowo-fruktozowy nie jest obojętny dla naszego zdrowia. Może on prowadzić m.in. do szybkiego tycia i chronicznej otyłości, zwiększenia łaknienia, potęgować apetyt i wzmagać uczucie głodu. Ponadto może mieć wpływ na występowanie zespołu jelita drażliwego, zaćmy cukrzycowej, jak również cukrzycy typu II. Cena orientacyjna to ok. 11 zł/l.

Bardzo drogi

Ostatni w kolejce do opisania jest syrop „bardzo drogi”: cukier trzcinowy*, woda, sok malinowy* (7%) z koncentratu, sok cytrynowy* (5%) z koncentratu, sok z bzu* (2%) z koncentratu, kwas jabłkowy, naturalny aromat. Produkty oznaczone (*) są produktami rolnictwa ekologicznego.

W tym syropie również nie ustrzeżemy się cukru (tak jak w tym przygotowywanym w domu), ale w samym produkcie jest zdecydowanie najwięcej soków owocowych (łącznie 15%), w porównaniu ze śladowymi ilościami w poprzednio opisanych produktach. Ważne jest również to, że zastosowano owoce pochodzące z upraw ekologicznych. Cena orientacyjna 37 zł/l.

Owoce w koncentracie?

Na koniec chciałbym wspomnieć o sokach zagęszczonych do postaci koncentratu. Informacja o tym, że kupowany sok zawiera koncentraty lub jest produkowany z soku zagęszczonego może wprowadzić w zakłopotanie. Ja jednak uważam, że nie ma się czego obawiać. Soki zagęszczone do koncentratu powstają przez odparowanie części wody z soku pozyskanego z owoców, co pozwala zmniejszyć objętość soku nawet pięciokrotnie (aby ułatwić transport) i dodatkowo przez pasteryzację zabezpiecza go przed rozwojem bakterii, drożdży i pleśni. Aby  sok mógł zostać odtworzony do naturalnej postaci konieczne jest zmieszanie wody z koncentratem. Oczywiście najlepsze i najzdrowsze jest wyciśnięcie soku samemu lub kupowanie soków jednodniowych i do tego bym zachęcał.

Jako rodzic czteromiesięcznego bobasa uważam, że bardzo ważne będzie nauczenie naszych pociech, by pić przede wszystkim wodę, okazjonalnie naturalne soki i od małego nie przyzwyczajać ich do wszelakiego rodzaju sztucznego picia począwszy od napojów gazowanych, przez wody smakowe po syropy „owocowe”.

Mam nadzieję, że przybliżyłem trochę segment syropów owocowych i odstraszę czytelników od nadużywania szczególnie tych najtańszych, składających się głównie ze szkodliwej chemii. Jak widać, spośród produktów sklepowych tylko na ten najdroższy można zwrócić uwagę. Jest najbardziej zbliżony do produktów domowej produkcji, z drugiej strony cena dla bardzo wielu osób może być zaporowa. Najrozsądniej byłoby powrócić do domowej produkcji soków i syropów owocowych i poświęcić na to trochę czasu dla dobra nas samych i naszych dzieci.

Foto

Autor/ka: Sławomir Prajzner

Z wykształcenia i zamiłowania nauczyciel historii, niestety niepracujący w zawodzie. Zainteresowany zdrowym odżywianiem i szkodliwą chemią w jedzeniu, o czym prowadzi blog. Chce zrobić małą rewolucję w głowach klientów sklepów spożywczych, sprawić by mieli świadomość tego, co kupują sobie i swoim dzieciom.


Mądry rodzic, bo czyta…

Sprawdź, co dobrego wydaliśmy ostatnio w Natuli.

Czytamy 1000 książek rocznie, by wybrać dla ciebie te najlepsze…

3 odpowiedzi na “Syropy owocowe – czy warto je kupować?”

Tekst bardzo ciekawy :) Bardzo lubię syropy malinowe. Należy
pamiętać, że na rynku dostępne są również syropy, w których oprócz soczystych
malin na etykiecie, zawartość soku z malin jest na odpowiednim poziomie. Taki jest właśnie syrop produkowany przez polską firmę rodzinną- Gomar Pińczów :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.