Kategorie
Dziecko Rozwój emocjonalny

Widzę, że moje dziecko jest: smutne/ złe/ szczęśliwe/ zawstydzone/ wstaw dowolne. Nie uciekam od tego.

Czy zdarza się wam negować uczucia dziecka? Nie zawsze musi to być zaprzeczenie wprost:
– Mamo, boli mnie…
– Nie, synku, wcale cię nie boli.
Czasami jest to odwracanie uwagi od jakiejś emocji, nakazywanie tego, co powinno czuć dziecko w danej sytuacji lub zwyczajne odkładanie tematu na później (i nie wracanie do niego). Zauważanie emocji dziecka i – co ważniejsze – ich akceptacja są jednym z fundamentów wychowania dziecka i budowania relacji z nim.

Te historie brzmią znajomo?

„Jak możesz przez coś takiego płakać?!”

Byliśmy na placu zabaw. Dzieci bawiły się w piaskownicy, wspólnie budowały zamek z piasku. Powstała piękna budowla. Każdy widział, że dzieci miały frajdę i są dumne ze swojego dzieła. Nagle piłka, którą bawiła się inna grupa dzieci, przypadkowo trafiła w zamek i go zburzyła. Dzieciom zrobiło się bardzo przykro. Pojawiły się nawet łzy. „Jak możesz przez coś takiego płakać?!” – usłyszałam słowa matki jednego z chłopców – budowniczych. Chłopiec szybko chciał schować się w ramionach matki, podczas gdy ta nieco rozbawiona dziwiła się jego łzom.

Ta historia pokazuje wyśmiewanie emocji dziecka. Czasami nie jest to celowe. Dzieci płaczą z wielu, czasami mogłoby się nam wydawać dziwnych lub błahych powodów. Jednak zareagowanie śmiechem na płacz czy każdą inną emocję dziecka może wywołać w nim uczucie wstydu oraz przekonanie, że robi coś nie tak.

Niegrzeczne Książeczki

Pakiet Niegrzeczne Książeczki

126 PLN
Emocje i granice

Seria Niegrzeczne Książeczki to opowieści dla małych i dużych, które rozprawiają się z mitami dotyczącymi dzieciństwa. Czy dziecko zawsze powinno być posłuszne, zjadać wszystko z talerza i dzielić się swoimi rzeczami? 

Nie histeryzuj!

To były urodziny Stasia. Basia zabrała ze sobą ulubioną lalkę. Bardzo o nią dbała. Codziennie ją czesała i przebierała. W czasie zabawy Basia ubrudziła jedną z najładniejszych sukienek lalki. Chciała szybko zmyć plamę, ale rozmazała ją jeszcze bardziej.  Basia wpadła w panikę. „Basiu, nie histeryzuj. To tylko zabawka” – pouczył tata, który słysząc jej płacz, szybko znalazł się obok. Ona jednak czuła, że serce jej wali jak szalone.

Bagatelizowanie uczuć dziecka i wmawianie mu, że „przesadza” nie należy do najlepszych reakcji na płacz dziecka. Opisane w tym i w pierwszym przykładzie zachowanie rodzica może spowodować, że dziecko pomyśli „coś ze mną nie tak”. Może też pojawić się u niego poczucie, że rodzic go nie rozumie i kolejnym razem będzie wolało unikać konfrontacji.

Niegrzeczna dziewczynka

Kasia była z mamą w sklepie. Mama zajmowała się realizacją listy zakupów, a Kasia przyglądała się produktom na półkach. Usłyszała, że z głośników sklepowych leci jedna z jej ulubionych piosenek, do których zawsze tańczy. Nie zważając na ludzi w alejce, zaczęła tańczyć do rytmu. Przez przypadek wpadła na inną panią robiącą zakupy. „Taka duża dziewczynka, a tak nieładnie się zachowuje” – usłyszała Kasia.

Dziewczynka była przecież szczęśliwa. Taka historia pokazuje, że nawet te pozytywne emocje spotykają się czasami z krytyką ze strony dorosłych. Często dotyczy to zbyt dużej euforii dzieci w miejscach publicznych. Dziewczynka na pewno poczuła wstyd, może nawet lekką złość. Mogło pojawić się w niej poczucie odrębności i niezrozumienie reakcji kobiety.

Dlaczego się nie smucisz?

Nie jest ci smutno? Przecież to smutne” – tak powiedziała ciocia Władkowi podczas pogrzebu jego wujka. To prawda, nie płakał, nie miał też smutnej miny. Ale to nie dlatego, że nie było mu smutno. Wcześniej rozmawiał z rodzicami, czym jest śmierć bliskiej osoby, jak zachować się podczas pogrzebu i że może być tam dużo bardzo smutnych osób. Było mu smutno, ale łzy nie chciały mu lecieć. Sam do końca nie wiedział dlaczego i czy jest w tym coś złego – z tego wszystkiego zaczął się źle czuć. Bolał go brzuch i go mdliło.

Zachęcanie dziecka do określonych reakcji jest poniekąd także sposobem negowania jego faktycznych emocji. To, że nie podoba nam się sposób w jaki ktoś wyraża smutek, radość i inne uczucia, nie znaczy, że możemy mu nakazywać inne zachowanie. Kiedy emocje dziecka są naprawdę „nie na miejscu” np. gdyby Władek zaczął się śmiać, śpiewać, tańczyć podczas pogrzebu, możemy wytłumaczyć mu, dlaczego nie wypada robić tego akurat teraz.

Nie mam czasu na twoje fochy!

Marta bardzo chciała założyć swoją nową sukienkę na przyjęcie u kuzynki. Mama jednak nie uważała, że to dobry pomysł i założyła jej inny strój tego dnia. Już dawno były spóźnione i w pośpiechu pakowały ostatnie rzeczy do samochodu. Marta chciała ostatni raz spróbować negocjacji zmiany ubioru. „Nie mam teraz czasu na twoje fochy. Idziemy” – rzuciła szybko mama. Marta była zła, przez resztę dnia nie chciała rozmawiać już z mamą – to już któryś raz, kiedy jej na coś nie pozwalała „tak po prostu”.

Warto znaleźć czas na wytłumaczenie dziecku swoich decyzji. Dziewczynka zauważyła, że rodzic często nie liczy się z jej zdaniem. Pozwolenie dziecku na zrozumienie działań dorosłego pozwoli okiełznać emocje, które często pojawiają się w takich sytuacjach: złość, smutek, żal.

Bagatelizowanie emocji dziecka może prowadzić do skutków, których na chwilę obecną nie zauważamy. Ujawnią się może za miesiąc, a może za rok. Są to tylko niektóre następstwa negowania na różne sposoby emocji dziecka:

  • nieadekwatne okazywanie emocji lub ich ukrywanie
  • niskie poczucie własnej wartości („moje emocje nie są ważne”)
  • brak przynależności do danej grupy społecznej, napiętnowanie społeczne („inni czują inaczej niż ja”, „jestem inny”)
  • biologiczne skutki ciągłego napięcia i stresu związanego z trzymaniem w sobie emocji (np: problemy żołądkowe, naczyniowe itd.)
  • pogorszenie relacji z rodzicami i otoczeniem (izolacja społeczna)
Jesteś kimś wyjątkowym. Relaksacje dla dzieci 
35,11 PLN
Co robić gdy się złościsz
32,50 PLN
Self-regulation
35,19 PLN

Wielkie TAK dla każdej emocji!

W jaki sposób rozmawiać z dzieckiem o uczuciach? Warto zapamiętać te wskazówki:

  • Zauważamy i nazywamy każdą emocję. Wszystkie uczucia są warte przeżywania. Nie dzielmy emocji na dobre i złe. Ważne jest, aby dziecko poznało i akceptowało każdą z nich. Czymś normalnym jest odczuwanie zarówno radości jak i wstydu czy złości.
  • Tłumaczymy dziecku, czym jest dane uczucie i w jakich okolicznościach możemy je odczuwać.
  • Wspieramy swoje dziecko. Każda emocja bywa trudna. Wiedza dziecka, że ma oparcie w rodzicu niezależnie od wagi sytuacji (czy to mała sprzeczka z koleżanką, czy utrata kogoś bliskiego) jest dla niego czymś nieocenionym.

Czym jest akceptacja emocji dziecka? Może akceptacją dziecka w ogóle? W końcu każdy z nas inaczej doświadcza emocji. Warto towarzyszyć dziecku w codziennych doświadczeniach i jednocześnie pamiętać o wyznaczaniu bezpiecznych dla niego granic. Pozwoli to budować wspólną więź, w której będziemy darzyć się wzajemnie zaufaniem i szacunkiem, ale to nie wszystko. Pokazując dziecku, że akceptujemy jego uczucia, dajemy mu zasoby akceptacji dla uczuć swoich i innych osób w przyszłości. Trzymając się wyznaczonych granic, dajemy dziecku poczucie bezpieczeństwa i uczymy je odpowiedzialności. Dlatego właśnie warto być otwartym na każdą emocję, która pojawi się na naszej wspólnej drodze. Czasami będzie to złość, wstyd lub smutek. Innym razem wspólnie będziemy dzielić radość, dumę i sukcesy!

Autor/ka: Karolina Bouhnouni

Psycholożka i niedoszła filozofka. Z zamiłowaniem wspiera tych planujących, wyczekujących i wychowujących dzieci. Swoje zainteresowania i działania zawodowe skupia wokół szeroko pojętej psychologii dziecka, psychologicznych aspektów ciąży oraz edukacji rodziców. Mama Klary, przyjaciółka i żona Kuby. Całkiem smacznie gotuje i stara się wprowadzać w życie zasady slow life.

1 odpowiedź na “Widzę, że moje dziecko jest: smutne/ złe/ szczęśliwe/ zawstydzone/ wstaw dowolne. Nie uciekam od tego.”

Mieszkam obok przedszkola , mam pole obserwacji relacji między dziećmi, miefzu nimi i rodzicami oraz pracownikami przedszkola i jest mi smutno lub narażam się swoimi komentarzami
Polecam książki z firmy natuli a autorce tego maila kłaniam się nisko za pokazanie problemu – dzieci są w a ż n e !

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *