Kategorie
Niemowlę

Dlaczego chcemy zjeść własne dzieci?

Miałeś kiedyś ochotę schrupać swoje dziecko? Albo ściskać z miłości, szczypać jego policzki i robić to bez opamiętania? Bez obaw. Takie odczucia ma większość rodziców. Zjawisko ma nawet swoje biologiczne uzasadnienie i według ekspertów służy nam w procesie budowania więzi na linii rodzic – noworodek, choć nie tylko.

Schrupię cię!”

Zapewne wielokrotnie słyszeliście stwierdzenie – „to dziecko jest tak słodkie, że chcę je zjeść!”. I choć może to wydawać się dziwne, jest jednocześnie całkiem normalne. A wszystkiemu winna jest biologia. I obłędny zapach niemowlaków, którzy działa na nas jak zapach najbardziej apetycznych potraw, przed których zjedzeniem trudno się opanować.

Apetyczność małych dzieci potwierdzają badania przeprowadzone na grupie 30. kobiet, z których połowa była bezdzietna, pozostałe zaś – urodziły dziecko w ciągu ostatnich 3-6 tygodni. Zadaniem kobiet było wąchanie „noworodkowych zapachów” rozpylonych na dziecięcych, bawełnianych koszulkach. Podczas badania mózgi kobiet skanowano rezonansem.

Uwaga! Reklama do czytania

Jak zrozumieć małe dziecko

Poradnik pomagający w codziennej opiece Twojego dziecka

Zobacz w księgarni Natuli.pl

Wszystkie badane, niezależnie od stanu reprodukcyjnego, oceniły zapach jako łagodnie przyjemny. Po przeanalizowaniu wyników skanów okazało się, że w mózgu aktywowała się część związana z tzw. układem nagrody. To układ, który odpowiada m.in. za zalewającą nas falę przyjemności, gdy spożywamy ulubione potrawy (ale też za uzależnienia od narkotyków czy alkoholu). Aktywuje się w sytuacjach zaspokajania popędów i w trakcie wykonywania czynności ocenianych jako przyjemne. Jednocześnie aktywacja była silniejsza u świeżo upieczonych matek, niż u kobiet bezdzietnych.

Wyściskam, aż oczy wyjdą z orbit!”

The Association of Psychology Science opublikowała też inne badania, dotyczące zjawiska „słodkiej agresji”, która zalewa nas w kontakcie z maluchem. Czujemy to wtedy, kiedy mamy ochotę przytulić dziecko do granic fizycznych możliwości, choć jednocześnie zdajemy sobie sprawę z tego, że dla malucha może być to bolesne i nieprzyjemne. To zjawisko w rzeczywistości służy regulowaniu emocji i jest tożsame z tym, co dzieje się z naszym organizmem, gdy płaczemy z radości. Przeciwstawne emocje pomagają nam bowiem przywrócić równowagę emocjonalną.

Badanie polegało na pokazywaniu zdjęć ślicznych dzieci uczestnikom, którzy następnie dzielili się swoimi spostrzeżeniami, mówiąc o tym, że „chcieli szczypać policzki niemowląt” i „jeść je”. Kilka minut później u tych, u których odnotowano najwyższe agresywne odpowiedzi do zdjęć, odnotowano niższy poziom pozytywnych emocji, niż w trakcie badania. Zdaniem naukowców „słodka agresja” pomogła im wyrównać i zrównoważyć emocje, które normalnie byłyby dla nich, w dłuższej perspektywie, przytłaczające. Słowem, nie da się przez cały czas funkcjonować na „emocjonalnym haju”.

Pożeraczu dziecka – jesteś normalny

Celem obu badań było lepsze zrozumienie międzyludzkich relacji i stanów emocjonalnych, towarzyszących młodym rodzicom (a w szczególności matkom) tuż po porodzie. Jeden z głównych badaczy przyznał, że spostrzeżenia są cenne, bo pozwalają poznać to, w jaki sposób ludzie wyrażają i kontrolują swoje emocje, co jest mocno związane z ich zdrowiem psychicznym, fizycznym i co warunkuje ich relacje z innymi, umiejętność współpracy i kooperacji.

Zarówno chęć schrupania, jak też „słodka agresja” w stosunku do dziecka są powszechne, normalne i zdrowe. Pozwalają nam po porostu wrócić do emocjonalnej równowagi, czyli takiego stanu, w którym potrafimy trzeźwo myśleć, funkcjonować i oceniać sytuację. Ponadto budują bliskość między rodzicem a dzieckiem, bo według badań, ci którzy odczuwają tak skrajne emocje w stosunku do swoich dzieci, są bardziej zrównoważonymi rodzicami, łatwiej odpowiadającymi na potrzeby maluchów.

Uwaga! Reklama do czytania

Jak zrozumieć małe dziecko

Poradnik świadomego rodzicielstwa

Karmienie piersią

Twoje mleko to cudowny dar. Naucz się nim dzielić.

Tylko dobre książki dla dzieci i rodziców | Księgarnia Natuli

Autor/ka: NATULI dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.