Mówię NIE, gdy myślę i czuję NIE, czyli sztuka odmawiania dzieciom
SZKOŁA / PRZEDSZKOLE - co kupić?
| Mówię NIE, gdy myślę i czuję NIE, czyli sztuka odmawiania dzieciom

Mówię NIE, gdy myślę i czuję NIE, czyli sztuka odmawiania dzieciom

Słowo NIE kryje w sobie ogromną moc. Wypowiadane na głos daje poczucie sprawczości i wpływu na otaczającą rzeczywistość. O tym, jak trudno czasami powiedzieć NIE, w szczególności jeśli jego odbiorcą ma być dziecko, wie niejeden rodzic. Na czym polega więc sztuka odmawiania?

Asertywność w rodzinie

J. Juul (duński pedagog i terapeuta rodziny) w książce „NIE z miłości” pisze, że tylko wtedy możemy mówić szczerze TAK (…), kiedy jesteśmy w stanie szczerze powiedzieć NIE. Warto pamiętać, że asertywność to nie tylko sztuka odmawiania, ale przede wszystkim szacunek (dla siebie i drugiego człowieka) wyrażany w postawie i komunikacji. Na asertywne zachowania wpływa kontekst sytuacji, relacja, w jakiej znajdują się rozmówcy, a także indywidualne predyspozycje i charakter człowieka. Każdy posiada inny próg wrażliwości na odmowę i odmawianie. Ważne, aby słuchać siebie i dbać o integralność na poziomie własnych myśli, uczuć i zachowań.

NIE a zdrowe relacje w rodzinie

Brak dbania o własne granice i potrzeby prowadzi do frustracji, a także zrzucania winy na innych. Rodzice (opiekunowie) w trosce o zdrowy system rodzinny powinni stać na straży swoich indywidualnych potrzeb. Mówiąc NIE, każdy bierze odpowiedzialność za swoje życie, które determinuje funkcjonowanie pozostałych członków rodziny. Rodzic, troszcząc się o własne potrzeby bez zaniedbywania potrzeb dziecka, wpływa na jego poczucie bezpieczeństwa, a także buduje z nim związek oparty na jednakowym szacunku.

Kulturowe uwarunkowanie odmawiania

Stereotypowe wpisywanie w rolę (matki, ojca, dziecka) warunkuje określone zachowania, które są wpajane podczas procesu wychowania i socjalizacji. Wyzwolenie się ze społecznego przymusu robienia tego, co należy, bo tak nakazuje rola, bardzo utrudnia obronę własnej indywidualności i granic. Poza tym życie w społeczeństwie, w którym przez długi czas wyżej ceniono konformizm niż potrzeby człowieka, sprawia, że wyrażanie się w sposób osobisty może być postrzegane jako arogancja czy egoizm. Pokolenie wcześniej niedopuszczalne było, aby dziecko mówiło NIE swoim rodzicom. Taka postawa stanowiła przejaw nieposłuszeństwa, przekory, świadczyła również o złym wychowaniu. Dziś dzieci zachęcane są do mówienia wprost o swoich oczekiwaniach i odczuciach. Jednak nie wszyscy dorośli potrafią sobie z tym poradzić.

Jak odmawiać dzieciom?

Przede wszystkim należy dążyć do wewnętrznej spójności. Rodzic, który mówi NIE tylko dlatego, że tak wypada, a sam w to nie wierzy, jest niewiarygodny dla swojego dziecka. Opiekun, który wewnętrznie czuje TAK, a mimo wszystko mówi NIE, zostaje z poczuciem winy i konfliktem wewnętrznym. Prawdziwa odmowa może zaistnieć wtedy, kiedy rodzic myśli i czuje to samo oraz uwzględnia przy tym własne potrzeby. W takim wypadku decyzja o NIE będzie naturalna i integralna. J. Juul pisze, że: NIE dla dziecka, to TAK dla potrzeb i uczuć rodzica. Dzieci lubią, kiedy dorośli traktują je poważnie i rozmawiają z nimi jak równy z równym. Dlatego warto:

  • być autentycznym w relacji z dzieckiem i podczas odmawiania mu,
  • dbać o jasność reakcji i własnych odpowiedzi,
  • okazywać cierpliwość,
  • mówić przyjaźnie i przede wszystkim zdecydowanie (Nie chcę, żebyś rozlewał sok na dywan; Najpierw zjem obiad, później się z tobą pobawię),
  • unikać mówienia o sobie per: tata, mama i zwracania się do dziecka w 3 osobie, (Tata odpocznie, a potem pójdzie z Adasiem na spacer),
  • dawać dzieciom informacje zwrotne, które będą uwzględniały indywidualne granice i wartości dorosłych (Nie kupię ci dzisiaj zabawki; Nie przeczytam ci bajki na dobranoc. Źle się czuję i potrzebuję położyć się wcześniej spać),
  • zdecydowanie mówić NIE w odniesieniu do tych samych rzeczy, aby dziecko mogło wyciągnąć własne wnioski,
  • mówić w sposób osobisty i przekonywająco wyrażać własne potrzeby i uczucia (Chcę, żebyś teraz wyniósł śmieci), nie zaś pedagogicznym tonem (Tata będzie zły, jak nie wyniesiesz śmieci).

Dbanie o szacunek i godności podczas rozmowy stanowi podstawowy cel porozumiewania się. Warto pamiętać, że w rodzicielstwie bliskości chodzi o to, aby kłaść nacisk na jakość dialogu, a nie przedmiot rozważań.

NIE z perspektywy dziecka

J. Juul twierdzi, że zachowanie dzieci oscyluje wokół zaspokojenia własnych potrzeb i pragnień, a także poznania rodziców. Kiedy dziecko wyraża sprzeciw, sygnalizuje tym samym, że któraś z jego potrzeb nie została zaspokojona lub została naruszona jego granica. Podczas odmawiania uczy się też tego, jakie wartości są ważne w całym systemie rodzinnym. W rodzicielstwie bliskości zakłada się, że dzieci nie manipulują. Są badaczami (nie uczniami) – potrzebują nieustannie eksperymentować i samodzielnie wyciągać wnioski. Dlatego warto zrobić przestrzeń dla dziecięcego NIE. Zwolennicy rodzicielstwa bliskości twierdzą, że nie stanowi ono wyrazu nieposłuszeństwa, a raczej podstawę budowania poczucia własnej wartości i szacunku do samego siebie. Z. Żuczkowska uważa, że dziecko mówiąc NIE, uczy się samodzielności, podejmowania wyborów i mierzenia się z konsekwencjami własnych decyzji.

Dziecięce prawo do mówienia rodzicom NIE

O tym, czy dziecko ma prawo powiedzieć rodzicom NIE, decydują cele wychowania, jakie chcą oni osiągnąć. Jeśli zależy im na tych krótkoterminowych, to bardziej skupiają się na teraźniejszym efekcie i konkretnych zachowaniach dziecka. Jeśli z kolei istotne są określone wartości, idee i to, aby dziecko miało odpowiednie poczucie własnej wartości, dają mu przestrzeń do własnej ekspresji i odmawiania wtedy, gdy poczuje, że jego granice zostały naruszone.

Odmawiając dziecku, uczymy je szacunku dla potrzeb innych osób. Pokazujemy, że każdy w rodzinie jest tak samo ważny. Ponadto przygotowujemy je na bycie w społeczeństwie, gdzie słowo NIE wybrzmiewa bardzo często. Trening odmawiania to szansa na poznanie emocji, jakie pojawiają się w konfrontacji z NIE, a także różnicy między prośbą a żądaniem.

Artykuł powstał na podstawie książki J. Juula „NIE z miłości”.

Foto: flikr.com/worldbank

Więcej dobrych artykułów? Kliknij lajk

Monika Koziatek

Pedagog, socjoterapeuta i terapeuta I-ego stopnia Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (TSR). Miłośniczka Porozumienia bez Przemocy i rodzicielstwa opartego na przywiązaniu. Realizatorka szkoleń w zakresie kompetencji wychowawczych. Mama Antka.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

100 i więcej zastosowań mleka kobiecego

Procedury okołoporodowe w polskich szpitalach – czy na pewno wszystkie są konieczne?

Szkoła nie uczy tego, czego powinna!

Przejdz do: