Kategorie
rodzina

„Z tego pokoju nikt nie chce wyjść nawet na naleśniki!”. 4 zasady aranżacji dziecięcego pokoju

Przeciwnicy projektowania dziecięcych pokoi twierdzą, że takie działania nie mają sensu, bo dzieci przede wszystkim chcą spędzać czas z dorosłymi. To w dużej mierze prawda – pewnie dlatego kuchnia to często najbardziej oblegane miejsce w domu. Ale to przecież nie powód, by nie projektować sypialni, o której marzymy i której potrzebujemy. Podobnie jest z pokojem dla dziecka. Dlaczego dzieci rzadko chcą przebywać w swoich pokojach?

4  zasady aranżacji, dzięki którym dziecko pokocha swój pokój

Najczęstszym problemem jest brzydka, nudna, mało przytulna przestrzeń albo wystrój niedostosowany do rzeczywistych potrzeb dziecka. Jak zaprojektować przestrzeń dla dziecka, by było nie tylko ładnie, lecz także funkcjonalnie i inspirująco?

Dobrze zaprojektowany pokój to:

1. Miejsce, w którym dziecko będzie chciało przebywać

Z reguły pokój naszych dzieci jest na straconej pozycji: najmniejszy i najmniej atrakcyjny.  Kto z nas chciałby przebywać w „niefajnym ” wnętrzu? Planując wystrój pokoju, pamiętajmy, że każde wnętrze to osobna, indywidualna historia opowiedziana dla  konkretnego wyjątkowego dziecka. Jego zainteresowania i marzenia są najcenniejszą wskazówką, jak ma wyglądać pokój, w którym będzie z przyjemnością odpoczywało, spało, bawiło się i kreatywnie rozwijało swój potencjał. Najmilsza recenzja pokoju jaką słyszałam pochodziła od mamy trzyletniego Borysa, dla którego projektowałam pokój: „Z tego pokoju nikt nie chce wyjść nawet na naleśniki”. I tego się trzymajmy!  

2. Miejsce dostosowane do potrzeb dziecka

Dobrze przemyślane wnętrze, które bierze pod uwagę potrzeby dziecka, łączy kilka ważnych elementów:

Funkcjonalność

jest jak mapa. Trzeba uświadomić sobie potrzebne funkcje, czyli strefy w pokoju dziecka, znaleźć dla nich miejsce, a potem poukładać w najkorzystniejszy sposób wszystkie elementy wyposażenia.

Cztery podstawowe strefy we wnętrzu, o które warto zadbać to:

  • strefa snu i odpoczynku,
  • strefa zabawy,
  • strefa kreatywna i strefa nauki,
  • strefa przechowywania.

Potem – w zależności od wieku dziecka – trzeba odpowiednio dobrać proporcje między nimi. Należy też uwzględnić indywidualne potrzeby wynikające np. z zainteresowań dziecka i znaleźć odpowiednie miejsce na ukochany instrument, niezastąpioną deskorolkę czy hodowlę owadów. Czasem problem pojawia się, gdy mamy odpowiednio umiejscowić te wszystkie elementy wyposażenia na mapie pokoju. Gdy utkniemy w punkcie bez wyjścia, warto sięgnąć po radę projektanta, który z pewnością najmniejszą nawet przestrzeń będzie potrafił świetnie zagospodarować i wydobyć z niej znacznie więcej niż oczywiste rozwiązania albo słynne „nie da się”.

Ergonomia i bezpieczeństwo

pomagają nam dostosować wyposażenie wnętrza do wieku czy wzrostu dziecka – tak  jak dobrze skrojona sukienka na miarę. Wybierajmy bezpieczne dla zdrowia farby i materiały przeznaczone specjalnie do wnętrz dla dzieci, a jeśli użyjemy nietypowych elementów takich jak np. drabina, ścianka wspinaczkowa czy huśtawka, zadbajmy o ich odpowiedni, bezpieczny montaż.

Estetyka

czyli akcenty najtrudniej definiowalne i najbardziej zindywidualizowane. Gdy patrzymy na wnętrze, zanim rozpoznamy układ stref czy rozstaw mebli, pojawia się pierwsze wrażenie, w którym zawiera się nasz zachwyt, energia miejsca, jego przytulność, harmonia barw, struktur, czasem ciekawa opowieść. Każde miejsce ma swoją historię, a to „coś” jest najbardziej nieuchwytne, niewymierne i ulotne. To obszar emocjonalny i bardzo subiektywny. Trzeba ogarnąć chaos decyzji i trudnych wyborów: po pierwszej euforii,  która mówi „chcę wszystko!”, przychodzi przerażenie – co, z czym i jak połączyć. Pojawiają się dylematy: bezpieczna biel czy esktrawagancki kolor? Gotowy komplet mebli z sieciówki, a może jednak coś nie do pary…?

Kluczem są dobre zestawienia, a wówczas nawet róż, o którym marzy niejedna dziewczynka zyska swój niepowtarzalny charakter. Wybierając motyw przewodni czy decydując się na określoną estetykę, pokazujmy dziecku dobre wzorce, ale bez przesady i nie na siłę. Pozwólmy mu poprowadzić nas za rękę, wysłuchajmy, o czym marzy i jakie ma pragnienia. Jeśli poczujemy, że spójna koncepcja nas przerasta, poszukajmy projektanta, który pomoże nam okiełznać wszystkie, a może tylko niektóre elementy tej układanki.

3. Miejsce, które dziecko pokocha i będzie jego współtwórcą

Zaangażujmy dziecko w urządzanie wnętrza. Może to być wspólne szukanie inspiracji, malowanie ściany, skrzyni na zabawki czy naklejanie samodzielnie wybranych naklejek. Niech to będzie okazja do bliskości i bycia razem, tak by dziecko poczuło się ważne, potrzebne, docenione.  Dzięki temu poczuje, że to faktycznie jego pokój, a nie tylko nasza rodzicielska wizja.  Tylko wtedy wymarzone wnętrze będzie jak bezpieczny azyl, przystań, która stanie się częścią jego świata. 

Jeśli to tylko możliwe, zadbajmy też o wygodny, uniwersalny mebel np. pufa czy worek typu sako, który sprawi, że chętnie spędzimy czas z dzieckiem w jego przestrzeni z dala od „dorosłych” spraw. Odwiedzajmy dzieci w ich pokojach: młodsze będą z tego powodu dumne i szczęśliwe, a starsze opowiedzą nam o swoim świecie i problemach w swoim bezpiecznym azylu.

4. Miejsce, w którym jest przestrzeń na codzienność

Dobry projekt uwzględnia zabawkowy bałagan, nieustannie obecny w dziecięcym pokoju, oraz pozwala na różne zmiany i kombinacje ruchomych elementów, których przestawianie wprowadza ciekawą odmianę, a dla dziecka jest dodatkową frajdą. Gdy jest zbyt sztywno, wzorcowo, doskonale, stajemy się niewolnikiem miejsca, w którym wszystko musi być idealnie i dizajnersko poukładane. Co może pomóc w aranżacji przestrzeni przyjaznej dziecku?  Na pewno wszelkie wygodne i łatwo dostępne dla dziecka systemy do przechowywania zabawek, karteczek, farb, skarbów, kolekcji, książeczek – są to nasi sprzymierzeńcy i warto o nie zadbać ze szczególną starannością. Mogą to być np. pojemne szafy – na pierwszy rzut oka niewidoczne, optycznie scalone ze ścianą, które można dodatkowo wzbogacić o kreatywne funkcje, malując fronty farbą tablicową lub magnetyczną, dodając zabawne i praktyczne wieszaki. Dobrze by było, gdyby część tych systemów była mobilna: godne polecenia są wszelkie kosze, pudła, skrzynie na kółkach –  wszystko, co pozwoli z łatwością zrobić desant zabawkowy w inne rejony domu i łatwo powrócić do dziecięcej przystani.

W urządzaniu pokoju dziecka uciekajmy od skrajności – z jednej strony obojętność i bylejakość, wieczne odkładanie „na potem…”, z drugiej zaś przesadna sztywność, „dizajn pod igłę”, nuda w zbyt poprawnie urządzonym wnętrzu. Niech w tym wszystkim znajdzie się szczypta luzu, frajdy, zabawy i odwagi!

Autor/ka: Ania Tomczak

Pedagog i designer, zawodowo projektuje pokoje dla dzieci. Szeroko rozumiane wnętrza to jej pasja - od człowieka po przestrzeń domu.
W projektowaniu lubi przekraczać ograniczenia, które narzuca wnętrze i te, które są w nas samych. Prowadzi studio projektowe Mały Format.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *