Kategorie
Zdrowie

5 przedmiotów, których warto się pozbyć z kuchni

Ftalany, BPA, pochodne ropy naftowej są w przedmiotach, które nas otaczają. Nie sposób całkowicie ich unikać, ale jeśli w prosty sposób możemy wyeliminować zagrożenia, to dlaczego mamy tego nie robić?

1. „Teflon to azbest XXI wieku”

Niektórzy badacze uważają, że substancja stosowana do wyprodukowania teflonu (kwas perfluorooktanowy) jest toksyczna, powoduje wady wrodzone, zaburzenia rozwojowe i hormonalne oraz podwyższony poziom cholesterolu, jest też uznana za potencjalny czynnik rakotwórczy. Podobną opinię wyraża WWF. Z drugiej strony spora grupa naukowców podkreśla, że jest on bezpieczny, inaczej nie byłby dopuszczony do sprzedaży. Doniesienia na temat szkodliwego wpływu teflonu nie są dostatecznie potwierdzone naukowo. Jedne z nielicznych badań, które przeprowadziła FDA (amerykańska rządowa Agencja Żywności i Leków) pochodzi z 1959 i wykazało, że warstwa teflonu wydziela małe ilości fluoru, co może wiązać się z rakiem. Zawsze należy się upewnić, czy kupowane przez nas naczynia posiadają atest Państwowego Zakładu Higieny. Dla pewności warto wybrać patelnie i garnki ze stali nierdzewnej, żeliwa.

Co zrobić, kiedy patelnia teflonowa ma rysę? Nie należy używać zniszczonych naczyń kuchennych, niezależnie od materiałów, z jakich je zrobiono. W przypadku zniszczonych powłok PTFE może dojść do połknięcia ich fragmentów albo jedzenie może się zetknąć z elementami nieprzeznaczonymi do kontaktu z żywnością. Porysowane, nierówne powierzchnie są również trudne do utrzymania w czystości.

[natuli]

2. Aluminium

Naczynia aluminiowe stały się przedmiotem kontrowersji po badaniach przeprowadzonych w latach 1970, które ujawniły podwyższony poziom aluminium w mózgu niektórych pacjentów z chorobą Alzheimera. Dziś dogłebniej zbadano wpyw tego związku na zdrowie. Pewne jest to, że kwaśne i słone produkty (np. zupa szczawiowa, pomidorowa, ogórkowa, bigos, kapuśniak) gotowane i/lub przechowywane w naczyniu aluminiowym mogą uszkadzać strukturę naczynia, wżerać się w aluminium i przedostawać się do potrawy.

3. Plastikowe naczynia, pojemniki, sztućce…

Bisfenol A (czyli BPA) szkodzi i ciężko nam go uniknąć – dowodzą badania. Związek oddziałuje na poziom hormonów w naszym organizmie i przyczynia się do rozwoju niektórych chorób, na przykład nowotworów. Nie wyeliminujecie go. Ale można ograniczyć jego szkodliwy wpływ właśnie rezygnując z plastikowych naczyń, butelek, pojemników, sztućców, desek do krojenia. Jest mnóstwo badań dotyczących szkodliwości BPA. Jest ono łączone z rakiem piersi, otyłością, astmą u dzieci, niepłodnością. Ważne, by nie przechowywać żywności w lodówce w plastikowych pojemnikach.

4. Kuchenka mikrofalowa

Uwierzcie – da się żyć bez kuchenki mikrofalowej. A najlepsze dla niej miejsce to piwnica, ponieważ nawet nie używana emituje promieniowanie. To sprzęt, który może służyć jedynie do dezynfekcji gąbek i ścierek kuchennych.

Naukowcy co prawda nie są jednogłośni w sprawie szkodliwości pokarmów podgrzewanych w mikrofali, ale przestrzegają, że ostateczne skutki wykorzystania urządzenia będzie można ocenić nawet za kilkadziesiąt lat. Mikrofala zmienia strukturę białek z lewoskrętnych, które występują w przyrodzie na prawoskrętne, które są obce dla naszego ciała, przez co nie są trawione, przyswajane, a wręcz mogą wyrządzić wiele szkody. – mówi dietetyk Anna Szydlik.

Naukowcy dowiedli, że u osób, które spożywają posiłki przygotowane w tego typu kuchence skład krwi ulega zmianie. Maleje ilość krwinek czerwonych i tym samym rośnie poziom krwinek białych. Poziom cholesterolu również może ulec zwiększeniu. To z kolei może prowadzić do schorzeń układu krążenia.

Przeczytaj: Kuchenki mikrofalowe negatywnie wpływają na żywność, którą spożywamy.

5. Folia aluminiowa

Najczęściej zawijamy w nią kanapki do szkoły czy pracy. Wiele osób twierdzi, że aluminium z folii przenika bezpośrednio do jedzenia, tym samym powodując szereg groźnych chorób, na które szczególnie narażone są dzieci. Jednak jasnych dowodów naukowych na takie działanie nie ma. Pewne jest to, że nie należy pakować w nią produktów o odczynie kwaśnym (np. kiszonych ogórków, pomidorów czy owoców), ponieważ mogą wejść w reakcję z aluminium, wskutek czego wytworzą się szkodliwe sole glinu. Glin w większych ilościach jest bardzo szkodliwy dla zdrowia.

Foto: flikr.com/topquark22

Autor/ka: NATULI dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne


Mądry rodzic, bo czyta…

Sprawdź, co dobrego wydaliśmy ostatnio w Natuli.

Czytamy 1000 książek rocznie, by wybrać dla ciebie te najlepsze…

13 odpowiedzi na “5 przedmiotów, których warto się pozbyć z kuchni”

Wszystko co jemy, pijemy, czym oddychamy zawiera szkodliwe substancje. Promieniowaniem jesteśmy wręcz bombardowani, każde urządzenie elektroniczne wydziela jakieś promieniowanie, a żyć bez nich jest teraz niewyobrażalne. Gdybyśmy zaczęli się w to wszystko zagłębiać to człowiek by zwariował. Jakoś ludzkość jeszcze istnieje. No i w ogóle na coś trzeba umrzeć :) Oczywiście rozsądnie, ale cieszmy się tym życiem, wszystko jest dla ludzi :)

trzeba o tym mówić ,nauczyć się unikać.Twój argument jest częsty -wszystko szkodzi to co mam się przejmować.Ok,myśl tak ale dopuść w swojej świadomości informacje.To jest trudne-ja naprawdę czasem mam problem co dać dziecku do jedzenia.Mimo że półki w sklepach pełne…

oczywiście masz rację. jak najbardziej świadomość tego co szkodzi jest wskazana. reszta to nasz wybór. też chcę zdrowo żywić dziecko i siebie. dla dziecka wszystko gotuję sama, ale i tak nie mam pewności, czy produkty, które kupuję nie zawierają jakiejś chemii. akurat przedmioty wymienione w artykule są tak powszechnie stosowane, że jeśli nie aluminiowe garnki i plastikowe butelki to co? chyba tylko wrócić do dżungli na drzewo ;)

Aluminiowe garnki można wymienić na garnki emaliowane, a plastikowe butelki na szklane. Można kupić dzbanek filtrujący wodę, nie posiadające w swoim składzie BPA. Nie jest trudno, wystarczy chcieć. I chodzi o ograniczanie, nie wyeliminuje się wszystkiego, ale można w znacznym stopniu ograniczyć trucizny wokół nas. Ja z mikrofali nie korzystam już kilka lat i żyję i mam się dobrze, głodna nie chodzę. W sumie z żadnej z wymienionych rzeczy nie korzystam. Tzn mam kilka opakowań plastikowych, ale bez zawartości Bisfenolu A, choć się zastanawiam czy one też nie podtruwają mi jedzenia. Z czasem wymienię je na szklane, nie wszystko na raz, ponieważ mnie nie stać, ale powoli się uda. A i nie przeszkadza mi to wszystko cieszyć się życiem :) I jesteś mało kreatywna, skoro uważasz, że zabranie trucizny z otoczenia zmusi nas do życia sprzed kilkuset lat.

Ja żyje jak każdy – bez wyżej wymienionych produktów :) Małe decyzje podejmowane na co dzień w sposób świadomy są dla mnie ważne. Jeśli mogę się przyczynić do poprawy zdrowia mojego i mojej rodziny to chętnie to zrobię . To nie jest wielki wysiłek zakupić 3 pudełka plastikowe bez BPA – przydają się, podgrzać jedzenie w piecyku, a nie w mikrofalówce po której smak jest slaby, lub zapakować kanapkę w np. papier do pieczenia, który moim zdaniem ładnie też wygląda :) Pozdrawiam

nawet sieciówka taka jak duka miała serie plastikowych pudełek bez bpa. W internecie są łatwo dostępne. Tez uważam, że są bardzo potrzebne i noszę w nich jedzenie do pracy.

Jeśli w ogóle jest w tym choć trochę prawdy, że u ludzi używających mikrofalówki spada liczba czerwonych krwinek, to na pewno „tym samym” nie rośnie liczba krwinek białych.

Wszystko jest dla ludzi, mikrofala też. Dosyć mam już manipulacji ludźmi i ogólnej dezinformacji w mediach. W piwnicy czy nie, fale nie przedostają się przez dobrze izolowaną mikrofalówkę i kto inaczej twierdzi niech to sobie zmierzy. Niestety z fizyki wszyscy mieliśmy albo zle oceny albo fatalnych nauczycieli, żeby to zrozumieć.Wstyd dla tego portalu że takie głupoty publikują.

Mikrofalówka nie wydziela żadnego promieniowania gdy nie jest włączona, ponieważ nie pracuje magnetron. Mikrofale to po prostu światło – fala elektromagnetyczna o wysokiej częstotliwości. Nie jonizuje! Od 30 lat codziennie używam, mało tego pracuję przy nadajnikach mikrofal. Nie mam żadnych problemów zdrowotnych. Mikrofalówka, o ile siateczka na drzwiach jest nieuszkodzona, jest w pełni bezpieczna. Więcej nauki!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.