Kategorie
Ekowiadomości

Brud nie taki straszny

Niemowlęta, które napotykają na swojej drodze szereg bakterii, są mniej narażone na rozwój alergii w późniejszym wieku

Sterylne warunki równają się zdrowiu dziecka – czy na pewno? Kolejne badania naukowców z Finlandii i Niemiec sugerują, że niemowlęta, które napotykają na swojej drodze szereg bakterii, są mniej narażone na rozwój alergii w późniejszym życiu. Bakterie i mikroorganizmy, które przenikają do ciała dziecka faktycznie pomagają budować silny układ odpornościowy, i pewnie wielu rodziców zastanawia się na jaką dawkę „brudu” można bez obaw pozwolić dziecku.

Badanie

Naukowcy wykorzystali prospektywne badanie długofalowe (polega ono na ocenie występowania danego zjawiska czy choroby, w zależności od ekspozycji na prawdopodobny czynnik ryzyka) urodzeń fińskich rodziców, którzy obserwowali częstotliwość oddychania swoich niemowląt, występowania objawów i zakażeń, a także kontaktów z psami i kotami w pierwszym roku życia. Obserwacji poddano 397 dzieci, które mieszkały w domu z psem. Okazało się, że wśród tych niemowląt występowało mniej objawów chorób oddechowych lub zakażeń i zdecydowanie rzadziej pojawiały się infekcje uszu. Maluchy nie potrzebowały też tak wielu kuracji antybiotykowych aniżeli inne dzieci.

Badania te wykazały, że roczniaki bez psa lub z psem nie mieszkającym bezpośrednio w domu, lecz np. na podwórku, zostały sklasyfikowane jako „zdrowe” przez 64% czasu trwania badania. Jednak roczniaki mieszkające z psem zostały ocenione jako „zdrowe” przez około 81% czasu, w którym poddano je obserwacji.

Badania wykazały również, że obecność w domu kota może mieć ogólny efekt ochronny, choć słabszy niż w wypadku posiadania psa. Dr Mary Tobin, która kieruje oddziałem alergologicznym na Rush University Medical Center, powiedziała, że jednym z powodów, dla których psy mogą zapewnić większą „ochronę” niż koty jest fakt, iż dzieci spędzają więcej czasu na przytulaniu, ciągnięciu za sierść psa lub pozwalając mu siebie lizać. Koty nie są jak uspołecznione, często mieszkają wyłącznie w domu, częściej izolują się – zauważyła. Wyniki opublikowano w czasopiśmie Pediatria w sierpniu ubiegłego roku.

Złoty środek

Oczywiście opiekunowie nie mogą popadać w skrajności. Sterylność środowiska nie jest najlepsza dla dziecka, ale brud także nie! Dr Todd Mahr, pediatra i prezes Amerykańskiej Akademii Pediatrii dodaje, że „rodzice nie mogą podchodzić obsesyjnie do sterylności, nie mogą czyścić wszystkiego i wszystkich nieustannie”. Nietrafionym pomysłem jest także stosowanie w nadmiarze środków antybakteryjnych, szczególnie w wypadku najmłodszych dzieci. Takie produkty mogą promować rozwój bakterii, które są odporne na antybiotyki. Ogólna zasada: wszystko, czego potrzebujemy, to woda i odpowiednie, naturalne mydło.

Źródło: articles.chicagotribune.com
Foto

Autor/ka: NATULI dzieci są ważne

Redakcja NATULI Dzieci są ważne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.