Kategorie
Rozwój dziecka Rozwój seksualny

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Czy współspanie wpływa na rozwój seksualny dziecka?

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku to wciąż temat, który budzi sporo pytań i wątpliwości. Czy to dobre dla rozwoju dziecka? Czy to dobre dla relacji między rodzicami? A co z seksem, skoro w małżeńskim łożu co noc gości dwulatek?

Chcę być z wami w zupełności szczera – nie znam badań, które mówią, że spanie z dzieckiem w jednym łóżku ma negatywny wpływ na rozwój dziecka. Wszystko, co czytałam w tym temacie do tej pory, było tylko teoretyzowaniem. Teoretyzowanie nie jest złe, ma jednak jedną ważną cechę, o której warto pamiętać – jest teoretyczne. Znaczy to, że na bazie pewnej bardziej sprawdzonej, czasem przebadanej empirycznie metody myślenia wysuwa się wnioski o ewentualnych skutkach danej sytuacji. Przyjmuje się więc w teoretyzowaniu pewne uogólnienia, które pozostaną teorią do czasu, kiedy ktoś inny ich nie przebada i nie poprze twardymi danymi statystycznymi. Póki co, w temacie współspania z dzieckiem takich badań nie przeprowadzono.

Nowa dyscyplina. Ciepłe, spokojne i pewne wychowanie od małego dziecka do nastolatka

Jak być przewodnikiem dziecka i odpowiedzialnie orientować je w tym chaotycznym świecie. 
Autor mówi: rodzice, nie warto wdawać się w negocjacje, ciągle prosić, stawiać tylu pytań. Mamy inne rozwiązania, znacznie skuteczniejsze i korzystniejsze dla naszych relacji z dziećmi. Stoi za nimi nowa dyscyplina. I wcale nie trzeba być przy tym surowym.

CHCESZ? KLIKNIJ!

Rodzicielstwo bliskości. Co-sleeping w pierwszych miesiącach życia dziecka

O rozwoju niemowlęcia napisano już wiele. W pierwszym okresie życia dzieci zyskują wiele na bliskim kontakcie z rodzicami, także w czasie snu. Mali ludzie, tak samo jak duzi ludzie, lubią czuć bliskość swojego stada w nocy, co daje im poczucie bezpieczeństwa, akceptacji, przynależności i miłości.

Mniejsze ryzyko śmierci łóżeczkowej, większe poczucie bezpieczeństwa… Wspólne spanie:

  • ułatwia nocne karmienie piersią (dzięki czemu mamy i dzieci są bardziej wyspane, co pozytywnie wpływa na decyzję matki o karmieniu piersią i wydłuża okres karmienia);
  • ułatwia zasypianie, wydłuża czas snu i wpływa na jego jakość (dzieci śpiące z rodzicem płaczą cztery razy rzadziej niż te śpiące osobno);
  • zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej;
  • utrzymuje optymalny stan fizjologiczny dziecka – rytm pracy serca, oddech i temperaturę;
  • wpływa na umiejętność wyrażania emocji przez dziecko i rozwój samodzielności wspieranej przez rodziców. Dzieci śpiące z rodzicami są mniej lękliwe i rzadziej korzystają z opieki psychiatrycznej.

Czas na „wyprowadzkę dziecka”. Kiedy dziecko powinno spać samo we własnym łóżku?

To pytanie, na które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Z jednej strony, jeśli niemowlak śpi sam w własnym łóżeczku, w swoim pokoju i jest do tego przyzwyczajony, może nie chcieć spać nigdzie indziej. Z drugiej strony, jeśli budzi się w nocy i podczas snu szuka bliskości rodzica – to co w tym złego, by przenieść go na stałe do łóżka rodziców? Większość osób pewnie odpowie: „nic, spokojnie możemy to zrobić!”, choć znajdzie się zapewne grono, które powie: „lepiej tego nie robić, bo się przyzwyczai”.

Tak naprawdę problem pojawia się dopiero wtedy, gdy nasze rozważania przeniesiemy z niemowlaka na przedszkolaka, albo na dziecko w wieku szkolnym (np. 8-latka). Od razu pojawia się myśl „jak to, takie duże dziecko śpi z mamą?”. Kiedy więc następuje ta magiczna granica wieku, gdy jest się „za dużym, żeby spać z rodzicem/rodzicami”?

Pamiętam swoją 40-letnią klientkę, która – gdy jej mama ciężko zachorowała – czuła bardzo silną potrzebę spania z nią w łóżku. Jej przyjaciele i rodzina mówili wtedy, że to całkiem normalne i zrozumiałe, że pewnie martwi się o mamę, że chce być blisko, że szykuje się do pożegnania… Więc, co tak naprawdę niepokoi nas sytuacji, gdy przedszkolak czy 8-latek chce spać z rodzicami?

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, pewnie chodzi o seks

Dziecko jest istotą seksualną. Spanie razem jest intymne.

Oto wątpliwości, z którymi często mierzą się rodzice:

  • Czy dziecko nie jest seksualizowane przez tak bliski kontakt z rodzicami?
  • Jak ma wyglądać seks rodziców w takim układzie?
  • Czy partnerzy się od siebie nie odsuną mając przez tych powiedzmy osiem lat „lokatora” w łóżku?
  • Czy kiedy dziecko spało będzie z nami w jednym łóżku, nie wychowamy „maminsynka” niezdolnego do dorosłego związku z kobietą albo nieporadnej życiowo „córeczki tatusia”?

Jeśli myślimy o życiu seksualnym ludzi w sposób tradycyjnie przyjęty, jedyną słuszną odpowiedzią wydaje się być: „dzieci marsz do swojego łóżka!”. Wiem, że wielu moich kolegów po fachu proponuje dosadnie swoim klientom takie rozwiązanie. Biorąc jednak pod uwagę indywidualność każdej sytuacji, nie sposób podać jednej ogólnej recepty na to, jak „powinno być”. Osobiście nie uważam, aby wyprowadzenie dziecka z sypialni było koniecznym czy jedynym sposobem działania.

Zwykle bowiem dochodzi do pomieszania dwóch, jeśli nie trzech perspektyw

Perspektywa: rodzice jako para

Żyjąc razem i wychowując dziecko/dzieci, zmagamy się z różnymi trudnościami. Mamy lepsze i gorsze dni. Czasem napięcia rodzinne i konflikty trwają tak długo, że wręcz zapominamy, że kiedyś było dobrze i się kochaliśmy. Jeśli dziecko chłonie taką atmosferę relacji między rodzicami, w pewnym momencie może poczuć się odpowiedzialne za emocjonalny stan jednego z rodziców. Sytuacja, gdy dorosły rodzic wybiera spanie z dzieckiem jako substytut bliskości z partnerem, jest dla dziecka niezdrowa. Warto jednak podkreślić, że przyczyną takiej sytuacji nie jest bliska więź z dzieckiem czy idea co-sleepingu, a trudności w relacji.

Z tej perspektywy warto zadać sobie pytanie o naszą relację w ogóle: czy się wspieramy w różnych aspektach życia? Jacy dla siebie jesteśmy? Jak chcemy sobie okazywać szacunek i bliskość? W jaki sposób możemy rozmawiać o trudnościach? Co mamy do pokazania naszym dzieciom?

W sytuacji, gdy dziecko jest wykorzystywane w roli zastępującej bliskość z partnerem albo jako powiernik sekretów jednego z rodziców, wspólne spanie rzeczywiście może utrwalać niezdrowe schematy. Są to sytuacje, którymi powinien zająć się terapeuta.

Uwaga! Reklama do czytania

Wild child, czyli naturalny rozwój dziecka

Książka o rozwoju dziecka 2-5 lat. Praktyczne rozwiązania na najczęstsze rodzicielskie wyzwania.

CHCESZ? KLIKNIJ!

Perspektywa: dziecko jako przyszły dorosły

Spójrzmy na sytuację oczami dziecka: bliskość z rodzicem jest naturalną potrzebą, również bliskość w czasie snu. To w tym momencie życia my, ludzie, jesteśmy najbardziej bezbronni, potrzebujemy więc opieki, bezpieczeństwa, ochrony. I właśnie tego w sposób odruchowy dzieci szukają u rodziców – akceptacji, miłości i obrony.

Zasypiając z rodzicami, dziecko nie zastanawia się nad tym, jak ta sytuacja wpłynie na jego późniejsze życie. W sposób przynależny dzieciom dąży do zaspokojenia swojej potrzeby tu i teraz. Tymi, którzy wybiegają myślami w przyszłość, są rodzice, to oni często analizują i zastanawiają się, czy wspólne spanie nie wpływa niekorzystnie na rozwój dziecka? Czy nie hamuje jego samodzielności albo nie zaburza jego rozwoju seksualnego?

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Czy spanie razem z dzieckiem wpływa na jego rozwój seksualny?

Rozwój seksualny dziecka jest o wiele bogatszym zagadnieniem niż wspólne spanie. Nie znam badań obrazujących, jak co-sleeping – krótki czy długi – wpływa na rozwój seksualny człowieka. W czasie rozwoju seksualnego uczymy się jednak pewnych norm społecznych i sposobów zachowania.

Jeśli więc należysz do grupy osób, które zastanawiają się, czy wspólne spanie z dzieckiem może mieć wpływ na jego rozwój seksualny zastanów się:

  • czego uczysz dziecko poprzez wspólne spanie?
  • jakie potrzeby dziecka zaspokajasz?
  • czy znasz inne sposoby na zaspokojenie potrzeb z powyższego punktu?
  • co, oprócz wspólnego spania, mówisz dziecku o seksie, bliskości, intymności?
  • jak traktujesz temat seksualności?

Wspólne spanie, które jest wynikiem akceptacji dziecka, jego granic i jego potrzeb, które zapewnia wszystkim zaangażowanym poczucie bezpieczeństwa i bliskości, które jest w zgodzie z wszystkimi członkami rodziny, niesie ze sobą mocny przekaz. Przekaz ten brzmi tak: „ty (dziecko) jesteś w porządku i ja jestem w porządku. Akceptuję to, jaki jesteś, szanuję twoje granice. Kiedy tylko zechcesz, możesz odejść do swojego łóżka”.

Uwaga! Reklama do czytania

Życie seksualne rodziców

W jaki sposób budować związek z partnerem (partnerką) „po dziecku”. Jak się kochać i być kochaną?

CHCESZ? KLIKNIJ!

Kiedy w takim razie przychodzi czas na własne łóżko? 

Dziecko decyduje, kiedy odejść

Rodzice, którzy śpią z dziećmi od początku, przestrzegają pewnych reguł. Na samym starcie są to wytyczne dotyczące bezpieczeństwa. W późniejszym czasie taką zasadą jest zadbanie o dawanie dziecku możliwości do swobodnego rozwoju i podejmowania decyzji. Dziecko ma więc swoje miejsce w domu, swoje łóżko i swój pokój – czyli miejsce, w którym, jeśli chce, może pozostać samo.

Niektóre dzieci sypiają wtedy w różnych miejscach – raz u siebie, raz z rodzicami, raz z rodzeństwem. Inne mówią, że chcą do swojego łóżeczka, jeszcze inne chcą zostać z rodzicami. W pewnym momencie przychodzi jednak czas, że dziecko chce spać samo. Jest to element rozwoju, stawiania granic i budowania wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa.

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Rodzic decyduje, że już dość

Inna sytuacja ma miejsce, gdy to jeden z rodziców mówi, że już dość wspólnego spania. Powody tej decyzji mogą być różne, a zasada szanowania wzajemnych granic obowiązuje wszystkich w rodzinie, więc i rodzic również ma prawo powiedzieć „stop”.

Kiedy rodzic decyduje, że pora na osobne sypialnie, warto przeprowadzić ten proces spokojnie, tłumacząc dziecku swoje odczucia i potrzeby, a także wyjaśniając, jak będzie wyglądać nowa rzeczywistość. W okresie przejściowym nasze dziecko może potrzebować większej uwagi i wsparcia ze strony rodzica.

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Wspólne spanie nie jest seksualizowaniem dziecka

Ciężko również co-sleeping uznać za objaw niezdrowych relacji partnerskich. Są jednak specyficzne sytuacje w związkach, kiedy spanie z dzieckiem może w nim utrwalać niezdrowe schematy – jednak są to problemy rodziców, które powinny być rozwiązane poza dzieckiem i bez ingerowania w jego przestrzeń.

Avatar photo

Autor/ka: Karolina Piotrowska

Psycholog, seksuolog. Autorka książek "Rozwój seksualny dzieci", "Błogosławiony stan umysłu" oraz programu "Cud Narodzin". Pracuje z rodzicami w ramach spotkań indywidualnych, warsztatów i grup wsparcia. Prywatnie mama dwóch chłopców.

1 odpowiedź na “Spanie z dzieckiem w jednym łóżku. Czy współspanie wpływa na rozwój seksualny dziecka?”

Rzeczywiście 8 latek to dla mnie już za duże dziecko, by spało z rodzicami – chyba ze przychodzi raz na jakiś czas. Natomiast nie na co dzień. Ciekawa jestem ostatecznej granicy, która być powinna 2,3,4 latka? Mój syn 2,5 letni śpi u siebie w pokoju, ale ja muszę spać na materacu obok. Próbowałam wielu sposobów wychodziłam około 23:00 ale o 1:00 przychodził po mnie. Wcale nie chciał kłaść się obok nas. Wrócił do swojego łóżka, ale chciał bym spała obok na materacu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.