| Dlaczego nie warto UCZYĆ dzieci języka obcego?

Dlaczego nie warto UCZYĆ dzieci języka obcego?

Okres życia człowieka od narodzin do ukończenia 6, a nawet 8 roku życia nazywany jest okresem szczególnej wrażliwości językowej. To czas intensywnego poznawania języka ojczystego. Dziecko “uczy się” go w sposób nieświadomy, dokładnie tak jak zdobywa inne umiejętności takie jak chodzenie czy samodzielne spożywanie posiłków.

A jak to wygląda w przypadku języka powszechnie zwanego obcym?

Dzieci mogą zapoznawać się z językiem na dwa sposoby. Jeden z nich, znany większości dorosłych, to sposób następczy. Jest to metoda tradycyjna, która zakłada uczenie się kolejnego języka w momencie, kiedy języka rodzimego używamy już biegle. Idealnym rozwiązaniem jest sposób symultaniczny, zakładający wprowadzenie dwóch języków równocześnie, w najlepszym wypadku od urodzenia. Sposób ten przywodzi na myśl wychowanie dwujęzyczne, które z powodzeniem może być stosowane przez każdego rodzica, a także każdą placówkę oświatową. Pojęcie “uczenia się“ w tym przypadku najlepiej by było zastąpić sformułowaniem: “kształtowania kompetencji językowych” lub po prostu “przyswajaniem”, czyli akwizycją.

Warto zwrócić uwagę na fakt, że dla większości osób “nauczanie” nie ma nacechowania pozytywnego. Jednak dla dziecka przyswajanie języka jest kwestią naturalną i powinno być wręcz dobrą zabawą. Ono nie będzie czuło skrępowania, popełniając błędy językowe, nie będzie potrzebowało dodatkowej motywacji. Będzie chłonąć język jak gąbka, co wynika z jego ciekawości świata.

Nie “obcy”

Pojęcie “obcy”, tak jak wspomniane wcześniej “nauczanie”, ma wydźwięk pejoratywny. Używając tego określenia, przekazujemy informację, że jest on nieznany, odległy, a nawet niepokojący i groźny. Szczęśliwie dzieci nie mają tego typu uprzedzeń. Jednakże by nie wywoływać nieprawidłowych skojarzeń, lepiej jest używać pojęcia “drugi język”.

Geniusze do 7 roku życia

Poznawanie języka związane jest bezpośrednio z przetwarzaniem dźwięków. Wszystkie języki świata zawierają ich około ośmiuset, natomiast każdy pojedynczy język składa się jedynie z około czterdziestu różniących się od siebie dźwięków i fonemów. (Fonem to pojęcie abstrakcyjne, które w mowie rzeczywistej realizowane jest przez głoski). Co ciekawe – tuż po urodzeniu umysł dziecka posiada niewiarygodną umiejętność: potrafi rozróżniać wszystkie 800 dźwięków.

Dzieci wychowywane w środowisku dwujęzycznym od samego urodzenia zapoznawane są z dwoma różnymi systemami fonetycznymi, które to według badań już w pierwszym roku życia są w stanie odróżniać. Po tym okresie zaczynają koncentrować się jedynie na głoskach, które słyszą wokół siebie. Zatracają przy tym pierwotną umiejętność ich rozróżniania.

Prof. Patricia Kuhl z Uniwersytetu im. Waszyngtona stwierdziła, że dzieci do ukończenia 7 roku życia są pod względem językowym geniuszami. W swoich badaniach skupiła się na grupie dzieci do 1 roku życia, czyli na pierwszym krytycznym okresie, kiedy człowiek uczy się dźwięków używanych w języku. W celu zaobserwowania umiejętności rozróżniania głosek “r” i “l”, które znacznie częściej występują w języku angielskim, naukowcy pod jej kierunkiem poddali badaniom półroczne amerykańskie i japońskie niemowlęta. Półroczne dzieci z obu krajów, znające tylko jeden język, radziły sobie dokładnie tak samo. Jednakże już dwa miesiące później zauważono, że te eksponowane na język angielski radziły sobie znacznie lepiej. Jak twierdzi badaczka, wynika to z faktu, że dzieci tworzą od urodzenia “statystyki języka”, a te dla wyżej wymienionych języków są odmienne.

Podczas kolejnego badania przeprowadzonego przez zespół profesor Kuhl grupę amerykańskich niemowląt wystawiono na kontakt z językiem mandaryńskim. Po 12 sesjach z lektorem okazało się, że reagowały one na język dokładnie tak samo, jak dzieci mieszkające przez 10 i pół miesiąca w Tajwanie. Co warte podkreślenia – maluchy badane były za pomocą magnetoencefalografu, czyli urządzenia, które wychwytuje wszelkie zmiany pola magnetycznego mózgu pojawiające się w trakcie myślenia.

Dr Magdalena Olpińska-Szkiełko z Instytutu Komunikacji Specjalistycznej i Interkulturowej w Warszawie, zajmująca się tematyką dwujęzyczności, wskazuje, że dzieci młodsze mają tę przewagę w stosunku do starszych, rozpoczynających naukę drugiego języka, że są w stanie rozwinąć pełną kompetencję w dziedzinie wymowy, używając języka płynnie i bez obcego akcentu.

Mieszanie akcentów

Rodzice często obawiają się, że ich dzieci poznające równocześnie dwa języki będą je mylić bądź zapożyczać słowa. Podmienianie słów nie wynika jednak z mylenia ze sobą języków, a z dążenia dziecka do efektywnej komunikacji, ograniczonej niewystarczającymi zasobami słownictwa. Badania dr Agnes Kovacs, pracownika naukowego z Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego na Węgrzech, udowodniły, że już siedmiomiesięczne niemowlęta wychowywane w środowisku dwujęzycznym potrafią rozróżniać dwa języki, a dodatkowo wykazują lepsze zdolności poznawcze w porównaniu z jednojęzycznymi rówieśnikami.

Biegła znajomość drugiego języka wpływa korzystnie na wiele aspektów życia:

  • Najbardziej oczywisty jest rozwój społeczny, dający możliwość komunikowania się z osobami z innych kręgów kulturowych.
  • Dzieci dwujęzyczne osiągają lepsze wyniki w testach na inteligencję, co potwierdziły wyniki kanadyjskich badań na dzieciach kanadyjsko-francuskich i jedynie francuskich.
  • Osoby dwujęzyczne mają większą zdolność do selekcji informacji niepotrzebnych.
  • Włoscy naukowcy z Uniwersytetów w Milano i Bolzano doszli do wniosku, że ze względu na fakt, iż u osób dwujęzycznych mózg jest zmuszony do ciągłej aktywności, zapobiega to chorobom neurodegeneracyjnym, w tym demencji i chorobie Alzheimera. Psycholingwista Ellen Bialystok z Uniwersytetu w Toronto potwierdza tę tezę, stwierdzając na podstawie swoich badań, że osoby dwujęzyczne wykazywały symptomy choroby Alzheimera kilka lat później w stosunku do tych jednojęzycznych, u których występowało ten sam rodzaj choroby.
  • Osoby dwujęzyczne mają znacznie większą łatwość w przyswajaniu kolejnych języków od osób nieznających języka drugiego.

Błędne jest założenie, że dwujęzyczność to rzadkie zjawisko; wbrew pozorom ponad połowa wszystkich ludzi na świecie włada więcej niż jednym językiem.

Benjamin Franklin powiedział: “Tell me and I forget, teach me and I may remember, involve me and I learn” (Powiedz mi, a zapomnę, naucz mnie, może zapamiętam, zaangażuj mnie, a nauczę się). Stwórzmy dzieciom warunki, by mogły w naturalny sposób przyswajać kolejny język, a zadbamy tym samym o ich rozwój osobowy i społeczny, a w konsekwencji także o ich zdrowie.


Agnieszka Jadoszewska

Z wykształcenia historyk i anglista, prywatnie mama Antosia i Ksawerka. Macierzyństwo i wcześniejsze doświadczenia zawodowe (kierowanie kilkoma placówkami edukacyjnymi) sprawiły, że zainteresowała i kształciła się w zakresie pedagogiki Montessori. Lektor języka angielskiego, kochająca książki, propagująca ideę rodzicielstwa bliskości i zdrowego odżywiania.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

Kasze glutenowe i bezglutenowe (11 przepisów na bezglutenowe dania z kaszą)

Kim jest doula?

7 powodów, dlaczego warto chodzić boso (także dla dorosłych)

Przejdz do: