fbpx
| Dzieciństwo bez przemocy, czyli jak radzić sobie z własną złością

Dzieciństwo bez przemocy, czyli jak radzić sobie z własną złością

Agresja słowna, nawet nieintencjonalna, jest formą przemocy psychicznej. Krzyki, wulgaryzmy, epitety i poniżanie słowne, szantażowanie, stosowanie gróźb, wyśmiewanie, straszenie, obwinianie, oczernianie, a także lekceważące milczenie - to formy agresji słownej. Nie dość, że zostają w dziecku na całe życie, są tak samo dotkliwe, jak ból fizyczny.

Niszcząca siła agresji werbalnej

Przemoc jest intencjonalnym działaniem bądź zaniechaniem działań (mającym tendencje do powtarzania się), które ostatecznie prowadzi do zaniedbania, naruszenia integralności fizycznej lub/i psychicznej, zakłócenia optymalnego rozwoju danej jednostki, a nawet zagraża jej życiu. W dużym uproszczeniu rozróżniamy przemoc fizyczną, psychiczną, seksualną i ekonomiczną. Przemoc psychiczna często bywa bagatelizowana, nie ma jednak wątpliwości, że jej skutki są równie dotkliwe, jak te związane z przemocą fizyczną. Dowiódł tego eksperyment Naomi L. Eisenberger, w efekcie którego ustalono, że odrzucenie społeczne aktywuje ten sam obwód nerwowy, co fizyczne cierpienie. A jednym z rodzajów społecznego wykluczenia jest właśnie słowne obrażanie i poniżanie. (1)

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Kiedy Twoja złość krzywdzi dziecko

Poradnik dla rodziców, którzy chcą zapanować nad złością i zacząć lepiej komunikować się ze swoim dzieckiem.



Zobacz więcej

Stosowanie przemocy psychicznej wobec dziecka niesie także szereg innych długoterminowych skutków, m.in:

  • poprzez tworzenie środowiska silnie stresogennego dochodzi do uszkodzenia niedojrzałego mózgu, a przede wszystkim układu związanego z kompetencjami wykonawczymi, umiejscowionego w korze przedczołowej – dziecko boi się kolejnych ataków słownych, przez co znajduje się w ciągłym stanie zagrożenia, a jego organizm produkuje hormony stresu, takie jak kortyzol, adrenalina i noradrenalina. Ostatecznie ta część mózgu zmniejsza swoją objętość i staje się hipoaktywna, co skutkuje w dorosłym życiu trudnościami w radzeniu sobie ze stresem, popędami, impulsami i niechcianymi emocjami; takie osoby są agresywne, wybuchowe, choleryczne, nerwowe i niespokojne (2),
  • powoduje zmiany strukturalne w istocie szarej mózgu, a dokładnie uszkodzenie szlaków nerwowych w korze, które związane są z przyjmowaniem i analizą informacji słuchowych oraz przetwarzaniem języka (3), a także uszkodzenie połączeń w mózgu, które tworzą układ mowy (4), a to skutkuje obniżeniem kompetencji językowej (wiedza na temat prawidłowej budowy zdań pod względem gramatyki i sensu) i komunikacyjnej (wiedza na temat użycia danego języka w grupie społecznej), a w skrajnych przypadkach może prowadzić do częściowej lub całkowitej utraty mówienia i/lub rozumienia mowy;
  • niskie poczucie własnej wartości oraz brak pewności siebie (przekonanie, że „coś jest ze mną nie tak, skoro rodzice ciągle na mnie krzyczą”), a idąc dalej, izolację społeczną, trudności w budowaniu trwałych, bezpiecznych więzi z innymi ludźmi i poczucie wyobcowania, depresję i inne zaburzenia na tle psychicznym;
  • złość rodziców często niesie ze sobą przekaz: „jesteś zły”, który dzieci przyjmują jako prawdę o sobie, czyniąc ją jednym z fundamentów własnej tożsamości. Później, w dorosłym życiu, mają mniejsze oczekiwania względem świata, ponieważ uważają, że nie zasługują na miłość, sukces i szczęście.(5)
  • zmniejszeniem empatii w relacjach z innymi: im więcej złości (w tym agresji słownej) pojawia się w relacji rodzic – dziecko, tym większa jest obojętność tego dziecka na stres i ból innych, gdyż wszelkie swoje zasoby emocjonalne skupia na własnym cierpieniu i braku akceptacji, wsparcia i poczucia bezpieczeństwa ze strony najbliższych osób.

Co istotne, na przemoc werbalną nie składa się sama treści komunikatów, ale również takie elementy, jak: ton głosu, mimika i gesty podczas mówienia. Zupełnie neutralne zdanie, wypowiedziane rozkazującym tonem, przez zaciśnięte w złości usta, staje się komunikatem podszytym agresją. Właśnie dlatego tak istotna jest uważność na słowa i sposób ich wypowiadania. Tylko poprzez świadome zwracanie uwagi na własny sposób mówienia możemy wypracować w sobie umiejętność życzliwej, empatycznej komunikacji.

Empatyczna komunikacja wzmacnia samoocenę i buduje pewność siebie

Kluczem do uważnego porozumiewania się z innymi jest głębokie słuchanie i kochająca mowa. (6) To filary empatycznej komunikacji, która zakłada, że każdemu z nas, czy to dorosłemu, czy dziecku, należy się szacunek – również ten na poziomie werbalnym.

1. Uważne słuchanie

zakłada, że jeśli kogoś słuchamy, to staramy się mu nie przerywać, nie wchodzić w zdanie, dając tym samym szansę na swobodne wyrażenie określonej myśli – czy się z nią zgadzamy, czy nie. Słuchamy dla słuchania, a nie po to, by natychmiast tworzyć kontrargumenty, złośliwe przytyki, albo co gorsza, ponaglać czy lekceważąco ziewać. Za każdym razem, gdy najdzie nas chęć przerwania toku wypowiedzi dziecka i się jej nie poddamy, wychodzimy poza własną, ograniczoną perspektywę i mamy tym samym niepowtarzalną szansę bliżej poznać jego myśli i uczucia, a co za tym idzie – jego wyjątkowy charakter. Dziecko może poczuć się widziane, wysłuchane, zrozumiane, a to umożliwia budowanie bezpiecznej więzi. Dodatkowo, czekając na zabranie głosu, ćwiczymy swoją rodzicielską cierpliwość, której nigdy za wiele.

2. “Kochająca” mowa

to uważny dobór słów, tonu wypowiedzi i gestów tak, żeby rozmówca czuł, że nie traktujemy go z wyższością, nie poniżamy słownie i w pełni, nawet mając inne spojrzenie na dany temat, szanujemy go jako człowieka i dostrzegamy jego podmiotowość. To bardzo ważne założenie w relacji rodzic – dziecko, w której łatwo jest (nawet nieświadomie) umniejszać znaczenie dziecka i tego, co ma do powiedzenia (przekonania w stylu: „co on może wiedzieć o życiu w tym wieku”, „taki mały, a ma swoje zdanie”, „jestem starsza/y i bardziej doświadczona/y, więc mam rację”).

Jak zmienić sposób komunikacji z dzieckiem?

W procesie zmiany sposobu komunikacji warto zacząć od nas samych. Wystarczy jeden dzień uważnego przysłuchiwania się własnym monologom wewnętrznym: jak się do siebie zwracamy, jakich słów używamy, czy chwalimy się w myślach, czy tylko ganimy za popełnione błędy i jak wtedy czuje się nasze ciało (np.: czy mamy zaciśnięte wargi, dłonie same układają się w pięść, plecy są napięte i bolą). Możemy pokusić się o zapisanie na kartce kilku zdań, którymi zwracamy się do siebie najczęściej, a następnie stanąć przed lustrem i spróbować wypowiedzieć je na głos – jaki mają wydźwięk, jakie emocje się za nimi kryją, czy te zdania mnie wspierają, czy wręcz przeciwnie. Na koniec dnia warto się zastanowić, czy w ten sam sposób zwrócilibyśmy się do kogoś, kogo kochamy, do przyjaciela, do bliskiej osoby. Jeśli tak, jesteśmy na dobrej drodze ku empatycznej komunikacji. Jeśli nie, najprawdopodobniej często sięgamy po agresję słowną w stosunku do siebie i innych (w tym również własnych dzieci) – świadomie bądź nie.

4 kroki dla rodzica

W radzeniu sobie z werbalnymi atakami agresji pomocna może być metoda Porozumienia Bez Przemocy (NVC – Nonviolent Communication), która zakłada, że za każdym komunikatem/zachowaniem kryje się konkretna potrzeba. Przyjmując taką perspektywę łatwiej jest znaleźć przyczynę agresji słownej i w ten sposób zapobiec kolejnym jej napadom. Jak to wygląda w praktyce?

1. Zatrzymaj się

Gdy czujemy, że zaraz wybuchniemy krzykiem lub mamy ochotę powiedzieć coś, co zrani drugą osobę, poniży ją, będzie groźbą, szantażem bądź słowną karą, spróbujmy się zatrzymać, wziąć kilka głębokich oddechów i zastanowić się, dlaczego sięgamy w tym momencie po przemoc jako sposób komunikacji. Może się okazać, że robimy tak, gdyż jesteśmy przeciążeni nadmiarem obowiązków, zestresowani, głodni, zmęczeni powtarzającą się wciąż sytuacją, spieszymy się gdzieś i nie możemy się spóźnić, nie mamy ochoty na rozmowę, boli nas głowa itp. Wtedy zauważymy, że powód naszego zachowania leży w nas, a nie w rozmówcy i agresja skierowana w jego stronę w niczym nie pomoże.

2. Wyraź swoją potrzebę

Pomóc może wyrażenie swojej potrzeby i próba jej zaspokojenia: bez wyolbrzymiania i bez zbędnego ładunku emocjonalnego. Taka postawa nie jest łatwa. Wymaga samodyscypliny i samowspółczucia, szacunku do własnych oczekiwań i ograniczeń.

3. Załóż dziennik kontroli złości

Jeśli nie potrafimy zapanować nad atakami agresji i im przeciwdziałać, zacznijmy od innej strony. Załóżmy dziennik kontroli złości podzielony na pięć rubryk: data, opis sytuacji, poziom odczuwanej złości od 0 do 10, poziom wyrażonej złości (przede wszystkim werbalnie) od 0 do 10, efekt, jaki złość wywołała na dziecku i nasza satysfakcja z tego efektu (czy dobrze się z tym czujemy). (7) Zapisujemy w nim wszystkie sytuacje, które wyzwoliły w nas agresję słowną, analizujemy je i ostatecznie mamy wgląd w to, jak często złość i przemoc werbalna (i inne formy przemocy) towarzyszą nam jako rodzicom.

4. Bądź uważny

Ta wiedza pomaga w wejściu na drugi poziom, czyli w przeciwdziałaniu dalszym napadom złości, poprzez wychwytywanie „momentów zapalnych”, pauzę, określenie potrzeb i zmianę zachowania. Im częściej będziemy zauważać niepokojące sygnały, które zapowiadają wybuch słownej przemocy, tym łatwiej będzie nam od niej odejść na rzecz mowy płynącej prosto z serca, pełnej życzliwości (do siebie i do rozmówcy) i zrozumienia.

Jak powiedział kiedyś Konfucjusz „Żeby naprawić świat, najpierw trzeba poprawić język” – jeśli chcemy być dla swoich dzieci wsparciem i zależy nam na ich harmonijnym rozwoju, żeby w przyszłości były szczęśliwymi i pewnymi siebie dorosłymi, musimy zacząć od siebie: od tego, jak zwracamy się do naszych dzieci, jakimi słowami opowiadamy im o świecie, po jakie zdania sięgamy w codziennej komunikacji i jaki obraz ich samych tworzymy słowami każdego dnia. Przemoc werbalna zostawia ślady w psychice na całe życie. Komunikacja pełna miłości wzmacnia i buduje wewnętrzną siłę. Wybór wydaje się być oczywisty.

Bibliografia:

(1) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC3273616/
(2) C. Alvarez, Prawa naturalne dziecka, CoJaNaTo, Warszawa 2017, s. 332-333
(3) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2950228/
(4) https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC2652864/
(5) M. McKay, P. Fanning, K. Paleg, D. Landis, Kiedy twoja złość krzywdzi dziecko. Poradnik dla rodziców, Wydawnictwo MIND, Podkowa Leśna 2013, s. 18
(6) Więcej na ten temat w: T. N. Hahn, K. Weare, Szczęśliwi nauczyciele zmieniają świat, Mamania, Warszawa 2018, s. 211-242
(7) M. McKay,…,op.cit. s. 36-39


Aneta Zychma

- z wykształcenia polonistka, z zawodu dziennikarka i copywriterka, z zamiłowania promotorka mindfulness i uważnego rodzicielstwa. Autorka bajek terapeutycznych pisanych na zamówienie dla konkretnego dziecka. Prywatnie spełniona żona i mama. Na co dzień spotkać ją można w Krainie Mam.
Odwiedź stronę autorki/autora:


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
Uważność – najlepsze książki dla dzieci i dorosłych

OKULARY
Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci

wychowanie
Wróciliście z wakacji i… musisz odpocząć?

ciąża i poród
Z kim rodzić? Dlaczego wsparcie w porodzie jest takie ważne

niemowlę
Jak nauczyć dziecko samodzielnego zasypiania? Cz. 1

edukacja alternatywna
Znajomość języków to kluczowa kompetencja przyszłości

olini
Jak wybrać tłuszcz do smażenia?

edukacja alternatywna
Dlaczego leśna edukacja może uratować świat?

wychowanie
Jak pomóc dziecku regulować emocje?

zdrowie
7 powodów, dla których warto pozwolić dziecku się pobrudzić

wychowanie
5 rzeczy, które pomagają dzieciom w efektywnym wypoczynku

wywiady
MamaGathering 2019 – przestrzeń stworzona przez kobiety dla kobiet