Mindfulness a dzieci - rozmowa z Agnieszką Pawłowską, trenerką uważności
| Mindfulness a dzieci – rozmowa z Agnieszką Pawłowską, trenerką uważności

Mindfulness a dzieci – rozmowa z Agnieszką Pawłowską, trenerką uważności

Rozmowa z Agnieszką Pawłowską – psychologiem i trenerem uważności z certyfikatem nauczyciela MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction) oraz MBB (Mind-Body Bridging), prowadzącą kursy uważności dla dorosłych, dzieci i młodzieży; autorką pierwszych na polskim rynku książeczek poświęconych tej tematyce skierowanych do dzieci; mamą trójki dzieci.

Może zacznijmy od tego, czym jest uważność, czyli mindfulness?

Uważność to świadome, pełne ciekawości i otwartości doświadczanie chwili obecnej. Zarówno tego, co nas otacza, czyli przedmiotów, przyrody i innych ludzi, jak i tego, co dzieje się w nas samych, czyli odczuć z ciała, myśli czy emocji. Mindfulness to nie jest żadna wyjątkowa ideologia, to po prostu zatrzymanie się w celu dostrzeżenia tego wszystkiego, co związane jest z naszym życiem. Niby tak zwyczajne, a niestety tak rzadkie we współczesnym, zaganianym świecie.

Jak to się stało, że zaczęła się pani zajmować treningiem uważności dla dzieci?

Od wielu lat pracuję z osobami dorosłymi, zarówno jako trener rozwoju osobistego, jak i nauczyciel MBSR (Mindfulness-Based Stress Reduction). Stale dostrzegam, jak wiele z kursów uważności czerpią dorośli: bliższy kontakt ze sobą, redukcja stresu, umiejętność słuchania swojego ciała, rozumienie pojawiających się emocji, lepsze relacje z innymi, poprawa koncentracji i większy spokój na co dzień. Równolegle, jako mama kilkulatków, mam okazję obserwować codzienne problemy młodych ludzi, które okazują się bardzo spójne z tym wszystkim, czego doświadczamy my – dorośli. I choć skala tych problemów nam może się wydawać nieporównywalna, na poziomie przeżyć i emocji, dzieci czy młodzież doświadczają ich tak samo intensywnie. Pomyślałam więc, że warto już nawet kilkulatkom pokazywać to wszystko, czego uczę dorosłych, tylko w sposób dopasowany do ich możliwości. Treningi dla dzieci są więc wypełnione eksperymentami i zabawą, które w sposób naturalny otwierają je na koncepcję uważnego życia.

Czy dzieci są z natury rozkojarzone i niespokojne, czy to nasza – dorosłych – zasługa, że stają się takie już w wieku kilku lat?

Dzieci z natury są ciekawe świata i bardzo uważne. Uwielbiają doświadczać otoczenia powoli i wszystkimi zmysłami. Szybko jednak uczą się, że pospiech daje więcej gratyfikacji. Jest więcej bodźców, otoczenie zmienia się błyskawicznie, jest głośno i kolorowo, a do tego większość osób wokół nich również działa w przyspieszonym trybie. Zatem dzieci płynnie dopasowują się do funkcjonowania w biegu i coraz rzadziej zatrzymują się z zachwytem nad kamykiem leżącym na drodze i niestety coraz rzadziej rozumieją emocje, które się w nich pojawiają. Efektem przebodźcowania naszych maluchów jest często ich rozkojarzenie i nerwowość. Niestety ten efekt możemy obserwować także wśród dorosłych, gdyż nadmierny pośpiech i stres to plaga naszych czasów, która nie zważa na wiek.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję
Moja supermoc. Uważność i spokój żabki

Gdy dzieci wykształcą w sobie umiejętność uważnej obecności, podążą ku pogodniejszej i szczęśliwszej dorosłości! Dzięki tej książce dziecko przez zabawę poznaje siebie, uczy się obserwować swoje doznania i otoczenie, swoje emocje, pragnienia i marzenia, poznaje tajniki UWAŻNOŚCI.

Zobacz więcej

Co mindfulness daje dzieciom?

Właściwie to samo, co dorosłym, czyli umiejętność zwolnienia, wyciszenia, zrozumienia, że emocje są naturalną częścią naszego życia, polepszenie relacji z rówieśnikami, poprawę koncentracji i pamięci, a także kreatywności. Uważność pomaga na nowo dostrzec, jak wiele wyjątkowości kryje się w “zwyczajnym” otaczającym nas świecie.

Czy ćwiczenia uważności są dla wszystkich dzieci?

Oczywiście, że tak. Uważność z dziećmi możemy ćwiczyć na wiele różnych sposobów: bardziej formalnych, jak na przykład obserwowanie oddechu, i mniej formalnych, jak proste zabawy, które angażują poszczególne zmysły. Można je dopasowywać do wieku i możliwości rozwojowych dziecka.

W jakim wieku dzieciaki są w stanie skoncentrować się na ćwiczeniach uważności?

W każdym, o ile ćwiczenie jest odpowiednio do nich dopasowane. Warsztaty z uważności prowadziłam już z powodzeniem zarówno dla nastolatków, kilkulatków, jak i paroletnich dzieci w przedszkolach. Natomiast w domu mam przyjemność obserwować mojego 7-miesięcznego synka, który jest absolutnym mistrzem w uważnym doświadczaniu świata i całym sobą, wszystkimi zmysłami angażuje się w odkrywanie kolejnych otaczających go przedmiotów. Nie jest więc przesadą stwierdzenie, że uważność jest dla każdego.

Co z dziećmi, które mają jakieś zdiagnozowane trudności w funkcjonowaniu?

Praca z osobami z takimi trudnościach w wymaga odpowiedniego przygotowania trenera lub terapeuty – dotyczy to zarówno dzieci, jak i dorosłych. Badania potwierdzają jednak wysoką skuteczność treningów uważności w zakresie wsparcia w leczeniu osób z depresją, zaburzeniami lękowymi, nadpobudliwością czy zwiększonym poziomem agresji. Oczywiście długość i forma pracy w takich przypadkach muszą być dopasowywane indywidualnie do sytuacji i osoby, w tym oczywiście także jej wieku.

Czy trening uważności może w ogóle być atrakcyjną propozycją dla dziecka, które dostaje w ciągu każdej chwili swojego życia mnóstwo atrakcyjnych bodźców?

Trening uważności jest fantastyczną przeciwwagą dla tego wszystkiego, czego dziecko doświadcza współcześnie. Wbrew pozorom dzieci bardzo chętnie angażują się w proponowane im ćwiczenia. Są zaciekawione tym, że mogą spędzać czas inaczej, niż robiły to do tej pory, że ktoś autentycznie słucha tego, co mają do powiedzenia – często pojawia się wtedy u nich mnóstwo nowych pomysłów i głębokich przemyśleń. Nawet “zwykła” obserwacja oddechu, która odbywa się w ciszy i skupieniu, staje się oczekiwanym przez dzieci i młodzież elementem każdego spotkania. To pokazuje, że młodzi ludzie także potrzebują chwili wytchnienia i wsłuchania się w siebie.

Niedawno ukazała się na rynku książka o uważności wśród dzieci napisana dla rodziców. Jej tytuł to Uważność i spokój żabki. Czy żabka to dobry przykład zwierzęcia w kontekście uważnego życia?

Myślę, że to świetna metafora. Żabka nie kojarzy nam się przecież ze zwierzęciem spokojnym i wyciszonym, jak na przykład ślimak, a jednak, choć z reguły skoczna i zwinna, potrafi zastygnąć przez dłuższy czas w bezruchu. Uważność nie ma na celu zmiany naszych dzieci z aktywnych i pełnych życia w powolnych i zamkniętych w sobie. Jej celem jest pokazanie, że jedno nie wyklucza drugiego, że aktywnie odkrywając świat, możemy równocześnie dawać sobie chwile zatrzymania i wytchnienia, że kontakt ze sobą poprawia nasz kontakt z tym, co wokół nas.

Co pani sądzi o tej książce i zawartych w niej ćwiczeniach?

Uważam, że to świetna pozycja dla wszystkich rodziców i opiekunów. Jest napisana bardzo przystępnym językiem i wypełniona wieloma przykładami z życia, w których nierzadko można odnaleźć własne doświadczenia i codzienne rozterki związane rodzicielstwem, a tym samym wskazówki, jak sobie z nimi poradzić. Uważność i spokój żabki to także mnóstwo ćwiczeń, które można wykorzystać podczas zabaw z dzieckiem. Są świetnym wprowadzaniem elementów uważności do codzienności malucha. Ogromnym atutem książeczki jest także dołączona do niej płyta, na której nagrane są piękne medytacje dla dzieci.

Czy rodzic, laik w temacie, może zostać skutecznym trenerem uważności swojego dziecka?

Jak już mówiłam na początku naszej rozmowy, uważność nie jest żadną tajemną wiedzą i kiedyś dość naturalnie towarzyszyła ludziom w życiu. Wystarczy zatem trochę otwartości i kreatywności i można ją fantastycznie włączać we wszystko, co robimy z dzieckiem.

Czy rodzic powinien także ćwiczyć się w uważności, żeby trening dziecka miał sens?

Ta kwestia jest kluczowa, jeśli chodzi o rozwijanie uważności u dzieci. To my, rodzice, jesteśmy najlepszymi i najskuteczniejszymi nauczycielami naszych dzieci. Jeśli potrafimy radzić sobie z emocjami, dbać o siebie i odpoczywać, być w autentycznym kontakcie z naszymi bliskimi, doceniać pojedyncze chwile w życiu, zatrzymać się czasami, wyłączyć wszelkie przeszkadzajki i usiąść obok naszego dziecka, by wejść z uwagą do jego świata, to także ono będzie się tego od nas uczyć. Z moich doświadczeń wynika, że najmniej z treningów uważności czerpią te dzieci, które zostały na nie zapisane przez rodziców, żeby lepiej radzić sobie z emocjami, a równocześnie sami rodzice nie korzystają z uważności w swoim życiu. Uważność to nie jest pigułka na problemy z dzieckiem, to sposób życia, który warto wdrażać w całej rodzinie – wtedy też daje najwspanialsze efekty.

Czy trening uważności może być antidotum na typowe problemy, z jakimi borykają się dziś dzieci i ich rodzice? Mam na myśli nadmierne korzystanie z urządzeń elektronicznych, konsumpcjonizm, nadpobudliwość, nieprzestrzeganie reguł czy agresję…

Urządzenia elektroniczne kuszą swoją atrakcyjnością i są lubianymi przez dzieci gadżetami. Często służą do nauki i rozwijania wiedzy o świecie. Oczywiście to do nas, dorosłych, należy pokazywanie dzieciom, jak mądrze i z umiarem korzystać z dobrodziejstw współczesnej technologii. Równocześnie aktywnie pokazując dzieciom, jak ciekawe może być spędzanie czasu poza przestrzenią wirtualną, uczymy je, że mają wybór i że świat realny jest także pełen fantastycznych możliwości. Natomiast nieprzestrzeganie reguł czy agresja to często krzyk dziecka o uwagę dorosłych. To czasem niestety jedyny znany mu sposób, by choć na chwilę oderwać rodzica od jego niekończącej się listy obowiązków. Dziecko, któremu poświęcamy czas, którego słuchamy i z których otwarcie rozmawiamy, znacznie rzadziej sięga po tego typu sposoby zaznaczenia swojej obecności. Zatem zachęcam wszystkich opiekunów, by każdego dnia znaleźli choć kilkanaście minut na to, by w pełni przeznaczyć je na uważne bycie ze swoim dzieckiem. Oprócz domu z mniejszą ilością krzyku, szybko zauważycie także poprawę w waszej wzajemnej relacji.

Dziękuję za rozmowę!

Uważność i spokój żabki

To pierwsza książka o medytacji (świeckiej) dla dzieci autorstwa holenderskiej terapeutki Eline Snel. W Holandii niemal w każdej szkole podstawowej jest przeszkolony nauczyciel, który codziennie prowadzi z uczniami kilkunastominutowe ćwiczenie uważności. Holenderskie ministerstwo edukacji, doceniając fantastyczny wpływ metody Eline Snel na dzieci, funduje wszystkim nauczycielom, którzy sobie tego zażyczą, szkolenie w stworzonej przez nią Akademii Nauczania Uważności. Płyta CD dołączona do książki zawiera 11 ćwiczeń dla dzieci.

cd

Kup w Natuli


Joanna Adamska

Polonistka i pedagog. Tylko chwilowo na emigracji. Książki dla dzieci kupuje sobie, ale chętnie pożycza je swoim dwóm córkom. Pani (nie tylko) od książek w Natuli.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://natuli.pl


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

wychowanie
Jak pomóc dziecku regulować emocje?

olini
Zamiast balsamów – naturalne oleje do pielęgnacji niemowląt i wymagającej skóry małych dzieci

POLECAMY
Milk & love – stworzone przez mamę

wychowanie
Jak wspierać motywację wewnętrzną dziecka?

POLECAMY
Szkoła narciarska dla dzieci – czy warto?

odżywianie naturalne
Zdrowa i wzmacniająca odporność dieta zimowa dziecka (przepisy)

olini
Zdrowa zima – jakie produkty warto mieć w swojej spiżarni?

POLECAMY
Skąd czerpać energię zimową porą, czyli co zamiast kawy?

wywiady
Mądre, piękne, CUDowne 9 miesięcy. Rozmowa z Dorotą Mirską – Królikowską

POLECAMY
Rosie & Lou – slow fashion dla dzieci