| Geny czy środowisko – co determinuje rozwój dziecka?

Geny czy środowisko – co determinuje rozwój dziecka?

Przez dziesiątki lat zakładano, że mózg człowieka jest zaprogramowany genetycznie. Ludzie wierzyli w to, że geny mają jedyny i decydujący wpływ na to, kim są i kim mogą stać się w przeszłości ich dzieci, czego mogą się nauczyć i co osiągnąć, jakie będą mieć możliwości intelektualne i społeczne. Sądzono, że sposób, w jaki rozwijają się młodzi ludzie, zależny jest przede wszystkim od poziomu inteligencji (IQ) oraz zdolności, jakie dziedziczą oni po swoich rodzicach czy dziadkach.

Naukowcy zajmujący się rozwojem człowieka oraz badaniem procesów, zachodzących w jego mózgu wykazują jednak, że równie ważny wpływ na poznawczy, emocjonalny, społeczny i psychofizyczny rozwój młodej istoty ludzkiej, jej siłę sprawczą, umiejętności i uzdolnienia ma środowisko, w jakim rozwija się ona już od pierwszych chwil swojego życia.

Człowiek i jego zdolności adaptacyjne

Kiedy dziecko przychodzi na świat, zupełnie naturalnie przyswaja sobie te zdolności i wartości, które pozwalają mu przeżyć i które w jego otoczeniu odgrywają ważną rolę. Nasi przodkowie mogli przetrwać na sawannie i w lesie, ponieważ ich mózgi od chwili narodzin przystosowały się i kształtowały zgodnie z warunkami panującymi w ich środowisku naturalnym. Mózgi współczesnych dzieci mają za zadanie odnaleźć się w cyfrowym i szybko rozwijającym się świecie i przystosować się do wymagań, jakie stawia przed nimi codzienność. Gdyby wyobrazić sobie jednak plemię Indian Yanomami, które żyje współcześnie w lasach tropikalnych, gdzie gama odcieni zielonego jest niezwykle szeroka, łatwo zrozumieć, że zdolność odróżniania od siebie 100 odcieni koloru zielonego okazuje się kluczowa dla ich przeżycia. Innuickie dzieci, żyjące na Grenlandii potrafią “czytać” w śniegu i nazywać wszystkie gatunki lodu…

Niezależnie od tego, w jakim miejscu na ziemi będzie rozwijał się człowiek, jego mózg już od pierwszych chwil życia naturalnie dostosuje się do zewnętrznych warunków środowiskowych. Powstaną w nim i utrwalą się takie połączenia, które pozwolą swobodnie poruszać się w określonej rzeczywistości.

Co więcej, mechanizm zdolności przystosowania się mózgu człowieka do otoczenia pozwoli mu nie tylko przetrwać w specyficznych okolicznościach, lecz także znajdzie on swoje odbicie w procesie kształtowania jego szeroko pojętej inteligencji (językowej, logiczno-matematycznej, muzycznej, wizualno-przestrzennej, interpersonalnej (społecznej), interpersonalnej (intuicyjnej), przyrodniczej, ruchowej), czyli w każdym aspekcie rozwoju dziecka. (1)

Wpływ środowiska na rozwój inteligencji 

Łatwo dostrzec jego znaczące oddziaływanie na przykładzie nauki języka. Człowiek od urodzenia posiada predyspozycje do budowania złożonych konstrukcji językowych i starannego odwzorowania w nich rzeczywistości. Ma odpowiednie naturalne warunki do tego, aby móc się nauczyć języka, ale tylko wówczas, kiedy środowisko zapewni mu odpowiednie podłoże do wytworzenia takiego języka. Aby potencjał mógł się zrealizować, wrodzona predyspozycja do nauki języka musi być “odżywiana” zróżnicowanym i finezyjnym językiem. Niepotrzebne są nowatorskie metody pedagogiczne. Aby stymulować niedojrzałe ośrodki w mózgu, dziecko potrzebuje jedynie styczności z dynamicznym językiem i żywego doświadczania go. Jeżeli jednak w ciągu pierwszych trzech lat życia dziecko ma do czynienia z ubogą jego wersją oraz ze zdawkową komunikacją ze swoimi rodzicami czy opiekunami, jego predyspozycje lingwistyczne (inteligencja językowa) nie rozwiną się w pełni.

Na podstawie badań dowiedziono, że do wieku 4 lat dzieci pochodzące z rodzin, w którym komunikowano się z nimi w sposób bardzo żywy i naturalny, prowadzono liczne dyskusje i rozmowy na różne tematy oraz posługiwano się bardzo starannym językiem, usłyszały nawet o około trzydzieści milionów słów więcej niż dzieci z rodzin, w których komunikowano się z nimi w bardzo zdawkowy sposób (“zostaw”, “nie ruszaj”, “nie wolno, “odjedź” itp.). Zaobserwowano również, że dzieci mające styczność z bogatszym językiem w pierwszych latach życia wykazywały się znacznie wyższym ilorazem inteligencji (i to już w wieku trzech lat) niż te, którym tego kontaktu zabrakło. Uczenie się i nabywanie nowych zdolności w szkole (w wieku 9 i 10 lat) przysparzało im mniej trudności, a sam poziom języka mówionego definiował poziom umiejętności czytania i rozumienia tekstu w 8. roku życia (2).

Kiedy inteligencja (rozwój) dziecka nie jest odżywiana we właściwy sposób, doznaje ono pewnego rodzaju niedosytu, co stawia je w bardzo trudnej sytuacji. Aby móc choćby w niewielkim stopniu nadrobić braki i wzbogacić to, co nie zdążyło rozwinąć  się w ważnej dla dziecka fazie rozwoju, musi ono włożyć w naukę w późniejszym okresie ogromny wysiłek.

Reklama, dzięki której rozwijamy redakcję

Jak wyrównać szanse rozwojowe dzieci?

Co ciekawe, nawet jeśli niemowlę urodzi się w rodzinie “intelektualistów”, od pokoleń posługującej się wyszukanym i barwnym językiem, i zostanie ono w wieku kilku miesięcy umieszczone w środowisku o ubogim czy też wulgarnym języku i takiej samej formie komunikacji (dorosłych z dzieckiem), to na nic zdadzą się jego genetyczne uwarunkowania. Nie przyczynią się one do rozwoju inteligencji malucha. I na odwrót – kiedy dziecko urodzone w ubogim intelektualnie środowisku zostanie umieszczone w wysoce stymulującym otoczeniu i będzie miało okazję w nim dorastać, rozwinie ono kompetencje i język bardzo złożone, których jego biologiczni rodzice nie byliby w stanie mu przekazać.

Właściwa organizacja otoczenia, w którym rozwijają i uczą się dzieci z różnych rodzin, tak aby uwzględniało ono ich naturalne/wrodzone predyspozycje i możliwości, byłaby prawdziwą szansą dla wielu z nich. Odpowiednio zorganizowana szkoła mogłaby zredukować edukacyjne dysproporcje i zaoferować uczącym się przestrzeń równego rozwoju społecznego, poznawczego i emocjonalnego.

Dzieci rodzą się z naturalnymi zdolnościami do uczenia się nowych paradygmatów i umiejętności. Od otoczenia, w jakim dorastają i przebywają na co dzień zależy, jak wykorzystają swoje predyspozycje i jak ukształtują się ich mózgi.

Wpływ środowiska na rozwój emocjonalny i społeczny

Karmienie językowej inteligencji dziecka oraz innych obszarów jego wrodzonych zdolności to nie jedyne i nie najważniejsze aspekty rozwoju, na które znacząco oddziałują dorośli. Mają oni bowiem równie istotny wpływ na emocjonalny i społeczny rozwój dziecka – na rozkwit tych cech i umiejętności, które wspierają naturalne procesy uczenia się, ale przede wszystkim – jak pokazują liczne badania – mają największe znaczenie w życiu każdego człowieka. Naturalne procesy uczenia się mogą zostać dobrze spożytkowane,  jedynie za sprawą emocjonalnego wsparcia dzieci na każdym etapie ich rozwoju. Nie są możliwe bez życzliwych relacji dzieci z dorosłymi.

Do ważnych zdolności i cech, które wzmacniają dzieci i sprawiają, że kroczą one odważnie przez życie (spełniają się edukacyjnie, zawodowo i prywatnie oraz cieszą się dobrym zdrowiem i samopoczuciem) należą m.in:  

  • zdrowe poczucie własnej wartości,
  • wiara w siebie i własne kompetencje,
  • zdolność do podejmowania nowych wyzwań (umiejętność współistnienia z lękiem i działania mimo niego),
  • umiejętność rozpoznawania własnych emocji i regulacji ich (w razie potrzeby),
  • umiejętność odczytywania stanów emocjonalnych innych ludzi,
  • zdolność do budowania trwałych i dobrych relacji z innymi.

Aby wesprzeć dzieci w rozwoju emocjonalnym i społecznym, warto przyjrzeć się rozwojowi mózgu dziecka. Odpowiedzialność za ten rozwój spoczywa bowiem właśnie na dorosłych, którzy na co dzień przebywają z dziećmi. Światowej sławy psychologowie, psychoterapeuci, pedagodzy oraz badacze mózgu człowieka na podstawie swoich wieloletnich obserwacji podpowiadają, jakie czynniki i elementy “wychowawcze” najkorzystniej oddziałują na dzieci, a które wpływają na nie niezwykle destrukcyjnie. Aby móc dobrze zrozumieć przekaz płynący z naukowych spostrzeżeń, warto przyjrzeć się budowie i działaniu mózgu dziecka, a w szczególności obszarów odpowiedzialnych za emocje, kompetencje społeczne i rozwój poznawczy dziecka.

Ludzki mózg jest niezwykły!

Mózg każdego człowieka składa się z trzech wyspecjalizowanych struktur – części gadziej, ssaczej i racjonalnej:

  • Mózg gadzi obejmujący pień mózgu i móżdżek jest najgłębszą i najstarszą strukturą – powstał bowiem aż 300 milionów lat temu. Jest on odpowiedzialny za podstawowe funkcje organizmu związane z przetrwaniem (wrodzone reakcje – uciekaj albo walcz w obliczu zagrożenia) oraz podstawowe funkcje życiowe (trawienie, oddychanie, uczucie głodu, regulacja cyklu snu).
  • Mózg ssaczy (zwany też układem limbicznym albo mózgiem emocjonalnym) związany jest z powstawaniem silnych emocji (które nota bene są kontrolowane przez mózg racjonalny). Mózg ssaczy odpowiada za złość, strach, więzi społeczne, zabawę, skłonność do eksploracji, stres związany z rozłąką.
  • Mózg racjonalny (kora mózgowa/płaty czołowe) to najwyżej rozwinięta struktura, choć w ujęciu ewolucyjnym jest najmłodsza (istnieje bowiem od około 200 000 lat). Otula ona “stare” mózgi – ssaczy i gadzi. Racjonalna część mózgu zajmuje aż 85 procent całkowitej jego masy i odpowiada za podejmowanie racjonalnych decyzji, rozwiązywanie problemów, wyobraźnię, twórczość, rozumowanie, refleksję, regulację emocji, empatię. Za szeroko pojętą samoświadomość. Ta część mózgu daje człowiekowi największe możliwości, ale tylko wówczas, kiedy nie jest odcięta od ośrodków mózgu ssaków.

W chwili przyjścia na świat dwa niższe ośrodki mózgu (gadzi i ssaczy) są gotowe do pełnienia swojej funkcji. Mózg racjonalny natomiast potrzebuje czasu, aby w pełni dojrzeć i móc swobodnie komunikować się z pozostałymi strukturami. Niedostatecznie rozwinięta kora mózgowa (zwana również płatami czołowymi albo korą nową) oraz brak odpowiedniej integracji tych trzech struktur utrudniają panowanie nad sobą w trudnych sytuacjach. Dzieci bywają więc impulsywne, wybuchowe, labilne i nie są w stanie rzeczowo komunikować swoich uczuć, a w szczególności samodzielnie sobie z nimi radzić dopóty, dopóki dorośli im w tym nie pomogą. Tylko oni posiadają bowiem odpowiednie narzędzie (mózg racjonalny), z którego młodzi ludzie potrzebują skorzystać w silnych emocjach i stresogennych sytuacjach.

Aby pomóc dzieciom uczyć się radzenia sobie ze stresem, regulacji emocji, rozumienia i akceptacji siebie oraz innych ludzi, dorośli mają za zadanie:

  • być w pełni uważnym na dzieci i szanować ich potrzeby,
  • spokojnie i życzliwie na co dzień się z nimi komunikować,
  • brać pod uwagę dziecięce uczucia,
  • akceptować trudne emocje dzieci i rozmawiać o nich,
  • pomagać regulować im codzienne napięcia emocjonalne,
  • wskazywać możliwie najlepsze rozwiązania w konfliktowych sytuacjach bądź wspólnie je odnajdywać,
  • być naturalnym wzorem do naśladowania (przyjmować troskliwą i  nieoceniającą postawę względem siebie i innych).

Źródło:

(1) Sunderland M., Mądrzy rodzice. Zadbaj o prawidłowy rozwój emocjonalny dziecka,  Świat Książki, Warszawa 2012.

(2) M. Snowling, C. Hulme, H.M. Nash et al., The Foundations of Literacy Development in Children at Familial Risk of Dyslexia, „Psychological Science”, 26 (12), 2015, s. 1877–1886.


Magdalena Boćko-Mysiorska

Spełniająca się mama i żona, pedagożka, coach, wykładowczyni. Promotorka naturalnego rodzicielstwa, neurobiologii i Porozumienia bez Przemocy. Na co dzień wspiera rodziców i nauczycieli w budowaniu empatycznych i konstruktywnych relacji z dziećmi. Autorka podręczników, artykułów i bliskościowo-naukowego bloga www.magdalenabockomysiorska.pl.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.magdalenabockomysiorska.pl


Czytaj na dziecisawazne.pl

Jesper Juul
Juul na poniedziałek, cz. 108 – Pomocy, nasz syn nie daje nam się wyspać!

olini
Olej dla mamy – jak dbać o dobre tłuszcze w okresie ciąży i karmienia piersią?

edukacja alternatywna
O etykietowaniu i jego skutkach w przedszkolu i szkole

Jesper Juul
Złość jest dobra. Fragment książki “Być razem” Jespera Juula

rodzina
8 dobrych praktyk szczęśliwego związku

rodzina
Jak powiedzieć dziecku prawdę o Świętym Mikołaju?

karmienie piersią
5 dolegliwości, które mogą przydarzyć się mamie karmiącej

POLECAMY
“Rozwiń swoją wyobraźnię. Myśl i twórz jak wynalazca” – książka dla młodych konstruktorów i konstruktorek

wychowanie
“Bądź grzeczny, bo dostaniesz rózgę”

zdrowie
Dlaczego warto inhalować dziecko?