fbpx
| Jedzmy produkty sezonowe i lokalne

Jedzmy produkty sezonowe i lokalne

Ład i prostota w naturze, której człowiek jest integralną częścią, podpowiada nam sposób odżywiania, który korzystnie wpłynie na nasze zdrowie i samopoczucie.
Starożytna i naturalna medycyna oraz dietetyka Dalekiego Wschodu kilka tysięcy lat temu wyznaczyły zasady, które nie tylko nie straciły na aktualności, ale – jak każda żywa, dialektyczna i naturalna teoria, uzupełniana codzienną praktyką żywieniową – z czasem zyskały na znaczeniu.
Jedną z takich zasad jest odżywianie sezonowe produktami z lokalnych upraw.
Dotyczy to warzyw i owoców – powinny pochodzić z najbliższego otoczenia, a powinniśmy spożywać je w odpowiedniej porze roku i tym sezonie, w którym dorastają oraz dojrzewają.

Na czym polega wyższość korzystania z żywności sezonowej z lokalnych upraw nad żywnością dostępną cały rok i płynącą do nas z najodleglejszych zakątków świata?
Produkty sezonowe i lokalne:

  • są najbardziej zasobne w składniki odżywcze i budulcowe (białko, węglowodany, tłuszcze, witaminy i mikro- oraz makroelementy), a także w energię witalną. Warzywa i owoce sezonowe to takie, które są w pełni dojrzałe, a osiągnęły swój optymalny wzrost w określonym przez przyrodę czasie
  • doświadczają takich samych warunków klimatyczno-pogodowych jak ludzie, którzy je zjadają. Produkty lokalne oraz ich konsumenci żyją w takich samych warunkach, są poddawani temu samemu promieniowaniu kosmicznemu, nasłonecznieniu, opadom, wilgotności itd.
    Jabłko, które rośnie w naszym ogródku, wyposaży zatem nasz organizm w składniki odżywcze i energetyczne lepszej jakości niż np. pomarańcza, ponieważ będzie szybciej asymilowane przez nasz organizm. Natomiast z mieszkańcami Nigru będzie odwrotnie – przez nich jabłko będzie źle asymilowane, a pomarańcza najlepiej.
    Przyjmuje się, że najlepsze są warzywa i owoce, które rosną w promieniu 50 km od naszego miejsca zamieszkania. Im bliżej, tym lepiej.
  • zwykle są tańsze, bo dojrzewają w bieżącym sezonie. Producenci lokalnej żywności chcą ją sprzedać, kiedy osiągnie dojrzałość. Nie musimy dodatkowo płacić za ich transport i przechowywanie. Takie produkty są pełnowartościowe, wyposażają nas we wszystko, co niezbędne, a dodatkowo są najtańsze w roku.

Spożywając warzywa i owoce sezonowe oraz lokalne, wyposażamy nasz organizm w najlepsze składniki odżywcze i energetyczne. Wyłamanie się z tego prawa może spowodować rozregulowanie organizmu, wprowadzenie go w dysharmonię i narażenie na związane z tym choroby i przypadłości.

A co z popularnymi u nas cytrusami? Jakim procesom poddaje się warzywa i owoce, które przyjeżdżają do naszego kraju z daleka i są dostępne cały rok?
Takie warzywa i owoce uprawia się na specjalnych plantacjach. Zaczyna się od uprawy ziemi i nawiezienia jej specjalnymi środkami, które zapewnią roślinom szybki wzrost i powolne dojrzewanie. Dojrzewają one nie na plantacjach, ale w specjalnych hangarach lub kontenerach, w których się je przewozi. Im dalsza podróż czeka owoce, tym więcej stosuje się zabiegów chemicznych, aby dotarły do celu jako atrakcyjne i ładne.

Produkty importowane są naszpikowane chemią dzięki:

  • nawożeniu ziemi, na której rosną, chemicznymi nawozami szybko przenikającymi do warzyw (uodparnia się je na czas psucia) – im więcej nawozów, tym dłużej warzywo zachowuje swą pozorną zdatność do spożycia
  • stosowaniu dodatkowych zabiegów, tj. lekkiemu podmrażaniu, woskowaniu, napromieniowaniu, kąpaniu w specjalnych roztworach (np. banany). Wszystko po to, aby przetrwały długą podróż do celu i apetycznie wyglądały.

Praktyki te stosuje się powszechnie, jednak jako że są akceptowane, producenci i rynek zbytu nie mają powodów, by je zmieniać. Zacznijmy przeciwdziałać tym komercyjnym zabiegom, jedząc w domach produkty sezonowe i lokalne, dbając o zdrowie naszej rodziny, wspierając polskich producentów i bojkotując żywność przetworzoną technologicznie.

Foto


Kazimierz Kłodawski

Specjalista z zakresu żywienia człowieka i szeroko pojętej promocji zdrowia. Od 20 lat wegetarianin i makrobiotyk. Z zamiłowania filozof, ekolog i przyrodnik. Autor książki „Rok z makrobiotyką” oraz licznych artykułów na temat filozofii zdrowia oraz naturalnego stylu życia i odżywiania (publikacje m.in.: „Wegetariański Świat”). Od kilkunastu lat prowadzi Szkołę Żywienia Naturalnego, promującą ideę zdrowego, naturalnego i twórczego życia.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.klodawski.pl


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
Uważność – najlepsze książki dla dzieci i dorosłych

OKULARY
Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci

wywiady
“W kontakcie z dziećmi wybieram uwagę i ciekawość”. Rozmowa z Anną Kasprzycką

edukacja alternatywna
6 mitów na temat nauki języków obcych

POLECAMY
Podziemne jeziora i solne komnaty – ekscytująca podróż po Kopalni Soli w Wieliczce

ciąża i poród
Narodziny oczami dziecka

wychowanie
Jak nauczyć dzieci przeżywać złość?

ciąża i poród
Dlaczego dotykamy brzucha ciężarnej bez pytania jej o zgodę?

POLECAMY
Dzieci lubią kiedy jest mięciutko i przytulnie. 5 inspiracji do dziecięcego pokoju od Yellow Tipi

karmienie piersią
Nie jesteś lepszą matką. Nie jesteś gorszą matką!

karmienie piersią
Jak mądrze wspierać mamy karmiące piersią?

wychowanie
Dzieci nie potrzebują idealnych rodziców