Kategorie
Adaptacja przedszkolna

Kiedy hałas w przedszkolu i płacz innych dzieci utrudniają adaptację

Czy Twoje dziecko kiepsko znosi hałas w przedszkolu? Jest przytłoczone natężeniem dźwięku? Boi się płaczących dzieci? Nigdy nie doświadczyło 5 godzin z dwudziestoosobową grupą maluchów, w mało przewidywalnej i stabilnej sytuacji?
Myśląc o adaptacji skupiamy się na rozstaniach w przedszkolnej szatni – oczywiście to jest trudne. Ale to co przede wszystkim przeciąża dzieci to ilość bodźców jakie muszą oswoić. Same.

Po pierwsze: hałas

Pomyśl o hałasie jaki jest w przedszkolu i przyjrzyj się swojemu dziecku. Jakie ma doświadczenia w tym obszarze, do czego jest przyzwyczajone?

Ten poziom dźwięku jest niewyobrażalny dla przeciętnego trzy i czterolatka. 20 dzieci mówiących, krzyczących i płaczących jednocześnie. Płaczących z niejasnych powodów. 

Wyobraź sobie jakbyś się czuł po 4 godzinach pracy w tartaku. 

Potrzeba dużo czasu, żeby ten hałas stał się szumem w tle, rodzajem wzoru na tapecie, czymś niezauważalnym. A jednocześnie brak jest dostępu do dorosłego, który dałby ukojenie i wsparł w regulacji. Bo ciocia jest jeszcze obcym człowiekiem i w końcu – przez trzy lata dosyć jasno komunikowaliśmy dziecku, że do obcych się nie przytulamy.

POBIERZ BEZPŁATNY MINI EBOOK
„POMYSŁY NA TRUDNE ROZSTANIA W PRZEDSZKOLNEJ SZATNI”

👉 Chcesz zadbać o bezpieczną adaptację do przedszkola?

👉 Potrzebujesz pomysłów na wspieranie dziecka podczas rozstań w przedszkolnej szatni?

👉 Chcesz wiedzieć, co pomaga trzylatkowi regulować emocje?

Pobierz bezpłatnego mini Ebooka, którego stworzyła autorka tego tekstu, psycholożka z dwudziestoletnim doświadczeniem w pomaganiu dzieciom i ich rodzicom.

Po drugie: jedzenie

Nawet jedzenie ma całkiem inny kolor, inną strukturę. Jak to możliwe, że marchewka dotyka ziemniaków i nie jest w wiórkach, tak jak w domu?! Kłopot z jedzeniem nie świadczy o rozwydrzeniu Twojego dziecka i Twoich błędach wychowawczych, bo przecież mogłaś dawać marchewkę w kostkę – a jak nie chciał jeść, to sorry – gdyby zgłodniał to by zjadł.

To jest całkiem normalne rozwojowo: trzy i czterolatek je tylko to co zna. Je tylko, kiedy czuje się bezpieczny.

Po trzecie: cała reszta!

Nowy zapach, nieznany rozkład pomieszczeń, tajemnicze drzwi i dziwne schowki. To wszystko ogarnąć musi trzyletni człowiek. Ten sam, który w każdej minucie ogarnia również stan 'Gdzie jest mama, chcę do mamy’.

Przeciążony, przestymulowany układ nerwowy daje znać światu, że już nie mieści, za pomocą rozdrażnienia, płaczu, trudnych zachowań,  gotowości do reagowania złością, brakiem współpracy. Wołaniem 'do maaaaaamy’, bo trzyletnie osoby nie dysponują zbyt wielkim arsenałem sposobów na wyregulowanie tsunami napięcia.

Co można zrobić?

Nadwrażliwość słuchowa to całkiem dobry powód, żeby bardzo stopniowo wydłużać czas pobytu w przedszkolu. Bo układ nerwowy, który ma kłopot z hałasem będzie reagował zmęczeniem znacznie szybciej niż inne dzieci w tym samym wieku. 

Warto pomyśleć o słuchawkach wygłuszających, takich z OBI, te za 45 złotych są całkiem niezłe, serio. Mój własny syn używał ich w przedszkolu dwa lata. Za każdym razem, kiedy był zmęczony, kiedy puszczano muzykę lub były śpiewy, a on już nie mieścił – zakładał słuchawki.

Warto ustalić z przedszkolem, że dziecko nie musi brać udziału w śpiewaniu, tańcach, zabawach związanych z okrzykami, co więcej, że może wtedy bawić się w dalszym kącie sali, że ma swobodny dostęp do swoich słuchawek.

Poproś przedszkole o nagranie piosenek, których dzieci aktualnie słuchają – puszczaj je w domu, ułatwiaj oswojenie z przedszkolem.

Zadbajmy o odciążenie dziecka tam gdzie tylko możemy

A jeśli potrzebujesz pomysłów na trudne rozstania w przedszkolnej szatni i na zabawy regulujące emocje pobierz bezpłatny mini Ebook.

Powodzenia!  

Autor/ka: Agnieszka Misiak

Jest psychologiem dziecięcym, wspiera dorosłych w budowaniu dobrej relacji z dziećmi, pomaga zajrzeć za podszewkę trudnych, dziecięcych zachowań. Pokazuje praktyczną stronę psychologii i dzieli się sprawdzonymi rozwiązaniami z rodzicami i innymi specjalistami. Zobacz więcej na agnieszkamisiak.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.