| Legalna Żywność Lokalna. Dlaczego rolnik nie może sprzedawać sera własnej roboty?

Legalna Żywność Lokalna. Dlaczego rolnik nie może sprzedawać sera własnej roboty?

Polacy zaczynają ufać rolnikom. Petycję w sprawie sprzedaży bezpośredniej serów, konfitur, chleba i wędlin wyprodukowanych w małych gospodarstwach podpisało już prawie dwa tysiące osób. Warto poprzeć tę akcję.

Sprzedaż wyrobów własnych jest zakazana

Żywność z niewielkich, rodzinnych gospodarstw, bez konserwantów i polepszaczy to szansa na zdrowy rozwój dzieci, a także zmniejszenie liczby chorób cywilizacyjnych. Problem w tym, że legalnie wolno rolnikom sprzedać tylko nieprzetworzone płody rolne. Z nadwyżki truskawek nie można zrobić dżemu na sprzedaż, serem własnej produkcji mogą tylko poczęstować, a nawet najsmaczniejszy chleb jest nielegalny, jeśli właściciel gospodarstwa nie otworzy piekarni. Przestępstwem jest również sprzedawanie przez właściciela gospodarstwa domowych wędlin czy kiełbas własnego wyrobu.

Kampania Legalna Żywność Lokalna to pierwsza akcja zwracająca uwagę na problem ograniczeń w sprzedaży bezpośredniej. O naprawę tej sytuacji od dwóch lat stara się Fundacja Partnerstwo dla Środowiska i Małopolska Izba Rolnicza. W tym czasie ich przedstawiciele odbyli kilkadziesiąt spotkań z rolnikami, gościli w Ministerstwie Rolnictwa i na debacie u prezydenta.

Z ich raportu wynika, że Polska cierpi obecnie na coś w rodzaju „żywnościowego rozdwojenia jaźni”. Jedni urzędnicy chętnie chwalą się zdrową, tradycyjną i smaczną polską żywnością; Ministerstwo Rolnictwa organizuje kampanie promujące polskie produkty, a samorządy prześcigają się w konkursach i festiwalach. Jednocześnie inni urzędnicy, reprezentujący urząd skarbowy, straszą mandatami panie z kół gospodyń wiejskich sprzedające na tych samych imprezach ciasto lub chleb ze smalcem.

W prawie pełno jest absurdów. Przykładowo, właściciel gospodarstwa agroturystycznego może żywić swoich gości przetworami własnej produkcji: np. serami z niepasteryzowanego mleka, konfiturami, dżemem oraz przetworami mięsnymi, ale nie wolno mu tej samej żywności sprzedać klientowi „na wynos”.

Teoretycznie prawo umożliwia prowadzenia tzw. działalności marginalnej, lokalnej i ograniczonej (tzw. MOL), która z założenia miała być kierowana do małych, regionalnych producentów. W praktyce jednak, warunki sanitarno-weterynaryjne, jakie należy w niej spełnić, są za bardzo wyśrubowane dla rolnika z niewielkim gospodarstwem.

Co można sprzedawać?

Obecnie rolnicy mogą sprzedawać bezpośrednio tylko własne, nieprzetworzone plony (wyjątkiem jest suszenie i kiszenie). Sezonowa, niewielka produkcja serów czy konfitur zazwyczaj nie wystarczy, by zakładanie działalności gospodarczej było opłacalne, więc właścicielom małych gospodarstw trudno jest podejmować takie ryzyko.

Autorzy kampanii Legalna Żywność Lokalna proponują, aby rolnicy mogli sprzedawać w swoim gospodarstwie lub na targu niewielkie (określone przepisami) ilości przetworów owocowo-warzywnych, tłoczonego surowego oleju z roślin oleistych oraz soków, konfitur i dżemów. Chcą również wprowadzić możliwość legalnego wytwarzania serów oraz masła i jogurtów z mleka niepasteryzowanego przez hodowców w ramach już prowadzonej działalności rolniczej. Ułatwienia miałyby dotyczyć także sprzedaży bezpośredniej domowego chleba, nalewek, win i cydrów oraz surowej wołowiny, cielęciny i jagnięciny ze zwierząt pochodzących z własnej hodowli.

Podstawowym warunkiem jest produkcja na bazie własnych plonów. Rolnik będzie miał również obowiązek zgłosić produkcję do odpowiedniej inspekcji, uzyskać akceptację technologii produkcji oraz terminów przydatności do spożycia przez laboratorium żywnościowe.

Zwolnienie z podatku dochodowego sprzedaży bezpośredniej da szansę na poprawę sytuacji ekonomicznej małych gospodarstw. Stworzy również rolnikom możliwość wyjścia z szarej strefy.

Rolnicy, zwłaszcza ci, którzy prowadzą gospodarstwa ekologiczne, podchodzą do szansy na zmianę prawa bardzo entuzjastycznie. Mają pewność, że znajdą nabywców na swoje przetwory. Coraz więcej klientów pyta o prawdziwe sery, dżemy, chleb i soki.

Petycję oraz więcej informacji na temat kampanii Legalna Żywność Lokalna można znaleźć pod adresem: fpds.pl/pl/legalna-zywnosc-lokalna.

Foto


Natalia Adamska-Golińska

Dziennikarka z zawodu i specjalistka żywienia człowieka z wykształcenia. Mama Wojtka, dla którego zrewolucjonizowała swoją kuchnię. Fanka żywności regionalnej.
Odwiedź stronę autorki/autora:




Książeczki Pucio – zabawy logopedyczne dla najmłodszych

Książki wspierające wszechstronny rozwój najmłodszych dzieci od wydawnictwa Tekturka

Naprawdę przeciwsłoneczne okulary dla dzieci (Real Kids Shades)

3 niecodzienne sposoby na owoce w diecie dziecka

Juul na poniedziałek, cz. 85 – Przychodzi taki czas, kiedy rodzic powinien odpuścić

Ile kosztuje wegetarianizm i weganizm?

Przejdz do: