Kategorie
Dziecko Rodzicielstwo

Masz „niegrzeczne” dziecko? Gratulacje!

Dziś mam dla Was historię, która ma przypominać, że o normie mogą opowiadać trudne zachowania.
Byliśmy na szczepieniu. Przed szczepieniem na pobraniu krwi. Było bardzo trudno, jak to na kłuciu. Pani w poradni szczepień patrzy na Syneczka i mówi ze złością.
– Chłopie, masz osiem lat! Osiem. Płaczesz, krzyczysz, nie chcesz dać ręki. Uciekasz do mamy. Co ty sobie myślisz?

Biorę wdech. Nie mogę spopielić pani doktor, chociaż oczyma duszy widzę, jak zostaje po niej wypalony krąg i zgrabna sterta popiołu. 

Mam wielką chęć na mały wywiad diagnostyczny w kierunku oceny jej zdrowia psychicznego.

No ale trudno. Nie był to mój czas na przyjemności, więc, zamiast odpalić elitarną jednostkę eliminującą zło, uruchomiłam oddział wspierający słabnące siły na froncie.

– Syneczku – mówię do Syneczka, który siedzi ze zwieszoną głową, i patrzę prosto w oczy pani doktor – pani ci mówi, że wszystko z tobą w porządku. Tylko tak w skrócie ci powiedziała. Przecież na tym polega bycie dzieckiem, że kiedy się boisz, i jest ci bardzo trudno, i bardzo cię boli, to płaczesz, krzyczysz, zalewają cię emocje, a one nie wyrażają się miłymi słowami i przestrzeganiem zasad. No i pani doktor ci mówi, że szukanie pomocy u mamy opowiada o tym, że mamy dobrą relację. To właśnie robią ośmiolatki, kiedy bardzo się boją – tracą kontrolę. A pani doktor uczyła się przecież o układzie nerwowym i to wszystko też wie – mówię do pani doktor głosem, który tnie diament na plasterki.

Kiedy spotyka nas wsparcie w stylu „Mniejsze dzieci tu nie robiły scen”, „Ale co się dzieje? Nic się nie dzieje”, „Uspokój się” to właśnie wtedy mówię do Syneczka:

„Patrz na mnie. Możesz płakać. Możesz się bać. Jestem przy tobie.”

nagranie webinaru autorki
Kiedy Twoje dziecko zalewają emocje potrzebujesz lepszych strategii niż „Uspokój się”

👉 Co mówić i kiedy mówić do dziecka, które jest w dużym pobudzeniu

👉 Pomysły na wspieranie dziecka w rozpoznawaniu stanu napięcia, nakręcenia i pobudzenia

👉 Wsparcie w regulacji emocji w codziennych kryzysach

Takie narzędzia znajdziesz w moim webinarze. Nazywam się Agnieszka Misiak i jestem psychologiem z kilkunastoletnim doświadczeniem w pomaganiu dzieciom i ich rodzicom.

Azaliż. Powtarzam.

Kiedy nauczyciel w przedszkolu mówi Ci, ze Twoje czteroletnie dziecko obraża się, jeśli nie jest pierwsze w parze i złości się, jeśli nie wyjdzie mu rysunek. 

Kiedy słyszysz, że Twój trzylatek nie chce się dzielić.

Kiedy zostaniesz poinformowana, że Twoje piętnastoletnie dziecko wzdycha, cmoka, przewraca oczami i robi lekceważące miny podczas każdej lekcji.

Kiedy usłyszysz, że pierwszoklasista jest bardziej zainteresowany zabawą niż pisaniem literek.

Kiedy ciocia Rysia mówi, że to świat nie słyszał, żeby sześciolatek nie zajął się sobą dwie godzinki, jak dorośli rozmawiają przy stole. 

Kup szampana. I świętuj. Bo świat poinformował Cię, że masz dziecko w normie rozwojowej.

PS Wychodzimy, a Syneczek mówi:

– I naklejki nie będzie. Niestety.

Ponieważ do szału doprowadzają mnie naklejki „Dzielny pacjent”, sugerujące, że dziecko w kryzysie, bólu i przerażeniu jest w ogóle jakkolwiek oceniane i że właśnie to zajmuje w tej sytuacji dorosłych. A zadaniem dziecka jest wykazać, czy wystarczająco dobrze potrafi ukryć ból i emocje. Ocena, czy dziecko było dzielne czyli wystarczająco skutecznie udawało, że nie cierpi i że się nie boi. Tak jakby celem pięciolatka podczas pobrania krwi miało być zapewnianie dorosłym miłej atmosfery pracy i dobrego samopoczucia. I jeśli oskarowo ukryje przerażenie – naklejka.

To nie jest droga, która wspiera zdrowie psychiczne, serio. 

Właśnie dlatego zrobiliśmy sobie naklejki „LEKARZ PRZYJAZNY DZIECKU”, a Syneczek na koniec każdej wizyty uroczyście jedną wręcza lub informuje, że naklejki nie będzie.

Jeśli potrzebujesz pomysłów jak wspierać dziecko nakręcone emocjami i jak przełożyć regulację emocji na konkretne działania bo wiesz już, że „Uspokój się”, „Przestań” nie pomogą zajrzyj tutaj.

Uwaga! Reklama do czytania

Granice dzieci i dorosłych

Prosta w zastosowaniu koncepcja granic osobistych pomaga porozumiewać się i współpracować z dzieckiem, unikać nieporozumień i codziennych dramatów.

Odwiedź księgarnię Natuli.pl

Autor/ka: Agnieszka Misiak

Jest psychologiem dziecięcym, wspiera dorosłych w budowaniu dobrej relacji z dziećmi, pomaga zajrzeć za podszewkę trudnych, dziecięcych zachowań. Pokazuje praktyczną stronę psychologii i dzieli się sprawdzonymi rozwiązaniami z rodzicami i innymi specjalistami. Zobacz więcej na agnieszkamisiak.pl

2 odpowiedzi na “Masz „niegrzeczne” dziecko? Gratulacje!”

Kiedyś przy pobieraniu krwi od pielęgniarki usłyszałam, że moja pięciomiesięczna córka jest „trochę histeryczka”. NIEMOWLĘ. PIĘCIOMIESIĘCZNE. Boli o tyle bardziej, że było to w miejscu, które zajmuje się tylko i wyłącznie dziećmi – oddział hematologii i onkologii dziecięcej.
Po czasie żałuję, że zareagowałam zbyt łagodnie. Ale byłam przerażona tak samo jak córka, a przed nami wizja częstszych wizyt w tym miejscu – nie chciałam, żeby moja reakcja odbiła się potem w jakikolwiek sposób na dziecku. Tym bardziej, że już na porodówce mówiono o mnie „to właśnie ta (nazwisko)”.

Bardzo dziękuję za ten wpis i oby więcej takich ludzi jak Pani, Pani Agnieszko – ja ostatnio odbierałam zasmuconą córkę z przedszkola – nie dostała naklejki, bo nie zjadła obiadu, a wcześniej usłyszałam, że po paru próbach zmuszenia jej do przeprosin, dalej tego nie zrobiła i powinnam z nią porozmawiać i było to dla mnie trudne – po takich chwilach kojącym jest przeczytać taki właśnie artykuł.
Wszystkiego dobrego!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.