fbpx
Bestseller "Rozwój seksualny dzieci" - dziś 30% RATATU
| Minimalizm w pokoju dziecka. Czy to jest w ogóle możliwe?

Minimalizm w pokoju dziecka. Czy to jest w ogóle możliwe?

Pokój dziecięcy raczej nie kojarzy nam się z ascetyczną celą, zawierającą jedynie niezbędne przedmioty. Prędzej z eklektycznym przepychem, gdzie wszystkiego jest mnóstwo - i w dużych ilościach.

„Less is more” (Peter Behrens, później Ludwig Mies van der Rohe) to jedno z haseł, które w latach 60-tych stało się głównym wyznacznikiem rozwoju architektury. Powróciło na przełomie XX i XXI wieku i wciąż jest powtarzane jak mantra, choć już w zupełnie innych kontekstach. Co właściwie oznacza? Jakie było jego przesłanie w momencie powstania? Celem ówczesnych architektów było uwolnienie architektury od wszelkich zbędnych dekoracji i dodatków („Ornament to zbrodnia” – Adolf Loos) oraz uważne skupienie się na funkcji budynku i dostosowanie do niej właściwej formy, a nie odwrotnie („Forma podąża za funkcją”, Louis Sullivan). Słowo „minimalizm” traktuje się często jako synonim „minimum”, ale w przypadku architektury nie oznacza on pustych, ogołoconych z przedmiotów wnętrz. Chodzi raczej o pragmatyczne podejście – mam to, co jest mi potrzebne, czego używam na co dzień. Porządek pozwala mi lepiej funkcjonować. Mimo rezygnacji z dekoracji walory estetyczne nadal mają znaczenie – minimalizm to też czysta forma, dobrze skomponowana przestrzeń.

Jak minimalizm ma się do pokoju dziecięcego?

Czy można urządzić pokój dziecka kierując się opisanymi powyżej zasadami? Poniżej przedstawiam kilka podpowiedzi, choć muszę podkreślić, że są to moje subiektywne przemyślenia.

minimalizm10

1. Odkryte/zakryte

Nie chodzi o ilość rzeczy, ale o ich wybór i rozmieszczenie. Zasada numer jeden brzmi – chowaj, co się da. Minimalistyczne wnętrza są „czyste”, bo mają dużo schowków. Innymi słowy – można je łatwo posprzątać. Zauważyliście, że w żadnym z magazynów wnętrzarskich nie pojawia się zdjęcie otwartej szafy… Pewna architektka na pytanie czy można utrzymać wnętrze w takim stylu przy trójce dzieci odpowiedziała, że to nawet łatwiejsze, bo zawsze, w ostateczności, można powrzucać wszystko do szaf i w kilka minut wrócić do stanu z początku dnia. Oczywiście, z czysto praktycznych powodów, warto jednak w tych szafach utrzymywać porządek i na pewno ilość rzeczy ma tu znaczenie, ale do tego jeszcze wrócimy.

Dla zaawansowanych: w zasadzie wolnostojące szafy to kolejny element, który zagraca nam przestrzeń, dlatego moderniści często stosowali meble wbudowane, wkomponowane w pomieszczenie.

minimalizm3

2. Jakość, nie ilość

Jak wszędzie, również tutaj obowiązuje zasada: jakość, a nie ilość. Amanda Soule w swoich książkach i na blogu SouleMama zwraca uwagę, jak ważne jest, aby dzieci miały dobrej jakości materiały plastyczne. Nie przekonamy ich do sztuki, jeśli ich pierwszy z nią kontakt będzie miał pastelowy, wyblakły kolor, ledwo widoczny na pomiętej kartce. Jednocześnie – kupując dzieciom droższe kredki możemy nauczyć je o nie dbać, np. szyjąc wspólnie specjalny piórnik. Zasada ta dotyczy innych rzeczy: książek (głupiutka historia małej kaczki szybciej znudzi się, niż mądra, wielowątkowa, pięknie ilustrowana książka), zabawek (proste, drewniane zabawki są trwalsze i można je zmodyfikować po jakimś czasie, np. przemalować). Co do ubranek mam wątpliwości, bo dzieci szybko z nich wyrastają, a nie ma nic gorszego niż pilnowanie, żeby nie pobrudziły sukienki, nie potargały spodenek… Oczywiście nie oznacza to, że ubieram dziecko w co popadnie, bo jestem przekonana, że wybór ubrań ma również znaczenie w edukacji estetycznej. Stawiam jednak przede wszystkim na funkcjonalność i unikam zbędnych dodatków, co zresztą wpisuje się w moje rozumienie minimalizmu.

minimalizm4

3. Weryfikacja potrzeb

Minimalizm jest często tłumaczony jako ograniczenie własnych potrzeb do minimum. Wydaje mi się, że na początek wystarczy, jeśli określimy, co jest naszą rzeczywistą potrzebą, a co czystą zachcianką. Albo jeszcze inaczej – co AKTUALNIE jest nam niezbędne lub dla nas ważne. Nie jest to łatwe, a skoro mówimy o pokoju dziecka trudność jest tym większa – ocenić musimy bowiem nie tylko swoje, ale również jego potrzeby. Co jest niezbędne? Miejsce do spania, miejsce do przechowywania ubrań, zabawek, książek i przyborów szkolnych, miejsce do nauki – to wydaje się oczywiste. Ale również – miejsce do przyjmowania gości, miejsce do eksponowania swojego hobby, być może miejsce, które należy tylko do niego (co jest szczególnie ważne w pokojach dzielonych z rodzeństwem).

minimalizm5

4. Radykalizm nigdy nie jest dobry

Czy rząd ustawionych na kominku zdjęć, które muszę ciągle przesuwać podczas odkurzania, naprawdę sprawia mi radość? Czy misz-masz ramek, kolorów, form, jakość tych zdjęć jest odzwierciedleniem moich potrzeb? Jeśli postanowisz się ich pozbyć, może się okazać, że w twoim domu jest wprawdzie większy porządek, ale pozbawiasz się czegoś co jest dla ciebie ważne. A przecież jest mnóstwo sposobów na estetyczną galerię. Przykładów w Internecie jest pełno, więc przedstawię ci pomysł, który wykorzystałam w swoim domu. Przed pojawieniem się Franka nie miałam ani jednego zdjęcia, żadnego obrazka na ścianie, na komodzie, na regałach. Po prostu nie czułam takiej potrzeby. Gdy postanowiliśmy zrobić galerię zdjęć (wzbudzając tym niemałe zaskoczenie w całej rodzinie) zebraliśmy wszystkie ramki, jakie mieliśmy, pomalowaliśmy je na czarno i powiesiliśmy na ścianie w taki sposób, żeby tworzyły kwadrat. Galeria ma formę zamkniętą, nie planujemy jej rozbudowywać. Planujemy natomiast regularnie wymieniać zdjęcia, a z czasem być może zamiast nich pojawią się rysunki Franka i jego rodzeństwa.

minimalizm6

5. Co z tymi zabawkami?

Stawiamy na jakość, kupujemy tylko okazjonalnie, o to samo prosimy dziadków i najbliższą rodzinę, a sterta zabawek i tak rośnie. Musimy więc jednak, dość drastycznie, powrócić do kwestii ilości. Są badania, które mówią, ilu znajomych (prawdziwych znajomych, nie tych facebookowych) możemy mieć, tzn. z iloma osobami jesteśmy w stanie utrzymać stały, dobry kontakt. Nie wiem czy są badania pokazujące iloma zabawkami bawi się jedno dziecko (w skali miesiąca na przykład). Nie trzeba jednak specjalnych testów, żeby sprawdzić, które zabawki zostały porzucone przez nasze dzieci. To najczęściej te, które znajdujemy pod naszym łóżkiem lub w szafce w łazience, które leżą tam od miesiąca i nikt tego nawet nie zauważył. Do zabawek z sukcesem można zastosować zasadę, którą poleca się w stosunku do ubrań: raz w roku wyjmij wszystkie rzeczy. Jeśli którejś z nich nie założyłaś/eś ani razu w przeciągu ostatniego roku – oddaj, sprzedaj, wyrzuć. To samo dotyczy zabawek, choć tu chyba warto zrobić taki przegląd częściej. Są tacy, którzy po prostu chowają zabawki porzucone przez dzieci nic im nie mówiąc, bo boją się, że na propozycję „przeglądu” dzieci zareagują opornie, na nowo przypomną sobie stare zabawki i nie będą chciały ich oddać. Tak faktycznie będzie, ale to też dobra okazja do nauki samodyscypliny i wyrabianie prawidłowych nawyków, co znacznie ułatwi im życie w przyszłości. Można to również połączyć z lekcją empatii i część zabawek oddać dzieciom w gorszej sytuacji materialnej.

Co zrobić z pozostałymi? Patrz zasada pierwsza – chowaj, co się da.

minimalizm7

6. Minimum?

Na koniec mały eksperyment. Postaram się wypisać listę rzeczy niezbędnych dla dziecka w wieku przedszkolnym. Zdaję sobie sprawę, że jest bardzo subiektywna. Chętnie poznam wasze zdanie – czy są rzeczy, które są niezbędne dla waszego dziecka, a nie ma ich na tej liście? Czy jesteście w stanie stworzyć analogiczną listę dla dziecka starszego lub młodszego?

  • miejsce do spania (niekoniecznie łóżko, może być sam materac) + poduszka, kołdra
  • miejsce do przechowywania zabawek (szafka, pudełka, półki – cokolwiek, co pozwoli wam utrzymać porządek, zgodnie z waszym systemem i stylem sprzątania)
  • miejsce do przechowywania książek (celowo podaję osobno, bo to dla mnie ważna kwestia)
  • miejsce na zabawy twórcze, kreatywne (stolik, krzesełko, miejsce na ścianie do rysowania kredą, materiały plastyczne, miejsce ekspozycji prac dziecka, miejsce przechowywania instrumentów muzycznych, miejsce na gry)
  • namiot, tipi, fotel lub inne miejsce do chowania się, do pobycia sam na sam lub do zabawy w chowanego
  • dobre oświetlenie (jak najwięcej naturalnego światła, ale też lampki w różnych miejscach, w tym obowiązkowo nad łóżkiem – do czytania przed snem)
  • miejsce do zabaw ruchowych – wspinanie się, huśtanie, gra w piłkę, jeżdżenie na rowerku, bieganie (choć do tego raczej używamy pokoju dziennego, rozsuwając wcześniej sofę i stoły pod ściany) oraz dodatkowo
  • mała półka w dużym pokoju na zabawki i książki, które są aktualnie „na topie”.
minimalizm6

Wiem, że czasem trudno znaleźć miejsce nawet na to „minimum”, choć w większości przypadków jest to kwestia organizacji miejsca i dobrego projektu. I tu dochodzi jeszcze jedna zasada – wielofunkcyjność i elastyczność. Czasami po prostu wystarczy spory kawałek podłogi, który raz stanie się boiskiem, innym razem placem budowy, innym – miejscem na tipi-samotnię.

Foto: funkydiva.pl, decordots.com, flexaworld.es, rexohome.com, pinterest.com, littlescandinavian.com, remodelista.com, etsy.com


Anna Komorowska

Mama, partnerka, architektka krajobrazu, pedagożka i publicystka. Autorka książki „Ścieżka bosych stóp. Trzy drogi do naturalnych placów zabaw". Wspólnie z Michałem Rokitą prowadzi pracownię k., gdzie projektuje place zabaw, ogrody szkolne i przedszkolne, wystawy i instalacje tymczasowe dla dzieci. Od 2009 r. na stałe współpracuje z „Zielenią Miejską”, gdzie pisze o... placach zabaw. Właśnie pracuje nad 102. projektem. Przed emeryturą planuje zrobić 700.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.pracowniak.pl/


Czytaj na dziecisawazne.pl

natuli.pl
Uważność – najlepsze książki dla dzieci i dorosłych

odżywianie naturalne
Wegańska Wielkanoc smakuje dokładnie tak, jak tradycyjna! 6 świątecznych przepisów

niemowlę
7 ważnych informacji o masażu wcześniaka

zdrowie
Hałas szkodzi zdrowiu! Jak zadbać o mózg dziecka w pełnym hałasu świecie

rodzina
Zacznijmy traktować ojców poważnie!

rodzina
8 kreatywnych pomysłów do dziecięcego pokoju

olini
Zakwas z buraków – naturalny sposób na niedobory żelaza

wychowanie
10 prostych zabaw rozwijających koncentrację uwagi

wychowanie
Swobodna zabawa (bez nadzoru dorosłych!) sprawia, że dzieci są szczęśliwsze, bardziej pewne siebie i lepiej się uczą!

wywiady
Każdy rodzic może być dobrym przywódcą! Rozmowa z Zofią Schacht-Petersen, cz.2

wychowanie
Jak przestać zachęcać dziecko do jedzenia, żeby mogło zacząć jeść