Mydła dla dzieci. Jakie wybrać - popularne, glicerynowe, ekologiczne?
| Mydła dla dzieci. Jakie wybrać – popularne, glicerynowe, ekologiczne?

Mydła dla dzieci. Jakie wybrać – popularne, glicerynowe, ekologiczne?

W sklepach możemy obecnie znaleźć taką obfitość produktów do pielęgnacji dziecka, że wiele z nas nie wie, co wybrać. Trudno się dziwić; nie każdy musi być biochemikiem, farmaceutą czy pasjonatem chemii kosmetycznej. Dlatego dziś przyjrzymy się mydłom w kostce z perspektywy nas – konsumentów – a nie specjalistów od formuł kosmetycznych, używających zawiłych i mało zrozumiałych (dla większości) pojęć.

mydla

Mydła popularne

Każdy z nas używa (lub używał) mydeł w kostce. Najczęściej sięgamy po nie trochę bezwiednie, z przyzwyczajenia. Czy wiemy, co zawierają te produkty?

Z lekcji chemii pamiętamy, że mydła to sole sodowe lub potasowe kwasów tłuszczowych, wzbogacone o substancje pielęgnujące, nawilżające lub inne związki (konserwanty, stabilizatory itp.). Bazą tych mydeł są sole, najczęściej: Sodium Tallowate – sól sodowa tłuszczu zwierzęcego, Sodium Cocoate – sól sodowa oleju kokosowego, Sodium Palm Kernelate – sól na bazie oleju palmowego. Są to środki powierzchniowoczynne, czyli związki myjące, które usuwają brud. Pozostałe składniki mydeł to dodatki, których zadaniem jest nawilżanie skóry, łagodzenie podrażnień czy poprawa właściwości mydła.

Tradycyjne mydełka dla dzieci

  • Jednym z najbardziej popularnych mydełek dla dzieci jest Bambino.

Zawiera środki myjące na bazie tłuszczów zwierzęcych oraz roślinnych, a poza tym: wodę, glicerynę – o właściwościach nawilżających, lanolinę – tworzącą na skórze warstwę zapobiegającą parowaniu wody z naskórka, zapach, chlorek sodu (czyli zwykłą sól) – która wpływa na konsystencję kosmetyku, Tetrasodium Etidronate – substancję drażniącą, której zadaniem jest poprawa stabilności i trwałości kosmetyku, a takżę PEG 14M – emulgator, CI 77891 – dwutlenek tytanu (barwnik oraz naturalny filtr UV – stosowany w kosmetykach przeciwsłonecznych, także ekologicznych).

  • Johnson’s Baby Bedtime – mydło na dobranoc, znamy wszyscy.

Podobnie jak u poprzednika, mamy tu sole na bazie tłuszczów zwierzęcych i Tetrasodium Etidronate, a ponadto dodatek parafiny, która jest produktem ropopochodnym. Mydło zawiera dodatek nawilżającej gliceryny. Pozostałe składniki to substancje wpływające na stabilność i zapach produktu oraz pigmenty (syntetyczne barwniki: niebieski i czerwony oraz pigment biały – dwutlenek tytanu – naturalny filtr mineralny).

  • Mydło Nivea Baby

Mydełko Nivea Baby od produktów wymienionych wcześniej odróżnia to, że oprócz substancji myjących zawiera dodatek oliwy z oliwek i wyciąg z nagietka oraz glicerynę (podobnie jak Johnson’s), które to związki mają za zadanie nawilżenie, natłuszczenie skóry i łagodzenie podrażnień. Ponadto mydło zawiera Sodium Thiosulfate – stabilizator, chlorek sodu (wpływa na konsystencję kosmetyku), glukozę – o właściwościach nawilżających, zapach, pigment i Tetrasodium Etidronate o działaniu potencjalnie drażniącym.

  • Mydło Babydream

W mydełku Babydream dostępnym w sieci Rossmann bazę myjącą stanowią związki oparte o olej palmowy i kokosowy. Zawiera ono także dodatek gliceryny nawilżającej skórę i olejek jojoba o właściwościach natłuszczających, regenerujących i ochronnych. Mydło zawiera też wyciąg z kwiatów rumianku i bisabolol. Jednakże zawartość olejku jojoba, bisabololu, wyciągu z rumianku i lanoliny, jest mniejsza niż zawartość środka zapachowego. A jak większość z nas wie, na liście składników po zapachu (parfum) właściwie nie powinno już być więcej związków (przynajmniej tych aktywnych). W tym przypadku oznacza to, że taka ilość składników pielęgnujących nie przyniesie spektakularnych efektów.

Wskazane mydła to produkty najpopularniejsze, powszechnie dostępne. Myją skórę, mogą ją wysuszać. Skórze normalnej raczej nie zaszkodzą, ale też nie pomogą. Przy skórze wrażliwej, może być różnie. Zwykłe mydła, które oczyszczą skórę i nic poza tym. Trudno jednak traktować to jako zarzut, bo przecież do mycia właśnie służą.

Mydełka te wzbogacone są o składniki łagodzące, natłuszczające czy nawilżające – niestety zazwyczaj w znikomej ilości, więc nie spodziewajmy się po nich czegoś wyjątkowego. Zaletą tych produktów jest niska cena (kilka złotych).

Które z nich jest najlepsze?

Ja wybrałabym Babydream, bo w porównaniu z innymi prezentowanymi produktami, mydło to nie zawiera Tetrasodium Etidronate ani detergentów na bazie tłuszczów zwierzęcych (które mnie przeszkadzają). Nie ma też parafiny – dla mnie to zaleta, dla niektórych fakt bez znaczenia, gdyż parafina ma tyle samo przeciwników co zwolenników.

Mydła glicerynowe i ekologiczne

Mydełka glicerynowe pielęgnują i nawilżają suchą skórę, łagodzą  podrażnienia. Są łagodniejsze od tradycyjnych i mogą być stosowane przez dzieci i niemowlęta.

Ważne jest, aby przy zakupie mydła zwracać uwagę na to, na którym miejscu składników znajduje się gliceryna. Powinna być zaraz po wodzie – czyli na drugim. Jeśli widnieje w połowie składu, czy jeszcze dalej, to nie mamy do czynienia z mydłem glicerynowym, ale z marketingiem.

Mydła glicerynowe są wydajne. Warto pamiętać, aby po użyciu nie zostawiać ich na mokrej mydelniczce, tylko pozwolić wyschnąć. Dzięki temu nie rozmiękną, zachowają właściwą konsystencję i wystarczą na dłużej.

Mydełka ekologiczne różnią się od tradycyjnych tym, że zawierają tylko wybrane składniki, z których część pochodzi z upraw organicznych. Są wśród nich mydła na bazie gliceryny, a także produkty o bardziej tradycyjnym składzie.

  • Jednym z nich jest mydełko z nagietkiem firmy Weleda – dla niemowląt i dzieci.

Produkt przeznaczony jest dla skóry szczególnie wrażliwej i rzeczywiście składniki w nim zawarte mogą to potwierdzić. Mydełko nie zawiera bowiem syntetycznych dodatków, które mogą podrażniać skórę, sztucznych aromatów czy barwników. Ma za to glicerynę o właściwościach łagodzących, a także wyciągi roślinne, które działają kojąco (wyciągi te na liście składników znajdują się jednak po zapachu, czyli w niewielkiej ilości).

  • Mydło Bentley Organic 

Mydełko dla dzieci Bentley Organic zawiera glicerynę, wyciągi z rumianku i aloesu oraz miód. Większość składników pochodzi z upraw ekologicznych. Bazą myjącą jest substancja powierzchniowoczynna na bazie oleju palmowego. Gliceryna (roślinna) znajduję się na drugim miejscu składu – po wodzie, czyli tak, jak powinno być w mydle glicerynowym. Mydełko zawiera naturalne olejki eteryczne. Z rzeczy niewystępujących we wcześniej prezentowanych mydłach jest m.in. alkohol denaturowany w znikomych ilościach, więc nie mamy się czego bać. Jest też sacharoza (cukier – tradycyjnie stosowany w kosmetyce), który doskonale oczyszcza skórę bez wywoływania podrażnień. Po mydle tym możemy spodziewać się, że będzie łagodne dla skóry i nie podrażni jej.

  • Mydło Biały Jeleń z ekstraktem z nagietka

Niestety w grupie mydeł glicerynowych zdarzają się także niemiłe niespodzianki. Do takich można zaliczyć hypoalergiczne mydło glicerynowe Biały Jeleń z ekstraktem z nagietka. Zaczyna się od wody, później jest gliceryna – więc wszystko tak, jak powinno być. Potem jest niestety gorzej, bo mydło zawiera glikol propylenowy (związek, który może podrażniać skórę, powodować wysypkę i reakcje alergiczne), a także Sodium Laureth Sulfate (SLES) i Sodium Lauryl Sulfate (SLS), czyli najtańsze i najsilniejsze detergenty syntetyczne zwykle dodawane do szamponów i mydeł w płynie, wywołujące podrażnienia skóry i oczu, swędzenie naskórka i wypryski. Mydełko zawiera też barwniki syntetyczne, które mogą mieć działanie uczulające. Mydło rekomendowane jest jako hypoalergiczne do skóry wrażliwej, bez ograniczeń wiekowych. Trudno to zrozumieć, patrząc na zawartość SLS i SLES.

  • Mydło Biały Jeleń z ekstraktem ze słonecznika

Niestety drugie z serii mydeł glicerynowych Biały Jeleń – mydło z ekstraktem ze słonecznika, również reklamowane jako hypoalergiczne, zawiera te same potencjalnie drażniące substancje co mydło z nagietkiem.

Mydła i kostki dla alergików

Powinny być szczególnie łagodne, bez związków podrażniających skórę i powodujących wysuszenie naskórka.

  • Iwostin Sensitia

Iwostin Sensitia kostka toaletowa dla skóry suchej, wrażliwej i alergicznej, jest zalecana dla dzieci i niemowląt powyżej 1. miesiąca życia. Produkt wzbogacony jest o olejek migdałowy o właściwościach natłuszczających, kwas mlekowy i proteiny jedwabne – działające kojąco na skórę, nawilżającą glicerynę. Szkoda, że kostka ta oprócz wyżej wymienionych składników aktywnych pielęgnujących skórę i związków myjących zawiera parabeny (Metyhlparaben i Propylparaben) oraz Butylphenyl Methylpropional – aldehyd aromatyczny, znajdujący się na liście potencjalnych alergenów.

W składzie kostki jest również SLS (Sodium Lauryl Sulfate) – silny detergent, który może podrażniać skórę. Nie jest on wprawdzie głównym środkiem powierzchniowoczynnym, bo znajduje się na piątym miejscu na liście składników. Jednak w sytuacji, gdy producent reklamuje swój preparat jako „polecany dla skóry suchej, wrażliwej i podrażnionej ekspozycją na czynniki szkodliwe, m. in. środki myjące zawierające tradycyjne detergenty”, dodatek tradycyjnego detergentu (jakim niewątpliwie jest SLS), nieco zaskakuje. Ponadto kostka zawiera olej parafinowy – pochodną ropy naftowej.

  • Produktem przeznaczonym dla alergików jest mydełko Logona z serii Pur

Preparat ma krótki skład; są tu związki myjące na bazie olejów palmowego i kokosowego, woda, sorbitol (substancja o właściwościach nawilżających), gliceryna (nawilża), kwas kokosowy (otrzymywany z kokosa, nadający odpowiednią konsystencję), kwas fitowy (antyoksydant) oraz chlorek sodu (sól). W mydle tym nie ma magicznych składników, które mają działać cuda. Ale to produkt dla alergików – ma myć bez podrażnień. Patrząc na skład, tego właśnie można się spodziewać.

Jakie mydło wybrać?

Posiadaczom skóry normalnej zwykłe mydła drogeryjne zapewne wystarczą do codziennej higieny. Nie demonizujmy tych produktów, zwłaszcza jeśli kupujemy je od dawna i odpowiadają naszym oczekiwaniom. Miejmy jednak świadomość, czego używamy. Jest to szczególnie istotne w przypadku skóry suchej, wrażliwej czy atopowej. Jeśli nasza skóra jest nadwrażliwa i skłonna do alergii, zwracajmy uwagę na związki zawarte w mydle, bo niektóre z nich mogą działać drażniąco.

Dobre mydła nie powinny zawierać sztucznych substancji zapachowych. Jeśli zawierają aromaty – to powinny być one naturalne, uzyskane z olejków eterycznych. Starajmy się unikać mydeł kolorowych, barwionych syntetycznymi pigmentami. Wybierajmy mydła białe lub bezbarwne (np. przezroczyste mydła glicerynowe), bez barwników nadających kolor.

Jeśli możemy, wybierajmy mydła na bazie olejów roślinnych (tj. oliwy z oliwek, oleju kokosowego) i gliceryny. Unikajmy związków ropopochodnych (parafina).

Obecnie jest coraz więcej małych firm produkujących i sprzedających mydła ręcznie robione, które zawierają tylko to co potrzebne, żadnych chemicznych dodatków. Poszukajmy ich w internecie, bo naprawdę warto. Ale nie oszukujmy się, nie znajdziemy tu produktów za 3 zł. Jakość wiąże się z ceną.

Przy zakupie każdego produktu warto sprawdzić skład. Zwykle sprawdza się tu zasada – im krótszy i mniej skomplikowany, tym lepiej.

Miejmy świadomość tego, co kryje się w środku i co kupujemy. Zdarza się bowiem, że zachęcające nazwy czy reklamy kryją produkt nie do końca zgodny z tym, czego byśmy oczekiwali.

Nota od autorki:

Autorka artykułu zastrzega, iż jako zwolenniczka kosmetyków naturalnych (i produktów naturalnych w ogóle) preferuje „ostrożnościowe” podejście do wielu związków. Oznacza to, że skoro nie ma jednoznacznych dowodów na to, że dany związek jest absolutnie bezpieczny, autorka przyjmuje, iż bezpieczny nie jest, nawet jeśli istnieje niewielkie prawdopodobieństwo, że dany związek ma właściwości toksyczne czy rakotwórcze.

Foto


Sylwia Kurpias

Po latach pracy w korporacjach, postanowiła robić to, co naprawdę lubi. Prowadzi sklep internetowy z kosmetykami naturalnymi www.biobella.pl. Jest przedstawicielką w Polsce szwajcarskiej marki Alpaderm – producenta kosmetyków organicznych dla alergików oraz osób ze skórą wrażliwą i atopową. Miłośniczka dobrej prozy, zielonej herbaty, kuchni azjatyckiej i Tai Chi. Uprawia róże i powojniki. Wierzy w inicjatywy oddolne i w to, że można wiele zmienić w swoim otoczeniu – jeśli zbierze się kilku zapaleńców. Mama dwójki energicznych dzieci w wieku szkolnym.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.biobella.pl/


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

wychowanie
Jak wspierać motywację wewnętrzną dziecka?

olini
Zamiast balsamów – naturalne oleje do pielęgnacji niemowląt i wymagającej skóry małych dzieci

POLECAMY
Szkoła narciarska dla dzieci – czy warto?

odżywianie naturalne
Zdrowa i wzmacniająca odporność dieta zimowa dziecka (przepisy)

olini
Zdrowa zima – jakie produkty warto mieć w swojej spiżarni?

POLECAMY
Skąd czerpać energię zimową porą, czyli co zamiast kawy?

wywiady
Mądre, piękne, CUDowne 9 miesięcy. Rozmowa z Dorotą Mirską – Królikowską

POLECAMY
Rosie & Lou – slow fashion dla dzieci

POLECAMY
Jak prawidłowo mierzyć temperaturę ciała dziecka?

rodzina
Rodzice potrzebują wioski wsparcia!