Naturalny plac zabaw, cz.6. Pagórki ziemne
| Naturalny plac zabaw, cz.6. Pagórki ziemne

Naturalny plac zabaw, cz.6. Pagórki ziemne

Całe dzieciństwo spędziłam na osiedlu, które zostało wybudowane kilka lat przed moimi narodzinami. Ziemia z wykopów pod fundamenty pięciu wieżowców została zgromadzona w jednym miejscu. Nigdy jej nie usunięto. Do tej pory służy jako górka do zjeżdżania na sankach, a nawet pierwszych narciarskich prób. Latem zaś zmienia się w miejsce wypraw, pierwszy zdobyty małymi nóżkami szczyt. Widok z góry, choć nie takiej znowu wysokiej, pozwala na zmianę perspektywy: ludzie, drzewa, budynki, zwierzęta – wszystko wygląda trochę inaczej. Można zobaczyć, co jest na dachu kiosku, dostrzec wracającą z zakupów mamę…

Pagórki i zagłębienia

Czasami prosta zmiana ukształtowania terenu zmienia go w przestrzeń wielogodzinnych zabaw. Nie musi to być wielki nasyp z fundamentów pięciu bloków, ani strome piramidki, na których utrzymanie trawy będzie dość kłopotliwe. Wystarczą niewielkie pagórki i zagłębienia, które sprawiają, że dzieci mogą się nieco odgrodzić i swobodnie bawić, spróbować swoich sił we wspinaczce (bezpiecznej, bo na niewielkie wysokości), mogą rozbudowywać swoją przestrzeń poprzez dodanie kijów i tkanin (co jest łatwiejsze niż budowa całej konstrukcji namiotu).

Jeśli nie mamy takiej możliwości lub nie chcemy prowadzić robót ziemnych w naszym ogrodzie możemy spróbować zamienić tradycyjną piaskownicę na górkę piasku. Dzieci nadal będą mogły budować babki, a jednocześnie górka będzie spełniać funkcje wymienione powyżej. Oczywiście z czasem górka będzie zmieniać kształt, ale może to stanowić dodatkowy, ciekawy element. Zachodzące zmiany będą wynikać bezpośrednio z działalności dzieci, czyniąc z nich “architektów” tej przestrzeni.

Tworząc trawiaste górki musimy pamiętać o odpowiednim stopniu nachylenia. Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo dzieci, ale również właściwości materiału: źle dobrany do rodzaju gleby kąt nachylenia może spowodować, że trawa będzie się obsuwać i aby ją utrzymać będziemy musieli stosować specjalne siatki. Najlepszy kąt nachylenia, który nie utrudnia koszenia to 30°.

Wysiłek związany z przystosowaniem terenu do zabaw dziecięcych może zniechęcać, jednak kreatywne zabawy, jakie podejmują dzieci, kiedy stworzy im się odpowiednie okoliczności, wynagradzają te niedogodności.

Foto


Anna Komorowska

Mama, partnerka, architektka krajobrazu, pedagożka i publicystka. Autorka książki „Ścieżka bosych stóp. Trzy drogi do naturalnych placów zabaw". Wspólnie z Michałem Rokitą prowadzi pracownię k., gdzie projektuje place zabaw, ogrody szkolne i przedszkolne, wystawy i instalacje tymczasowe dla dzieci. Od 2009 r. na stałe współpracuje z „Zielenią Miejską”, gdzie pisze o... placach zabaw. Właśnie pracuje nad 102. projektem. Przed emeryturą planuje zrobić 700.
Odwiedź stronę autorki/autora: http://www.pracowniak.pl/


Przeczytaj więcej:

natuli.pl
8 książek o Porozumieniu bez Przemocy (NVC)

wychowanie
5 problemów wynikających z odwrócenia uwagi dziecka w trudnych sytuacjach

wychowanie
“Przybij piątkę a nie chowaj się za mamą”. Jak nie zachęcać nieśmiałego dziecka do kontaktu na siłę

zdrowie
Naturalne etapy w rozwoju seksualnym dziecka

wychowanie
Miłość sprawia, że ​​mózg dziecka rośnie

rodzina
Kupowanie, pieniądze, rzeczy…, czyli jak się nie dać konsumpcjonizmowi w wychowaniu

olini
11 niesamowitych właściwości oleju z czarnuszki