Kategorie
rodzina

Nie marnujmy jedzenia!

Dover. Takie miasto w Anglii. Z białymi kredowymi klifami, Albionem. Ale to nieważne. Najważniejsze, że w Dover powstał program informacyjny “Zmniejsz ilość śmieci”. Obejmuje on wiele różnych dziedzin życia codziennego mieszkańców, od pieluch wielorazowych, przez kompostowanie śmieci, aż po ograniczenie marnotrawienia żywności. I tym właśnie tematem zamierzam się zająć dzisiaj.

W Europie marnuje się połowa kupowanej żywności*, a w samej Wielkiej Brytanii to około jedna trzecia**. Jak wyliczyła w ubiegłym roku firma badawcza Deloitte – w Polsce miesięcznie wyrzuca się jedzenie równowartości 50 złotych na osobę. Natomiast ze względu na wzmożone zakupy przedświąteczne, w czasie świąt Bożego Narodzenia Polacy wyrzucą jedzenie za łączną kwotę około miliona złotych. Wyrzucą, zamiast oddać. Zamiast nakarmić zwierzęta. Zmarnują jedzenie, oglądając w telewizji głodujące dzieci z krajów Trzeciego Świata, albo głodnego sąsiada.

Seria Rodzicielska

Jak zrozumieć małe dziecko

#StopTrenowaniu – przeczytaj książkę, która wprowadzi i rozwinie Twoje świadome rodzicielstwo. Rodzicielstwo bez „instrukcji obsługi” i szkodliwych rad.

Ale my nie o tym – to nie ma być smutny artykuł. Od wielu lat wszelkie organizacje rządowe i pozarządowe starają się ludzi zaskoczyć, zniesmaczyć obojętnością, zszokować liczbami. Nie bardzo to działa – nadal kupujemy za dużo żywności, nadal ją wyrzucamy!

Marnujemy jedzenie, podczas gdy…

Zacznijmy od faktów, do których doszli Brytyjczycy – paradoksalnie wyrzucają oni więcej jedzenia niż śmieci. Załóżmy więc, że u nas jest podobnie. Czyli mniej mamy na wysypiskach papierów, butelek czy metali, a znacznie więcej jedzenia. Podczas gdy około 79 milionów obywateli Unii Europejskiej żyje poniżej granicy ubóstwa, a 16 milionów potrzebuje regularnej pomocy żywnościowej***, w wielu domach wyrzucamy jedzenie z głupich powodów – bo np. kupiliśmy 3 sztuki za dużo, bo było taniej albo po prostu nie umiemy czytać etykietek z datą przydatności do spożycia.

Co można zrobić, żeby ograniczyć ilość dobrego jedzenia lądującego na śmietniku? Dzisiaj, posiłkując się odrobinę “doverowskim” przykładem, pomożemy w planowaniu zakupów. W mądrym ich wykorzystaniu. Do dzieła!

Zatrzymaj się zanim zrobisz zakupy, czyli co robić, żeby nie marnować jedzenia:

  • Sprawdź, co masz w szafkach, lodówce i zamrażarce, nie zapominając sprawdzić nawet zakamarków lodówki.
  • Zrób listę zakupów, w sklepie miej w pamięci potrawy, które zamierzasz w najbliższym czasie przyrządzić. Dzięki temu ograniczysz niepotrzebne wydatki do minimum oraz nie wyrzucisz niepotrzebnego jedzenia po upływie terminu ważności.
  • Uważaj na promocje – nie daj się naciągnąć na zbyt dużą ilość zwłaszcza świeżego jedzenia, którego i tak nie zdążysz wykorzystać!

Starajmy się pamiętać, co mamy w lodówce i wykorzystujmy wszystko w kolejności. Łatwym sposobem na nieprzegapienie terminu przydatności do spożycia jest ustawianie jedzenia w lodówce “w kolejce”: najbliżej nas – rzeczy z najkrótszą datą ważności.

Daty na opakowaniu

Bardzo wiele osób myli lub nie jest wcale świadoma różnicy między datą przydatności do spożycia, a sugerowaną datą przydatności. A jaka jest różnica? Data przydatności do spożycia to zwykle data na łatwopsujących się produktach – mięsie, serach, przetworach – tzw. produktach świeżych, łatwopsujących się. Natomiast logicznym jest, że kisiel w torebce czy cukier nie psują się w ciągu doby, pomiędzy datą na opakowaniu a rankiem dnia następnego. Bardzo często przeterminowana o rok (!) galaretka w torebce niczym nie różni się od “świeżej”, przyniesionej dopiero co ze sklepu!

Pokochaj resztki z tygodnia

Bardzo często zostajemy z niedojedzonymi ziemniakami z obiadu czy połową makaronu. Obeschniętą pomarańczą albo niezbyt świeżymi truskawkami. Wszystko to można wykorzystać, o ile nie jest zepsute (po posiłku pakujemy resztę do pojemniczka i trzymamy w lodówce). Wyschnięte pieczywo przerób na bułkę tartą – docenisz jej jakość w porównaniu ze sklepową

Przechowuj rzeczy w lodówce – praktycznie wszystko można trzymać w lodówce bez uszczerbku na smaku czy wyglądzie. No może poza bananami, które czernieją. Ale u mnie nawet czterolatek wie, że jeśli nie dokończy jeść jabłka, to aby dotrwało do dnia następnego, musi je włożyć do lodówki. Dowiedział się tego przypadkiem, kiedy narzekałam na zapomniane, zepsute już mleko. I tak dochodzimy do kolejnego ważnego punktu: edukacji.

Edukacja

“Europosłowie wzywają do wprowadzenia skoordynowanej akcji łączącej działania europejskie i krajowe w całym łańcuchu dostaw i konsumpcji. […]. Sposobem walki z tym zjawiskiem jest m.in. lepsza edukacja. Aby do 2025 roku znacząco zmniejszyć marnotrawstwo jedzenia, potrzebne są kampanie, które uświadomią społeczeństwom konsekwencje wynikające z tego zjawiska. Takie kampanie powinny być prowadzone na poziomie UE, jak i w krajach – zakłada rezolucja. Państwa członkowskie powinny wprowadzić w szkołach programy edukacyjne dotyczące przechowywania żywności, a także sposobu jej utylizacji. Parlamentarzyści wezwali Radę i Komisję do ogłoszenia 2014 roku Europejskim rokiem przeciwdziałania marnotrawieniu żywności****”. Część tej edukacji możemy przeprowadzić sami w domu – choćby tak jak u mnie, pokazując na resztkach mleka, że pozostawione w cieple się psuje (niestety nie zawsze zsiada na pyszne mleko zsiadłe), a na pomidorach z makaronem rośnie najpiękniejsza pleśń na świecie. Jeśli jednak jesteśmy poukładani i schludni, a wykwity pleśni są nam obce, możemy dzieciom pokazać w internecie jak wyglądają pozostawione na parę dni w cieple naturalne produkty – chleb, ser czy mięso.

Zredukuj wyrzucaną żywność – odpowiednie przechowywanie:

Różowe środy
21,91 PLN
Rodzina i dziecko z chorobą przewlekłą
26,03 PLN

Wyspa mojej siostry
PROMOCJA 21,91 PLN

  • Zdecydowanie pomoże posiadanie w domu zamrażarki, lub choćby zamrażalnika, i wrzucanie do niej wszystkiego (praktycznie), czemu kończy się termin przydatności – możemy mrozić praktycznie każdą rzecz, poza tymi, które zawierają bardzo dużo wody – po rozmrożeniu będą po prostu niedobre i nieapetyczne (ser ricotta, ogórek zielony). Nie mrozimy też surowych ziemniaków (po rozmrożeniu stają się papką o niekorzystnym smaku), jajek w skorupkach (przy zamarzaniu może pęknąć skorupka, co spowoduje przedostanie się do nich bakterii i sosów na bazie śmietany – sos straci po rozmrożeniu jednolitość).
  • Warzywa i owoce przechowujmy w chłodnym i ciemnym miejscu, co także pomoże dłużej utrzymać ich świeżość.
  • Płatki, mąkę i inne sypkie produkty przechowujmy w zamkniętych szczelnie opakowaniach – zapewni im to chrupkość, świeżość i ograniczy rozwój moli.
  • Używaj klipsów to torebek, jeśli nie masz miejsca lub ochoty na przechowywanie wszystkiego w pojemnikach.
  • Last but not least – jeśli masz możliwość – kompostuj niezużyte jedzenie lub nakarm nim zwierzęta (swoje lub dzikie).

*http://www.polskatimes.pl/artykul/495824,prawie-polowe-zywnosci-w-ue-marnuje-sie-i-wyrzuca,id,t.html
**http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,3991554.html
***http://www.polskatimes.pl/artykul/495824,prawie-polowe-zywnosci-w-ue-marnuje-sie-i-wyrzuca,id,t.html
***http://www.polskatimes.pl/artykul/495824,prawie-polowe-zywnosci-w-ue-marnuje-sie-i-wyrzuca,id,t.html

Autor/ka: Marta Sobiło

Matka weganka niewegańskich dzieci. Kiedyś chusty, babyledweaning.pl, pieluchy wielorazowe i ekogadżety, teraz czas na dorośnięcie. Chwyta kadry na emigracji dla pocketsfullofmemories.co.uk. Robi Dopudełki dla facebook.com/dopudelka. Wiecznie rozdarta pomiędzy radością i smutkiem, bo “tak szybko rosną”, czasem coś napisze, chętnie coś przeczyta, instagramowa ekshibicjonistka.

3 odpowiedzi na “Nie marnujmy jedzenia!”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *