Kategorie
Dziecko Komunikacja z dzieckiem

– Nudzi mi się, – No to chodź się przytulić

W kulturze zachodniej dzieci mają ogromną ilość zajęć do wyboru, dzięki którym nie powinna im grozić nuda. Od rana kilka godzin zajętych szkołą, później zajęcia dodatkowe, praca domowa, a w pokoju tysiące zabawek plus ta jedna, jedyna multizabawka – komputer. A jednak hasło “nuuudzi mi się” słyszane jest dziś przez rodziców zaskakująco często. Jak to możliwe, że tak zajęte dzieci odczuwają nudę, podczas gdy dzieci żyjące w mniej cywilizowanych częściach świata, bez dostępu do tych wszystkich “zdobyczy kultury” pojęcia nudy nie znają?

Najprostszym sposobem, aby się przekonać, czym jest dziecięca nuda, jest zareagowanie na nią w niestandardowy sposób. Spróbujcie następnym razem, gdy dziecko powie wam, że się nudzi, wziąć je na kolana, przytulić czy porozmawiać z nim o czymś dla niego ważnym. Można też zaprosić dziecko do obserwowania tego, czym akurat się zajmujemy. Nie chodzi o to, aby wymyślić dla niego zabawę, lecz aby spędzić z nim chwilę czasu w bliskości. Jest wielkie prawdopodobieństwo, że po paru, parunastu minutach maluch sam wpadnie na to, w co się może pobawić, czy co mógłby teraz zrobić. Sposobem na nudę nie jest bowiem zajmowanie czymś dziecka, lecz zaoferowanie mu tego, czego naprawdę głęboko w tym momencie potrzebuje – bliskości.

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

książki dla rodziców

Jak wspierać rozwój dziecka w wieku 6–13 lat?

30,36 PLN

 Jeśli pragniesz świadomie pokierować edukacją swojego dziecka, koniecznie przeczytaj ten poradnik! 

Zapełnić pustkę

Nudę najprościej można by zdefiniować jako brak energii życiowej, która w normalnych warunkach nas wypełnia. To pustka, z której nie rodzą się żadne pomysły czy możliwości. Dziecko czy dorosły, kiedy się nudzi ma poczucie, że nic nie jest w stanie go zająć, nie ma żadnego pragnienia czy chęci na cokolwiek. Z drugiej strony odczuwa silną potrzebę, aby tę pustkę czymś zapełnić. Istotą rzeczy jest jednak to, że pustka ta nie wynika z braku stymulacji. Co więcej, im bardziej staramy się ją zagłuszyć kolejnymi bodźcami, tym bardziej ją pogłębiamy.

Ale czy dzieci nie są z natury zawsze bardzo radosne, pełne energii i pomysłów? W sprzyjających im warunkach – tak. Jednakże, żadne dziecko czy dorosły nie są przepełnieni energią, gdy nie są zaspokojone ich podstawowe potrzeby – gdy jesteśmy zmęczeni, bardzo głodni, chorzy, czy też gdy choruje bliska nam osoba. Zapewnienie dziecku odżywienia i wypoczynku jest oczywistą sprawą, ale równie ważna jest bliskość z opiekunami. Sprzyjające warunki to zatem nie tylko bezpieczeństwo i byt fizyczny, ale również dbałość o więź.

Im młodsze dziecko, tym bardziej jego potrzeba więzi zaspokaja się poprzez kontakt fizyczny. Im starsze dziecko, tym większa u niego potrzeba szczerych rozmów i wspólnych działań. Bezpieczne przywiązanie pozwala dziecku na swobodny rozwój, na spontaniczne eksplorowanie otaczającego świata, na próbowanie nowych rzeczy i generowanie miliona pomysłów. Jego umysł nie musi bowiem zajmować się myślami, takimi jak: “czy mama naprawdę mnie kocha? Czy jestem dla rodziców najważniejszy na świecie?”. Tego rodzaju wątpliwości są dla dziecka tak dużym obciążeniem, że potrafią pochłonąć całą jego energię. A pustka po niej nie zniknie sama, ani nie wypełni się dzięki lalce czy grze komputerowej. To pustka, którą wypełnić może tylko poczucie bycia kochanym, zaproszonym do kontaktu i bliskości. W takich warunkach dziecko staje się pełne idei, inicjatywy i aspiracji.

Czytasz NATULI dzieci są ważne… i słusznie.

Oprócz pisania tekstów, wydajemy książki oraz prowadzimy księgarnię internetową – dla rodziców i dzieci.

Brak więzi z rodzicem

Nie zawsze łatwo jest rozpoznać, że dziecko doświadcza nudy. Coraz częściej zdarza się, że spragnione bliższych więzi dzieci znajdują sobie zachowania, które wypełniają im tę pustkę. Może to być granie na komputerze, ale równie dobrze pochłanianie ogromnej ilości książek czy słodyczy. Czynności takie stają się dla dziecka niczym uzależnienie – młody człowiek przywiązuje się do nich, zaspokajając w ten sposób swoją głęboką, instynktowną i z początku zupełnie nieświadomą potrzebę więzi. Potrzebę, z którą dzieci się rodzą, która jest jedną z najważniejszych ich potrzeb i której niezaspokojenie jest niezwykle trudne do zniesienia. Tak trudne, że młody człowiek właściwie nie jest w stanie funkcjonować bez żadnych więzi. Dlatego też w sytuacji braku więzi z opiekunami, przywiąże się on do kogokolwiek czy czegokolwiek, aby tylko uniknąć tzw. pustki więzi. W sytuacji, gdy dziecko zaspokaja swoją potrzebę bliskości jakąś czynnością, zazwyczaj reaguje buntem, gdy proponujemy mu, aby przez jakiś czas przestało robić daną rzecz. Już po krótkim czasie stanowczo domaga się możliwości powrotu do “ukochanej” czynności. Dla opiekunów powinien to być sygnał, że być może ich dziecko potrzebuje z nimi głębszej relacji.

Brak energii życiowej, inicjatywy czy pomysłu na spędzanie czasu to jedynie część objawów braku dostatecznej więzi pomiędzy dzieckiem, a opiekunami. Warto być na nie wyczulonym. W końcu to my, a nie dziecko, jesteśmy odpowiedzialni za stworzenie mu jak najlepszych warunków do rozwoju.

JAK DOBRZE, ŻE TO REKLAMA KSIĄŻEK

Niezłe ziółko 
21,91 PLN
Elementarz
51,04 PLN
Co robić, gdy się złościsz
32,50 PLN

Myślimy, że nie zaszkodzi też samemu odpowiedzieć sobie na pytanie – czy są chwile, kiedy się nudzę? A jeśli tak, to co z tym robię? 

Warto jeszcze przeczytać:


Joanna Bylinka-Stoch i Michael Stoch

Autor/ka: Joanna Bylinka-Stoch i Michael Stoch

Psycholożka i coach. Polsko-kanadyjskie małżeństwo, które cieszy się życiem, bliskością, córeczką i swoją pasją – odkrywaniem prawd życiowych. Realizują ją poprzez blog The Good Question. Założyli go dla ludzi, którym zależy na rozwoju, bliskich relacjach i szczęśliwym życiu. Poza blogiem prowadzą warsztaty i szkolenia. Zajmują się psychologią rozwoju dorosłych i terapią więzi rodzinnej. Jako pierwsi w Polsce bazują na rozbudowanej przez dr Gordona Neufelda teorii więzi oraz na propagowanym przez niego podejściu do wspierania potencjału rozwojowego człowieka (szkolą się w The Neufeld Institute w Kanadzie). Pracują również jako coachowie, szczególnie zdrowia i dla par. Poza pracą z ludźmi zajmują się naukową konsultacją przekładów książek, tłumaczeniami, pisaniem artykułów do czasopism (m.in. Magazyn Gaga, Zwierciadło) oraz pisaniem tekstów dla Fundacji Wiemy Co Jemy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *