Kategorie
Rodzina Wychowanie

O co proszą nasze dzieci? Czego tak naprawdę potrzebują? Siedem niewypowiedzianych próśb

Rodzi się dziecko. Choć jeszcze nie mówi, wraz z pierwszym spojrzeniem kieruje do nas swoje prośby. Wówczas są jeszcze niewypowiedziane, bo nie mogą być inne. Czasami jednak są niewypowiedziane przez całe życie. O co proszą nasze dzieci? Czy potrafimy się wsłuchać w to, czego tak naprawdę potrzebują?

Miłość, jaką żywimy do naszych dzieci, jest cenną własnością, a także potężnym kompasem. Miłość – nie zmartwienia i lęki i nie nawyki zachowania i kontroli. Miłość, od której wyruszyliśmy w tę podróż, jest tym, co pozwala nam zaufać sobie jako rodzicom. To z niej wyrasta i rozwija się możliwość zaufania naszym dzieciom. Gdy pozwolimy tej miłości prowadzić nas na każdym kroku, pojawia się chęć słuchania w inny sposób: żywy, twórczy i ukierunkowany. Ten nowy sposób słuchania umożliwia nam znalezienie odpowiedzi, które uleczą każdą trudność, tam w dole i wewnątrz nas, w relacjach między nami a naszymi dziećmi. Możemy wyostrzyć i zintensyfikować ten sposób słuchania, aby usłyszeć, o co tak naprawdę proszą nas nasze dzieci, i odpowiedzieć na ich podstawowe prośby (Orr 2020, s. 30).

W niektórych wypadkach rodzicielstwo staje się obowiązkowym projektem, który musi pójść zgodnie z planem. Dlaczego tak jest?

Gdy zostajemy rodzicami, chcemy zmieniać rodzicielstwo, doświadczać przyjemności, dbać o wolność myślenia, wypowiedzi i i wyborów. Jeśli nasze dzieciństwo było piękne, chcemy przekazywać to piękno dalej. Jeśli było trudne, pełne przemocy, traumatyczne – robimy wszystko, by odciąć nas od całego zła, by nigdy nie musiały doświadczać go nasze dzieci. I choć staramy się z całych sił, rzadko udaje nam się to zrobić. Myślimy, że cały problem jest w nas, ale nie jest to prawda. Problemem jest gruba i twarda skorupa, która od tysięcy lat stanowi podstawę rodzicielstwa. Jest tak twarda, że nie ma w niej miejsca na delikatność, empatię, zrozumienie, szacunek. Dobrze jej za to z ocenianiem i strachem – z pozoru niezawodnymi rodzicielskimi narzędziami, z którymi można wiele osiągnąć. Jeśli jednak bardzo chcemy, nie musimy po sięgać.

Ujrzeć własne dziecko w całej jego istocie – oto cud rodzicielstwa

Możemy patrzeć na własne dziecko jak na niezwykłego gościa, którego to my zapraszamy do naszego świata. Możemy je wspierać, cieszyć się razem z nim, doświadczać, uczyć się wszystkiego na nowo. Możemy uczyć się od niego bezwarunkowej miłości, niewinności i otwartości na świat. Możemy w końcu zobaczyć, że rodzicielstwo – choć tak trudne – to prawdziwy cud. Przekonuje nas o tym Shai Orr, terapeuta rodzinny, twórca podejścia Miraculous Parenting (pol. cud rodzicielstwa). Słowa, które przytoczyliśmy na samym początku, wyszły spod jego pióra, choć – zwłaszcza jeśli czytaliście wydane przez Natuli przewodniki „Cud rodzicielstwa” i „Dzieciństwo rodziców” – wiecie, że tak naprawdę wypływają one z głębin traumatycznych doświadczeń dzieciństwa i pięknych, budujących doświadczeń rodzicielstwa. O tych głębinach Shai Orr pisze przede wszystkim w pierwszej wymienionej przez nas książce. Pisze też o prośbach, które kierują do nas dzieci. 

Uwaga! Reklama do czytania

Rodzicielstwo Serca

Cud rodzicielstwa i Dzieciństwo rodziców

Bestseller izraelskiego terapeuty i jego długo wyczekiwana kontynuacja

kup w pakiecie

„Cud rodzicielstwa” Shaia Orra – przewodnik, który zrewolucjonizował współczesne rodzicielstwo

Tak jak siedem jest czakr, tak i siedem jest próśb. Shai Orr zwraca się do nas słowami wszystkich dzieci, wypowiada niewypowiedziane prośby. Sam „Cud rodzicielstwa” nie ma jednak nic wspólnego z rodzicielskimi poradnikami, które gwarantują szybkie efekty. Nie znajdziecie w nim błyskawicznych wskazówek – to raczej słowa stanowiące podstawę egzystencji człowieka, pragnienia uniwersalne, w które warto się wsłuchać. Wiemy, że to znacznie trudniejsze niż zrobienie czegoś z instrukcją w dłoni, częściej sprawia trudności, ale daje nadzieję na to, że jako rodzice możemy własnoręcznie ulepić rzeczywistość, w której żyjemy. Pozwolić swojemu dziecku wzrastać, a może nawet ujrzeć dobre, mądre dziecko w sobie. 

Uwaga! Reklama do czytania

Wild child, czyli naturalny rozwój dziecka

Książka o rozwoju dziecka 2-5 lat. Praktyczne rozwiązania na najczęstsze rodzicielskie wyzwania.

CHCESZ? KLIKNIJ!

O co proszą nasze dzieci? Siedem podstawowych próśb

Shai Orr pisze o siedmiu prośbach, które odnoszą się do siedmiu obszarów życia. Stanowią bardzo ważną, integralną część „Cudu rodzicielstwa” – zdecydowaliśmy więc, że nie będziemy ich cytować wprost, a jedynie „wyciągniemy” małe cząstki z całego bogactwa, które ukrywają. Na zachętę czytania, na nadzieję na zmiany.

Pierwsza prośba – by czuć się zadomowionym we własnym życiu

By czuć się jak u siebie, spokojnie i bezpiecznie. By bez lęku wyrażać swoje emocje i potrzeby, doświadczać bezwarunkowej miłości, móc schronić się w bezpiecznych ramionach rodzica.

Druga prośba – by doświadczać przyjemności, witalności, zabawy, pasji

By móc dotykać, bawić, śmiać się i jeść. By doświadczać świata, czerpać z niego całymi garściami, bez obaw brudzić się błotem i biegać nago w deszczu. By tworzyć, cieszyć się, wszystkimi zmysłami sprawdzać, co jest przyjemne, a co nie.

Trzecia prośba – by czuć iskrę wyjątkowości

By czuć się cudownym, wyjątkowym, zupełnie innym niż wszyscy. By czuć, że na tym świecie wiele się dla innych znaczy. By wzajemnie szanować swoje granice, preferencje i potrzeby. 

Nowa dyscyplina. Ciepłe, spokojne i pewne wychowanie od małego dziecka do nastolatka

Jak być przewodnikiem dziecka i odpowiedzialnie orientować je w tym chaotycznym świecie. 
Autor mówi: rodzice, nie warto wdawać się w negocjacje, ciągle prosić, stawiać tylu pytań. Mamy inne rozwiązania, znacznie skuteczniejsze i korzystniejsze dla naszych relacji z dziećmi. Stoi za nimi nowa dyscyplina. I wcale nie trzeba być przy tym surowym.

CHCESZ? KLIKNIJ!

Czwarta prośba – by czuć wspólnotę, w głębokiej bliskości

By zyskać poczucie przynależności, by czuć głębokie partnerstwo z otaczającymi ludźmi, by czuć braterstwo i bez lęku się przed sobą odsłaniać. By czuć, że przybywa się na ten świat, bo wszyscy naprawdę tego chcą.

Piąta prośba – o wolność wypowiedzi

By móc wyrażać swoje myśli i uczucia. By znajdować w świecie przyjemność, by nie zatrzymywać burzy wewnątrz sobie, a pozwolić jej – bez obaw o zachowanie społecznej poprawności – wybrzmieć na zewnątrz.

Szósta prośba – o wolność myślenia

By móc wyobrażać i marzyć bez ograniczeń. By w marzeniach móc latać, patrzeć w dal, niczego się nie bać. By móc tworzyć, a w efektach swojej twórczości widzieć egzotyczne stworzenia i razem z nimi się bawić. By czuć, że świat jest dobry i pełen magii.

Siódma prośba – o wolność istnienia

By móc być sobą, by być w oczach rodzica cudem stworzenia, miłością, istotą, którą, mimo trudności i różnych życiowych wyborów, zawsze kocha się tak samo.

Uwaga! Reklama do czytania

Zobacz, jak wielka jest miłość

Książka pokazująca, czym jest miłość: jak ją rozpoznać i pielęgnować. Pełna uważności (mindfulness), czułości i bliskości.

CHCESZ? KLIKNIJ!

Co jest ważne w byciu człowiekiem i rodzicem? Czym jest świadome rodzicielstwo?

„Cud rodzicielstwa” to zaproszenie do nowego spojrzenia na swoje rodzicielstwo, do zdjęcia grubej i ciężkiej skorupy, która znajduje się u jego podstaw. To przewodnik, który z jednej strony możemy wziąć ze sobą w bardzo długą, wymagającą i piękną rodzicielską podróż. Z drugiej strony – możemy wziąć go ze sobą na Mazury, poczytać, pomyśleć, a później… spotkać się z jego autorem. Tak, Shai Orr przyjedzie do Polski, do malowniczych Giży koło Olecka, i opowie nam o tym, jak połączyć się ze swoim dzieckiem i z samym sobą. Wykład „Społeczna rewolucja: świadome rodzicielstwo” zajmuje ważne miejsce w programie Festiwalu Wibracje, który odbędzie się w dniach 26-30 lipca 2023 roku. Cieszymy się niesamowicie, bo my też tam będziemy. Będziemy słuchać, rozmawiać, uczyć się wszystkiego na nowo. Będziemy też zdejmować skorupę – niech już nie będzie po niej śladu.

Wtedy staję się tym, co daję. Ufna część mnie, część, która ośmiela się powiedzieć: „Wszystko w porządku, mamy dom i nie ma potrzeby, by dokądkolwiek biec, usiądziemy dziś wieczorem przy stole i będziemy rysować, przytulę cię, jestem twoją ziemią i moją własną ziemią tu, na tym świecie” – ta część wypływa ze mnie i umacnia się. Kilka minut temu nie istniała nigdzie; jakby czekała w jakimś przyszłym miejscu, gdy załatwiamy sprawę debetu, gdy pokonam tę słabość, gdy zaczniemy realizować ustalony tygodniowy plan, jadać zdrowe, systematyczne wieczorne posiłki i uda nam się wcześniej kłaść dzieci spać… I nagle jest, mocno we mnie (Orr 2020, s. 174).

Uwaga! Reklama do czytania

Książka dla dzieci Gdy Mikołaj był malutki

Gdy Mikołaj był malutki

Święta są co roku, ale mamy dla was historię, której jeszcze nie znacie.

Kiedy myślimy o Mikołaju, wyobrażamy sobie grubszego starszego pana z siwą brodą i rumianymi policzkami. Wszyscy zapomnieliśmy, że Mikołaj też był malutki. Jak sądzicie, jakim był dzieckiem?

CHCESZ? KLIKNIJ!

Bibliografia:

Orr Shai (2020). Cud rodzicielstwa, Szczecin: Natuli 

Avatar photo

Autor/ka: Sandra Habrych

Doula, instruktorka hipnoporodu, polonistka, wieloletnia redaktorka dziecisawazne.pl. Szczęśliwa żona i mama dwóch chłopców.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.