Kategorie
Edukacja Komunikacja z dzieckiem Rodzicielstwo

Powrót do szkoły po trudnym roku i wakacjach. Jak ułatwić go dziecku (i nam samym)?

Wracają do szkoły. Po przerwie. Po trudnym roku, w trakcie którego nie było łatwo. Było dużo zmian. Przed nimi również adaptacja do szkoły, funkcjonowanie w niej być może w napięciu i z pytaniem: „Kiedy znowu przejdziemy na zdalne?”

Powroty bywają trudne. Z jednej strony wymagają od nas pewnej mobilizacji, co może być obciążające. Z drugiej strony to szansa na zmianę, na znalezienie tego, co nie działa. Dzięki temu mamy często możliwość zobaczyć nowe rozwiązania i sprawdzić inne strategie działania.

W takich momentach potrzebujemy często czasu, przestrzeni, bezpiecznych relacji, żeby poczuć się spokojnie. Adaptacja to temat, który dotyczy nie tylko dzieci rozpoczynających przygodę ze żłobkiem, przedszkolem lub szkołą. Dotyczy wszystkich, którzy wracają po zwolnieniu lekarskim czy urlopie macierzyńskim. Dotyczy również uczennic i uczniów, którzy dobrze znają szkołę. Jednak po przerwie i zmianach oni również potrzebują czasu na adaptację. Jak wesprzeć dzieci, które wracają do szkoły? Poniżej kilka wskazówek dla rodziców i opiekunów.

1. Wspólna burza mózgów co zrobić, żeby ułatwić sobie start

Większość dorosłych doświadcza trudności w powrocie do pracy po dwóch tygodniach urlopu. A teraz wyobraźmy sobie, że urlop trwa 2 miesiące. Powrót może być trudny, bo zmienia się bardzo dużo. Pora wstawiania, organizacja posiłków, możliwość kontaktów z rówieśnikami. Wszyscy potrzebujemy czasu i tego, żeby było łatwo. Zatem pojawia się pytanie: „Jak to zrobić”?

Jak zrozumieć się w rodzinie
Nowa Szkoła
Kiedy szkoła jest problemem

Dobrze jest wspólnie zastanowić się, jak można ułatwić sobie ten początek szkoły. Czasem pomocne mogą być proste (a nawet banalne) rozwiązania, które rano zaoszczędzą nam dodatkowe 15 minut na spanie. Dlaczego warto razem usiąść do takiej burzy mózgów? Poza aspektem kreatywnym i przysłowiowym „co dwie głowy”, taka wspólna burza mózgów pozwala budować i wzmacniać relację. 

Co może znaleźć się na takiej liście? Czas na regenerację, wspólną aktywność po szkole, zorganizowanie sobie poranków, tak aby pobudka była mniej dotkliwa. Przygotowanie ulubionej przekąski, dobra zupa po powrocie – te wszystkie drobne, małe rzeczy mogą sprawić, że będzie nam lżej. Samo wspólne planowanie i zastanawianie się może być również źródłem inspiracji dla rodziców. Takie „umilanie” sobie czasu obfitującego w stres może pomóc łagodniej wejść w nowy tryb funkcjonowania.

2. Plusy i minusy chodzenia do szkoły

Być może takie taka propozycja wydaje się ryzykowna. Pojawia pytanie: co, jeśli dziecko opisze same minusy? Dla rodziców, opiekunów będzie to niezwykle ważna informacja z jakimi trudnościami mierzy się dziecko. Dodatkowo zatrzymując się nad minusami (i plusami również!) można dowiedzieć się, jakich emocji doświadcza dziecko w szkole. Co sprawia mu radość? Czego się boi? Odnalezienie odpowiedzi na te pytania może być pomocne w szukaniu strategii radzenia sobie.

Spora część mojej pracy psychologa to diagnoza. Jest podstawą dla dalszych działań. Wiedza diagnostyczna i taki sposób myślenia przydaje się również w domu. Nie zawsze łatwo jest udzielić odpowiedzi na pytania: „Z czym jest trudno?”, „Dlaczego?”. Jednak dzięki temu zyskujemy możliwość działań, które będą adekwatnym wsparciem.

3. Radzenie sobie z trudnościami

Kiedy uda się określić, co jest trudne w chodzeniu do szkoły, pewnie przyjdzie taki moment, że dostrzeżemy pewne minusy, na które nie mamy wpływu. Warto porozmawiać z dzieckiem o tym, że są pewne sytuacje, które dzieją się niezależnie od naszych działań. To może być dobry moment na to, by zastanowić się: na co dziecko ma wpływ? A na co nie ma? Przykładowo mam wpływ na to, jak sobie zorganizuję poranek, jak przygotuję sobie rzeczy do szkoły, czy znajdę czas na chwilę oddechu albo ćwiczenia i aktywność fizyczną po szkole. Nie mam wpływu na to, że spóźni się autobus, Możemy nie mieć wpływu na trudną sytuację, w której się znaleźliśmy. 

Kiedy uda się określić na co mamy wpływ, możemy ustalić, co możemy zrobić. W toku tej dyskusji możemy ustalić, że mamy wpływ na strategie, które wybieramy,, kiedy jest pod górkę. Możliwa jest na przykład rozmowa z wychowawcą, psychologiem lub pedagogiem szkolnym. Można sięgnąć do ćwiczeń, które pomogą radzić sobie ze stresem (czasem wystarczy kilka spokojnych oddechów). W przypadku trudności w relacjach z innymi uczniami czy nauczycielami, możemy poćwiczyć komunikaty, dzięki którym dziecko zadba o swoje granice.

Jesteś kimś wyjątkowym. Relaksacje dla dzieci 
Co robić gdy się złościsz
Self-regulation

4. Współpraca zamiast kontroli

Warto wspierać dzieci w ich samodzielności, tak aby miały możliwość poczuć swoją moc sprawczą. Często z troski chcemy pokazać dzieciom, jak można zrobić coś lepiej, inaczej. Można wtedy zapomnieć, jak ważna jest możliwość popełniania własnych błędów i uczenia się na nich oraz przestrzeń do sprawdzania różnych rozwiązań. 

Czasem przypominam sobie mój pierwszy dzień w pracy, kiedy zaczynałam pracować jako psycholożka. Dostałam wtedy dużo wolności i przestrzeni na zdobywanie doświadczenia. Wraz z tym otrzymałam komunikat: „Jeśli będziesz potrzebować, będziesz chciała zapytać, dowiedzieć się więcej – przyjdź”. To było bardzo uwalniające doświadczenie, do którego wracam. Przypominam sobie ten początek mojej pracy właśnie w sytuacji, kiedy chciałabym od razu zrobić coś za moje dziecko albo dać mu bardzo konkretne wytyczne jak coś zrobić. Myślę o tym również wtedy, kiedy czasem ze zmęczenia w mojej głowie pojawiają się myśli, żeby sprawdzać i kontrolować. 

Warto pamiętać, że „tryb kontroli” nie służy ani budowaniu relacji, ani budowaniu w dziecku poczucia sprawstwa. Dlatego staram się zrobić 3 kroki do tyłu i dać przestrzeń do doświadczania, do większej wolności, jednocześnie będąc blisko, kiedy dziecko tego potrzebuje. Taka przestrzeń do własnych błędów, do doświadczania, bez stałego poczucia kontroli może być bardzo pomocna zwłaszcza po powrocie do szkoły.

5. Otwartość zamiast presji

Być może dzieciom przyjdzie zmierzyć się, zaraz na początku, z presją dotyczącą nadrabiania zaległości albo nadgonienia materiału „gdyby trzeba było przejść na zdalne”. Warto o tym rozmawiać –  z nauczycielami oraz z dzieckiem. Jako rodzice mamy wpływ na to, jak dzieci reagują na oceny i jak odbierają presję na osiągnięcia.

Warto rozmawiać o ocenach, o systemach punktowych oraz innych formach kar i nagród, które są stosowane w szkole. Oceny mogą być informacją, która nas zatrzyma, gdy np. widzimy nagłe trudności dziecka z nauką. Warto jednak postarać się, by nie sprawiały, że dzieci określają siebie i swoją samoocenę tylko przez ten pryzmat. Wsparciem nie tylko w powrocie do szkoły, ale także w ciągu całej edukacji będzie mniejsza presja na konkretne osiągnięcia, na świetne oceny, a większa otwartość na doświadczenie, na rozwój własnych pasji, sprawdzanie przez dziecko co je interesuje, a co nie.

Autor/ka: Jagoda Sikora

Psycholożka dziecięca w trakcie specjalizacji z psychologii klinicznej dzieci i młodzieży oraz doktor psychologii. Posiada doświadczenie w pracy klinicznej, które zdobywała, pracując z dziećmi i młodzieżą między innymi w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka, Pracuje na Uniwersytecie Śląskim w Instytucie Psychologii na stanowisku adiunkta.
Ukończyła dwa poziomy szkolenia certyfikacyjnego z podejścia Self-Reg (metody samoregulacji), studium terapii dzieci i młodzieży oraz liczne szkolenia z zakresie pracy interwencyjnej i diagnostycznej z dziećmi i młodzieżą.
Prywatnie jest żoną i mamą trójki chłopców.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *